sobota, 18 lipca 2026 09:25
Reklama

Stan wojenny - pomoc najbardziej potrzebującym

TCZEW. W pierwszych dniach stanu wojennego 1981 r. wielu ludzi szukało schronienia w Kościele. Znajdowali go m.in. u jednego z najbardziej znanych tczewskich kapłanów, ks. Stanisława Cieniewicza.
Stan wojenny - pomoc najbardziej potrzebującym
Tekst jest wybranym fragmentem wywiadu z ks.Stanisławem Cieniewiczem. Został on udzielony Janowi Kulasowi i wydrukowany w książce pod jego redakcją „Stan wojenny: wspomnienia i oceny” (Pelplin, 1999).

- (...) Kiedy i w jakich okolicznościach Ksiądz Dziekan dowiedział się o wprowadzeniu stanu wojennego?
- Właściwie dowiedziałem się bardzo wcześnie tego samego dnia, kiedy stan wojenny został wprowadzony. Obudzili mnie panowie, o których mogę powiedzieć, że byli bardzo przerażeni. Przybyli do plebanii, szukali schronienia. Mówili, że nie wiedzą, gdzie pójść. Czuli się zagrożeni, na twarzach rysował się lęk. Przyszli po pomoc. To oni mnie zbudzili. Dopiero później słuchałem radia i oglądałem telewizję.

- Jakie pierwsze refleksje wywołały u Księdza informacje o stanie wojennym?
- Panie Janie, ja nigdy nie przeżyłem podobnej sytuacji, sytuacji wojny. W tamtym momencie nie kojarzyłem tego stanu z wielkim nieszczęściem dla narodu, społeczeństwa. Wydawało mi się, że jest to stan nadzwyczajny, w którym ograniczone zostaną prawa i wolności człowieka. Ale nie myślałem, że jest to rzeczywiście wypowiedziana wojna własnemu narodowi, gdzie będzie zagrożone życie ludzi i szczęście człowieka, i wolność człowieka.
Stan wojenny nie kojarzył mi się w pierwszej chwili z tak wielkim dramatem wielu ludzi. Myślałem, że będzie to ograniczenie wolności i innych działań, ale w tym systemie zawsze te ograniczenia były. I właściwie reakcja ludzi, którzy poczuli się zagrożeni, że będą internowani, że będą pozamykani, unieszkodliwieni, a także wywiezieni spowodowała, że zmieniłem szybko przekonania, że jest to tylko stan nadzwyczajny.

- Na plebanii przebywały osoby z tzw. pierwszej „Solidarności".
- Kościół zawsze był miejscem azylu, dla Polaków był miejscem, gdzie można poczuć się bezpiecznym. Szukanie pomocy w Kościele, to rodzaj odruchu bezwarunkowego u Polaków. Miałem spotkanie z panem z Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w stopniu pułkownika, czy podpułkownika, który przyjechał do mnie nieoficjalnie, aby powiedzieć, że wie, że na plebanii kryją się ludzie, którzy są wrogami ustroju. Nie zaprzeczyłem temu. Powiedziałem mu, że taka jest rola Kościoła, a jeżeli i on będzie w trudnej sytuacji, to każda plebania również dla niego powinna być otwarta. Tak zawsze było na przestrzeni dziejów naszej Ojczyzny, że Kościół okazywał pomoc najbardziej potrzebującym.

- Ksiądz jakby rozbrajał tych ludzi swoją życzliwością i dobrocią.
- Nie wierzę, aby było w Polsce wielu ludzi, którzy by nie mieli fundamentu wyniesionego z domu rodzinnego, który ukształtowany został na idei miłości Ojczyzny i ducha religijności. Kiedy staję do rozmowy bez wrogiego nastawienia, że ktoś jest gorszy a ja lepszy, że on to tyran a ja jestem dobry, to taki człowiek staje się łagodny, nie potrafi być agresywny. W życiu nigdy nie zaznałem agresji od tych ludzi. Był mały szantaż ze strony tych panów wtedy, gdy miałem wyjeżdżać do Rzymu po kamień węgielny. Powiedziano mi, że jeszcze nie wyjechałem i nie wiadomo, czy wyjadę. Musiałem sprawę postawić jasno. Odpowiedziałem, że to wszystko zależy od Opatrzności. To Bóg rządzi światem, a nie człowiek. Te argumenty nie zawsze były dostępne, ale słuchali. Nie ukrywam, że kontakt z ludźmi tamtego systemu był dla mnie szczególnym wezwaniem. Widziałem w tym przejaw Bożej łaski, że Bóg postawił tych ludzi na mojej drodze.
Starałem odwoływać się do sumienia, do człowieczeństwa. Traktowałem ich jako dzieci Boże. Odczułem, że oni jakby chcieli powiedzieć, że są dobrymi ludźmi. Wiem, że to w nich było. Mogli być słabi, zagubieni. Uważam, że człowiek ma szansę być dobry, o ile uświadomi sobie poprzez sumienie, odwoła się do sumienia, że istnieje zło. Najbardziej mnie drażni to, że ludzie, którzy byli zdrajcami narodu, czują się bohaterami. Żeby chociaż powiedzieli, że się tego wstydzą. To wydaje się jednak bardzo trudne. Wymaga nawrócenia, a ono wymaga poznania prawdy. A ci ludzie nie chcą znać prawdy. Uważają, że musieli oni tak „kochać” Polskę jak kochali. Łatwiej jest im żyć w kłamstwie, do czego zresztą byli przyzwyczajeni.
Dla mnie to oczywiście była zdrada. Na tym tle pojawia się heroizm ludzi świeckich, którzy nie podjęli żadnej współpracy. Płacili oni swoim życiem: szczęściem życia rodzinnego, wykształceniem, pozycją w pracy.

- Na plebanii przebywali ludzie związani różnymi formami działań: pomocą charytatywną i duszpasterską, związani z „Solidarnością”.
- Panie Janie, pan zna tych ludzi. Przecież pan był jednym z pierwszych, którzy tę pomoc organizowali. Byli to ludzie bardzo zaangażowani. Na pewno Lucja Wydrowska, Danuta Galewska, Andrzej Zieliński. Był też nasz Marek Nagórski - szef Oddziału NSZZ „Solidarności” w Tczewie, ale on należał do grupki, która zbierała się w salce katechetycznej. Wydawało mi się, że to była czysta solidarność. Ja udostępniałem im salki. Życzyli sobie, abym uczestniczył w ich spotkaniach. Ja jednak stałem z daleka. Uważałem, że tam gdzie „Solidarność” się kształtowała, nie powinienem przeszkadzać. Co innego, gdy chodzi o sprawy kapłańskie, o posługę sakramentalną, czy pomoc internowanym, gdzie mogłem coś powiedzieć. Tam czułem, że powinienem być. Jednak gdy chodzi o kształtowanie się poglądów na temat przyszłego kształtu państwa, to uważałem, że powinien on powstawać bez najmniejszej ingerencji z mojej strony.

- W sierpniu 1990 r. na jednej z pierwszych sesji Rady Miasta Tczewa poświęconej 10 rocznicy „Solidarności” - na której obecni byli ci, którzy tworzyli demokrację, przetrwali najtrudniejsze lata - przyznano pierwsze honorowe obywatelstwa miasta, legitymację nr 1 otrzymał ks. Stanisław Cieniewicz. Co Ksiądz wtedy czuł?
- Jak wówczas powiedziałem, było to uhonorowanie mojej pracy duszpasterskiej. Moja mama mówiła, kiedy miałem zostać księdzem, żeby moje kapłaństwo nie przyniosło wstydu. Pomyślałem, żeby i Panu Bogu nie przynieść wstydu, bo nasze ludzkie możliwości są bardzo ograniczone. Jesteśmy ludźmi z krwi i kości, mamy tak jak inni swoje słabości. Ale dzięki opiece Bożej udało mi się spełnić moje marzenia. Chciałem, aby moje kapłaństwo było radością dla ludzi, aby być tam, gdzie będą mnie potrzebowali. Marzyłem najpierw, aby być normalnym wikariuszem - co mi się udało, normalnym proboszczem - co mi się udało. Nie oczekiwałem, podejmując pracę duszpasterską, specjalnych wyróżnień. Nie ukrywam, że byłem bardzo zaskoczony. To było wielkie wyróżnienie. Dla mnie jedno z najpiękniejszych wyróżnień. Nie zrobiłem nic nadzwyczajnego. Byłem tam, gdzie powinienem być. Ja nie mogłem być gdzie indziej. Byłem wówczas najmłodszym proboszczem. Starsi proboszczowie, bardzo szlachetni, nie mogli sobie wyobrazić, że można włączać się w życie społeczne. Byli jakby odseparowani, był to dla nich inny świat. Ja jednak nie mogłem się inaczej zachować. Czułem, że jest to wyróżnienie dla wszystkich księży, którzy cały czas byli zaangażowani w walkę o naszą Ojczyznę. Zdaję sobie sprawę, że jestem w gronie nielicznych, których spotkał ten zaszczyt. Przyjąłem go ze świadomością, że oznacza on to, że dziś jesteśmy z tobą, bo byłeś z nami.
Taka była intencja. To była oaza „Solidarności”, centrum pomocy, duszpasterstwo świeckie. Starałem się być z wami. Z wami na dobre i na złe.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama