niedziela, 25 października 2026 14:01
Reklama
Padły mocne zarzuty o chaos, wyższe koszty i źle przygotowaną reformę

[WIDEO] System kaucyjny pod ostrzałem w Tczewie. - Miało być ekologicznie, wyszło drożej i trudniej!

Dziś przed południem (9 kwietnia) miała miejsce w Tczewie przy ul. Kard. St Wyszyńskiego (przy CKiS) konferencja prasowa Nowej Nadziei Sławomira Mentzena i Ruchu Narodowego Tczew, którą poświęcono systemowi kaucyjnemu, a konkretniej jego niedoskonałościom. Politycy związani ze środowiskiem Sławomira Mentzena przekonywali, że nowe przepisy uderzają nie tylko w mieszkańców, ale też w samorządy, sklepy i firmy komunalne.
Źródło: Red. Tczewska.pl
Kliknij aby odtworzyć

Co ciekawe odbyła się przed biurami Koalicji Obywatelskiej, a w trakcie jej trwania przyjechała półciężarówka, zajmującą się odbiorem odpadów. Nie trzeba dodawać, iż nieźle wpisało się to w poruszona tematykę spotkania. Działacze Nowej Nadziei Sławomira Mentzena Gdańsk i Ruchu Narodowego Tczew zwrócili uwagę, że system kaucyjny został przygotowany w sposób nie przemyślany, przez co generuje niepotrzebne koszty. Problemem są psujące się i zawieszające kaucjomaty. Niemniej jak przyznawali niektórzy z organizatorów spotkania, sama idea odpłatności za butelki zwrotne jest krokiem w dobrą stronę.


 

Pełna absurdów reforma

- System kaucyjny to nie jest drobna zmiana, która poprawi losy środowiska, ale pełna absurdów reforma, która utrudnia normalne życie obywateli, wiążąc się z realnym wzrostem cen, utrudnioną dostępnością i logistycznymi wyzwaniami – mówił Jarosław Stefaniw, prezes Malborka Nowa Nadzieja. - Według wyliczeń „Bezprawnika” z powodu niezwróconych butelek dwie dorosłe osoby mogą stracić 180-200 zł w ciągu 3 miesięcy. Dla firm system kaucyjny to wzrost kosztów administracyjnych i logistycznych. Według raport Deloitte z września 2025 roku- łączne koszty

systemu w latach 2025-2034, czyli w ciągu najbliższych 10 lat, przekroczą 40 mld zł.


 

Zwrócono uwagę, że system kaucyjny to także realny wzrost cen towarów. To nie tylko fakt

samej opłaty kaucyjnej, która w wielu wypadkach nie zostanie zwrócona. To także dodatkowe koszty ponoszone przez sklepy i producentów.


 

- Branża szacuje wzrost cen towarów także poza samą kaucją! - dodał J. Stefaniw. - Prawdziwym symbolem stały się jednak kolejki, zepsute butelkomaty czy wory pełne śmieci zalegające w domach. Nie pozwólmy zrobić z siebie śmieciarzy w imię implementacji unijnej dyrektywy!


 

Segregujesz, a płacisz... więcej

Natalia Kołc, prezes Okręgu Gdańskiego, liderka Kobiet Konfederacji, stwierdziła, że absurdem jest schemat - płacisz kaucję. Segregujesz. Nosisz butelki do sklepu. I dostajesz

wyższy rachunek za śmieci.


 

- Państwo zniszczyło coś, co działało dobrze, a przed systemem kaucyjnym butelki PET i puszki trafiały do żółtych pojemników – zwróciła uwagę Natalia Kołc. - Firmy komunalne sprzedawały je zakładom przetwórczym i to właśnie te pieniądze pozwalały utrzymywać niższe opłaty śmieciowe.

System kaucyjny nie zastąpił starego systemu. Stworzył obok niego drugi, równoległy, który odebrał samorządom najbardziej dochodowy surowiec. Kaucja, której nie odbierają Polacy, trafia do prywatnych firm. Prawie połowa Polaków nigdy nie oddała opakowania w systemie kaucyjnym, wynika z sondażu IBRiS dla “Rzeczpospolitej”. Każda nieodebrana kaucja zostaje

w systemie i trafia do operatora. Szacuje się, że rocznie chodzi o nawet 1,5 miliarda złotych.


 

Logika ustawodawcy była teoretycznie prosta: mniej butelek w śmieciach

niższe rachunki za wywóz.


 

- Stało się jednak zupełnie na odwrót. Pierwsze gminy już podniosły stawki, inne szykują się do tego gdy skończą im się stare kontrakty z firmami odbierającymi śmieci – stwierdziła Natalia Kołc. - Polska wymyśliła coś, czego w większości krajów Europy nikt nie chciał W Niemczech, na Litwie, na Słowacji i w większości państw UE działa jeden centralny operator systemu kaucyjnego.

50,5 proc. Polaków negatywnie ocenia system kaucyjny. Automaty się psują, odrzucają butelki z minimalnym odkształceniem, zamiast 50 groszy naliczają 10 gr. System zaprojektowano źle, wdrożono za wcześnie, bez infrastruktury, , bez synchronizacji z samorządami.

Za system kaucyjny płacimy wszyscy.


 


Mieszkańcy wsi z workami do miasta? Problem dostępności wraca

Jak Nowa Nadzieja i Ruch Narodowy zamierzają walczyć o polepszenie działania systemu kaucyjnego?
 

- Powinniśmy po pierwsze zastanowić się gdzie popełniono błędy. Zrobiliśmy coś na kolanie za szybko. Chcieliśmy być nowocześni, ale nam to nie wyszło. Najpierw rozbudujmy infrastrukturę. Sam pomysł nie jest zły. Działa na Zachodzie i tam mieszkańcy są zadowoleni. U nas niestety zrobiono to za szybko i bez pomysłu. Sklepy nie zostały dobrze przygotowane, nic zresztą dziwnego, bo nie miały zbyt wiele czasu aby się przygotować. Nie skonsultowano pomysłu z Polakami. Nie zbadano jak to wszystko wpłynie na nasze portfele – podsumowuje Natalia Kołc.


 

Pytanie czy nie lepiej, zamiast systemu kaucyjnego, dążyć do tego, by mieszkańcy otrzymywali zniżki za segregację, do której i tak już są przymuszani? Gminy radziły sobie z utylizacją i miały z tego tytułu rabaty w zakładach utylizacyjnych... Dlaczego dąży się do zmian tego co działało?


 

- Mieszkańcy na wsi mogą oddać butelkę po napoju tylko u swojego sprzedawcy lokalnego, a pozostałe muszą zawieść do miejscowości oddalonej o wiele kilometrów – zwraca uwagę Kamila Wilczewska z Ruchu Narodowego Tczew. - Nie wszyscy jesteśmy mobilni. Osoby ze wsi muszą z siatkami, workami pełnymi butelek wsiadać do busa czy autobusu i jechać do najbliższego miasta. A w tej miejscowości są zwykle trzy butelkomaty, które nierzadko odrzucają butelki. A w supermarketach mamy kolejki. Tracimy czas.


 

Kamila Wilczewska przytacza wyniki badań. Według badania IBRIS źle system kaucyjny ocenia 30 proc., bardzo źle – 20 proc. Pozytywne opinie wyraziło jedynie 23 proc. (w tym 5 proc. za bardzo dobry).

Przedstawione podczas konferencji dane i oceny były stanowiskiem organizatorów spotkania. Temat systemu kaucyjnego budzi szeroką debatę, a jego zwolennicy podkreślają przede wszystkim długofalowe korzyści środowiskowe.


 

Wawrzyniec Mocny



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 34 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama