niedziela, 12 kwietnia 2026 09:56
Reklama

Kierownik schroniska: Ludziom brakuje sumienia i odpowiedzialności

. Sprawa Wrzutka przerzuconego przez płot tczewskiego schroniska poruszyła cały kraj. Gdyby nie monitoring i błyskawiczna reakcja mediów o losie psiaka pewnie nikt by nie usłyszał. Równie okrutne historie spotykają pracowników schroniska bardzo często. - Pojechaliśmy kiedyś na interwencję do kaukaza, który przez całe życie żył zamknięty w stodole – mówi w wywiadzie dla GT Joanna Sobaszkiewicz,  kierownik tczewskiego schroniska OTOZ Animals. - Miał tylko niewielką dziurę, przez którą mógł wystawić głowę. Zimą pilnował krów, a latem sprzętu do dojenia. Kiedy zapytaliśmy właściciela dlaczego tak go męczy usłyszeliśmy, że pies jest od tego by pilnować. 
Kierownik schroniska: Ludziom brakuje sumienia i odpowiedzialności

Pierwszy raz za pomocą kamery udało się państwu zarejestrować takie zdarzenie?

- Pierwszy raz tak bulwersujące. Zdarzało się, że po wrzuceniu zdjęć na facebooka, dostawaliśmy telefony od mieszkańców z informacją, że to pies ich sąsiada. Ale bywało też, że publikowaliśmy zdjęcia i nie było żadnego odzewu. W przypadku Wrzutka ludzi poruszył widok przerzucanego psa, który uderza w ścianę. Naszą pierwszą reakcją była chęć pokazania filmu, by jak najszybciej złapać sprawcę.

Często spotyka się pani z taką ludzką bezdusznością? Pamiętam jak kiedyś opowiadała pani historię kilku kotków, które cudem przeżyły po tym jak ktoś wrzucił je na teren schroniska.

- Jednego pieska przerzucono nam wprost do boksu, w którym znajdowały się inne psy. Gdyby nie szybka interwencja pracownika schroniska, kto wie jak mogło się to zakończyć. Wiemy z innych schronisk, że tego typu przypadki kończą się tragicznie dla takiego podrzutka.

Od kilku lat głośno mówi się o trzymaniu psów na łańcuchach. Czy w związku z nagłaśnianiem tego problemu zmienia się podejście właścicieli?

- Problem w dalszym ciągu istnieje, ale na szczęście nie jest już tak dotkliwy jak jeszcze kilka lat temu. Zauważyliśmy, że wystarczy w danej wsi jedna interwencja, by pozostali mieszkańcy zaczęli zmieniać swoje przyzwyczajenia. Widocznie boją się naszych interwencji. Sąsiedzi zgłaszają różne sytuacje, np. gdy pies przez całe życie biega na łańcuchu, że jest chudy, że nie ma dostępu do wody lub przygotowanej budy, do tego by w normalnych warunkach przeżyć zimę. Są osoby, które mieszkają na wsi, jednak adoptując psa z schroniska zaznaczają, że zbudują zwierzakowi kojec, bo wiedzą, że nie mogą trzymać go na łańcuchu. Gdy weszła w życie nowelizacja ustawy, niektórzy przychodzili i pytali, gdzie kupujemy kojce, bo oni też taki chcieliby mieć u siebie, by uniknąć problemów. Jednak ciągle zdarzają się gospodarstwa, w których psy trzymane są na łańcuchu. Niektóre osoby w ogóle nie widzą w tym problemu. Kiedy pytamy dlaczego tak robią, odpowiadają: dziadek i ojciec trzymali psa na łańcuchu, więc i ja będą trzymał. Won mi z podwórka. Czasami grożą siekierą i trzeba wzywać policję. Pojechaliśmy kiedyś na interwencję, do kaukaza, który przez całe życie żył zamknięty w stodole. Miał tylko niewielką dziurę, przez którą mógł wystawić głowę. Zimą pilnował krów, a latem sprzętu do dojenia. Kiedy zapytaliśmy właściciela, dlaczego tak go męczy usłyszeliśmy, że pies jest od tego by pilnować. Ręce opadają. Wystarczyło zrobić temu psu wejście do środka i dobudować niewielki kojec, by mógł chociaż czasami zobaczyć trochę świata. 


Więcej na ten temat w papierowym wydaniu Gazety Tczewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

łowca 23.04.2014 21:37
Jak można tak traktować psy. Rozumię głodzić, zabijać czy gnębić w inny sposób ludzi . Ale psy. Cały budżet państwa i samorządów przeznaczony na socjal powinien trafić do psów. Psy do europarlamentu, sejmu, senatu, ludzie do schronisk. Wrzutek na prezydenta!!

zblewiaczka 23.04.2014 20:56
w wielki piatek moja mama szla do kosciola przy niej zatrzymało sie auto i ktos wyrzucił z tego auta psa podobnego do wilczura .Pies biegał jak oszalaly po ruchliwej jezdni zatrzymywal samochody stwarzał niebezpieczenstwo na drodze.Pozniej pies błąkal sie po osiedlu w Zblewie .ZASTANAWIAM SIE JAKIE MIAŁ SUMIENIE WLASCICIEL TEGO PIESKA ZE TAK ZROBIŁ TO TRZEBA BYC ZWYKLYM BYDLAKIEM A NIE CZLOWIEKIEM

tczewianka 23.04.2014 13:19
...ale nasze tczewskie schronisko powinno zacząć od siebie. Najpierw zamiast pracowników z najbliższej rodziny, należałoby zatrudnić tych, którym los psów i kotów nie jest obojętny i którzy zamiast siedzieć w kantorku przed telewizorem, naleją swoim podopiecznym choćby wody w miski. Nie tylko wtedy gdy przyjeżdża TVN. O biciu psów za próbę ucieczki z boksu już nawet nie wspomnę. I proszę mi nie mówić bym to zgłosiła, bo już dawno to zrobiłam. Ale ze względu na powiązania rodzinne wszystkie te sprawy o zaniedbania i znęcanie się nad zwierzętami są zamiatane pod dywan.

Reklama
Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up Mama Na Obrotach wraz z życiową metamorfozą ogłasza nowy trzeci program stand-up pt. "Niezły Bajzel", z którym odwiedzi całą Polskę!  "Moje życie jest naprawdę na obrotach, a w głowie kłębią się dziesiątki różnych przezabawnych wspomnień i pomysłów. Początkowo w tym programie chciałam się skupić na moim Starym, ale historii jest tyle, że wyszedł... Niezły bajzel. Spodziewajcie się turbo dużej dawki śmiechu!" - przekazuje stand-uperka, która na scenę wkroczyła w 2023 roku podbijając internet śmiesznymi filmikami. Życie to nie bajka, tylko niekończący się kabaret. Zakupy kończą się pontonem w salonie, w kolejce do lekarza zdążysz poznać pół miasta, a rodzinne rady bywają tak "mądre", że lepiej ich nie sprawdzać w praktyce."Niezły Bajzel" to ponad godzina niepowtarzalnego humoru, energii i szczerości, w której codzienny bałagan zamienia się w najlepszą terapię śmiechem. To wszystko w stylu, który publiczność Matki Na Obrotach kocha najbardziej - prawdziwie, głośno i bez filtra! Uwaga: po tym występie możesz już nigdy nie spojrzeć tak samo na zakupy, lekarza... ani na własnego starego i szwagra.Wstęp na występy dla osób pełnoletnich lub powyżej 15 lat z obecnością rodzina/opiekuna.Osoby poniżej 15 roku życia nie będą wpuszczane. Podczas występu padają wulgaryzmy.Obowiązuje całkowity zakaz nagrywania wideo i robienia zdjęć.  Mama na obrotach w nowym programie „Niezły bajzel” – stand-up16 kwietnia 2026 godz. 19.00Sala widowiskowa CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 98 zł + opłata serwisowa dostępne TYLKO na kupbilecik.plData rozpoczęcia wydarzenia: 16.04.2026 19:00 – Data zakończenia wydarzenia: 16.04.2026 21:00
Reklama
Reklama