sobota, 31 października 2026 09:45
Reklama

Mord na świńskim rynku. Sprawców nigdy nie ukarano

TCZEW. Nocą 23 stycznia 1940 r. w warsztacie samochodowym w Tczewie spłonęły pojazdy niemieckiej poczty. Okupanci, zamiast przeprowadzić śledztwo, oskarżyli przypadkowych mieszkańców miasta o sabotaż. Na drugi dzień, na tzw. świńskim rynku, rozstrzelano 13 niewinnych mężczyzn.
Mord na świńskim rynku. Sprawców nigdy nie ukarano
69. rocznica egzekucji na 13 tczewianach.
Tomasz Rajkowski, pochodzący z Tczewa historyk amator mieszkający w Niemczech, postanowił sprawdzić dokumenty na temat tej zbrodni, które są przechowywane za zachodnią granicą. W szczegółach różnią się one od powojennych ustaleń Okręgowej Komisji Badań Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku, ale najważniejsza konkluzja pozostaje bez zmian – tczewianie zostali rozstrzelani za niewinność, za to, że znaleźli się w złym miejscu o złym czasie. Za to, że byli Polakami… W powojennym procesie w Niemczech, szefa tczewskiej SS uniewinniono, a sprawę umorzono.

Mordy, wysiedlenia, represje
Po zajęciu Tczewa przez wojska niemieckie 2 września 1939 r. rozpoczął się proces tworzenia niemieckiej administracji okupacyjnej (cywilnej, partyjnej i policji). Burmistrzem Tczewa mianowano dr Gerharda Regiera z Czatków, a starostą (landratem) Otto Andresa. Powiat tczewski wszedł w skład prowincji gdańskiej, należącej do Okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie. Jeszcze we wrześniu 1939 r. zlikwidowano polskie partie polityczne, placówki kulturalne i oświatowe. Zakazano używania języka polskiego oraz zlikwidowano napisy w języku polskim w miejscach publicznych. Na niemieckie zmieniono nazwy miejscowości, ulic i placów. Na terenie koszar utworzono obóz przejściowy dla osób cywilnych, przez który do końca października 1939 r. przewinęło się ponad 1000 osób, z których ponad 100 zostało rozstrzelanych. Jak podaje Józef Golicki (w książce „Album Tczewski 1900-1945. Tczew i jego mieszkańcy w czasie I i II wojny światowej”), blisko 80 tczewian zostało zamordowanych w Lesie Szpęgawskim. W listopadzie (zwłaszcza od 1 do 3) rozpoczęły się masowe wysiedlenia Polaków.
- „Opróżnianie mieszkań i domów następowało najczęściej w nocy lub rano, bo wtedy można było zastać wszystkich domowników – pisze Józef Golicki. – Wysiedlonym dawano od 10 do 30 minut czasu na ubranie się i zapakowanie podręcznego bagażu. Po czym pod eskortą prowadzono ich do obozu dla przesiedleńców, mieszczącego się na tereni fabryki „Arkona”, gdzie rekwirowano wszelkie cenne przedmioty i przeprowadzano selekcję wysiedleńców.”
Większość z nich wywożono ciężarówkami do Gniewu, do obozu przejściowego na zamku. Ogółem z Tczewa w okresie wojny wysiedlono ok. 4000 osób do Generalnego Gubernatorstwa i na roboty przymusowe do III Rzeszy. Ich miejsca zajęli urzędnicy partyjni i cywilni oraz osadnicy przybyli głównie z terenu byłego Wolnego Miasta Gdańska i Rzeszy oraz państw nadbałtyckich i rumuńskiej Besarabii.
- Te liczne represje miały na celu wyniszczenie polskiej inteligencji oraz złamanie ducha polskości wśród ludności cywilnej – tłumaczy Tomasz Rajkowski.

Pożar w hali „Arkony”
Nocą 23 stycznia 1940 r. w mieście zaczęły wyć syreny wzywające do walki z pożarem. Do akcji wyruszyli członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej. Okazało się, że ogień wybuchł na terenie byłej fabryki „Arkona” (obecnie Centrum Wystawienniczo-Regionalne Dolnej Wisły). W jednej z jej hal niemiecka poczta urządziła swój warsztat samochodowy oraz garaże, które miały chronić pojazdy przed dotkliwymi styczniowymi mrozami. Aby ułatwić poranne uruchamianie samochodów do hali wstawiano koksowniki, których zadaniem było ogrzewanie pojazdów. Nie zważając na bezpieczeństwo podłogę garaży wymazano smarem i olejami.
- Niemiecka obsługa warsztatów postawiła koksowniki na tyle blisko pojazdów, że opary benzyny zatankowanych samochodów zapaliły się – opowiada pan Tomasz. - Niebawem w ogniu stanęły samochody pocztowe, po czym płomienie ogarnęły zabrudzoną olejami i smarem podłogę, na której Niemcy składowali beczki z benzyną. Mimo podjęcia niemalże natychmiastowej walki z ogniem przez OSP oraz osoby cywilne hala uległa całkowitemu zniszczeniu.

Zabierani z domów i ulic
Wczesnym rankiem następnego dnia, 24 stycznia, na miejsce pożaru, gdzie tliły się jeszcze zgliszcza hali, przybył dowódca tczewskiej SS-Untersturmführer Walter Becker. Pojawiło się także czterech lub pięciu gestapowców, kreisleiter NSDAP Isendick (powiatowy kierownik partii oraz starosta powiatu), 47-letni SS-Hauptsturmfuhrer (stopień odpowiadający randze kapitana w armii) Adolf Leister - dowódca Gestapo oraz szef SA Simens. Ok. godz. 8.00 Isendick oświadczył swemu kierowcy, że w garażach spłonęło 11 pojazdów (według powojennych ustaleń Okręgowej Komisji Badań Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku było to 7, wybrakowanych już pojazdów. O 11 pojazdach zeznał Martin Prohl, kierowca Isendicka, który podczas przesłuchania 12 lutego 1963 r. zacytował swojego szefa mówiąc: „Podczas pożaru spaliło się 11 samochodów pocztowych, dlatego też za każdy spalony samochód zostanie rozstrzelany Polak.” W pożarze spłonęły nie stare, lecz nowe auta, na co zwrócił uwagę w swym zeznaniu z 21 kwietnia 1947 r. Kazimierz Czajkowski). Isendick uznał, że ogień podłożyli Polacy, dlatego też zostanie rozstrzelanych 11 osób - za każdy pojazd jedna (ostatecznie rozstrzelano 13 osób).
- A więc mimo tego, że Gestapo nie przeprowadzało żadnych prac dochodzeniowych, jeszcze na miejscu stwierdzono, że pożar wybuchł w wyniku sabotażu, za który rzekomo odpowiedzialni byli Polacy – zaznacza Tomasz Rajkowski.
Po wojnie pojawiła się hipoteza, że sprawcami pożaru było polskie podziemie, jednak nie udało się tego udowodnić. Krótko po wizji lokalnej kreisleiter Isendick zwołał nadzwyczajną naradę w budynku Urzędu Miejskiego, podczas której ustalono listę osób, które miały zostać zabite. Kilkadziesiąt minut później w budynku Gestapo przy ul. Bałdowskiej (róg ul. Kasprowicza, piwnica została specjalnie przystosowana na areszt – co ciekawe, po 1945 r. budynek ten zajął Urząd Bezpieczeństwa) odbyła się ponowna narada, w której wzięły udział te same osoby, które spotkały się w „Arkonie” i Urzędzie Miejskim. Natychmiast po pierwszej naradzie rozpoczęły się aresztowania. Polaków zabierano z domów lub wprost z ulicy. Rodziny zapewniono, że po przesłuchaniu wrócą do domów.

Chaos, łzy i krzyk
Narada w siedzibie Gestapo nie trwała długo. Po opuszczeniu budynku Isendick polecił swemu kierowcy jechać po ciężarówkę i zajechać nią ponownie pod budynek Gestapo. Gdy kierowca Martin Prohl zjawił się z ciężarówką na ul. Bałdowskiej, przed budynkiem stało już 13 zakładników pod strażą czterech esesmanów. Jeden z nich był aresztowany i więziony w areszcie sądowym przy dzisiejszej ul. J. Dąbrowskiego (siedziba Miejskiej Biblioteki Publicznej) jeszcze przed pożarem z 23 stycznia.
- Podczas wchodzenia zakładników na skrzynię ciężarówki panował przed budynkiem Gestapo wielki chaos – mówi nasz rozmówca. - Oprócz zakładników przed budynkiem stali Isendick ze swym prawie kompletnym sztabem oraz żony i matki aresztowanych, które podczas wchodzenia aresztowanych na skrzynię pojazdu zaczęły płakać i krzyczeć.
Przed godz. 13.00 ciężarówka zajechała na teren tzw. świńskiego rynku (w okolicach ul. Lecha; dzisiaj teren ten należy do Straży Pożarnej), gdzie wszelkie dojścia oraz ulice zostały obstawione przez hitlerowców. Polacy byli bici kolbami karabinowymi i kopani. Czekał już na nich pluton egzekucyjny SS…

„Znowu paru Polaków postawiliśmy pod ścianę”
Na rynku zebrało się ok. 40 gapiów, którzy przypadkowo stali się świadkami wydarzeń. Aresztowanych tczewian ustawiono w szeregach po kilka osób, pod ścianą graniczącego z placem budynku, po czym padła komenda do oddania salwy. W skład plutonu wchodzili również mieszkańcy Tczewa. Egzekucja rozpoczęła się ok. godz. 14.00. Rozstrzeliwano jednorazowo po czterech Polaków. Skazańcy z następnego rzędu musieli załadować na samochód ciała zamordowanych, po czym stawiano ich pod mur.
- Isendick, Leister oraz Becker po wykonaniu egzekucji nie ukrywali swego oburzenia w stosunku do kompanii egzekucyjnej, która ich zdaniem nie umiała strzelać – opowiada pan Tomasz. - Po wykonanej egzekucji nie wszyscy byli martwi. Tych, którzy dawali oznaki życia Isendick oraz Leister dobijali ze swej broni osobistej – według zeznań jednego ze świadków wydarzeń oddali oni conajmniej 6 strzałów.
Hitlerowcy uczestniczący w egzekucji byli według świadków pijani. W książce „Przywróćmy pamięć” Czesław Glinkowski przytacza wspomnienie Kazimierza Czajkowskiego, który w dniu egzekucji spotkał esesmana Georga Hibnera (kierownik tczewskich wodociągów – przyp. T.R.). Miał on na rękawie ślady krwi. Hibner powiedział: „Znowu paru Polaków postawiliśmy pod ścianę. Moi koledzy Blauschek i Maierke (kierowca Beckera i kierownik gazowni – przyp. T.R.) nie umieją strzelać. Jestem pewien, że każdy mój strzał był celny”.

Pochowani w Lesie Szpęgawskim
W dniu egzekucji rozlepiono w różnych miejscach Tczewa „Odezwę do ludności powiatu tczewskiego”, podpisaną przez Isendicka: „Mimo wszystkich ostrzeżeń stwierdzono w ostatnich czasach wzrastające akty sabotażu ze strony elementu polskiego (…). Niemcy nie mają zamiaru nadal tolerować tego rodzaju sił niszczycielskich (…). Za haniebny czyn dokonanego ubiegłej nocy podpalenia rozstrzelano dziś pewną liczbę osób, które specjalnie były uznane jako podstępni Polacy oraz wbrew wyrażonemu zakazowi znajdowały się w posiadaniu broni. Wszystkie dalsze akty sabotażu będą w przyszłości zwalczane jeszcze surowszymi środkami”.
- Ciała zamordowanych Polaków wywieziono do lasu Szpęgawskiego – mówi Tomasz Rajkowski. – Wrzucono je do wykopanej wcześniej dziury. Ze względu na śnieg oraz silne mrozy zwłoki leżały w lesie nie zakopane.

Uniewinnili i umorzyli
Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości zaczęło się interesować sprawą egzekucji w Tczewie w 1946 r. W latach 1946-1948 oraz 1967-1968 przesłuchiwano świadków wydarzeń. Z kolei w 1961 r., Niemiecka Prokuratura Generalna założyła sprawę przeciwko dowódcy tczewskiego SS Walterowi Becker, pod zarzutem morderstwa 13 mieszkańców Tczewa dnia 24 stycznia 1940 r. W dokumentacji procesowej przewijają się dziesiątki zeznań świadków oraz uczestników egzekucji. Sprawę prowadzono przez okres trzech lat, aż do 28 lipca 1964 r., kiedy dochodzenie zamknięto. Samego Beckera uniewinniono ze względu na to, że nie on wydal komendę „Ognia!”. Becker oraz osoby biorące udział w rozstrzelaniu mogły by zostać oskarżone jedynie o współudział w morderstwie, jednak ten zarzut się przedawnił i sprawa została umorzona. Dopiero 14 czerwca 1970 r. polskie Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało do Niemieckiej Prokuratury Generalnej list, w którym znajdowały się 32 protokoły z zeznaniami świadków oraz z wieloma innymi załącznikami.
- Błąd polskiej Prokuratury polegał na tym, że dokumentację wysłano w języku polskim i podczas tłumaczenia wykonano wiele błędów, co mogło mieć wpływ na ostateczną decyzję i reakcję Niemców na pismo i dokumenty nadesłane z Warszawy – uważa nasz rozmówca. - W odpowiedzi z 21 września 1971 r. Niemcy napisali stronie polskiej, że nadesłane materiały „nie wprowadzają nic nowego do sprawy”, a więc zostaje ona zamknięta. Egzekucja w Tczewie nigdy więcej nie wróciła już na wokandę niemieckich sądów.

Nazwiska na czarnej płycie
Miejsce śmierci 13 tczewian zostało upamiętnione już 7 października 1945 r., z inicjatywy Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa. W dalszych latach lokalizację czarnej płyty zmieniano trzykrotnie. W obecnym miejscu płyta znajduje się od 15 kwietnia 1986 r. W 1991 r. dodano zdanie: „Hołd Składa Społeczeństwo Miasta Tczewa”. Autorów czarnej płyty nie odnotowano. Prawdopodobnie pochodzi ona z Cmentarza Ewangelickiego.
Nazwiska zamordowanych, zgodnie z polskimi aktami sądowymi, dotyczącymi egzekucji: A. Chrzanowski (45 lat), J. Dunajski (26 lat), B. Freitag (26 lat), Kopytkowski, K. Modrzyński (43 lata), J. Okoniewski (na tablicy figuruje jako Okuniewski, jednak w złożonych zeznaniach jego żona podpisana jest właśnie jako Okoniewska, 70 lat), J. Simonsohn (45 lat), Stawikowski (55 lat), P. Stopikowski (50 lat), J. Trowski (27 lat), L. Wałaszewski (58 lat), J. Zebell (55 lat), W. Żwan (61 lat).

Sylwetka badacza
Tomasz Rajkowski urodził się w Malborku, ale od dzieciństwa mieszkał w Tczewie. Tutaj ukończył Szkołę Podstawową nr 11 oraz Szkołę Zawodową w klasie mechanika elektronika. Do Niemiec wyjechał w 1987 r., gdzie pracuje w swoim zawodzie.
- Praca zmusza mnie do częstych podroży, ale w wolnym czasie prowadzę badania historyczne, odwiedzając liczne niemieckie oraz brytyjskie archiwa - mówi. - Prowadzę badania wraz z niemieckimi organizacjami zajmującymi się historią regionalną. Staram się dotrzeć do bezpośrednich świadków wydarzeń. Całość mej pracy jest finansowana ze środków prywatnych przy bardzo dużym i aktywnym wsparciu rodziny. Bardzo chętnie przyjeżdżam do Tczewa, korzystam z każdej okazji, aby odwiedzić swoje ukochane miasto z dzieciństwa. Staram się kupować wszelkie czasopisma i książki związane z Tczewem, aby być na „bieżąco”.

Opowiedz historię swojej rodziny
Artykuł zawiera tylko fragmenty szerszego referatu, który zostanie wygłoszony przez Tomasza Rajkowskiego 10 października podczas III Nadwiślańskich Spotkań Regionalnych. W świetle przygotowań do referatu autor będzie wdzięczny za kontakt rodzin zabitych oraz zamordowanych mieszkańców Tczewa w okresie II wojny światowej na terenie miasta.
Kontakt: Thomas Rajkowski, Peterheide 10, 53894 Mechernich, Niemcy; e-mail: [email protected].

l





Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików W sobotę 31 października, w Święto Pamiątki Reformacji, tczewscy ewangelicy zapraszają mieszkańców do kaplicy im. Marcina Lutra i na cmentarz ewangelicki przy ul. 30 Stycznia 61. W programie „Dnia Otwartego u Tczewskich Ewangelików” (godz. 14:00–18:30): rozmowy z ewangelikami, spotkanie „Ewangelicy bez tajemnic”, spacer historyczny po cmentarzu i koncert muzyki ewangelickiej. Wstęp wolny.Data nie jest przypadkowa. 31 października ewangelicy obchodzą Święto Pamiątki Reformacji – rocznicę początku XVI-wiecznego ruchu odnowy Kościoła, z którego wyrosły Kościoły ewangelickie. Tego dnia tczewska kaplica ma stać się miejscem szczególnie otwartym: przestrzenią spotkania, rozmowy i poznawania zarówno współczesnego ewangelicyzmu, jak i historii ewangelickiej społeczności Tczewa.„Tczew nie zawsze był miastem jednego wyznania, a nasza niewielka wspólnota może o tym przypominać. Bardzo cieszymy się na spotkanie z mieszkańcami – zapraszamy wszystkich, niezależnie od wyznania czy światopoglądu” – mówi ks. Grzegorz Fryda, wikariusz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Gdańsku i opiekun filiału w Tczewie.Wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego oraz patronatem medialnym Radia Tczew i TV Tetka.Program Dnia Otwartego14:00 – Otwarcie kaplicy im. Marcina Lutra.Można przyjść w dowolnym momencie, porozmawiać z ewangelikami i zapytać o wiarę, tradycję i współczesne życie Kościoła. Dostępna będzie także wystawa o Reformacji i reformatorach.15:00 – „Ewangelicy bez tajemnic”.Ks. Grzegorz Fryda opowie, dlaczego w XVI wieku doszło do Reformacji i kim są ewangelicy dzisiaj. Przybliży, co łączy ich z chrześcijanami innych wyznań, a co ich różni. Będzie też o tym, co najczęściej ciekawi osoby z zewnątrz: jakie święta obchodzą, jakie mają zwyczaje i tradycje oraz co wyróżnia ich sposób myślenia o wierze i codziennym życiu.16:00 – „Jesteśmy tu nie od dziś. Historia tczewskich ewangelików i spacer po cmentarzu”.Marcin Kurr, starszy kustosz Archiwum Państwowego w Gdańsku, rozpocznie od krótkiej prezentacji o dziejach luteran w Tczewie. Następnie poprowadzi spacer po cmentarzu ewangelickim, opowiadając o historii tego miejsca i spoczywających tu ludzi.17:00 – Koncert „Soli Deo Gloria. Muzyka Reformacji”.Pieśni i utwory kompozytorów tradycji ewangelickiej na głos i fisharmonię. Wystąpią Natalia Welcz (śpiew) i Marlena Neć (fisharmonia).Dzień Otwarty to jedna z tczewskich inicjatyw parafii związanych ze Świętem Reformacji. Tydzień wcześniej, w sobotę 24 października od godz. 10:30, odbędzie się otwarta akcja jesiennego porządkowania cmentarza ewangelickiego, do której może dołączyć każdy chętny.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 18:00
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 18 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama