piątek, 25 września 2026 04:23
Reklama

Ściągnął do Tczewa kulturę (i sztukę)

TCZEW. Po roku kadencji - o bliższych i dalszych planach związanych z Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie - rozmawiamy z dyrektorem placówki Tadeuszem Żmijewskim.
Ściągnął do Tczewa kulturę (i sztukę)
Jak sam zauważa, „stanowcze siły działały, aby nie dopuścić do przedłużenia umowy”. Jednak udało się - przez kolejne 4 lata, do roku 2012 - Centrum Kultury i Sztuki będzie szefował Tadeusz Żmijewski. Na razie, jego zdaniem, na koncie ma więcej sukcesów niż porażek.

- Zapewne pana strategia znacząco różni się od wizji pana poprzedniczki, Wiesławy Quelli. Potrafi pan wskazać błędy, które wg pana popełniła?
- Nie chciałbym podsumowywać tamtego okresu. To zamknięty rozdział, do którego nie ma powrotu. Na pewno zrobiła dużo dobrych rzeczy, natomiast wydaje mi się, że troszeczkę inne jest posłannictwo instytucji takiej jak CKiS.

- Jakie wprowadził pan najważniejsze zmiany w porównaniu z „rządami” Wiesławy Quelli?
- Przede wszystkim wprowadziłem zupełnie inny system pracy - dałem pracownikom wolną rękę, czego wydaje mi się, że wcześniej nie było. Dzięki temu, że pracownicy mają możliwość wykazywania się pomysłowością i inicjatywą, wszystko działa bardziej efektywnie (a to bardzo istotne!). Ze spraw merytorycznych warto wymienić kilka naprawdę wielkich wydarzeń kulturalnych, których nie było wcześniej, tj. występy gwiazd i osób, które bardzo wiele znaczą w polskiej kulturze(m.in. Grażyna Brodzińska i Jacek Wójcicki) oraz wspaniałe widowiska (np. „Zemsta nietoperza”). Wg intencji władz miasta, instytucja CKiS powinna zaspokajać pretensje publiczności, która aby obejrzeć spektakl teatralny musiała jechać do jednego z trójmiejskich teatrów. Dziś to teatry przyjeżdżają do nich, do Tczewa.

- Kiedy rok temu został pan dyrektorem TCK, na pewno śledził pan reakcje mieszkańców, radnych itd. Jak zostały odebrane pana pierwsze poczynania na nowym stanowisku?
- Wiadomo, że nigdy się wszystkim nie dogodzi. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób krzywo patrzy na moje działania. Wiem, że wielu osobom nie podoba się to, co tu się dzieje. Zarzucają mi m.in. ślepotę na ruch amatorski, co oczywiście nie jest prawdą. Instytucja taka jak CKiS nie może istnieć jedynie dla amatorów. Popieram ruch amatorski, współpracuję z nim. Natomiast CKiS jest instytucją przede wszystkim profesjonalną. Widz, który do nas przychodzi, powinien wiedzieć, że wszystko jest tu na jak najwyższym poziomie. Taki w każdym razie jest mój zamysł.

- Jak pracowało się panu na nowym stanowisku przez pierwsze dni? Nie było chwil zwątpienia?
- Chwile zwątpienia są zawsze. Niemniej jednak praca bardzo mnie zaabsorbowała. Poza tym Tczew to moje rodzinne miasto, do którego zawsze się przyznaję. Tu urodził się mój ojciec, tu także żyli moi dziadkowie, którzy także pracowali przy kulturze.

- Na początku kadencji wiele pan obiecywał. Czy ambitne plany pana nie przerosły? Czy ocenia pan miniony rok swojej kadencji jako udany?
- A nawet bardzo udany. Z kilku powodów. Najważniejszy to - podkreślę jeszcze raz - pracownicy, którzy sprawdzili się we wszystkich możliwych sytuacjach, i z których jestem bardzo zadowolony i mam do nich zaufanie. Drugim powodem, dla którego jestem zadowolony z minionego roku, to kilka bardzo znaczących wydarzeń kulturalnych.

- Jest rzecz, której nie udało się zrealizować?
- Udało się zrealizować prawie wszystko. Może z wyjątkiem jednej rzeczy, która przerosła nasze możliwości finansowe. Działa u nas sekcja astronomiczna i kiedy przygotowywałem aplikację konkursową, to uznałem, przydałoby się zorganizować środki na budowę małego obserwatorium astronomicznego. Niestety, jest to raczej nierealne.
Główne zamierzenia zostały więc zrealizowane. Trzeba je jedynie na bieżąco aktualizować i rozwijać.

- Jakieś inne porażki?
- Nie. Niektórzy wypominają mi konflikt z Chórem „Echo”, a konkretniej z jego dyrygentem Leszkiem Gołąbem, ale to nie była porażka, a konsekwencja działania tego pana. Nie chciałbym już do tego wracać.

- A jak odeprze pan zarzut, wg którego poznańscy artyści stali się monopolistą tczewskiej sceny?
- Może nie monopolistą, ale nie zaprzeczam. Jednocześnie zaznaczam, że dalej będę zapraszał artystów z Poznania. Bardzo dobrze ich znam, pracowałem z nimi przez wiele lat i mam gwarancję jakości, poziomu artystycznego. Bardzo istotną sprawą jest także to, że poznański Teatr Muzyczny - oprócz atrakcyjnych cen - posiada scenę wielkości praktycznie identycznej jak wielkość sceny CKiS. To rozwiązuje problem scenografii.

- Czy te wszystkie zarzuty, że tczewską scenę okupują pana znajomi z Poznania, że nie wspiera pan lokalnych artystów itp. - nie zniechęciły pana do pracy tutaj? Nawet jeśli jest pan świadomy obecności tylu przeciwników?
- Absolutnie! Takie zarzuty podbudowują, czerpię z nich siły. Wrogie opinie zdecydowanie mnie nie zniechęciły, a wręcz przeciwnie - dodały wigoru i pewności siebie. Poza tym nie wszystkie oskarżenia są trafne, np. to nie do końca prawda, że poznanianie zmonopolizowali tczewską kulturę, ponieważ współpracujemy także m.in. z Operą Szczecińską oraz z Operą Bałtycką i z Akademią Muzyczną w Gdańsku. Występują u nas przecież także grupy z warszawskich teatrów, z Wrocławia, Krakowa… Współpracujemy z całą Polską.

- Pomówmy o planach na najbliższe lata. Szykuje pan coś, co powali tczewian na kolana?
- Najbliższe plany, to plany marcowe - II Festiwal Edukacyjnych Form Teatralnych (26-30 marca – przyp. red.). W jego ramach odbędzie się m.in. niezwykle ciekawe spotkanie z Witoldem Dębickim, znanym polskim aktorem, który opowie o kulisach teatru i filmu na przykładzie fragmentów obrazów, w których sam wystąpił.
Co dalej? W porozumieniu z władzami miasta (aczkolwiek to mój pomysł) rezygnujemy z cotygodniowych niedzielnych spotkań w amfiteatrze. Zamiast występów kilkunastu - czasami bardzo wątpliwych - gwiazd polskiej sceny, mieszkańcy miasta będą świadkami trzech ogromnych zdarzeń kulturalnych. Pierwsze z nich odbędzie się 21 czerwca podczas Dni Ziemi Tczewskiej. Tego dnia wystąpi grupa Bad Boys Blue, która swoimi hitami zapisała się na wielu listach przebojów. Sam koncert grupy to jedno, ale spodobać powinna się także jego oprawa: telebimy, lasery, efekty pirotechniczne, bardzo duża scena…
12 lipca - także na zasadzie wielkiego widowiska - wystąpi zespół Gipsy Kings, natomiast 16 sierpnia czeka nas wielki show z udziałem zespołu Boney M (obecnie istnieje kilka składów pod taką nazwą, u nas pojawi się ten oficjalny).
Przed każdym zespołem wystąpi grupa supportująca: przed BBB w czerwcu zagra czeski zespół, który wykonuje covery Abby, a przed GP wystąpi Tatuaż (polska odpowiedź na rosyjski duet Tatu).

- A jeśli chodzi o całoroczny repertuar CKiS? Na co położy pan największy nacisk: koncerty klasyczne, rozrywkowe, spektakle teatralne…?
- CKiS jest instytucją dla każdego. No, może nie dla miłośników „muzyki” hip-hopowej, której nie preferuję. Na początku mojego urzędowania zgłosiła się do mnie trójka chłopaków z inicjatywą zorganizowania koncertu tczewskich zespołów hip-hopowych. Impreza, która odbyła się w lutym zeszłego roku, skończyła się spaleniem głośników i ogólną demolką budynku. Tak więc hip-hopu w CKiS nie będzie, ale na pewno będzie dużo innego rodzaju rozrywki: kabarety, przedstawienia (niekoniecznie dramatyczne) czy też zespoły rozrywkowe, także tczewskie. Myślę m.in. o zespole GTC, który nagrywa swoją pierwszą autorską płytę.

- Czyli nikt nie powinien być zawiedziony?
- Absolutnie nie.

Słowa dotrzymał
Wypowiedź Tadeusza Żmijewskiego z września 2007 r.
- Jeśli chodzi natomiast o gwiazdy, można w przyszłym roku zrobić zaledwie dwa koncerty (np. w lipcu i sierpniu), ale niech będą to koncerty, które na długo zapadną w pamięci tczewian - dodaje Tadeusz Żmijewski - W tej chwili jestem już w po rozmowie z agencją Odyssey, która zajmuje się sprowadzaniem artystów zagranicznych, i to naprawdę topowych! Oczywiście wiąże się to z kolosalnymi kosztami, ale są na zachodzie takie gwiazdy - może nie pierwszej młodości - które myślę, że mogłyby do nas przyjechać i byłoby to wielkie wydarzenie nie tylko dla Tczewa, ale i dla okolicy. Przedyskutujemy to, ale pewnie właśnie w tym kierunku pójdziemy.
Oczywiście wciąż jest za wcześnie, by mówić o nazwiskach gwiazd jakie zobaczymy latem na tczewskiej scenie, jednak dyrektor Żmijewski już dziś może obiecać jedno: - Na pewno nie należy liczyć na Rolling Stonesów czy Eltona Johna - śmieje się.  

Dyrektor obiecał zagranicznych artystów - słowa dotrzymał. Obiecał artystów topowych, choć już nie pierwszej młodości - słowa dotrzymał. Powiedział, że nie należy liczyć na koncert Eltona Johna… Komitet organizacyjny 750-lecia próbował, ale… - Tadeusz Żmijewski słowa dotrzymał.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Ruszyły oficjalne zapisy na XXXV Uliczny Bieg Sambora! Ruszyły oficjalne zapisy na XXXV Uliczny Bieg Sambora! Wpisowe dla uczestników wynosi:60 zł płatne do 05.09.2026 r.80 zł płatne od 06.09.2026 r. do 11.10.2026 r.150 zł płatne w dniu zawodów*Z opłaty startowej zwolnieni są zawodnicy w wieku 70 lat i starsiProgram Minutowy wygląda następująco:9.30 – 11.30 biuro zawodów - odbiór pakietów startowych;12.00 – start biegu głównego;13.30 zamknięcie trasy i zakończenie wyścigu (lub po dobiegnięciu ostatniego zawodnika) ;13:50 - 14:10 podsumowanie – zakończenie biegu*Podany program jest orientacyjny i może ulec zmianie Kategorie:Podczas Biegu prowadzone będą następujące klasyfikacje;- klasyfikacja generalna mężczyzn i kobiet;- klasyfikacja drużynowa (6 osób, co najmniej 2 kobiety – o miejscu decyduje suma czasów)- klasyfikacje wiekowe mężczyzn i kobiet: Kobiety:Mężczyźni:do 29 lat (ur. 1997 i młodsi)do 29 lat (ur. 1997 i młodsi)od 30 do 39 (ur. 1996-1985)od 30 do 39 (ur. 1996-1987)od 40 do 49 (ur. 1986-1977)od 40 do 49 (ur. 1986-1977)od 50 do 59 (ur. 1976-1967)od 50 do 59 (ur. 1976-1967)od 60 i starsze (ur. 1966 i starsze)od 60 do 69 (ur. 1966-1957)od 70 lat i więcej ( 1956 i starsi) *O przynależności do poszczególnych kategorii decyduje rok urodzenia.Formularz zgłoszeniowy oraz kompletny regulamin są dostępne na platformie: ElektroniczneZapisy: https://elektronicznezapisy.pl/event/12385.html Bieżące aktualności, komunikaty oraz szczegółowe informacje można śledzić również na naszych kanałach: Strona internetowa TCSiR: TCSiR Facebook TCSiR : FacebookLimit miejsc jest ograniczony, dlatego zachęcamy biegaczy do jak najszybszej rejestracji.(tomm) Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.09.2026 08:00 – Data zakończenia wydarzenia: 17.10.2026 10:45
Reklama
Reklama