wtorek, 20 października 2026 07:16
Reklama

Z biopaliwem w baku

WARTO WIEDZIEĆ. Zastosowanie produktów pochodzenia roślinnego miało wpłynąć na zmniejszenie importu i zużycia ropy naftowej. Z ulgą mieliśmy wdychać dzięki temu czystsze powietrze.
Z biopaliwem w baku

Unia Europejska uznała biopaliwa za napęd przyszłości dla wszystkich środków transportu i jeden ze skutecznych sposobów w walce ze zmianami klimatycznymi. Redukcja emisji dwutlenku węgla w transporcie stała się dla Wspólnoty jednym z największych wyzwań. Paliwa uzyskane drogą przetworzenia produktów pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego mają być alternatywą dla naszej cywilizacji opartej głównie na importowanej ropie naftowej.
Atutem biopaliw jest przede wszystkim mniejsza ilość szkodliwych pierwiastków emitowanych z rur wydechowych samochodów w porównaniu ze spalaniem w silnikach  tradycyjnych paliw. Auta na biopaliwa nie „produkują” też podczas jazdy dodatkowego dwutlenku węgla.
Za zastosowaniem odnawialnych źródeł energii w pojazdach przemawiają także argumenty ekonomiczne. Produkowanie biopaliw choćby z oleju rzepakowego aktywizuje tereny wiejskie i pozwala zagospodarować nieużytki rolne. A dzięki wykorzystaniu produkowanych w kraju domieszek do paliw płynnych możliwe jest częściowe uniezależnienie od dostaw ropy naftowej i od jej cen na światowych giełdach. Ma z kolei wpływ na kieszenie kierowców, bo na stacji paliw z dystrybutora z napisem „bio” mogą zatankować taniej.
Jednak zmotoryzowani, chcący jeździć z mniejszym uszczerbkiem dla natury i jednocześnie oszczędzać, muszą tankować z głową. Można bez problemu wlewać paliwa z komponentem bio do baków nowszych samochodów, które mają dostosowane i od razu zaprojektowane do tego silniki. Starsze modele mogą tego nie wytrzymać, co przekłada się na ponoszenie kosztów napraw zużytych części, które dodatkowo trzeba oddawać do utylizacji. A to zniweluje zyski – ekonomiczne i ekologiczne – z tankowania biopaliw.

Ekolodzy widzą wady i szacują szkody
Wzrost zużycia biopaliw spowoduje większą degradację środowiska naturalnego, niż dalsze korzystanie z paliw kopalnych. Tak wynika z raportu kilku organizacji ekologicznych opublikowanego pod koniec roku w Brukseli.

Jak podkreślają autorzy opracowania, winny jest mechanizm produkcji i transportu biopaliw, który jest odpowiedzialny za emisje dużych ilości dwutlenku do atmosfery. Produkcja wymaga upraw roślin wysokoenergetycznych, które siane są kosztem upraw tradycyjnych, dla celów spożywczych. Może to wpłynąć na wzrost cen żywności i zubożenie różnorodności biologicznej. Czynniki te sprawiają, pomimo że podczas samego spalania biopaliw emisja jest niska, iż w porównaniu z dieslem czy benzyną, paliwa ekologiczne bardziej wpływają na degradację środowiska.
- Jeśli biopaliwa mają stać się w przyszłości główną siłą napędową transportu, to na uprawy energetyczne na całym świecie trzeba przeznaczyć 4,1-6,9 mln hektarów. Stanie się to kosztem powierzchni lasów, od istnienia których jest uzależnione przetrwanie setek milionów ludzi – alarmują ekolodzy w raporcie. – Wylesianie spowoduje emisję gazów cieplarnianych o dodatkowe 27-56 mln ton rocznie. To tyle, ile wyemitowałoby na europejskich drogach 12-26 mln dodatkowych samochodów do roku 2020.
Obecnie najpowszechniej stosuje się biopaliwa I generacji, pochodzące z produktów spożywczych i biogazu powstającego w procesie fermentacji. Kolejne generacje – II, III i IV – cechują się dużo wyższą efektywnością energetyczną i niższą emisją dwutlenku węgla, lecz są wciąż na etapie badań. Ale jednocześnie ich cena jest znacznie większa.
Komisja Europejska po zapoznaniu się z raportem ekologów uznała ich dane za mocno przesadzone szacunki zawarte w raporcie. Według jej założeń na potrzeby produkcji biopaliw zostanie zajęte od 2 do 5 mln hektarów i to tylko w granicach Unii Europejskiej. Do tego mają to być głównie nieużytki – w Polsce jest ich ok. 2 mln hektarów.
Dlatego Komisja Europejska zamierza wprowadzić długoterminową strategię rozwoju biopaliw, tak aby już w 2020 r. ta technologia przy swoim wysokim zaawansowaniu będzie konkurencyjna cenowo w stosunku do paliw tradycyjnych. Ma to przygotować sektor transportu nawet do całkowitego przejścia na paliwa alternatywne do 2050 r.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Reklama
Reklama