sobota, 18 lipca 2026 09:24
Reklama

Czemu służy harcerstwo?

TCZEW. Rozmowa z nowym - starym komendantem Hufca ZHP Tczew, phm. Mariuszem Portjanko
Czemu służy harcerstwo?
Z dniem VII Zjazdu Zwykłego Hufca ZHP Tczew swoją 4-letnią kadencję na stanowisku komendanta hufca zakończył phm. Mariusz Portjanko. Zakończył, aby jeszcze tego samego popołudnia rozpocząć kolejną. Przez następne 4 lata lokalną harcówką szefować będzie więc osoba, do której tczewskie środowisko zdążyło już się przyzwyczaić.

- W jakich okolicznościach wstąpił pan do harcerstwa? Z nudów, ktoś pana namówił, zmusił? A może to rodzinna tradycja?
- Nie, na pewno nie jest to tradycja - nikt z moich najbliższych nigdy nie miał nic wspólnego z harcerstwem. Poszedłem do harcerstwa… dla dziewczyny, dziś mojej żony. Jestem w harcerstwie o tydzień krócej niż Sylwia. Kiedy ona poszła na zbiórkę, ja - będąc ciekawym co takiego może być dla niej ważniejsze, niż spotkanie ze mną - poszedłem za nią. Koniec końców zapisałem się razem z kolegami do drużyny harcerskiej, do której należała moja dziewczyna. Przyznaję się, że początkowo nie traktowałem harcerstwa poważnie.

- Mając na uwadze powód, dla którego zasilił pan szeregi harcerstwa, nie było później żadnego rozczarowania?
- Nie, nie było rozczarowania, ponieważ nie miałem bladego pojęcia jak to jest być harcerzem. Okazało się, że jest fajnie: było dużo dziewczyn, dużo chłopaków, można się było dobrze bawić, uczyć piosenek itd. Mieliśmy też przebojowego drużynowego, który zabierał nas na biwaki i wycieczki. To wystarczyło, aby zachęcić mnie do pozostania. Pamiętam, że należałem do III Tczewskiej Turystycznej Drużyny Harcerskiej. Szybko się w tym odnalazłem.

- Nie było nigdy chwil zwątpienia?
- Były, oczywiście! Całe szczęście mam żonę, z którą cały czas się nawzajem wspieramy. Największy kryzys nastąpił krótko przed tym, kiedy zostałem pierwszy raz komendantem hufca (2003). Należałem wtedy do opozycji wobec ówczesnych władz hufca. Razem z całym środowiskiem postawiliśmy spróbować swoich sił podczas zjazdu w 2003 r. Sprawa wyglądała tak: albo rezygnujemy z udzielania się w harcerstwie (ponieważ dużo było w nim rzeczy, które nam nie odpowiadały), albo bierzemy sprawy w swoje ręce. Postanowiliśmy postawić wszystko na jedną kartę: albo komendantem zostanie nasz człowiek albo rezygnujemy i dziękujemy za współpracę. Udało się, a wybór padł na mnie.

- Dlaczego zdecydował się pan startować na stanowisko komendanta?
- Ponieważ wiedziałem, że mam za sobą ludzi. Chcieliśmy być profesjonalną ekipą, która wszędzie mogłaby sobie poradzić, realizować wszystkie zadania i w ogóle robić to, na co miała ochotę. Chcieliśmy prawdziwego harcerstwa.
Zaczęliśmy od stworzenia drużyny (1997). Ta szybko się rozrosła do dosyć silnego środowiska. Wiele rzeczy jednak nam nie pasowało, chcieliśmy zmienić tczewskie harcerstwo. Stanęliśmy więc do wyborów. Taka decyzja zapadła w ostatniej chwili, podczas zjazdu hufca cztery lata temu. Została wtedy zgłoszona także moja kandydatura. Nie dużą ilością głosów, bo dwoma, ale wygrałem. Zostałem komendantem hufca.

- Co od tego czasu udało się panu wnieść do tczewskiego harcerstwa?
- Przede wszystkim nową jakość. Skupiliśmy się na stworzeniu warunków do działania harcerstwa. Chcieliśmy, aby zaczęło być inaczej postrzegane, abyśmy przestali być jedynie atrakcją turystyczną. „Boże, tu jeszcze są harcerze?!” - to nas zawsze denerwowało. Marzyliśmy o tym, aby ludzie się z nami oswoili. Myślę, że w dużej mierze udało nam się to zrealizować. To rezultat pracy wielu ludzi. Minione cztery lata na pewno nie zostały zmarnowane.
Skupiliśmy się także na tym, aby stworzyć więcej drużyn. Jednak nie po to, aby po prostu były, ale aby były one mocne, miały silnych liderów. Lepiej - gorzej, ale nam się to udawało. Obecnie upadają wszystkie ideały i wartości. Harcerstwo stara się je na nowo odnajdywać. Dzięki temu możemy być atrakcyjni dla pewnych kręgów młodzieży. Nie dla wszystkich, ponieważ harcerstwo jest dla tych, którzy je czują - jeśli ktoś tego nie rozumie, to nie ma szans, aby został harcerzem. Im szybciej człowiek zacznie swoją przygodę z harcerstwem, tym lepiej. Z ludzi, którzy dorastają w harcerstwie od swoich najmłodszych lat, rosną później liderzy.
Stawialiśmy i wciąż stawiamy na jakość. Ona jest najważniejsza, więc na pewno „zainwestujemy” w nią także w nowej kadencji. Myślę, że przełoży się to później na wartości liczbowe.
Miniona kadencja okazała się udaną. Było jednak kilka rzeczy, których nie udało nam się zrealizować.

- Na przykład? Jakie były największe porażki…
- Najbardziej kuleje żeglarstwo. Dawniej istniała w Tczewie silna ekipa żeglarska: zainteresowanych było dużo, harcerze budowali swoje łodzie itp. To było coś niesamowitego! Ja tych czasów nie pamiętam, ale z tego co opowiadają starsi instruktorzy, harcerskie żeglarstwo rzeczywiście prężnie się tu rozwijało. Chcielibyśmy to teraz odbudować. Marzy nam się, aby nasza Wisła choć w niewielkim stopniu odżyła, by nasze łodzie - które mamy w magazynach - wypłynęły na wodę. Przecież żeglarstwo jest jedną z harcerskich specjalności.
Sprawa wygląda tak: jeśli znajdą się zainteresowani, znajdą się też środki. Oczywiście z dnia na dzień niczego nie dokonamy, ale jesteśmy dziś bliżej celu niż kiedykolwiek.
Inne porażki? Duża rotacja. Wiele dzieci przychodzi do harcerstwa, ale po pewnym czasie z niego rezygnuje, zmienia zainteresowania. To wielka bolączka! Dlatego chcielibyśmy stworzyć drużyny przy szkołach. Prowadziliby je sami nauczyciele.

- Czy praca komendanta hufca jest trudna? Ile ma wspólnego ze stereotypowym harcerstwem: z obozami, wycieczkami, śpiewaniem przy ognisku…? Nie jest to przypadkiem stricte papierkowa robota?
- Praca komendanta hufca zależy od tego jak komendant sobie tę pracę zorganizuje. Ja, niestety, nie jestem aż tak dobrze zorganizowany. Przede wszystkim zawsze musi się znaleźć czas na wyjazdy i zabawę, ponieważ jeśli ich zabraknie, to nawet pasja nie wystarczy. Faktycznie, praca komendanta, to praca przy papierach. Człowiek szybko by się wypalił, gdyby ograniczał się tylko do niej. Czasem trzeba więc znaleźć czas na biwak, wyjazd, na jakąś fajną akcję, a nawet na ten stereotypowy harc po lesie. To drobiazgi, które jednak dodają siły i motywacji. Wydaje mi się, że praca komendanta - jeżeli sobie dobrze ustawię ludzi, dobrze porozdzielam obowiązki - nie musi ograniczyć się do siedzenia przy biurku i wypełniania papierów. Liczy się także umiejętność rozmowy z ludźmi i niekonfliktowość.
Czasem pracy jest naprawdę dużo. Należy pamiętać, że mamy też pracę zawodową, szkołę itp. W harcerstwie działamy społecznie, nikt nam za to nie płaci. Jedyne co nas motywuje, to nasze sukcesy. Poza tym pasja, pasja i jeszcze raz pasja. Podkreślmy także, że bardzo pomaga nam nasza stażystka. Gdyby nie jej pomoc, byłoby nam znacznie trudniej. Dzięki niej hufiec jest czynny w godzinach popołudniowych, południowych, a nawet porannych. Dlatego będziemy szukali pieniędzy, aby móc zorganizować u nas etat.
Praca komendanta nie jest prosta. Jest odpowiedzialna.

- Powiedział pan niedawno, że nie ma zamiaru rozstawać się z harcerstwem. Dlaczego?
- Dla mnie harcerstwo stało się stylem życia. Trudno byłoby mi w tej chwili nie być harcerzem. Pewne rzeczy, które sobie w życiu zaplanowałem, udaje mi się teraz realizować - myślę, że po części dzięki harcerstwu. Nigdy nie byłem zbyt otwarty do ludzi, nigdy nie wybijałem się przed szyk, nie byłem w szkole liderem. Byłem raczej osobą spokojną. Harcerstwo mnie zmieniło, zmieniło mój tok myślenia. Otworzyłem się do ludzi.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko rzeczy trudniejsze do zrealizowania - to moja harcerska dewiza. Dlatego wciąż mam tu dużo do zrobienia. Tak, zostanę tu dalej. Może nie będę pełnił kierowniczych funkcji (zmienia się moja rzeczywistość - rodzina, lada dzień dziecko…), ale zostanę. Będę musiał przewartościować niektóre rzeczy, na pierwszym miejscu postawić rodzinę, a dopiero potem pracę, szkołę i harcerstwo. Nie chciałbym jednak zaniedbać ani jednej z tych sfer. To będzie trudna sztuka, lecz wierzę, że mi się uda. A harcerstwo to styl życia, który mi odpowiada i którego na pewno nie zmienię.

- Czemu - według pana - służy harcerstwo?
- Harcerstwo służy ludziom, którzy chcą coś robić, chcą się rozwijać. Harcerstwo przygotowuje młodych ludzi do wejścia w dorosłe życie - rzuca im wyzwania, uczy poprzez zabawę i harce. W momencie pierwszych kontaktów z pracodawcą, pierwszych trudnych zadań, osoby, które wychowały się w harcerstwie na pewno sobie poradzą. Nie potrzeba specjalnych szkoleń, kursów, aby nabyć podstawowe życiowe umiejętności. Jednak ich naukę trzeba zacząć już za młodu - odbywając pierwsze zbiórki, realizując projekty. Harcerstwo jest to coś, co wyprzedza czas. To wszystko odbywa się w formie zabawy, ale zabawy zdrowej. Harcerstwo to nauka życia dorosłego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama