piątek, 17 lipca 2026 18:45
Reklama

Zbrodnia, która sprawcom uszło na sucho. Ukarać, ale nie spałować

TCZEW. Pewnie wyobrażają sobie, że prokuratorzy IPN chcieliby go pobić, spałować i zamknąć w więzieniu. Nie, nam nie o to chodzi. Nam chodzi o to, by stanął przed niezawisłym sądem, w pomieszczeniu z godłem RP, i żeby usłyszał: jesteś winny.
Zbrodnia, która sprawcom uszło na sucho. Ukarać, ale nie spałować
Lekcje historii są tym intensywniejsze, im bliższego nam okresu dotyczą. Mając na uwadze to kryterium, zeszłotygodniowe uroczystości upamiętniające ofiary stanu wojennego bardziej intensywne już być nie mogły. Tym bardziej, że ich uczestnikami byli bezpośredni świadkowie i uczestnicy tamtych wydarzeń.

Głównym, a zarazem najbardziej wymownym punktem obchodów, była zorganizowana przez Miejską Bibliotekę Publiczną wystawa. Zarówno w jej wernisażu, jak i w patriotycznych manifestacjach pod tablicą internowanych w stanie wojennym i przy Pomniku Solidarności, udział wzięły nie tylko władze miasta i powiatu, delegacje organizacji kombatantów, instytucji, stowarzyszeń i partii politycznych, ale również - jak na lekcję historii przystało - młodzież z tczewskich szkół.

Młodzi bohaterowie
Jak stwierdził Piotr Szubarczyk, historyk z gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, 13 grudnia powinien być przede wszystkim dniem pamięci o ponad setce osób, która straciła życie w okresie stanu wojennego.
- Mówi się, że pierwszymi ofiarami stanu wojennego byli górnicy z kopalni „Wujek” - przypomniał zebranym w bibliotece. - Chciałbym jednak przypomnieć postać Jerzego Zieleńskiego, byłego żołnierza AK i redaktora naczelnego pisma związkowego - „Tygodnika Mazowsze”. Był przesłuchiwany i bity przez UB. Miał z tego okresu traumatycznego doświadczenia. O „Solidarności” mówił, że jest cudem. 13 grudnia, na wieść o wprowadzeniu stanu wojennego, 53-letni Jerzy Zieliński popełnił samobójstwo. Była to pierwsza ofiara Jaruzelskiego.
Podczas stanu wojennego życie tracili również ludzie młodzi. Szubarczyk przypomniał historie m.in. 17-letniego Emila Barchańskiego z Warszawy i 19-letniego Piotra Majchrzaka z Poznania.
- Emil Barchański, bardzo odważny chłopiec - przedstawił młodego bohatera. - Razem z kolegami wziął udział w akcji oblewania czerwoną farbą pomnika Feliksa Dzierżyńskiego. Niecały miesiąc później zatrzymany i ciężko pobity przez SB-ków. Kilka dni później jego ciało odnaleziono w Wiśle.
Z kolei za wpięty w ubranie opornik skatowany został Piotr Majchrzak, uczeń Technikum Ogrodniczego w Poznaniu.
- Za manifestację swojej niezgody na stan wojenny zmarło ponad 100 osób... - dodał historyk.

Nie chcemy go zamknąć
Piotr Szubarczyk porównał generała Wojciecha Jaruzelskiego do marszałka Philippa Petaina, który podczas II wojny światowej prowadził politykę kolaboracji z okupantem.
- Marszałek Philippe Petain był bohaterem narodowym Francji, człowiekiem, który zdobył chyba wszystkie najważniejsze odznaczenia - przypomniał historyk. - W 1945 r., za podjęcie współpracy z Niemcami, sąd francuski skazał go na śmierć. Nie ważne były wówczas jego zasługi, nie ważna była jego legenda. Choć miał wtedy już 89 lat, sąd się nie zawahał.
Przypomnijmy: Trybunał Stanu skazał Petaina na karę śmierci przez rozstrzelanie, apelując jednocześnie o odstąpienie od jej wykonania ze względu na jego wiek.
- Jaruzelski ma dziś 88 lat - zwrócił uwagę Szubarczyk. - Wielu ludzi mówi, aby dać mu spokój, bo jest człowiekiem starym i chorym. Pewnie wyobrażają sobie, że prokuratorzy IPN chcieliby go pobić, spałować i zamknąć w więzieniu. Nie, nam nie o to chodzi. Nam chodzi o to, by generał stanął przed niezawisłym sądem, w pomieszczeniu z godłem RP, i żeby usłyszał: jesteś winny. Jesteś winny śmierci 17-letniego Emila Barchańskiego, jesteś winny śmierci 19-letniego Grzegorza Przemyka, jesteś winny śmierci ks. Jerzego... To wszystko, możesz iść do domu.

Nie potrafią się przyznać
O tym, że bez względu na to, jak bardzo byśmy tego chcieli, niemożliwe jest sprawiedliwe osądzenie osób odpowiedzialnych za ofiary stanu wojennego, mówił ks. prałat Stanisław Cieniewicz.
- Człowiek, nawet gdyby chciał, nigdy nie będzie do końca sprawiedliwy. Nie potrafi - stwierdził duchowny. - Istnieje jednak Bóg - sędzia sprawiedliwy - przed którego wyrokiem nikt się nie uchowa, żadna władza nie ochroni, żaden fałszywy sędzia nie uratuje.
Prałat podkreślił, że nawet ci, którzy przelali niewinną krew, mogą się nawrócić.
- Oczywiście tego im życzę, choćby w godzinę śmierci - przyznał. - Ale widzicie jakie jest to trudne, jak ci, którzy splamili swoje ręce krwią męczeńską, do końca życia nie potrafią powiedzieć: jestem winny.

Najważniejsze: wyciągnąć wnioski
Dla Mirosława Pobłockiego, prezydenta Tczewa, bezpośrednim skutkiem wprowadzenia stanu wojennego było... odwołanie balu maturalnego.
- Byłem wówczas uczniem technikum i to, co się wówczas działo, pamiętam troszeczkę inaczej - stwierdził. - Pamiętam np. że miałem specjalne, osobiście podpisane przez dyrektora szkoły pisemko, które upoważniało mnie do dojeżdżania pociągiem do Gdańska. Są to moje prywatne wspomnienia, wspomnienia młodzieńca.
Włodarz stwierdził, że źle by się stało, gdyby o 13 grudnia pamiętali tylko historycy.
- Minęło już 30 lat. Pokolenie - zwrócił uwagę. - Podejrzewam, że gdyby przeprowadzić dzisiaj ankietę pośród uczniów szkół, jej wyniki nie byłyby najlepsze. Niestety, z czasem 13 grudnia będzie tylko jedną z wielu dat w historii. Nie chodzi jednak o to, by pamiętać szczegóły. Myślę, że najważniejsze jest to, by wyciągnąć wnioski. Pytanie brzmi: czy wyciągnęliśmy je z daty 13 grudnia? Bo jeżeli nie, poświęcenie tych ludzi poszło na marne. Takie wystawy, jak ta dzisiejsza, przypominać nam mają o drogach, którymi Polska szła do wolności i suwerenności. Tylko czy myśmy do tej wolności i suwerenności rzeczywiście doszli?

Historia lubi się powtarzać
Po wernisażu w bibliotece rozeszliśmy się, by spotkać się ponownie przed portiernią byłego zakładu FPS Polmo (dzisiejszy EATON). W 2006 r. zawisła tam tablica upamiętniająca 22 tczewian internowanych w stanie wojennym. O tym, że „Solidarność” zrodziła się z pogardy władzy do drugiego człowieka, mówił tam Roman Bojanowski:
- Jednak „Solidarność” zrodziła się w środowisku przeżartym chorobą stalinizmu. Nic zatem dziwnego, że została zainfekowana na kilka chwil po narodzinach. Po 16 miesiącach radosnego życia, Solidarność została zamordowana. „Zabili jej ciało, lecz duszy zabić nie mogą” - to słowa z kazań bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Duch wolności i „Solidarność” jednak w Polakach przeżył, czego dowodem było największe po wojnie podziemie, również w Tczewie. My, solidarnościowcy z Tczewa, nie musimy się wstydzić za czas apokalipsy. Są jednak w Tczewie byli funkcjonariusze i aparatczycy ówczesnych władz, którzy choćby na kartach historii powinni za swoje czyny odpowiedzieć.
Opozycjonista odniósł się do zamieszek, które miały miejsce w Warszawie w Święto Niepodległości.
- Oszalały z nienawiści funkcjonariusz policji kopie w twarz uczestnika legalnej manifestacji - przypomniał. - Choć już skopany, na trzy miesiące idzie do więzienia. Sąd, jak za czasów PRL-u, nie dopuszcza do przedstawienia ewidentnych dowodów niewinności w postaci krążącego w internecie filmu, na którym widać kto kopie, a kto jest kopany. I to jest nienawiść (…). Nienawiść i pogarda dla zwykłego człowieka spowoduje, że znowu powstanie jakaś solidarność. Może inna, ale podobna.

Ponieśli śmierć dla wolnej Ojczyzny
Znicze zapłonęły tak pod upamiętniającą internowanych tablicą, jak i pod Pomnikiem Solidarności w Parku Kopernika. W patriotycznej manifestacji wzięły udział władze miasta i powiatu, delegacje organizacji kombatantów, instytucji, stowarzyszeń i partii politycznych oraz poczty sztandarowe szkół. Rys historyczny wydarzeń sprzed 30 lat oraz utwory poetyckie nawiązujące do tego okresu przedstawili uczniowie Zespołu Szkół Budowlanych i Odzieżowych.
- Internowano i aresztowano wówczas ponad 10 tysięcy osób, w czasie stanu wojennego zamordowano prawie 60 osób, a po stanie wojennym kolejne 40, z tym że starszym należy przypomnieć, a młodszym powiedzieć, że liczba ofiar nie jest znana, ponieważ na skutek całkowitej blokady telefonów wielu ludzi nie mogło wezwać lekarza - przypomniał prowadzący uroczystość Kazimierz Smoliński. - Komuniści chcieli utrzymać władzę kosztem własnego narodu, kosztem tych wszystkich ofiar. Mówienie przez gen. Jaruzelskiego, że było to mniejsze zło, nie może zostać zaakceptowane. Pani generale jesteś winien, jesteś winien podwójnie, bo mimo że mówisz, iż przepraszasz, dodajesz, że zrobiłbyś to jeszcze raz.
Jak powiedział prezydent Mirosław Pobłocki, 30 lat to dużo, na tyle, że można już zapomnieć. Nawiązał także do dat umieszczonych na pomniku, przypominających o oporze narodu przeciwko systemowi PRL: 1956, 1968, 1970, 1976, 1980, 1981.
- Każda z tych dat na pomniku oznacza cierpienia, krew zabitych, udręczonych, ale każda z nich oznacza też nadzieję na zmianę - dodał prezydent. - Polacy zawsze zrywali się do walki o wolność i suwerenność mając nadzieję na lepsze jutro. Nie możemy zapominać o korzeniach, o tych, którzy walczyli o te ideały. Walka niekoniecznie oznacza walkę zbrojną, to też walka polityczna, na ulotki, na słowo, bo słowo jest podstawą prawdy.
Modlitwę za ofiary stanu wojennego odmówił ks. prałat Stanisław Cieniewicz, proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła:
- Dziękujemy ci Boże za Ojczyznę wolną, niepodległą i suwerenną. Zawierzamy Twojej miłości tych naszych braci i siostry, którzy dla wolnej Ojczyzny i życia godnego w prawdzie i wolności ponieśli śmierć, odnieśli rany, byli bici, więzieni, wyrzucani z pracy, oderwani od rodzin i upokarzani.

Zdjęcia, dokumenty, wydawnictwa
O tym, co można zobaczyć na wystawie „Stan wojenny na ziemi tczewskiej”, którą do końca roku można oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej (ul. J. Dąbrowskiego 6), opowiada Małgorzata Kruk:
- Zasadnicza część wystawy to przygotowane przez Biuro Edukacji Publicznej IPN w Warszawie plansze. Ukazują one najważniejsze wydarzenia i zjawiska okresu stanu wojennego w Polsce: internowanie działaczy „Solidarności”, strajki i pacyfikacje, manifestacje, działalność konspiracyjną... Przedstawione tutaj zdjęcia i dokumenty są na tyle wymowne, że pozbawione zostały komentarza historycznego. Przygotowując wystawę nie zapomnieliśmy o wątkach tczewskich, dlatego wystawa ma również wymiar regionalny: przedstawiamy nazwiska internowanych tczewian, efekty ich pracy poligraficznej, wydawnictwa drugiego obiegu, w tym „Gazetę Tczewską”. Naszym celem było także ukazanie życia codziennego tczewian w latach 80. Zostało ono zobrazowane artykułami prasowymi oraz fotografiami autorstwa Stanisława Zaczyńskiego. Tę część wystawy wieńczy bardzo symboliczne zdjęcie amfiteatru, na którym widnieje napis „Solidarność zwycięży”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jastrzäb 17.12.2011 20:46
"Twarze tczewskiej bezpieki" Mam pytanie: kiedy w Tczewie zostanie otwarta wystawa IPN - "Twarze tczewskiej bezpieki" ?

+ 16.12.2011 13:04
Sprawcom oprawcom bardz sucho mija ten czyn-ich tryumf pogardy ludzkiej Uszanowanie dla upokorzonych, zapomianych ludzi zawszesolidarnych.Rocznica godnie uczyniona.

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama