sobota, 7 listopada 2026 06:40
Reklama

Przypomnieć przed Bogiem i historią. Narodowy Dzień „Żołnierzy Wyklętych”

TCZEW. Po raz drugi w Tczewie obchodzono Narodowy Dzień „Żołnierzy Wyklętych”. Uczczono pamięć tych, którzy nie pogodzili się PRL-owską rzeczywistością narzuconą przez Sowietów.
Przypomnieć przed Bogiem i historią. Narodowy Dzień „Żołnierzy Wyklętych”

Uroczystość ku czci żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia odbyła się w czwartek, 1 marca, przed pomnikiem ofiar terroru stalinowskiego, w tzw. małym parku przy „Mechaniku”. Po odśpiewaniu hymnu narodowego i okolicznościowym wystąpieniu, przedstawiciele władz miasta i powiatu, organizacji kombatantów, Stowarzyszenia „Zawsze Solidarni”, klubów radnych i klubu „Gazety Polskiej” złożyli wiązanki kwiatów.

Walczyli do końca
- Rankiem 3 grudnia 1949 r., w wyniku doniesienia agenturalnego, zabudowania w Mężeninie (powiat łomżyński), gdzie przebywał komendant białostockiego Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego porucznik Kazimierz Żebrowski „Bąk” wraz ze swoim synem Jerzym ps. „Konar”, zostały otoczone przez grupę operacyjną II Brygady Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Urzędu Bezpieczeństwa – wspomniał historię żołnierzy Ludwik Kiedrowski, prowadzący uroczystość. - Dowodzący operacją wezwał partyzantów do poddania się. W odpowiedzi „Konar” wystrzelił serię z automatu i wybiegł z ojcem przez tylne drzwi stodoły. Ale i tam natknęli się na linię obławy, którą ostrzeliwując się próbowali sforsować. „Bąk” z synem biegną w kierunku olszyny. Ci z podwórka strzelają do nich. „Konar” zachwiał się i krzyczy: Tato! Jestem ranny – i zwalił się na ziemię. „Bąk”wrócił, ukląkł przy głowie syna, przeżegnał się, wystrzelił serię w kierunku atakujących i ostatnim nabojem strzelił sobie w głowę. Tak skończył życie jak obiecał, że będzie walczył do końca, że nie pozwoli się pojmać żywcem, nie zdradzi nikogo. Takich były dziesiątki, setki tysięcy żołnierzy, którzy nie chcieli się pogodzić z okupacją sowiecką po 1945 r. Niech te piękne słowa, które wypowiedział Jan Paweł II będą mottem i pamięcią o żołnierzach wyklętych. Będą dla nas pamięcią o tych, którzy walczyli, abyśmy mogli żyć w wolnej ojczyźnie, w wolnym kraju. Trzeba wspomnieć wszystkich zamordowanych rękami także polskich instytucji i służb bezpieczeństwa, pozostających na  usługach systemu przyniesionego ze Wschodu. Trzeba ich przynajmniej przypomnieć przed Bogiem i historią, aby  nie zamazywać prawdy naszej przeszłości w tym decydującym momencie dziejów.           

Prawda po latach
- Po 1990 r. dopiero dowiedzieliśmy się prawdy o żołnierzach Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i innych oddziałach, które nie chciały się pogodzić z wprowadzeniem władzy w Polsce przez Sowietów – mówił Mieczysław Śliwka ze Stowarzyszenia „Zawsze Solidarni”. - Zostali zaproszeni na różne rozmowy z Sowietami. To był podstęp. Wywieźli ich na tereny Związku Radzieckiego. Bardzo duża część została wymordowana. To samo robiono na terytorium Polski. Obławy, wywózki po kryjomu do lasu i morderstwa. Do dzisiaj często nie wiemy, gdzie są ich groby. Z 8 tys. uwięzionych akowców, 4,5 tysiąca skazano na śmierć. W ub. roku pod pomnikiem była nas garstka, która uczciła „Żołnierzy Wyklętych”. Teraz po raz drugi obchodzimy ten dzień, który zawdzięczamy prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który zadbał o dzień pamięci o tych żołnierzach. Wszyscy uczestnicy naszego stowarzyszenia mają korzenie solidarnościowe. Braliśmy udział w strajkach sierpniowych w 1980 r., w stanie wojennym byliśmy w strukturach podziemnych związku. Osobiście byłem przez 7 lat kolporterem „Gazety Tczewskiej”. Cieszy nas liczny udział młodzieży w tej uroczystości.

Dzień Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia
1 marca 1951 r. w więzieniu mokotowskim wykonano wyroki śmierci na 7 członkach IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość: Łukaszu Cieplińskim, Mieczysławie Kawalcu,  Józefie Batorym, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu i Józefie Rzepce. Stąd pomysł prezesa Instytutu Pamięci Narodowej śp. Janusza Kurtyki ustanowienia święta właśnie w tym dniu. Ostatni „żołnierz wyklęty” – Józef Franczak ps. „Lalek” z oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego  „Uskoka” – zginął w obławie w Majdanie Kozic Górnych pod Piaskami (woj. lubelskie) prawie 20 lat po wojnie, 21 października 1963 r. W 2009 r. organizacje kombatanckie, skupione wokół Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, reprezentującego takie organizacje, jak: Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, wsparte przez opolskie władze samorządowe, zwróciły się o ustalenie dnia 1 marca Dniem Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia. Inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia nowego święta podjął w 2010 r. prezydent śp. Lech Kaczyński.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kociewiak 10.03.2012 19:10
tak bylo A pamieta ktos o Tczewskiej organizacji Victoria?

Reklama
Waldemar Malicki - Naga Prawda o Klasyce |REWELACJA MIESIĄCA] Waldemar Malicki - Naga Prawda o Klasyce |REWELACJA MIESIĄCA] „Rewelacja miesiąca” to cykl koncertów, podczas którego zabierzemy Was w pełną emocji i muzycznych wzruszeń podróż przez największe przeboje oraz niezapomniane sceniczne spotkania. W programie znajdą się koncerty i występy wybitnych artystów polskiej sceny muzycznej i estradowej m.in. Jacek Cygan, Michał Bajor, Grażyna Brodzińska, Waldemar Malicki, Grupa MoCarta, czy Izabela Trojanowska.Cykl „Rewelacja miesiąca” jest propozycją dla wszystkich miłośników dobrej muzyki, eleganckiego humoru i ponadczasowych melodii, które od lat poruszają kolejne pokolenia słuchaczy. Na złość konwenansom i przekraczając wszelkie granice kontynuujemy przygodę z programem „Naga prawda o klasyce”. Zapraszamy na pełne pozytywnej energii koncertowe show w takt melodii wygrywanych przez charyzmatycznego wirtuoza Waldemara Malickiego. Nasz manifest brzmi następująco:jak najwięcej → oszałamiającej pianistyki Waldemara Malickiego, muzyka igrającego pomiędzy poważnymi klasycznymi brzmieniami a lekkością popkultury i komizmem rzeczywistości;jak najwięcej → dramatycznych brzmień sopranu Anity Rywalskiej, mistrzyni wokalistyki i rozbrajających żartów;jak najwięcej → obezwładniającego tenoru Marcina Pomykały, fascynującego świetnym głosem i zmysłem aktorskim;jak najwięcej → pięknej i frenetycznej wiolonczelistki Małgorzaty Krzyżanowicz, hipnotyzującej połączeniem wdzięku, profesjonalizmu i znakomitego poczucia humoru. Pełen seksapilu czteroosobowy zespół zaprasza na niezapomniane muzyczne spotkanie obfitujące w abstrakcyjny humor, krótkie obserwacje obyczajowe oraz mnóstwo dystansu do samego siebie i otaczającego nas świata. To inteligentna rozrywka, gdzie skecze muzyczne zderzają się z aktualnymi anegdotami, żartobliwie komentującymi naszą rzeczywistość, a bezinteresowna zabawa z poważniejszą refleksją i chwilą głębokiego wzruszenia.Niespotykana nigdzie indziej forma artystyczna nie tylko zagwarantuje mnóstwo oczyszczającego śmiechu, ale także zachwyci wybitną pianistyką, różnorodnością subtelnych klimatów i mnóstwem energetycznych utworów, m.in. Pucciniego, Bramsa, Verdi’ego czy Bizeta, które zaskoczą swoim brzmieniem niczym przeboje napisane współcześnie.W trakcie naszego dynamicznego widowiska będziemy zaskakiwać, poruszać, a nawet lewitować nad sceną. Słowem, zrobimy wszystko, by unieść Was ponad fotelami, lub zachwycić, tak, byście z rozkoszą zatopili się w brzmieniach i dali się ponieść pozytywnym emocjom. Nie może Was zabraknąć! Scenariusz i reżyseria Jacek Kęcik [*]Występują:Fortepian - Waldemar MalickiWiolonczela - Małgorzata KrzyżanowiczSopran - Anita RywalskaTenor - Marcin PomykałaCzas trwania: 100 minKoncert pod patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego.  Kiedy: 07.11.2026, Godz. 18:00Sala widowiskowa CKiSBilety: 180 zł, 160 zł z Kartą Mieszkańca Tczewa dostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 07.11.2026 20:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 7°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama