wtorek, 20 października 2026 08:25
Reklama

Wisła i jej ofiary. Upiorne oblicze królowej rzek

Z historycznego punktu widzenia śmierć w nurtach Wisły nie może być czymś zaskakującym. Już 100 lat temu prasa obfitowała w wiele artykułów opisujących tragedie rozgrywające się nad królową polskich rzek. Na początku XX wieku, jak i przez cały okres międzywojenny brzeg Wisły był najpopularniejszym miejscem letniego wypoczynku mieszkańców Tczewa. Jak pisał Edmund Raduński w jednodniówce "Dziesięć lat w służbie krzyża i orła białego 1929-1939” „(..) rzucamy corocznie wianki, ten i ów przejedzie się statkiem do Gorzędzieja, ten się pokąpie, ów potopi, lato się skończy, a następnego roku to samo od nowa Macieju.”.
Wisła i jej ofiary. Upiorne oblicze królowej rzek

Kurier Bydgoski  z 24 czerwca 1939 r. informował o 3 utonięciach, które miały miejsce tego samego dnia. Śmierć w nurtach rzeki znaleźli 9-letni Edward Brucki, będący na urlopie 19-letni uczeń szewski Jan Mikusiński oraz 12-letni Babiński, zamieszkały przy ul Wąskiej. Ten ostatni nie umiejąc pływać, brodził w wodzie. W pewnej chwili stracił grunt pod nogami i zaczął tonąć. Ponieważ nie wzywał ratunku, dopiero kiedy ukazał się na powierzchni po raz trzeci kilku pływaków pospieszyło mu na pomoc. Niestety nie zdołali mu pomóc i dopiero wezwani rybacy po 15 minutach znaleźli nieszczęsnego chłopca. Mimo zastosowania przez lekarza sztucznego oddychania nie zdołano przywrócić mu życia.

 

Samobójstwo w nurtach

Wisła była punktem docelowym dla wielu osób chcących odebrać sobie życie. Gazeta Toruńska z 19 maja 1911 informowała o wyłowieniu z Wisły w okolicach Tczewa zwłok młodej kobiety. Okazała się nią być 24-letnia Reichenstein z Charlottenburga, która wyjechała z przyjaciółką do Torunia oświadczając, że mają zamiar się utopić. Jak donosiła Gazeta Toruńska z 12  maja 1911: „Dziewiętnastoletnia Alfreda Poprawa z  Szarlotenburga i 24 letnia jej przyjaciółka znikły od kilku dni bez wieści i śladu. Oświadczyły one, że wyjeżdżają do Torunia, ażeby utopić się we Wiśle. Ktoby o pobycie dziewczyn tych coś wiedział, niechaj uwiadomi o tem policyę grudziądzką”. Dwa dni później ta sama gazeta informowała, że znaleziono na brzegu Wisły ciało młodej dziewczyny i, jak z

rysopisu stwierdzić zdołano, topielcem była  Alfreda Poprawa. 16 maja podano do wiadomości nazwisko drugiej dziewczyny. Odkrycie zwłok Reichenstein zostało przez Gazetę Toruńską skwitowane stwierdzeniem: „obie dziewczyny zatem samobójczy zamiar swój spełniły.”

Nie zawsze próba odebrania sobie życia kończyła się z takim samym skutkiem. Jak informowała lokalna prasa z okresu międzywojennego, na przeszkodzie w realizacji zamiaru mógł stanąć wiślany rybak: „Dnia 16 bm usiłowała 15-letnia córka niższego urzędnika pocztowego S. skoczeniem do Wisły zakończyć życie, atoli rybak Gobert spostrzegł ją dość wcześnie i wyratował. Podobno złe obejście ze strony macochy popchnęło ją do tego rozpaczliwego kroku.” Nie wszyscy niedoszli samobójcy okazywali wdzięczność za uratowanie życia. Godną podziwu zapalczywość możemy poznać dzięki Gazecie Gdańskiej z 16 września 1909 r.: „ Do Wisły w celu utopienia się wskoczył handlarz Ludwik Goldschmidt. W pobliżu łódką płynący uczniowie Klawon i Zehrt, wyciągnęli niedoszłego samobójcę z wody, pomimo zaciekłego oporu, jaki stawiał.”

 

Tuż przed ślubem

Ofiarami Wisły często były osoby w przededniu wstąpienia na nową drogę życia. Gazeta Sępoleńska z 1937 r, opisuje pod wymownym tytułem „Mydło powodem tragiczniej śmierci” wypadek, jaki spotkał zamieszkałego przy ul. Wiejskiej 27-letniego Feliksa Walkowskiego. Kilka dni przed swoim ślubem postanowił się opalić nad brzegiem Wisły. W pewnym momencie zbliżył się do rzeki, aby umyć ręce. Podczas mycia wyślizgnęło mu się mydło, które wpadło do wody. Walkowski chciał je złapać, ale stracił równowagę i wpadł głową do Wisły. W tym miejscu znajdował się głęboki na 6 metrów dół i mimo niezwłocznej akcji ratunkowej nie udało się go uratować ani nie natrafiono na jego zwłoki. Gazeta Gnieźnieńska z 21 sierpnia 1921 napisała o strasznym wypadku na rzece pod Czyżykowem: „Kilka panienek poszło kąpać się do Wisły, dwie z nich Gertruda Mueller i Marja Smuczyńska dostały się w jakieś topielisko i poszły na dno, zanim zdołano im przyjść z pomocą. Zwłoki Muellerówny wypłynęły w następnym dniu w pobliżu jakiegoś parowca, zwłoki Smuczyńskiej wypłynęły w piątek wieczorem. Wypadek jest ten boleśniejszy, że Smuczyńska miała wkrótce wyjść za mąż”. Orędownik Ostrowski z 18 października 1929 r. w tytule „Utonęła na oczach ojca i narzeczonego” opisał inny tragiczny wypadek. Około 4 po południu znany miejscowy kupiec Jan Górski ze swą narzeczoną, 22-letnią Małgorzatą Freyer wybrali się na przejażdżkę łodzią po Wiśle. W pewnej chwili łódź z nieznanych powodów przewróciła się i para narzeczonych znalazła się w wodzie. Górski, który umiał pływać, chwycił swoją narzeczoną, ale ze względu na wartki prąd nie mógł dopłynąć do brzegu. Widząc to, znajdujący się w pobliżu niejaki Paweł Gobert, wypłynął łodzią w kierunku tonących. Górski niestety stracił szybko siły i wypuścił z rąk narzeczoną, która natychmiast utonęła. Młodego kupca udało się uratować. Wypadek wydarzył się na oczach ojca dziewczyny, który obserwował przejażdżkę narzeczonej pary. 

 

Jak (nie)pomóc

Goniec Nadwiślański z 24 lipca 1926 roku opisał wypadek, jaki miał miejsce 19 lipca pomiędzy godziną 16 a 17. W Wiśle utonął mieszkający na Suchostrzygach 17-letni uczeń piekarski Franciszek Kreft z piekarni Tornow przy ulicy Pocztowej. Chłopak umiał pływać, więc wypłynął poza obszar kąpieliska. Dostał się w silny nurt i prawdopodobnie spowodowało to zsunięcie się stroju kąpielowego na nogi i uniemożliwienie pływania. Na pomoc skoczyła mu jakaś dziewczyna, ale że sama nie umiała pływać to ją najpierw trzeba było ratować. Nikt Kreftowi z pomocą przyjść już nie zdążył. Jeszcze bardziej bulwersujący przypadek opisało Słowo Pomorskie z 26 października 1933 r.: „Starogardzki Sąd okręgowy rozpatrywał na sesji wyjazdowej w Tczewie ponurą sprawę świadomego nieudzielenia pomocy tonącym. W dniu 10 lipca rb. w czasie kąpieli w Wiśle w Tczewie, w oddaleniu około 5 m od brzegu, począł tonąć 15 letni Kuśnierz Edmund. Koledzy jego widząc rozpaczliwą walkę Kuśnierza, a nie umiejąc pływać, zwrócili się do łowiących ryby kolejarza Józefa Mikołajczyka i robotnika Szulca Juliana, o podanie tonącemu Kuśnierzowi wędki, co niewątpliwie przyczyniłoby się do uratowania tonącego. W odpowiedzi na prośby rybacy oświadczyli, że wędka kosztuje 1,50 i odmówili udzielenia pomocy. W tej chwili skoczył tonącemu na ratunek 23-letni Kazimierz Bytoniec ze Lwowa, który nie umiejąc pływać, znalazł wraz z Kuśnierzem śmierć w nurtach Wisły. Sąd po rozpatrzeniu sprawy skazał Szulca i Mikołajczyka każdego na 6 tygodni aresztu z zawieszeniem kary na lata.” 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama