sobota, 18 lipca 2026 09:37
Reklama

Aby nigdy o nich nie zapomniano

KOCIEWIE. TCZEW. Istnieje potrzeba utworzenia nowego miejsca pamięci ku chwale żołnierzy z grodu Sambora. W. Mroczkowski: - To projekt bliski mojemu sercu, bo sam jestem żołnierzem. Cz. Glinkowski: - Należy też pamiętać o tczewskich harcerzach.
Aby nigdy o nich nie zapomniano
„Gazeta Tczewska”, z okazji zbliżającej się 25. rocznicy swojego powstania, chce zainicjować dyskusję nad potrzebą stworzenia miejsca, które upamiętniałoby pochodzącym z Tczewa żołnierzy. Także tych, których prochy leżą z dala od ojczystej ziemi lub którzy w ogóle nie mają swojego nagrobka ani tabliczki z nazwiskiem, a o których pamięć przechowują już tylko ich rodziny.

„Choć wobec ludzi męki cierpieli / Bój ich doświadczył / Jako złoto w piecu ich wypróbował / i przyjął jako ofiarę całopalenia.” Ten cytat z biblijnej Księgi Mądrości figuruje na pomniku ofiar II wojny światowej z ziemi tczewskiej.

Miejsca są, ale „ciasne”
Tczewianie często zwracają uwagę, że w ich mieście nie ma tak naprawdę miejsca, przy którym mogłyby odbywać się uroczystości związane z niektórymi patriotycznymi świątami. Owszem - mamy obeliski z pamiątkowymi tablicami ku czci Bohaterów Wolności (w parku im. Mikołaja Kopernika), dzielnych kolejarzy i żołnierzy 2. Batalionu Strzelców (przy Mostach Tczewskich, których wspomniani bronili przez hitlerowskim najeźdźcą). Istnieje również koło Wieży Ciśnień tablica z wyrytymi hasłami Konstytucji 3 Maja, a na tzw. „starym” cmentarzu są dwa pomniki – z nazwiskami tczewian, którzy zginęli podczas wojny polsko–bolszewickiej oraz upamiętniający „pomordowanych 1939-1945 przez faszystów niemieckich” z miasta i powiatu. Wszystkie wymienione miejsca są ważne i nie ulega wątpliwościom, że osoby lub wydarzenia historyczne z dziejów Polski, o których przypominają, są godne pamięci. Ale łączy je jeszcze jeden, czysto organizacyjny fakt – wokół nich brakuje miejsca, żeby pomieścić wszystkich uczestników uroczystości – zaproszonych gości, poczty sztandarowe, delegacje…
Dla przykładu, podczas tegorocznych obchodów Dnia Niepodległości 11 listopada przy pomniku poległych w walkach wojny 1920 roku, przybyli na uroczystość byli zmuszeni do „lawirowania” pomiędzy nagrobkami, a Harcerska Orkiestra Dęta z braku miejsca stała po prostu za płotem cmentarza. Powstaje pytanie, czy nie warto stworzyć nowego obelisku, grupującego nazwiska wszystkich tczewian, którzy ginęli na frontach wojen? Sceptyk mógłby zapytać – po co kolejny pomnik? Nie mamy ich już za wiele? Odpowiedź na te słowa może być chyba tylko jedna – pamięci o bohaterskich  przodkach nigdy „za dużo”.

Wzorem dla Tczewa - inne miasta
Miejsca upamiętniające wszystkich poległych żołnierzy z konkretnego miasta lub regionu znajdują się w wielu miastach. Dość popularna jest formuła Grobu Nieznanego Żołnierza, który co ciekawe nie znajduje się tylko w Warszawie, ale również w Krakowie, Łodzi, Sosnowcu, Iławie, Częstochowie, Brzesku, Głogowie czy Radomiu. Ideałem dla tczewskiego miejsca pamięci byłoby, gdyby znalazły się na nim pełne nazwiska żołnierzy, wraz z datą i miejscem śmierci.
-  Sądzę, że jest to generalnie dobry pomysł, bo nie ulega wątpliwości, że takie miejsce jest potrzebne – uważa Krzysztof Korda, historyk i prezes Zrzeszenia Kaszubsko–Pomorskiego Oddziału Kociewskiego. - Dla przykładu powiem, że w wielu małych miejscowościach, także na Pomorzu, np. w gminie Tuchomie koło Bytowa, mieszkańcy po I wojnie światowej stawiali pomniki, czy obeliski, na których wymieniali nazwiska wszystkich mieszkańców, którzy w wojnie zginęli i nie mieli swojego grobu. Z kolei słynna Kalwaria w Wielu na Kaszubach powstała, bo ludzie chcieli, aby modlić się w niej do Boga o ochronę życia ich bliskich, także podczas działań wojennych.
Prezes ZKP OK dodaje, że innym wzorem dla Tczewa mogą być również pomniki nie istniejących cmentarzy, takie jak w Gdańsku, czy w Berlinie.
- Inicjatywa jest cenna i warto, żeby przybrała konkretne kształty. Rozbudziłaby ciekawość historyczną mieszkańców, którzy na pewno by się ucieszyli, gdyby mogli swoich bliskich, sąsiadów, przodków, o których wspominali ich rodzice czy dziadkowie, po prostu upamiętnić.

Od powstań po wojny światowe
Pochodzący z grodu Sambora żołnierze brali udział nie tylko w trzech głównych konfliktach XX wieku w naszym regionie Europy: I i II wojnie światowej oraz wojnie polsko-bolszewickiej. Krzysztof Korda sugeruje, żeby spojrzeć głębiej w historię naszego miasta, nawet do dziejów XIX wieku i ówczesnych konfliktów zbrojnych. Mówi, że nie wolno zapomnieć o wywożonych na Syberię przez Armię Czerwoną żołnierzach Podziemia (o czym niewiele osób wie i pamięta) oraz o ofiarach stalinowskich więzień (głównie byłych lub  ukrywających się członkach Armii Krajowej), na których wykonano karę śmierci i nierzadko nawet do dzisiaj rodziny nie dowiedziały się, gdzie są pochowani.
- Tczewianie są wszędzie, więc jest całkiem możliwe, że żołnierze pochodzący z naszego miasta ginęli w pojedynczych konfliktach, także poza Europą oraz podczas misji pokojowych – zastanawia się Krzysztof Korda. – Cofając się do XIX wieku, tczewianie mogli brać udział w Wiośnie Ludów, bo przecież trochę zapomniane Powstanie Starogardzkie przeciwko pruskiemu zaborcy wybuchło niedaleko nas. Jego uczestników skazano na kary śmierci, ale na szczęście ich nie wykonano.
Skoro jesteśmy przy zrywach niepodległościowych pod zaborami nie można zapomnieć o dwóch największych powstaniach. A propos Powstania Listopadowego, nasz rozmówca przyznaje, że niewiele wiemy o jakimkolwiek udziale tczewian w jego przebiegu.
- Powstańcy uciekali raczej na Pomorze, gdzie byli aresztowani przez władze pruskie, a nawet mordowani, jak miało to miejsce w Fiszewie niedaleko Elbląga – tłumaczy prezes ZKP.
Prostsza sytuacja jest z Powstaniem Styczniowym, gdyż duża grupa mieszkańców Pomorza brała w nim udział i niewykluczone, że wśród nich znaleźli się także ochotnicy z grodu Sambora. Warto zwrócić uwagę na wojnę prusko-austriacką (1866 r.) – tczewianie polskiego pochodzenia jako obywatele Królestwa Prus po prostu musieli brać w niej udział.
- O tym, czy w jeszcze innych konfliktach walczyli tczewianie trudno jednoznacznie stwierdzić – podkreśla Krzysztof Korda. - Dlatego dobrze, że „Gazeta Tczewska” chce rozpocząć na ten temat dyskusję, bo możemy się naprawdę dużo dowiedzieć o historii naszego miasta i przy okazji upamiętnić jego mieszkańców.

Nie zapomnieć o harcerzach
Czesław Glinkowski, były prezydent Tczewa, który przygotowywuje książkę o tczewskich miejscach pamięci i cmentarzach, zwraca uwagę, aby nie zapomnieć o jeszcze innych uczestnikach wojennych zmagań z okresu II wojny światowej.
- Mam na myśli tczewskich harcerzy, których upamiętnia kamień z tablicą znajdujący się w Parku Miejskim. Harcerze z tczewskiego hufca ZHP walczyli i ginęli w Powstaniu Warszawskim oraz byli mordowani w obozach koncentracyjnych. Sama inicjatywa nowego miejsca pamięci jest warta głębokiego zastanowienia.
Wielki głaz narzutowy z marmurową tablicą został odsłonięty w 1960 r z okazji 700-lecia Tczewa. W maju 1939 r. do stacjonującego w Tczewie 2. Baonu Strzelców po zdanej maturze zgłosiło się 20 harcerzy, którym jako zadanie przydzielono role zwiadowców i obserwatorów, a także gońców. Wśród upamiętnionych nazwisk dwa zostały wyróżnione i są patronami tczewskich ulic. Mowa o Władysławie Jurgo (jest także patronem hufca ZHP) oraz Hannie Hass.
Jurgo był członkiem Armii Krajowej, który aresztowany i osadzony w osławionym lubelskim więzieniu na zamku zabił strażnika – sadystę, prowadzącego grupę więźniów na egzekucję, po czym popełnił samobójstwo (w lipcu 1944 r. w wieku 24 lat). Pośmiertnie został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Z kolei Hanna Hass w czasie walk o Mosty Tczewskie (wrzesień 1939 r.) zorganizowała grupę młodzieży do służby sanitarnej, łączności oraz prac w kuchni polowej. Hanna nie przestała prowadzić działalności patriotycznej także po zajęciu miasta przez hitlerowców, za co została rozstrzelana przez Gestapo 20 października w tczewskich koszarach w wieku 30 lat.

Źródłem ludzka pamięć i archiwa
Skąd czerpać informacje o tczewskich żołnierzach?
- Przede wszystkim trzeba rozpocząć od pamięci ludzkiej – zaznacza Krzysztof Korda. - Gdy czytelnicy „Gazety Tczewskiej” będą opowiadać o historii swoich rodzin może dojść do ciekawych odkryć historycznych. W przekazach rodzinnych często znajdują się historie z pozoru dziwne i niezrozumiałe, a później okazuje się, że dochodzi do niezwykłych niespodzianek badawczych, o których w źródłach pisanych, książkach, znani autorzy nawet nie wspominają, bo sami o tym nie wiedzą.
Nasz rozmówca przypomina, że cennym i przydatnym oraz bardziej sformalizowanym źródłem są archiwa parafialne (zwłaszcza w najstarszej tczewskiej parafii farnej) oraz Archiwum Diecezji Pelplińskiej. W historii XIX i I połowy XX wieku przydatne będą zbiory Archiwum Państwowego w Gdańsku, a po II wojnie światowej zasoby Instytutu Pamięci Narodowej.

Jest już znana lokalizacja
Pomysł upamiętnienia nowym monumentem żołnierzy z Tczewa jest także bliski władzom miasta. Co więcej jest już znana jego lokalizacja, a wkrótce Urząd Miejski ma ogłosić konkurs na projekt tego miejsca.
- Nowy pomnik stanie na „starym” cmentarzu, na skrzyżowaniu dróg (niedaleko obelisku upamiętniającego „pomordowanych 1939-1945 przez faszystów niemieckich” – przyp. red.) – mówi przewodniczący Rady Miasta Włodzimierz Mroczkowski. – Pomnik będzie zawierał tabliczki z nazwiskami żołnierzy z wojny 1920 r. oraz II wojny światowej. Oczywiście nie chcemy ekshumować ich prochów i przenosić je na nowe miejsce, bo byłaby to zbyt skomplikowana operacja z wymaganą zgodą rodzin. Wokół pomnika będzie wystarczająco dużo miejsca, żeby pomieścić wszystkich uczestników uroczystości patriotycznych. Mamy już poparcie wojewody, organizacji kombatanckich i ks. prałata Piotra Wysgi.
Przewodniczący Rady Miasta chce, żeby kolejne uroczystości z okazji 11 listopada, w 90. rocznicę odzyskania niepodległości, odbyły się już w nowym miejscu. Dodaje, że pomysł „Gazety Tczewskiej”, by tczewianie wypowiedzieli się nad formułą miejsca i ewentualnym poszerzeniu liczby upamiętnionych żołnierzy o nazwiska tych, których groby nie leżą w rodzinnym Tczewie (lub którzy w ogóle nie mają swoich mogił), jest bardzo dobry.
- Jest to projekt bardzo bliski mojemu sercu, bo sam jestem żołnierzem i wiem, jak ważne jest, by każdy z żołnierzy, który zginął podczas walk, miał swój grób z nazwiskiem, aby nikt o nim nie zapomniał – podkreśla Włodzimierz Mroczkowski.


Na Suchostrzygach powstaje Kaplica Męczenników
Pomysł na upamiętnienie ofiar II wojny światowej ma także ks. prałat Stanisław Cieniewicz, dziekan tczewski oraz proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła na Suchostrzygach. W największym tczewskim kościele ma powstać Kaplica Męczenników.
- Tym miejscem chcemy uczcić pamięć osób z ziemi tczewskiej zamordowanych w czasie II wojny światowej w obozach koncentracyjnych, rozstrzelanych podczas masowych egzekucji, ofiar sowieckich łagrów, a także tych, którzy ginęli w stalinowskich więzieniach – powiedział nam ks. Stanisław Cieniewicz. – Mamy na uwadze także zamordowanych w Szpęgawsku, a księża z dekanatu będą przysyłać nazwiska kolejnych osób. Nie zapomnimy również o kapłanach pelplińskich, którzy zostali zamordowani w Tczewie (na terenie koszar podczas tzw. „Pelplińskiej Jesieni” – przyp. red.). Zbieramy już dane o takich osobach, które weryfikować i uporządkowywać będą tczewscy historycy – Kazimierz Ickiewicz i Krzysztof Korda.
Wystrój Kaplicy, która będzie się mieścić w apsydzie po lewej stronie prezbiterium kościoła górnego, będzie zależał od liczby upamiętnionych osób oraz wizji projektanta - gdańskiego artysty-rzeźbiarza Stanisław Szwechowicza. W Kaplicy znajdzie się miejsce także dla rzeźby Ojca Świętego Jana Pawła II z wyrytymi słowami z jednej z Jego homilii, które będą przypominać o tym, żebyśmy nie zapomnieli o męczennikach. Osoby, które pragną upamiętnić swoich przodków powinny zgłaszać się do biura parafialnego. Sporo osób już tak zrobiło.
- Tczewianie przynoszą nawet relikwie tych zmarłych – okulary, różańce, medaliki – mówi ks. prałat. - O konkretnej dacie otwarcia Kaplicy trudno jeszcze mówić, bo artystów wolę nie popędzać, niech pracują w spokoju. Chciałbym bardzo, żeby wszystko było gotowe na dzień rocznicy śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II, który może będzie już wyniesiony na ołtarze.


Przywróćmy zbiorową pamięć!
„Gazeta Tczewska” pragnie oddać głos swoim Czytelnikom. Co sądzą Państwo o idei budowy pomnika upamiętniającego pochodzących z Tczewa żołnierzy (nie tylko ofiar bitew II wojny światowej), także tych, których prochy leżą z dala od ojczystej ziemi lub którzy w ogóle nie mają swojego nagrobka ani tabliczki z nazwiskiem? Może chcielibyście podzielić się historią swojej rodziny? Przywróćmy zbiorową pamięć o bohaterskich żołnierzach rodem z Tczewa! Czekamy na Wasze wspomnienia, sugestie i opinie: dane kontaktowe - adres mailowy: [email protected] lub bezpośrednio do autora artykułu [email protected], tel. (0-58) 530 01 86, wew. 26., lub listownie: ul. Kwiatowa 11, 83-110 Tczew.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama