sobota, 18 lipca 2026 08:55
Reklama

Kiedyś walczyła z reżimem, teraz dobrym, ostrym słowem zdobywa czytelników

POMORZE. Pismo przeszło długą drogę, od ukazania się pierwszego, podziemnego numeru 13 stycznia 1982 r. W porównaniu do obecnej „Gazeta” zmianie uległo prawie wszystko - od rodzaju materiałów po technikę druk. Jedno jest w stałe – niezależność redaktorów, odwaga w krytyce i „ostre, lecz dobre słowo”.
Kiedyś walczyła z reżimem, teraz dobrym, ostrym słowem zdobywa czytelników
Historia „Gazety Tczewskiej” w dużej mierze związana jest z pracą jej redaktorów naczelnych. Zmieniała się gazeta, jedni szefowie odchodzili, pojawiali się nowi (naliczyliśmy ich dwunastu). Ten sam był zawsze tytuł, który przetrwał już ćwierć wieku.

Konspiracyjne początki
- Nasze nietypowe kolegia redakcyjne zaczynaliśmy w obawie, czy ktoś nie przyprowadził ze sobą „ogona” – w postaci agenta SB - wspomina Czesław Czyżewski, jeden z założycieli podziemnej „Gazety Tczewskiej” zarazem jej redaktor naczelny. - Tworzyliśmy gazetę, publikującą informacje z Tczewa i z terenu Trójmiasta, ale również najgłośniejsze wydarzenia z całego kraju. Takie jak np. śmierć Grzegorza Przemyka – 19-letniego licealisty zamordowanego w Warszawie. Na pierwszą stronę staraliśmy się dawać coś związanego z ważnymi rocznicami. Szczególnie istotne było informowanie na bieżąco o prześladowaniach działaczy, opisywanie represji stosowanych wobec opozycji, głośnych aresztowaniach. Redagowanie pisma było wspólne. Materiały spływały do nas różnymi kanałami poprzez podziemną siatkę.
„Gazeta Tczewska” nie ograniczała się do opisywania zdarzeń, ale organizowała także różne antyreżimowe akcje. Jedną z nich było wzywanie do bojkotu wyborów. Decyzja o tym była podjęta przez władze podziemne, Komitet Koordynacji Społecznej „Solidarność” Ziemi Tczewskiej. „GT” czynnie poparła tę decyzję.
- Najważniejsze dla nas były aktualności. Informacje wcześniej sprawdzaliśmy, by nikogo niepotrzebnie nie narazić na prześladowania. Teksty publicystyczne ukazywały się w całości, bez żadnych zmian. Niezależną informację mieszkańcy otrzymywali od nas albo z Radia Wolna Europa. Czasem RWE cytowało informacje pochodzące od nas.
W tym czasie nie było miejsca na tzw. luźniejsze materiały. Każda kartka była na wagę złota.
      
Odważnie o problemach
Po trudnym okresie lat 80. „Gazeta Tczewska” utrzymała się na rynku. Po „okrągłym stole” był to w rejonie tczewskim główny tytuł lokalny. W tym czasie gazetę prowadził red. Krzysztof Myjkowski. Wspomina on, że wtedy najważniejsze było zachowanie wolnościowego charakteru gazety.
- To był zarazem najtrudniejsze. Gdyby gazeta stała się laurką, stracilibyśmy zaufanie czytelników i pismo przestałoby się sprzedawać. Pisanie tendencyjne i nieprawdziwe nie przysłużyłoby się gazecie. Ludzie kupowali nas w dużym nakładzie. Mogliśmy żyć z samej sprzedaży, niekiedy rezygnując z zamieszczania reklamy jakiegoś urzędu. Lokalni politycy  doszukiwali się w czyim interesie była dana krytyka. Jeżeli mieliśmy informację o kupowaniu głosów przez konkretny klub regionalny i były na to dowody, to czemu nie mielibyśmy o tym napisać?

„Złoty” okres
Najpierw gazeta liczyła osiem stron, a nakład 5-7 tys. egzemplarzy, ze sprzedażą ok. 4 tys. Po 1996 r. nakład wynosił już 17,5 tys. egz., sprzedaż była bardzo duża.
- Wtedy był zupełnie inny rynek prasy – ocena Krzysztof Myjkowski. - Nie było bogatych Niemców i Norwegów, co było ułatwieniem. „GT” postrzegano jako pismo opiniotwórcze, przez co tygodnik miał zarówno przeciwników, jak i zwolenników. „GT” była obiektywna, ale nie zawsze wychodziło to na dobre dziennikarzom. Niektórzy chcąc zmienić pracę nie mogli znaleźć nowej... Mieliśmy dwie sprawy w sądzie. Przyszło mi bronić swojego tekstu o konflikcie między rolnikami z Niziny Walichnowskiej, a władzami Gniewu. W sądzie wystarczył mi materiał zebrany na potrzeby artykułu.

„Tczewska” w każdej rodzinie
Krzysztofa Myjkowskiego na stanowisku red. naczelnego w 1998 r. zastąpiła red. Małgorzata Mykowska-Kupper (obecnie pracownik biura promocji Urzędu Miejskiego). W sumie w „GT” przepracowała 5 lat na różnych stanowiskach. - Prowadziłam gazetę w okresie dużego bezrobocia – mówi Małgorzata Mykowska. – Wobec tego zamieszczaliśmy informacje przydatne w poszukiwaniu pracy. Jak w każdej gazecie nie mogło zabraknąć bieżących informacji. Oprócz tego zamieszczaliśmy wywiad tygodnia i porady prawne. Mieliśmy dosyć duży nakład. Szacowaliśmy, że statystycznie „GT” obecna była w każdej tczewskiej rodzinie. Ludzie dzwonili ze swoimi problemami, odwiedzali nas w redakcji.
„GT” dała się poznać jako wędrująca po całym Tczewie. Gdy redaktorem naczelnym była M. Mykowska redakcja mieściła się w budynku Starostwa przy ul. Łaziennej, a następnie przy ul. Mickiewicza. Przedtem siedzibą tytułu była także dawna Chińska Restauracja (obecnie budynek jest ruiną), a niedawno ul. Gdańska. W tej chwili redakcja znajduje się w biurowcu Wydawnictwa Pomorskiego przy ul. Kwiatowej 11.

Na wolnym rynku
Naczelnym „GT” był też red. Janusz Wikowski, st. wykładowca w GWSH, obecny redaktor naczelny Wydawnictwa Pomorskiego oraz Portalu Pomorzy, wcześniej związany z wydawnictwem Polskapresse (m.in. redaktor naczelny Dziennika Bałtyckiego).
- W pewnym momencie zauważyłem, że Polskapresse (niemiecki właściciel, która przejął regionalny rynek prasowy) rozwija się kosztem rodzimej prasy lokalnej i chodzi tu nie tylko o „Gazetę Tczewska”; podobna sytuacja wystąpiła także w innych częściach Pomorza. Moje przejście do Wydawnictwa Pomorskiego i tygodników lokalnych (w tym „GT”) odbyło się w dość trudnym okresie dla rodzimej niezależnej prasy, z uwagi na tego bogatego i bardzo ekspansywnego konkurenta o kapitale niemieckim. Chciał on zawładnąć także lokalnym rynkiem poprzez dodatki do „Dziennika Bałtyckiego”. Byłem i jestem zwolennikiem prasy lokalnej i w związku z tym postanowiłem swoje doświadczenie oraz pasję skierować na uratowanie niezależnych, przeżywających trudności rynkowe, tygodników WP, w tym także jego czołowej „Gazety Tczewskiej”. I...udało się. Ten tytuł się obronił, ma coraz więcej czytelników. Także tych, którzy być może kiedyś byli czytelnikami „Dziennika Bałtyckiego”. A obecnie rozwijamy także media internetowe – mamy własny, niezależny Portal Pomorza (www.portalpomorza.pl). Warto było poświęcić się dla „GT”, gdyż powstawała ona w trudnych warunkach walki z reżimem i jest królową podziemnych tygodników, nadal utrzymując swoją niezależność, służąc dobrym słowem czytelnikom.

Lata 2000., czyli utrzymać sprzedaż
Red. Ewa Macholla była szefową „GT” w latach 2003-2004.
- Ten czas wspominam przede wszystkim jako pracę z zespołem solidnych ludzi, chcących pracować nad gazetę - szukać ciekawych tematów, zbierać informacje. Nie była to praca przy biurku z telefonem. Zdarzało się, że dziennikarze w poszukiwaniu tematów przepadali na wiele godzin i docierali do najdalszych zakątków powiatu. Zespół tworzyli wtedy zarówno młodzi, jak i starsi redaktorzy. Jeśli chodzi o sprzedaż, to chyba nie był to zbyt dobry czas dla gazety. Tytuł był w połowie informacyjny, a w połowie publicystyczny. Z perspektywy czasu myślę, że brakowało wtedy do końca wypracowanej strategii „GT”.

Od lipca 2005 r. za poziom i wyniki ekonomiczne „GT” odpowiada red. Włodzimierz Szymański.
- Gdy pierwszy raz zobaczyłem „Tczewską” zrozumiałem, że po to by tygodnik odpowiadał tczewianom, by chcieli go czytać - jest dużo do poprawy. Za mało było np. tekstów interwencyjnych o zwykłych bolączkach mieszkańców. Interesujące często wywiady były zbyt słabo wyeksponowane dobrymi tytułami i ciekawymi zdjęciami. Dzięki grupie zdolnych, młodych reporterów udało się – jak sądzę - stworzyć gazetę lepiej odpowiadającą potrzebom rynku, tzn. tczewianom. Zahamowana została tendencja spadkowa w sprzedaży „GT”, teraz jest ona nawet zwyżkowa. Nie zajmujemy się tematyką ogólnopolską, chcemy pisać wyłącznie o problemach mieszkańców Tczewa i powiatu tczewskiego. Idealny byłby tytuł lokalny z różnymi gatunkami dziennikarskimi: reportażami, wywiadami, materiałami interwencjami, raportami, opiniami czytelników i bieżącą informacją. Do tego dążymy.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kris 29.05.2009 10:15
jeszcze jedna drobna uwaga... proszę sprawdzić (szanowni tyczewianie) kto był redaktorem naczelnym GT w 1998 (czy p. mykowska?)

kris 29.05.2009 10:10
Jak zwykle - Wyd. Pom rorbi to systematycznie - zakłamują hyistorię. Wystarczy sięgnąć po tytuły6 z lat 1999 - 2003 (biblioteka publiczna przy dąbrowskiego w tczewie) by zobaczyć, kto by6ł redaktorem naxczelnym gazety tczewskiej. Niewygodnych faktów nie można pomijać jeśli się pragnie miana niezależnej, solidnej, etc... Niestety, GT taka nie jest - wystarczy skonfrontować fakty.

teżewe 16.01.2008 21:35
Podaj choc jeden przykład, gdy Tczewska przed wyborami opowiedziała sie rzekomo za PiSem.

gandalf 16.01.2008 14:41
Nie podniecaj się tak. zawsze możesz czytać Wyborczą, DB i zwrócić się do arcybiskupa Gocłowskiego o wygnanie szatana pisowskiego z twoich myśli. Trzymaj się PO europejczyku.

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama