sobota, 18 lipca 2026 03:55
Reklama

Mord na świńskim rynku. Sprawców nigdy nie ukarano

TCZEW. Nocą 23 stycznia 1940 r. w warsztacie samochodowym w Tczewie spłonęły pojazdy niemieckiej poczty. Okupanci, zamiast przeprowadzić śledztwo, oskarżyli przypadkowych mieszkańców miasta o sabotaż. Na drugi dzień, na tzw. świńskim rynku, rozstrzelano 13 niewinnych mężczyzn.
Mord na świńskim rynku. Sprawców nigdy nie ukarano
69. rocznica egzekucji na 13 tczewianach.
Tomasz Rajkowski, pochodzący z Tczewa historyk amator mieszkający w Niemczech, postanowił sprawdzić dokumenty na temat tej zbrodni, które są przechowywane za zachodnią granicą. W szczegółach różnią się one od powojennych ustaleń Okręgowej Komisji Badań Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku, ale najważniejsza konkluzja pozostaje bez zmian – tczewianie zostali rozstrzelani za niewinność, za to, że znaleźli się w złym miejscu o złym czasie. Za to, że byli Polakami… W powojennym procesie w Niemczech, szefa tczewskiej SS uniewinniono, a sprawę umorzono.

Mordy, wysiedlenia, represje
Po zajęciu Tczewa przez wojska niemieckie 2 września 1939 r. rozpoczął się proces tworzenia niemieckiej administracji okupacyjnej (cywilnej, partyjnej i policji). Burmistrzem Tczewa mianowano dr Gerharda Regiera z Czatków, a starostą (landratem) Otto Andresa. Powiat tczewski wszedł w skład prowincji gdańskiej, należącej do Okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie. Jeszcze we wrześniu 1939 r. zlikwidowano polskie partie polityczne, placówki kulturalne i oświatowe. Zakazano używania języka polskiego oraz zlikwidowano napisy w języku polskim w miejscach publicznych. Na niemieckie zmieniono nazwy miejscowości, ulic i placów. Na terenie koszar utworzono obóz przejściowy dla osób cywilnych, przez który do końca października 1939 r. przewinęło się ponad 1000 osób, z których ponad 100 zostało rozstrzelanych. Jak podaje Józef Golicki (w książce „Album Tczewski 1900-1945. Tczew i jego mieszkańcy w czasie I i II wojny światowej”), blisko 80 tczewian zostało zamordowanych w Lesie Szpęgawskim. W listopadzie (zwłaszcza od 1 do 3) rozpoczęły się masowe wysiedlenia Polaków.
- „Opróżnianie mieszkań i domów następowało najczęściej w nocy lub rano, bo wtedy można było zastać wszystkich domowników – pisze Józef Golicki. – Wysiedlonym dawano od 10 do 30 minut czasu na ubranie się i zapakowanie podręcznego bagażu. Po czym pod eskortą prowadzono ich do obozu dla przesiedleńców, mieszczącego się na tereni fabryki „Arkona”, gdzie rekwirowano wszelkie cenne przedmioty i przeprowadzano selekcję wysiedleńców.”
Większość z nich wywożono ciężarówkami do Gniewu, do obozu przejściowego na zamku. Ogółem z Tczewa w okresie wojny wysiedlono ok. 4000 osób do Generalnego Gubernatorstwa i na roboty przymusowe do III Rzeszy. Ich miejsca zajęli urzędnicy partyjni i cywilni oraz osadnicy przybyli głównie z terenu byłego Wolnego Miasta Gdańska i Rzeszy oraz państw nadbałtyckich i rumuńskiej Besarabii.
- Te liczne represje miały na celu wyniszczenie polskiej inteligencji oraz złamanie ducha polskości wśród ludności cywilnej – tłumaczy Tomasz Rajkowski.

Pożar w hali „Arkony”
Nocą 23 stycznia 1940 r. w mieście zaczęły wyć syreny wzywające do walki z pożarem. Do akcji wyruszyli członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej. Okazało się, że ogień wybuchł na terenie byłej fabryki „Arkona” (obecnie Centrum Wystawienniczo-Regionalne Dolnej Wisły). W jednej z jej hal niemiecka poczta urządziła swój warsztat samochodowy oraz garaże, które miały chronić pojazdy przed dotkliwymi styczniowymi mrozami. Aby ułatwić poranne uruchamianie samochodów do hali wstawiano koksowniki, których zadaniem było ogrzewanie pojazdów. Nie zważając na bezpieczeństwo podłogę garaży wymazano smarem i olejami.
- Niemiecka obsługa warsztatów postawiła koksowniki na tyle blisko pojazdów, że opary benzyny zatankowanych samochodów zapaliły się – opowiada pan Tomasz. - Niebawem w ogniu stanęły samochody pocztowe, po czym płomienie ogarnęły zabrudzoną olejami i smarem podłogę, na której Niemcy składowali beczki z benzyną. Mimo podjęcia niemalże natychmiastowej walki z ogniem przez OSP oraz osoby cywilne hala uległa całkowitemu zniszczeniu.

Zabierani z domów i ulic
Wczesnym rankiem następnego dnia, 24 stycznia, na miejsce pożaru, gdzie tliły się jeszcze zgliszcza hali, przybył dowódca tczewskiej SS-Untersturmführer Walter Becker. Pojawiło się także czterech lub pięciu gestapowców, kreisleiter NSDAP Isendick (powiatowy kierownik partii oraz starosta powiatu), 47-letni SS-Hauptsturmfuhrer (stopień odpowiadający randze kapitana w armii) Adolf Leister - dowódca Gestapo oraz szef SA Simens. Ok. godz. 8.00 Isendick oświadczył swemu kierowcy, że w garażach spłonęło 11 pojazdów (według powojennych ustaleń Okręgowej Komisji Badań Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku było to 7, wybrakowanych już pojazdów. O 11 pojazdach zeznał Martin Prohl, kierowca Isendicka, który podczas przesłuchania 12 lutego 1963 r. zacytował swojego szefa mówiąc: „Podczas pożaru spaliło się 11 samochodów pocztowych, dlatego też za każdy spalony samochód zostanie rozstrzelany Polak.” W pożarze spłonęły nie stare, lecz nowe auta, na co zwrócił uwagę w swym zeznaniu z 21 kwietnia 1947 r. Kazimierz Czajkowski). Isendick uznał, że ogień podłożyli Polacy, dlatego też zostanie rozstrzelanych 11 osób - za każdy pojazd jedna (ostatecznie rozstrzelano 13 osób).
- A więc mimo tego, że Gestapo nie przeprowadzało żadnych prac dochodzeniowych, jeszcze na miejscu stwierdzono, że pożar wybuchł w wyniku sabotażu, za który rzekomo odpowiedzialni byli Polacy – zaznacza Tomasz Rajkowski.
Po wojnie pojawiła się hipoteza, że sprawcami pożaru było polskie podziemie, jednak nie udało się tego udowodnić. Krótko po wizji lokalnej kreisleiter Isendick zwołał nadzwyczajną naradę w budynku Urzędu Miejskiego, podczas której ustalono listę osób, które miały zostać zabite. Kilkadziesiąt minut później w budynku Gestapo przy ul. Bałdowskiej (róg ul. Kasprowicza, piwnica została specjalnie przystosowana na areszt – co ciekawe, po 1945 r. budynek ten zajął Urząd Bezpieczeństwa) odbyła się ponowna narada, w której wzięły udział te same osoby, które spotkały się w „Arkonie” i Urzędzie Miejskim. Natychmiast po pierwszej naradzie rozpoczęły się aresztowania. Polaków zabierano z domów lub wprost z ulicy. Rodziny zapewniono, że po przesłuchaniu wrócą do domów.

Chaos, łzy i krzyk
Narada w siedzibie Gestapo nie trwała długo. Po opuszczeniu budynku Isendick polecił swemu kierowcy jechać po ciężarówkę i zajechać nią ponownie pod budynek Gestapo. Gdy kierowca Martin Prohl zjawił się z ciężarówką na ul. Bałdowskiej, przed budynkiem stało już 13 zakładników pod strażą czterech esesmanów. Jeden z nich był aresztowany i więziony w areszcie sądowym przy dzisiejszej ul. J. Dąbrowskiego (siedziba Miejskiej Biblioteki Publicznej) jeszcze przed pożarem z 23 stycznia.
- Podczas wchodzenia zakładników na skrzynię ciężarówki panował przed budynkiem Gestapo wielki chaos – mówi nasz rozmówca. - Oprócz zakładników przed budynkiem stali Isendick ze swym prawie kompletnym sztabem oraz żony i matki aresztowanych, które podczas wchodzenia aresztowanych na skrzynię pojazdu zaczęły płakać i krzyczeć.
Przed godz. 13.00 ciężarówka zajechała na teren tzw. świńskiego rynku (w okolicach ul. Lecha; dzisiaj teren ten należy do Straży Pożarnej), gdzie wszelkie dojścia oraz ulice zostały obstawione przez hitlerowców. Polacy byli bici kolbami karabinowymi i kopani. Czekał już na nich pluton egzekucyjny SS…

„Znowu paru Polaków postawiliśmy pod ścianę”
Na rynku zebrało się ok. 40 gapiów, którzy przypadkowo stali się świadkami wydarzeń. Aresztowanych tczewian ustawiono w szeregach po kilka osób, pod ścianą graniczącego z placem budynku, po czym padła komenda do oddania salwy. W skład plutonu wchodzili również mieszkańcy Tczewa. Egzekucja rozpoczęła się ok. godz. 14.00. Rozstrzeliwano jednorazowo po czterech Polaków. Skazańcy z następnego rzędu musieli załadować na samochód ciała zamordowanych, po czym stawiano ich pod mur.
- Isendick, Leister oraz Becker po wykonaniu egzekucji nie ukrywali swego oburzenia w stosunku do kompanii egzekucyjnej, która ich zdaniem nie umiała strzelać – opowiada pan Tomasz. - Po wykonanej egzekucji nie wszyscy byli martwi. Tych, którzy dawali oznaki życia Isendick oraz Leister dobijali ze swej broni osobistej – według zeznań jednego ze świadków wydarzeń oddali oni conajmniej 6 strzałów.
Hitlerowcy uczestniczący w egzekucji byli według świadków pijani. W książce „Przywróćmy pamięć” Czesław Glinkowski przytacza wspomnienie Kazimierza Czajkowskiego, który w dniu egzekucji spotkał esesmana Georga Hibnera (kierownik tczewskich wodociągów – przyp. T.R.). Miał on na rękawie ślady krwi. Hibner powiedział: „Znowu paru Polaków postawiliśmy pod ścianę. Moi koledzy Blauschek i Maierke (kierowca Beckera i kierownik gazowni – przyp. T.R.) nie umieją strzelać. Jestem pewien, że każdy mój strzał był celny”.

Pochowani w Lesie Szpęgawskim
W dniu egzekucji rozlepiono w różnych miejscach Tczewa „Odezwę do ludności powiatu tczewskiego”, podpisaną przez Isendicka: „Mimo wszystkich ostrzeżeń stwierdzono w ostatnich czasach wzrastające akty sabotażu ze strony elementu polskiego (…). Niemcy nie mają zamiaru nadal tolerować tego rodzaju sił niszczycielskich (…). Za haniebny czyn dokonanego ubiegłej nocy podpalenia rozstrzelano dziś pewną liczbę osób, które specjalnie były uznane jako podstępni Polacy oraz wbrew wyrażonemu zakazowi znajdowały się w posiadaniu broni. Wszystkie dalsze akty sabotażu będą w przyszłości zwalczane jeszcze surowszymi środkami”.
- Ciała zamordowanych Polaków wywieziono do lasu Szpęgawskiego – mówi Tomasz Rajkowski. – Wrzucono je do wykopanej wcześniej dziury. Ze względu na śnieg oraz silne mrozy zwłoki leżały w lesie nie zakopane.

Uniewinnili i umorzyli
Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości zaczęło się interesować sprawą egzekucji w Tczewie w 1946 r. W latach 1946-1948 oraz 1967-1968 przesłuchiwano świadków wydarzeń. Z kolei w 1961 r., Niemiecka Prokuratura Generalna założyła sprawę przeciwko dowódcy tczewskiego SS Walterowi Becker, pod zarzutem morderstwa 13 mieszkańców Tczewa dnia 24 stycznia 1940 r. W dokumentacji procesowej przewijają się dziesiątki zeznań świadków oraz uczestników egzekucji. Sprawę prowadzono przez okres trzech lat, aż do 28 lipca 1964 r., kiedy dochodzenie zamknięto. Samego Beckera uniewinniono ze względu na to, że nie on wydal komendę „Ognia!”. Becker oraz osoby biorące udział w rozstrzelaniu mogły by zostać oskarżone jedynie o współudział w morderstwie, jednak ten zarzut się przedawnił i sprawa została umorzona. Dopiero 14 czerwca 1970 r. polskie Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało do Niemieckiej Prokuratury Generalnej list, w którym znajdowały się 32 protokoły z zeznaniami świadków oraz z wieloma innymi załącznikami.
- Błąd polskiej Prokuratury polegał na tym, że dokumentację wysłano w języku polskim i podczas tłumaczenia wykonano wiele błędów, co mogło mieć wpływ na ostateczną decyzję i reakcję Niemców na pismo i dokumenty nadesłane z Warszawy – uważa nasz rozmówca. - W odpowiedzi z 21 września 1971 r. Niemcy napisali stronie polskiej, że nadesłane materiały „nie wprowadzają nic nowego do sprawy”, a więc zostaje ona zamknięta. Egzekucja w Tczewie nigdy więcej nie wróciła już na wokandę niemieckich sądów.

Nazwiska na czarnej płycie
Miejsce śmierci 13 tczewian zostało upamiętnione już 7 października 1945 r., z inicjatywy Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa. W dalszych latach lokalizację czarnej płyty zmieniano trzykrotnie. W obecnym miejscu płyta znajduje się od 15 kwietnia 1986 r. W 1991 r. dodano zdanie: „Hołd Składa Społeczeństwo Miasta Tczewa”. Autorów czarnej płyty nie odnotowano. Prawdopodobnie pochodzi ona z Cmentarza Ewangelickiego.
Nazwiska zamordowanych, zgodnie z polskimi aktami sądowymi, dotyczącymi egzekucji: A. Chrzanowski (45 lat), J. Dunajski (26 lat), B. Freitag (26 lat), Kopytkowski, K. Modrzyński (43 lata), J. Okoniewski (na tablicy figuruje jako Okuniewski, jednak w złożonych zeznaniach jego żona podpisana jest właśnie jako Okoniewska, 70 lat), J. Simonsohn (45 lat), Stawikowski (55 lat), P. Stopikowski (50 lat), J. Trowski (27 lat), L. Wałaszewski (58 lat), J. Zebell (55 lat), W. Żwan (61 lat).

Sylwetka badacza
Tomasz Rajkowski urodził się w Malborku, ale od dzieciństwa mieszkał w Tczewie. Tutaj ukończył Szkołę Podstawową nr 11 oraz Szkołę Zawodową w klasie mechanika elektronika. Do Niemiec wyjechał w 1987 r., gdzie pracuje w swoim zawodzie.
- Praca zmusza mnie do częstych podroży, ale w wolnym czasie prowadzę badania historyczne, odwiedzając liczne niemieckie oraz brytyjskie archiwa - mówi. - Prowadzę badania wraz z niemieckimi organizacjami zajmującymi się historią regionalną. Staram się dotrzeć do bezpośrednich świadków wydarzeń. Całość mej pracy jest finansowana ze środków prywatnych przy bardzo dużym i aktywnym wsparciu rodziny. Bardzo chętnie przyjeżdżam do Tczewa, korzystam z każdej okazji, aby odwiedzić swoje ukochane miasto z dzieciństwa. Staram się kupować wszelkie czasopisma i książki związane z Tczewem, aby być na „bieżąco”.

Opowiedz historię swojej rodziny
Artykuł zawiera tylko fragmenty szerszego referatu, który zostanie wygłoszony przez Tomasza Rajkowskiego 10 października podczas III Nadwiślańskich Spotkań Regionalnych. W świetle przygotowań do referatu autor będzie wdzięczny za kontakt rodzin zabitych oraz zamordowanych mieszkańców Tczewa w okresie II wojny światowej na terenie miasta.
Kontakt: Thomas Rajkowski, Peterheide 10, 53894 Mechernich, Niemcy; e-mail: [email protected].

l





Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama