poniedziałek, 15 czerwca 2026 21:26
Reklama

Zamordowanego przez NKWD policjanta rodzina szukała prawie pół wieku

TCZEW. „Pamięć nigdy nie zaginie” - pod takim tytułem „Gazeta Tczewska” rozpoczęła - pod koniec listopada ub. roku - dyskusję nad tym, by utworzyć jedno zbiorowe miejsce pamięci w hołdzie tym mieszkańcom Tczewa, którzy podczas wojny oddali swe życie za Ojczyznę.
Zamordowanego przez NKWD policjanta rodzina szukała prawie pół wieku
Opisaliśmy już historię policjanta z Tczewa Józefa Wierzbowskiego, zamordowanego przez oprawców z NKWD w kwietniu 1940 r. Twerze (ZSRR). Ojca Jerzego Wierzbowskiego, który teraz opowiada nam historię swojej rodziny.

Ojciec z autorytetem
- Kiedyś policjant miał autorytet, to był ktoś – wspomina Jerzy Wierzbowski. - Teraz chyba brakuje szacunku dla tego zawodu. W latach 20. ub. wieku nasza rodzina mieszkała przy ul. Mostowej 8 na Nowym Mieście. Dziś nazwalibyśmy mojego tatę dzielnicowym, przestępcy się go bali.
Większość osób, które wiedziały coś o Józefie Wierzbowskim, niestety, już nie żyje. Ale pan Jerzy pamięta ich wspomnienia. „To był autorytet” – ciągle słyszał. Przed wojną rodziny policjantów spotykały się z okazji świąt na różnych imprezach. Nieżyjąca już siostra pana Jerzego, starsza o 6 lat Klara, miała szczęście i kilka razy była na nich wraz z ojcem. Jurek (ur. 1932 r.) był jeszcze na to za mały.

Surowy, ale sprawiedliwy
Pan Jerzy pamięta, że tata był surowy, ale i sprawiedliwy.
- Pewnego razu bawiliśmy się na dworze, gdy mama zawołała nas na obiad. Nie przychodziliśmy, więc ojciec zawołał raz. Nie przyszedłem natychmiast. I dostałem takie lanie, że pamiętam je do dziś. Nie był przygaszony z powodu wojny bolszewickiej. Czasem tylko rzucił mamie: „Nieraz w sowieckiej niewoli dostałem nachajką”.
Unikał tematów wojennych, kwitując je: „I tak nie uwierzysz, co z nami wyprawiali”. Zapewne jednak dużo rozmawiał o tym z przyjaciółmi. Jego autorytet nie wynikał tylko z etosu policjanta. Wiele osób szanowało go za udział w walkach w brygadzie Józefa Piłsudskiego na Wschodzie (Józef Wierzbowski w czasie wojny polsko-bolszewickiej był sekcyjnym I pułku Ułanów V Dywizji - przyp. red.).

Pod niemieckim butem
We wrześniu 1939 r. rodzina straciła kontakt z ojcem. Nastała niemiecka okupacja, chyba  najtrudniejszy czas dla Wierzbowskich. Pan Jerzy niechętnie do tego wraca. Jego mama Zofia, by utrzymać rodzinę zajmowała się sprzątaniem. Siostrę Klarę zmuszono do przymusowej pracy w Gorzędzieju na terenie zagarniętego przez hitlerowców majątku. Podczas wojny bardzo pomocna okazała się najbliższa rodzina (wspierali ich rodzice matki - Franciszka i Antonii Koseccy oraz chrzestni - Adelajda i Antoni Koseccy).
- Jako 9-latek trafiłem do niemieckiej szkoły. Uczyłem się w ok. 30-osobowej klasie. Człowiek bardziej się zresztą wówczas bał niż uczył. Nauczycielką była Niemka, podobno pochodziła z Hamburga. Często krzyczała i biła uczniów. Używała do tego długiej, metrowej trzciny. Polegało to na biciu po palcach. W klapie nosiła odznakę NSDAP. Miała fryzurę podobną do tej, jaką teraz nosi premier Ukrainy, Julia Tymoszenko. Bardzo źle nas traktowano. Za używanie języka polskiego byliśmy bici. Pisaliśmy na kamiennych tabliczkach; z jednej strony miały linie, z drugiej kratkę. Używaliśmy kamiennych pisaków, na który mówiliśmy „gryfel”. W szkole nie tylko się uczyliśmy. Kazano nam też zbierać zioła, segregować je i pakować. Na szczęście Niemiec, który nas wtedy pilnował był łagodny. Robiliśmy mu nawet różne kawały.
Wraz z nadejściem Rosjan jedna gehenna zastąpiła drugą. Nie trzeba przypominać, jak zachowywali się oni na terenach uznanych za niemieckie...  
 
Ojca nie było na żadnej liście
Łudzili się, że ojciec żyje w jakimś łagrze i wróci jak poprzednio. Brak informacji tłumaczyli tym, że listów w zasadzie nie wolno było wysyłać. Zresztą Sowieci często wykorzystywali je do namierzania rodzin zesłańców, by potem je wysłać do Kazachstanu lub na Syberię. Może ojciec chciał ich chronić?  
Gdy nie było żadnych sygnałów od męża Zofia Wierzbowska postanowiła przynajmniej zachować pamięć o nim. Skrupulatnie chowała wszystkie dokumenty mające z nim związek. Było to ryzykowne, ale dzięki temu przetrwało wiele pamiątek, a co ważniejsze – ocalała tożsamość rodziny. Najcenniejszym jest chyba list ocalałego z obozu w Ostaszkowie celnika Hołdernego, który informuje o fakcie przetrzymywania tam polskich obywateli. Gdy Jerzy Wierzbowski miał 10 lat już przeczuwał, że stało się coś nie dobrego. Nie było jednak na to mocnych dowodów, chociaż pojawiły się nieoficjalne informacje o Katyniu, pierwsze listy ofiar. Na żadnej z nich nie figurował jednak Józef Wierzbowski. Rodzina dopiero w 1989 r. - po przekazaniu części dokumentów o mordzie katyńskim przez Borysa Jelcyna, ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej - uwierzyła w śmierć ojca.

Lata milczenia
Prawdę o zaginięciu ojca w ZSRR, oprócz dzieci, znali także rodzice chrzestni Jerzego Wierzbowskiego, brat Zofii Wierzbowskiej oraz jej rodzice.
- Pocieszali nas, że ojciec wróci - mówi pan Jerzy. - Podnosili na duchu. Trzymaliśmy wszystko w tajemnicy, bo Tczew to małe miasto i taka informacja mogłaby się łatwo roznieść.
A gdyby takie wiadomości doszły do władz cała rodzina miałaby jeszcze bardziej utrudnione życie. Blokowano by im awanse zawodowe, szykanowano.
- Przez cały okres PRL ukrywaliśmy prawdę o ojcu. Nie mogłem przyznać się, że ojciec był policjantem. Siostra także. W szkole unikaliśmy tego tematu, zdawaliśmy sobie sprawę jak zbrodniczym systemem jest komunizm. To co mówili o Katyniu w szkole jednym uchem wpuszczałem, a drugim wypuszczałem. Nie wierzyłem w winę Niemców. Bo tuż po wojnie dotarło do nas niemieckie opracowanie, w którym opisano mord katyński, wskazując na winę Sowietów. Książka zawierała listę osób zidentyfikowanych podczas dokonywania ekshumacji przez Niemców, Polaków i Bułgarów. Nie wiązaliśmy jednak Katynia z Ostaszkowem. Bardzo długo nie było też żadnych dokumentów opisujących obozy w Starobielsku i Ostaszkowie.

Prawda - na lepsze czasy
Pan Jerzy zdołał również dotrzeć do nielegalnej w PRL prasy londyńskiej z nazwiskami ofiar Katynia. Podczas, gdy Polakom brakowało podstawowych informacji o pomordowanych na Wschodzie, badacze na Zachodzie zgromadził już na ten temat sporo materiałów. Niestety, także tam prawdę o Katyniu wykorzystywano do manipulacji, jak np. zrobili Amerykanie podczas wojny na półwyspie koreańskim.
Wierzbowskich ominęły szykany władz PRL, bo te nie wiedziały o tragicznej historii ojca Pana Jerzego. Rodzina pilnowała, by nigdy się nie dowiedziały. Prawdę przechowywano na lepsze czasy.

Sfałszowany życiorys
Po wojnie rodzinie bez ojca było ciężko. Przeżyć kolejne miesiące pomagali rodzice matki - dostarczali opał i żywność.
- Młodość miałem żadną – bieda i okupacja, a gdy dorosłem odkrywałem m. in. prawdę o ojcu – relacjonuje pan Jerzy.
Klara Wierzbowska pracowała w Polskim Czerwonym Krzyżu, a później w Domu Dziecka. Na początku, gdy nadzieja była najsilniejsza, informacji o zaginionym Józefie poszukiwano właśnie przez PCK. Dzięki temu można było go szukać w wielu zakątkach świata.
Młody Jurek, chcąc dostać się po wojnie do technikum, musiał sfałszować swój życiorys. Inaczej nie przyjęła by go żadna szkoła. Razem z siostrą nie dzielili się ze znajomymi swoją wiedzą o Katyniu i tym czym w rzeczywistości był polski realny socjalizm. Edukacyjną indoktrynację przyjmowali jako bzdurę.

Doczekali się upamiętnienia
W 1989 r. pan Jerzy wstąpił w szeregi Stowarzyszenia „Rodzina Katyńska”. Przez tę organizację otrzymali najważniejsze dokumenty dotyczące ojca - Józefa. Zofia Wierzbowska w końcu otrzymała należne uprawnienia kombatanckie (m.in. zniżki na radio, TV, dodatki za prąd i gaz).
Z czasem w poszukiwaniach pana Jerzego zastąpiła córka - Katarzyna, która szukała informacji przez Czerwony Krzyż w Genewie. Gdy po1989 r. Zofia Wierzbowska złożyła zawiadomienie do tczewskiego Sądu Rejonowego o wpisanie śmierci męża z datą 4 kwietnia 1940 r. - sąd nie zgodził się na to.
- Urzędnicy zachowali się tak jak Sowieci. Dopiero po odkryciu „kart” przez Jelcyna przyznano mi rację – ocenia pan Jerzy.
Niestety, świadkowie historii odchodzą. Nie żyje już Zofia Wierzbowska oraz jej córka Klara. Nie doczekali się pośmiertnych awansów pomordowanych na Wschodzie, ani nawet filmu Andrzeja Wajdy, upamiętniającego wydarzenia 1940 r.
Pana Jerzego ten obraz bardzo wzruszył.
- „Katyń” Andrzeja Wajdy oddał całą prawdę o tamtych latach. Byłem na uroczystej projekcji dla rodzin katyńskich w październiku ub. roku w Silver Screen w Gdyni. Piękny, poruszający film. Jest hołdem dla ofiar, ale pokazuje też czym było kłamstwo katyńskie, stosunek Rosjan do tych spraw oraz PRL-owskich służb komunistycznych.

Pośmiertne odznaczenia
● Polski Rząd Emigracyjny w Londynie przyznał przedwojennym tczewskim policjantom - Józefowi Wierzbowskiemu i Leonowi Puchowskiemu - Krzyż Zasługi.
● Wraz z tysiącami pomordowanych na Wschodzie pośmiertne awanse na aspirantów podczas ostatniej rocznicy Katynia otrzymali tczewianie: Józef Wierzbowski i Leon Puchowski (ostatni raz widziany na wolności 10 września 1939 r.) oraz Augustyn Krajnik (wzięty do niewoli w Sarnach na Wołyniu we wrześniu 1939 r.).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama