środa, 28 stycznia 2026 03:27
Reklama
Reklama

Jak burmistrz łapał złodzieja… Wyprawa po niebezpiecznych rejonach grodu Sambora, cz. II

Ucieczki z aresztu, przemyt waluty w wymyślnych schowkach, kupno rzeczy pochodzących z kradzieży, ostrzeżenie przed fałszywymi banknotami i kieszonkowcami – o tym wszystkim pisała przedwojenna prasa. Kontynujemy opowieść o kryminalnym Tczewie z lat 1920-1039. Tym nietypowm szklakiem po mieście w czasie Nocy Muzeów oprowadził Łukasz Brządkowski z Dawngo Tczewa.
Jak burmistrz łapał złodzieja… Wyprawa po niebezpiecznych rejonach grodu Sambora, cz. II

Podejrzanych indywiduów nie brakowało nigdy. „Ciekawą” postacią przedwojennego Tczewa był Julian Wierycz, który był wielokrotnie karany. Nie lubił przebywać w celi. Jak napisano w Pielgrzymie: Julian Wierycz, odsiadujący karę w więzieniu w Tczewie, został skazany ponownie na 2 miesiace aresztu za usiłowanie wyłamania się z więzienia w nocy z 13 na 14 marca 1934 r. Oskarżony tej nocy wyrwał wieszak ze ściany i zdjął obręcz z wiadra i przy pomocy tych przedmiotów usiłował zrobić otwór w murze. Gdy zjawiły się w jego celi władze bezpieczeństwa, znalazły dużo zeskrobanego wapna i wydrążenie w murze na głębokość 10 cm. Na mocy art. 150 kk. przedłużono oskarżonemu pobyt w więzieniu. Tenże sam Wierycz dostał wyrok 6 tygodni więzienia za ucieczkę z niego, a inny tczewianin Jan Szaleniec 3 miesiący za pomoc Wieryczowi w ucieczce. W listopadzie 1934 r. była też ucieczka grupowa. Po wyłamaniu krat z więzienia sądu grodzkiego zbiegli groźni przestępcy: Stefan Ziegert, Edward Pelpliński, Stanisław Myszkier oraz Jan i Michał Długoszewiczowie.

Dilerzy opium i kłamcy

Narkotyki były dochodowym biznesem i przed wojną. „Wywiadowcy straży granicznej w Tczewie zlikwidowali na obszarze województwa pomorskiego szajkę handlarzy opjum. Obecnie straż graniczna przytrzymała dalszych trzech członków tej zbrodniczej szajki opjumistów, którzy tym zbrodniczym narkotykiem zatruwali zdrowie dziesiątkom Pomorzan” (Gazeta Kościerska nr 5 z 1934 r.).

Złodziei łapała policja, ale i obywatele. Burmistrz Wiktor Jagalski we własnej willi osobiście przyłapał włamywacza na gorącym uczynku i oddał go w ręce policji. Włamywacz był nieźle wyposażony. Znaleziono przy nim 20 rozmaitych kluczy i 8 wytrychów (Gazeta Kościerska nr 59 z 1938 r.). (...)

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Festiwal Smaków Regionalnych wraca! Druga edycja już na przełomie lutego i marca 2026 Miłośnicy regionalnych przysmaków mogą już zapisywać datę w kalendarzu. W dniach 28 lutego – 1 marca 2026 roku odbędzie się druga edycja Festiwalu Smaków Regionalnych. Organizatorzy zapowiadają jeszcze więcej wystawców, nowych smaków i wyjątkowy klimat, który przyciągnie zarówno smakoszy, jak i całe rodziny.Po sukcesie pierwszej edycji Festiwal Smaków Regionalnych powraca w jeszcze większym wydaniu. Przez dwa dni odwiedzający będą mogli spotkać lokalnych producentów z różnych regionów Polski, spróbować tradycyjnych wyrobów oraz poznać historie kryjące się za ich recepturami.Na uczestników czekać będą m.in. sery, miody, pieczywo, wędliny i wiele innych regionalnych specjałów. Jak zapowiadają organizatorzy, w tym roku wydarzenie zostanie rozszerzone o nowe strefy tematyczne oraz większą przestrzeń wystawienniczą, co ma zapewnić jeszcze lepszy komfort zwiedzania i zakupów.– To wydarzenie dla wszystkich, którzy cenią dobrą, autentyczną kuchnię i produkty tworzone z pasją. Jedno jest pewne – nikt nie wyjdzie stąd głodny – zapowiadają organizatorzy.Festiwal Smaków Regionalnych to nie tylko okazja do zakupów, ale też do kulinarnej podróży po Polsce i spotkań z ludźmi, którzy stoją za wyjątkowymi produktami.Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu mogą już teraz śledzić informacje organizatora w mediach społecznościowych i zaznaczyć swoją obecność na wydarzeniu, aby być na bieżąco z kolejnymi ogłoszeniami.Data rozpoczęcia wydarzenia: 28.02.2026
Reklama