sobota, 31 października 2026 06:42
Reklama

Sporny mobbing przy zmywaku?

POMORZE. Pracownicy oskarżają byłego pracodawcę o szykanowanie, pracodawca odpiera zarzuty. - Skłócał nas między sobą, oskarżał o włamania i trucie gości, pracowaliśmy przez kilkanaście godzin bez odpoczynku – powiedzieli nam o swoim szefie byli pracownicy jednej z tczewskich restauracji. Jej właściciel odpiera zarzuty - to zwykła zemsta zwolnionych osób.
Sporny mobbing przy zmywaku?
Do redakcji „Gazety Tczewskiej” przyszła trójka byłych pracowników tczewskiej restauracji „S”. Opowiedzieli „niesamowite historie” o byłym pracodawcy, nie szczędzili słów krytyki, zarzutów trudnych do weryfikacji przez reportera.
To sprawa do zbadania dla prokuratora oraz do rozstrzygnięcia przez sąd. O b. pracodawcy, który zwalnia ludzi, zwykle nie mówi się pochlebnie. A to, że bywa w stanie wskazującym, że pracowników traktuje jak przedmioty, a kontrole zewnętrzne „okręca sobie wokół palca”.  Właściciel restauracji Bogdan J. (pełne dane do wiadomości redakcji) w rozmowie z nami powiedział, że czuje się niesłusznie pomówiony przez byłych pracowników.
Być może sprawę rozstrzygnąć mógłby sąd. My tylko przedstawiamy wypowiedzi obu stron.

Tyle dla niego zrobiliśmy…
Pani Grażyna (imiona rozmówców zostały zmienione na ich życzenie; pełne dane do wiadomości redakcji) pracowała w restauracji od maja do grudnia 2008 r, na umowę o pracę (3/4 etatu). Zaznacza, że na początku praca bardzo jej odpowiadała, zwłaszcza, że wcześniej była zarejestrowana jako bezrobotna. Jednakże – jak nam powiedziała - pewnego dnia została oskarżona o otrucie gości, choć posiłki były przywożone jako już gotowe z innej restauracji sieci.
- Sprawdziłam w Sanepidzie, czy ktoś zgłaszał zatrucie, ale nie – zaznacza pani Grażyna. - To on ma w lodówkach poutykane mięso, które jest moczone w oleju i occie, żeby wyglądało na świeże. Lubił afery między pracownikami, „mieszał” – powiedział, że nie będzie między nami przyjaźni. Sama bez jedzenia i picia od rana do wieczora sprzątałam w knajpach. Pracowaliśmy po 13, 14 godzin, rekordziści po 17 godzin, do godz. 2.00 w nocy. Bez czasu na posilenie się.
Po kilkudniowym milczeniu telefonu od szefa pani Grażyna zdecydowała się zwolnić. Twierdzi, że za zaległy urlop nie otrzymała pieniędzy.
- Tyle dla niego dobrego zrobiliśmy, a on jak nas potraktował? – mówi nasza rozmówczyni.

„Nie jesteś już tu potrzebna”
Pani Barbara pracowała w restauracji od lutego 2008 do stycznia tego roku. O swoim byłym pracodawcy nie wyraża się pochlebnie.
- Wyzywał, obrażał, mówił, że znajdzie sobie nowych pracowników z kuroniówki, za których jeszcze dostanie pieniądze z Urzędu Pracy – powiedziała reporterom pani Barbara. - Gdy było włamanie do restauracji w Cz. powiedział, że ja je zaplanowałam z moim chłopakiem (który miał swego czasu problemy z prawem, ale wyłącznie z powodu prawa jazdy). Mówił, że tak zeznała moja koleżanka, lecz  ona nic nie wiedziała na ten temat.
- Zdarzało się ściąganie kebabów z sali, bo już były nieświeże – kontynuuje pani Barbara. – Byłam świadkiem, gdy pani z kontroli, dał zapakowane jedzenie - robił to przy mnie.
Nasza rozmówczyni twierdzi, że po telefonie od pracodawcy z informacją, iż nie ma już dla niej miejsca w pracy – zdecydowała się napisać wymówienie, aby uniknąć niesłusznego, jej zdaniem, dyscyplinarnego zwolnienia z pracy.
- Na odejście namieszał mi w świadectwie pracy. Napisał w nim, że jest wymówienie z umowy o pracę na 1/8. Nigdy takiej umowy nie podpisywałam, bo byłam zatrudniona na 1/4 etatu.

"Szef zmniejszał stawki"
Pan Tomasz był w restauracji człowiekiem „od wszystkiego”. Remontował lokale, rozwoził pizzę, pracował także w kuchni i przy barze.
- Byłem nazywany nierobem – opowiada nam pan Tomasz. – Szef kazał koleżankom z pracy mnie pilnować, abym się nie obijał. Miałem umowę przedłużaną co tydzień, ale szczegółów nie znam, nie mam żadnej kopii. Ludzie byli zwalniani i po kilku dniach zatrudniani z powrotem. Wypłaty szef dawał regularnie, ale co z tego, jak bez „umówienia” zmniejszał stawki.

Sanepid: obiekty spełniają wymagania
Informacje o warunkach higienicznych panujących w lokalach restauracji postanowiliśmy sprawdzić w Sanepidzie.
- Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Tczewie obejmuje nadzorem trzy obiekty gastronomiczne „S” - jeden w Czarlinie oraz dwa w Tczewie - wyjaśnia Karolina Rożek, rzeczniczka Sanepidu. - W przypadku obiektu w Czarlinie Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Tczewie 4 marca 2008 r. wydał decyzję o zatwierdzeniu obiektu stwierdzającą, że obiekt ten spełnia wymagania sanitarno - higieniczne dotyczące pomieszczeń, wyposażenia, sprzętu i urządzeń. Obiekt ten działał do września 2008 r., od tego czasu pozostaje zamknięty. Również lokale w Tczewie uzyskały pozytywną opinię
PPIS w Tczewie (decyzje z dn. 24.11.2008 r. oraz z dn. 11.12.2008 r.). W trakcie kontroli wstępnych przeprowadzonych w obiektach „S” w Tczewie nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie stanu higieniczno - sanitarnego, w związku z czym nie było przeciwwskazań, aby pozytywnie zaopiniować przedmiotowe obiekty.
- Głosy informatorów „Gazety Tczewskiej”, dotyczące stanu higieniczno - sanitarnego obiektów „S”, nie mają pokrycia w rzeczywistości – uważa Karolina Rożek. - Do dnia 16 lutego br. do PPIS nie wpłynęły interwencje dotyczące stanu sanitarnego
przedmiotowych obiektów. Jeżeli chodzi o zatrucia zbiorowe na terenie powiatu tczewskiego od 1 stycznia do 16 lutego br. nie zarejestrowaliśmy żadnego bakteryjnego ogniska zbiorowego zatrucia pokarmowego pochodzącego od żywności.

Pracodawca: to oszczerstwo
Bogdan J. – właściciel „S” jest mocno zaskoczony oskarżeniem byłych pracowników o szykanowanie. Mówi, że w ciągu 10 lat, od kiedy prowadzi działalność gastronomiczną, spotyka się z taką sytuacją po raz pierwszy.
- Wiem, że różne rzeczy można sobie wymyślać, lecz znam doskonale powagę oskarżenia i uważam, że łamy waszej szacownej gazety nie powinny wyrokować o słuszności oskarżenia, lecz sąd, prawomocnym wyrokiem – powiedział nam pan J. - W tej chwili uważam to wszystko za oszczerstwo i prosiłbym o nie używanie słowa „mobbing”. Podejrzewam, że rozmawiamy o pracownikach, którzy dokonywali wręcz sabotażu jeśli chodzi o moją firmę, a praca była dla nich złem koniecznym.
Zarzuty byłych pracowników pan J. uważa za absurdalne.
- Nie wiem komu zależy na szykanowaniu mojej osoby, ale ci, którzy mnie znają wiedzą, że przebyte zawały wykluczają spożywanie alkoholu – powiedział pan J. - Proszę zwrócić uwagę na lokalizację wszystkich moich ośmiu barów. W przeciwieństwie do moich byłych pracowników muszę poruszać się samochodem, a nawet często odwozić ich po pracy do domu.
- Zarzuty o nie stosowaniu przepisów prawa pracy i złych warunkach higienicznych także uważam za mijające się z prawdą – kontynuuje pan J. - Na dowód pokazuje wyniki ostatnich kontroli Państwowej Inspekcji Pracy i Sanepidu. Rzeczywiście – dokumenty, poza drobnymi niedociągnięciami, są „czyste”.

Żal pracodawcy
Właściciel „S” nie kryje żalu do byłych pracowników.
- Obrać ziemniaki, przygotować surówkę, pozmywać - to była cała ich praca – mówi pan Bogdan J. - Nie mogłem tolerować sytuacji, kiedy moi pracownicy wydają jedzenie przypalone, przesolone, albo gdy dania są wydawane bez wymaganej wagi. Często prosiłem o nakrycia głowy, o czystość, porządek i dbałość o produkty. Codziennie to samo. Myślę, że chodzi o panie, którym najzwyczajniej w świecie odechciało się pracować, gdy zauważyły, że kontroluję 100 proc. produktów. Pogubiły się, gdy zostały przeniesione z Czarlina do Tczewa. Nie dziwię się, że zdecydowały się zwolnić z pracy, ponieważ dojazd z Tczewa do małych wsi późną porą nie jest sprawą prostą. Jeżeli twierdzą, że „kazałem” im pracować po kilkanaście godzin dziennie, to powinny też dodać, że miały potem kilka dni odpoczynku i możliwość samodzielnego ustalania dni pracy. W Tczewie po sezonie współpracuję z ośmioma pracownikami. Teraz zatrudniam nową ekipę młodych i zdolnych ludzi, którym aż się chce pracować. Nie mam problemów z rozliczaniem mięsa, sera, piwa i innych produktów oraz kasy.

Bezradność i osamotnienie

Rozmowa z Anną Neumann i Joanną Dziedziul, psycholożkami z Centrum Interwencji Kryzysowej w Tczewie

- Czy zachowanie ze strony pracodawcy, polegające na skłócaniu swoich pracowników, bezpodstawnym oskarżaniu o kradzieże, włamania i trucie gości, zmuszaniu do pracy przez kilkanaście godzin bez odpoczynku, można uznać za mobbing?
- Zachowania te mieszczą się w ramach definicji mobbingu, ale aby można było je ostatecznie zaklasyfikować jako mobbing, potrzebne byłoby więcej danych (np. czas trwania). Mobbing jest pojęciem, które funkcjonuje w Kodeksie Pracy, dlatego też zalecana byłaby konsultacja z prawnikiem.
- Jaka jest definicja tego zjawiska?
- Międzynarodowa Organizacja Pracy definiuje pojęcie mobbingu następująco: mobbing to obraźliwe zachowanie poprzez mściwe, okrutne, złośliwe lub upokarzające usiłowanie zaszkodzenia jednostce lub grupie pracowników (...), którzy stają się przedmiotem psychicznego dręczenia. Cechą charakterystyczną takich działań jest systematyczność (przynajmniej raz w tygodniu) oraz długotrwałość (przynajmniej pół roku).
- Jak problem mobbingu został ujęty w polskim prawie pracy?
- Pojęcie mobbingu - wprowadzone do Kodeksu Pracy od 1 stycznia 2004 r. Art. 94 § 3 - jednoznacznie zobowiązuje pracodawcę do przeciwdziałania mobbingowi (patrz apla – przyp. red.). Co te zapisy oznaczają dla pracodawcy w praktyce? Przede wszystkim pracodawca odpowiedzialny jest za niedopuszczenie do mobbingu w zakładzie pracy niezależnie od tego, kto jest jego sprawcą, a kto ofiarą. Sprawcą mobbingu, czyli mobberem może być zarówno przełożony, jak i współpracownik, a nawet podwładny ofiary. Jednak w myśl prawa za wystąpienie takiej sytuacji odpowiada pracodawca. Ciężar przedstawienia dowodów w sprawie mobbingu spoczywa na pracowniku, jednak można domniemywać, że kluczową rolę w tego typu postępowaniach będą miały orzeczenia biegłych psychologów lub psychiatrów oceniające stopień „rozstroju zdrowia” wywołanego mobbingiem. Pracodawca powinien czuwać nad atmosferą w zakładzie pracy, bacznie przyglądać się zmianom w zachowaniu pracowników, a w większych zakładach szerzyć działania prewencyjne takie jak organizowanie szkoleń czy „pogadanek”.
- Jaki wpływ ma mobbing na kondycję psychiczną osoby poddanej temu zjawisku?
- Jedną z psychologicznych konsekwencji mobbingu jest narastające poczucie bezradności, osamotnienia oraz utrata możliwość obrony. Przedłużający się stres może prowadzić do rozwoju dolegliwości psychosomatycznych, takich jak spadek odporności organizmu i częste lub przedłużające się infekcje. Mobbing może również prowadzić do rozwoju zaburzeń depresyjnych, a nawet do pojawienia się myśli i prób samobójczych. Wszystkie osoby poszkodowane w związku ze zjawiskiem mobbingu mogą uzyskać pomoc psychologiczną i prawną w Centrum Interwencji Kryzysowej w Tczewie.

Co mówi prawo
§ 1. Pracodawca jest zobowiązany przeciwdziałać mobbingowi.
§ 2. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu i zastraszeniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub
mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu pracowników.
§ 3. Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
§ 4. Pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy o odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalone na podstawie odrębnych przepisów.
§ 5. Oświadczenie pracownika o rozwiązaniu umowy o pracę powinno nastąpić na piśmie z podaniem przyczyny, o której mowa w § 2, uzasadniającej rozwiązanie umowy.




Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików W sobotę 31 października, w Święto Pamiątki Reformacji, tczewscy ewangelicy zapraszają mieszkańców do kaplicy im. Marcina Lutra i na cmentarz ewangelicki przy ul. 30 Stycznia 61. W programie „Dnia Otwartego u Tczewskich Ewangelików” (godz. 14:00–18:30): rozmowy z ewangelikami, spotkanie „Ewangelicy bez tajemnic”, spacer historyczny po cmentarzu i koncert muzyki ewangelickiej. Wstęp wolny.Data nie jest przypadkowa. 31 października ewangelicy obchodzą Święto Pamiątki Reformacji – rocznicę początku XVI-wiecznego ruchu odnowy Kościoła, z którego wyrosły Kościoły ewangelickie. Tego dnia tczewska kaplica ma stać się miejscem szczególnie otwartym: przestrzenią spotkania, rozmowy i poznawania zarówno współczesnego ewangelicyzmu, jak i historii ewangelickiej społeczności Tczewa.„Tczew nie zawsze był miastem jednego wyznania, a nasza niewielka wspólnota może o tym przypominać. Bardzo cieszymy się na spotkanie z mieszkańcami – zapraszamy wszystkich, niezależnie od wyznania czy światopoglądu” – mówi ks. Grzegorz Fryda, wikariusz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Gdańsku i opiekun filiału w Tczewie.Wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego oraz patronatem medialnym Radia Tczew i TV Tetka.Program Dnia Otwartego14:00 – Otwarcie kaplicy im. Marcina Lutra.Można przyjść w dowolnym momencie, porozmawiać z ewangelikami i zapytać o wiarę, tradycję i współczesne życie Kościoła. Dostępna będzie także wystawa o Reformacji i reformatorach.15:00 – „Ewangelicy bez tajemnic”.Ks. Grzegorz Fryda opowie, dlaczego w XVI wieku doszło do Reformacji i kim są ewangelicy dzisiaj. Przybliży, co łączy ich z chrześcijanami innych wyznań, a co ich różni. Będzie też o tym, co najczęściej ciekawi osoby z zewnątrz: jakie święta obchodzą, jakie mają zwyczaje i tradycje oraz co wyróżnia ich sposób myślenia o wierze i codziennym życiu.16:00 – „Jesteśmy tu nie od dziś. Historia tczewskich ewangelików i spacer po cmentarzu”.Marcin Kurr, starszy kustosz Archiwum Państwowego w Gdańsku, rozpocznie od krótkiej prezentacji o dziejach luteran w Tczewie. Następnie poprowadzi spacer po cmentarzu ewangelickim, opowiadając o historii tego miejsca i spoczywających tu ludzi.17:00 – Koncert „Soli Deo Gloria. Muzyka Reformacji”.Pieśni i utwory kompozytorów tradycji ewangelickiej na głos i fisharmonię. Wystąpią Natalia Welcz (śpiew) i Marlena Neć (fisharmonia).Dzień Otwarty to jedna z tczewskich inicjatyw parafii związanych ze Świętem Reformacji. Tydzień wcześniej, w sobotę 24 października od godz. 10:30, odbędzie się otwarta akcja jesiennego porządkowania cmentarza ewangelickiego, do której może dołączyć każdy chętny.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 18:00
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 6°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama