sobota, 11 kwietnia 2026 12:09
Reklama

Gigantyczne pieniądze z elektrowni? Możemy pomarzyć

Rywalizacji o elektrownię węglową pomiędzy Gniewem a Pelplinem nie będzie – mówi o możliwości zrealizowania inwestycji w Rajkowach lub Opaleniu Maria Taraszkiewicz-Gurzyńska. O wielkiej szansie dla gminy i ogromnych pieniądzach z podatków burmistrz Gniewu mówi: „pomarzyć dobra rzecz” i liczy na podpisanie listu intencyjnego w sprawie budowy.
Gigantyczne pieniądze z elektrowni? Możemy pomarzyć

- Budowa elektrowni węglowej to według pani szansa czy zagrożenie dla gminy?

- Na pewno taka inwestycja bardzo by się gminie przydała. Zdaję sobie sprawę, że pewna liczba mieszkańców znalazłaby oczekiwane zatrudnienie. Kolejna niebagatelna sprawa to podatki, które mogłyby do nas wpływać. Proszę pamiętać, że nie jesteśmy bogatą gminą. Taki zastrzyk na pewno by się przydał.

- Można dzisiaj oszacować jakie byłyby to pieniądze?

- Absolutnie nie, za szybko, by o tym mówić.

- Choć pewnie w skali roku są to środki, za które można wyremontować niejedną drogę  w gminie.  

- Na pewno tak. To jest przede wszystkim podatek od nieruchomości, z prowadzenia działalności gospodarczej, oprócz tego 2-proc. wartości budowli, a pamiętajmy, że to nie są tanie urządzenia. Budowa takiej elektrowni to koszt od 5 do 6 mld zł. Oczywiście pomarzyć dobra rzecz. Bardzo bym chciała, by elektrownia powstała u nas. Liczyłam na to, że będzie to elektrownia gazowa, która ma znacznie mniejsze gabaryty, jest tańsza i mniej kontrowersyjna. Sytuacja polityczna jednak odstrasza inwestorów. Czy nam się to podoba czy nie, jesteśmy od gazu uzależnieni. Elektrownia jest potrzebna z jeszcze jednego powodu. Mówi się przecież o odnawialnych źródłach energii. Wiatraki nie są perpetuum mobile. One nie pracują przy za dużym i za małym wietrze. Dlatego konieczne jest wspomaganie farm. Problem jest więc ogólnowojewódzki. Przypomnę, że farma powstanie także w gminie Gniew, w trójkącie Piaseczno, Rakowiec, Tymawa.  

- Czy dobrym wyjściem byłoby przeprowadzenie w gminie referendum, by mieszkańcy wypowiedzieli się w sprawie ewentualnej budowy?

- Przyznam, że o tym nie myślałam. Referendum, to trochę dziwne dziecko demokracji. U nas najczęściej przeprowadza się referenda personalne, które często kończą się „niczym”. Z kolei w Szwajcarii głosuje się nawet w temacie lokalizacji przystanku komunikacji publicznej.

Pełną treść wywiadu z burmistrz publikujemy w Gazecie Tczewskiej z 28 sierpnia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

31.08.2014 10:15
Tylko atom tylko Żarnowiec!

przeds. 29.08.2014 14:44
Elektrownia w Opaleniu to przyszłość gminy i należy jak najbardziej walczyć o tę inwestycję. Dzisiejsze spalanie węgla w elektrowniach, to zupełnie inna technologia i nie jest uciążliwe dla społeczeństwa, a ponadto to polska racja stanu. Przynosi też konkretne pieniądze dla gminy. Wystarczy spojrzeć na gminy, w których funkcjonują elektrownie. Burmistrz nie jest od marzenia, ale od konkretnej pracy, aby ta inwestycja była zrealizowana. Coś mi się zdaje, że tu nie chodzi o brak wiary i marzenia. A należy też pamiętać, że elektrownia w Opaleniu miała i ma nadal swoich przeciwników i biznesmenów, którzy próbują ją zablokować. Mamy nadzieję, że interes społeczny i narodowy zwyciężą. Już Gierek chciał w tym miejscu zbudować elektrownię, bo to najlepsza lokalizacja na Pomorzu, a i mieszkańcy Opalenia są jak najbardziej za, bo to stworzy ogromne szanse rozwoju wsi, zapewni pracę i dobrobyt dla mieszkańców.

29.08.2014 15:58
nie wynaleziono jeszcze bezpiecznych dla środowiska i ludzi metod spalania węgla. To że coś jest kontrolowane i zgodne z prawem, nie oznacza, że jest bezpieczne. Papierosy też spełniają wymogi polskich norm, a powodują raka.

29.08.2014 18:57
Tak jak frytki i chipsy.

29.08.2014 19:05
frytki i czipsy jem mając świadomość ryzyka i na własną odpowiedzialność. Wybudowałem dom w rolniczym terenie, a teraz zmusza się mnie do mieszkania w przemysłowym, zatrutym środowisku. Mam się z tego cieszyć? Informacja dla decydentów, nigdy tego nie zaakceptuję, podobnie jak wielu rozsądnych.

29.08.2014 14:30
Jakie kompetencje ma ta pani żeby decydować o losie kilkunastu tysięcy ludzi na najbliższe 50 lat? O referendum nawet nie myślała!!!!! Boże chroń tę gminę od węgla i p. burmistrz.

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama