piątek, 17 lipca 2026 17:31
Reklama

Batalia o zaległe pensje trwa. Sprawa stoczniowców znowu przed obliczem Temidy

POMORZE. Przed Sądem Rejonowym w Tczewie rozpoczął się proces likwidatora Stoczni Tczew S.A., wytoczony przez Okręgową Inspekcję Pracy za nie płacenie pracownikom pensji. Pierwszej rozprawie przysłuchiwało się kilkunastu byłych już stoczniowców. Jednak w rzeczywistości wyrok w tej sprawie nie będzie miał dla nich większego znaczenia.
Batalia o zaległe pensje trwa. Sprawa stoczniowców znowu przed obliczem Temidy
Czy zostaną im wypłacone zaległe wynagrodzenia zależy przede wszystkim od procesu toczącego się przed Sądem Rejonowym w Malborku. Pierwszy wyrok dla siedmiu pracowników, którym sąd nakazał ich uiszczenie przez Stocznię Tczew S.A. w likwidacji, nie jest jeszcze na skutek apelacji prawomocny.

Obwiniony likwidator
Przypomnijmy, że inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy, na wniosek samych pracowników stoczni, skontrolowali zarówno Stocznię Tczew Sp. z o.o. w upadłości z siedzibą w Tczewie (zarządzaną przez syndyka) oraz Stocznię Tczew S.A. w likwidacji z siedzibą w Chojnicach (która miała kupić przedsiębiorstwo). Kontrole trwały od stycznia do kwietnia 2011 r.
- Obie kontrole dotyczyły kwestii niewypłaconego pracownikom wynagrodzenia za okres od listopada 2010 r. - wyjaśniała nam wówczas Jolanta Zedlewska, rzecznik prasowy Okręgowej Inspekcji Pracy w Gdańsku. - Na podstawie czynności dokonanych w trakcie kontroli, inspektorzy pracy ustalili, iż zobowiązaną do wypłacenia tychże należności jest Stocznia Tczew S. A. w likwidacji. Protokół, po rozpoznaniu zastrzeżeń złożonych przez pracodawcę,  podpisano 28 kwietnia, a 29 kwietnia skierowane zostało do spółki z Chojnic wystąpienie wnoszące o wypłacenie zaległych należności. Czynności kontrolne w Stoczni Tczew Sp. z o.o. w upadłości w Tczewie zakończyły się również w kwietniu, lecz inspektor pracy nie kierowała do syndyka żadnych środków prawnych.
Nie wypłacenie wynagrodzenia w okresie od listopada 2010 r. do marca 2011 r., nie uiszczenie składek na ubezpieczenie i fundusz pracy oraz nie powiadomienie o zmianie miejsca prowadzenia działalności przez spółkę z Chojnic ocenione zostało przez inspektora pracy jako wykroczenie, a obwiniono o to ówczesnego prezesa zarządu Stoczni Tczew S.A. – dzisiaj jej likwidatora – Jana Gąsowskiego.

Tragiczny stan spółki
Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się w ubiegłą środę, 11 stycznia, w Sądzie Rejonowym w Tczewie. Jan Gąsowski całkowicie nie przyznał się do zarzutów przedstawionych przez przedstawiciela Okręgowej Inspekcji Pracy w Gdańsku, twierdząc, że są one bezpodstawne i wysnute na podstawie błędnej oceny prawnej i faktycznej oraz z naruszeniem kodeksu pracy. W długiej mowie przedstawił szczegóły swoich decyzji podejmowanych na stanowisku prezesa zarządu Stoczni Tczew S.A., od 19 października 2010 r. Pracy podjął się na zlecenie Zrembu Chojnice, ponieważ zawodowo zajmuje się fuzjami przedsiębiorstw i problematyką restrukturyzacyjną. W tym dniu w kasie spółki było 20 tys. zł, a należności wynosiły 377 tys. zł. Zobowiązania płacowe i wobec ZUS wynosiły ponad 400 tys. zł.
- W spółce nie prowadziło się prawidłowej ewidencji księgowej, a prowadzona naruszała w sposób zasadniczy przepisy ustawy o rachunkowości – mówił przed sądem Jan Gąsowski. - Podjąłem działania zmierzające do znalezienia środków na wypłaty zaległych załodze pensji. W listopadzie udało mi się wziąć pożyczkę, dzięki której wypłaciłem wynagrodzenia za wrzesień i październik.
Jego zdaniem umowa przedwstępna nabycia stoczni przez spółkę celową chojnickiego Zrembu, zawarta z syndykiem masy upadłościowej 30 lipca 2010 r., w rzeczywistości była umową nieodpłatnego użyczenia z elementami darowizny (z 30 lipca 2010 r.).
- Spółka była w tragicznym stanie finansowym – stwierdził Jan Gąsowski. - Dokonałem w życiu kilkadziesiąt podobnych transakcji i po analizie przedwstępnej umowy sprzedaży stoczni uznałem ją za bubel prawny. Syndyk i sędzia komisarz nie odpowiadali na moje pisma i telefony. Pełnomocnik syndyka powiadomił mnie, że bez względu na to co sądzę i tak zmusi mnie do podpisania przyrzeczonej umowy.
Obwiniony zamówił opinię niezależnego audytora na temat podpisanej umowy – jego zdaniem „miażdżącą”. Stwierdził też, że mimo wydania majątku i załogi syndyk nadal prowadził na niej działalność gospodarczą.
- Tak wynika ze sprawozdania finansowego w KRS – dodał dzisiejszy likwidator stoczni. - Próbowałem ratować to przedsiębiorstwo. 28 października 2010 r. jako zarząd złożyliśmy oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli pod wpływem błędu. 21 listopada 2010 r. protokołem jednostronnym majątek i wszystkie akta osobowe pracowników zostały zwrócone (po 11 wezwaniach syndyka do odbioru). Od tego momentu zaczyna się dramat załogi, która nie otrzymała wynagrodzeń.

„Zrobiłbym tak samo”
14 grudnia 2010 r. spółka zmieniła siedzibę z Tczewa na Chojnice. Od tego dnia rozpoczął się 30-dniowy termin na powiadomienie o tym inspekcji pracy, co – jak podkreślił Jan Gąsowski – zrobił 10 stycznia. 5 stycznia inspektorzy rozpoczęli kontrolę w miejscu poprzedniej siedziby spółki w Tczewie.
- Należy pogratulować nieumiejętności inspektorów PIP liczenia do 30 – powiedział Jan Gąsowski. - To skandaliczne naruszenie obowiązków PIP jako urzędu kontroli. Nigdy nie ulegało dla mnie wątpliwości, że załodze należy się wynagrodzenie za świadczoną pracę i gotowość do niej. W tle pozostaje kwestia, kto powinien to zrobić. OIP wnioskuje o ukaranie mnie jako likwidatora, którym jestem dopiero od 21 stycznia 2011 r. Nie rozumiem tego. W mojej ocenie sposób kontroli jest skandaliczny. Do inspekcji pracy nie należy ocenianie, kto jest pracodawcą stoczniowców.
Likwidator stoczni – jak stwierdził – nie miał nawet pojęcia, iż we wrześniu syndyk ponownie przejął majątek stoczni i załogę, po czym ją zwolnił. Dodał, że do przejęcia załogi w lipcu 2010 r. nigdy nie doszło w rozumieniu kodeksu pracy, a stosunek jej użyczenia ustał z końcem października 2010 r.
- Przecież zobowiązania pracownicze idą za załogą – mówił obwiniony. - Z dokumentami pracowników nie mam do czynienia od roku. W okresie październik – grudzień 2010 r. poprosiłem Marka Olczyka (drugiego członka zarządu Stoczni Tczew S.A. oraz jego prokurenta – dop. red.) o wyrejestrowanie pracowników z ZUS. Uznałem, że moje polecenie zostało wykonane, ale po kilku miesiącach okazało się, że tak nie jest, a ponadto składano za pracowników deklaracje ZUS tzw. zerowe, bez mojego upoważnienia. W okresie, kiedy ja byłem prezesem, nikogo nie zwolniłem.
Jan Gąsowski prosił sąd o uwolnienie od zarzutów.
- Gdybym otrzymał to zadanie raz jeszcze, to zrobiłbym wszystko tak samo – zaznaczył.
Sędzia Marcin Matusiak nie zdołał przesłuchać świadków, w tym m. in. syndyka masy upadłościowej Magdalenę Smółkę, członka zarządu Stoczni Tczew S.A. Marka Olczyka i Danutę Wruck, wiceprezesa zarządu Zremb Chojnice S.A. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 24 lutego. Na sali było obecnych kilkunastu byłych już pracowników przedsiębiorstwa.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama