sobota, 18 lipca 2026 03:53
Reklama

Pracownicy na bruk. „Wybrani” pozostali

POWIAT TCZEWSKI. Fala zwolnień w zakładach powiatu tczewskiego. Kryzys finansowy zatacza coraz szersze kręgi na rynku pracy w powiecie tczewskim. Dotychczas opisywaliśmy jego skutki widziane oczami pracodawców. Dzisiaj oddajemy głos osobom, które w ostatnich dniach straciły zatrudnienie.
Pracownicy na bruk. „Wybrani” pozostali
„Gazeta Tczewska” obszernie informowała o zwolnieniach, przymusowych urlopach i zawieszeniach działalności. Kryzys finansowy zbiera żniwo także w firmach powiatu tczewskiego. Dyrekcje zakładów tłumaczą, że redukcje załóg spowodowane są spadkiem liczby zamówień i koniecznością dostosowania produkcji do potrzeb rynku.

Zmuszeni do ograniczeń produkcji
Holding Dovista Polska, skupiający trzy skandynawskie firmy „Okiennej Wioski” w Wędkowach (gm. Tczew) – Rationel, Velfac oraz Svenska Fönster, dwa tygodnie temu zwolnił ponad 200 pracowników. Według dyrektora generalnego Dovisty, Dariusza Rutkowskiego firma wpadła w kłopoty, ponieważ 100 proc. produkcji (okna i drzwi fasadowe) kieruje na rynki ogarnięte kryzysem. A jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się o budowie nowej hali i zatrudnieniu dodatkowego tysiąca pracowników…
- Branża budowlana w USA i niemal cała Europa odczuła raptowny spadek cen mieszkań oraz trudności związane z finansowaniem inwestycji w budownictwie mieszkaniowym – tłumaczył nam Dariusz Rutkowski. – Obecnie jesteśmy zmuszeni do ograniczenia produkcji w Polsce. Analogiczne kroki podjęliśmy już w zakładach produkcyjnych w innych krajach Europy.
Zarząd firmy rozpoczął akcję informacyjną. Pracownikom przedstawiono portfel zamówień na najbliższe trzy miesiące oraz poinformowano o zwolnieniach. 8 stycznia podpisano porozumienia dotyczące zwolnień grupowych.   
- Wyznaczono przedstawicieli załogi, którzy mieli pośredniczyć między pracownikami a dyrekcją – opowiada pan Janusz (imię zmienione, dane do wiadomości redakcji), który w Rationelu pracował od czterech lat. – Ustalono kryteria zwolnień, ale pytając o nie przełożonych, nie potrafili nam powiedzieć czym się kierowano przy wyborze osób, które zostaną zwolnione.

„Wybrani” pozostali
Do największych zwolnień w Rationelu doszło 19 stycznia. Wypowiedzenia otrzymało wtedy 118 pracowników.
- Po godzinie pracy kierownik zrobił zebranie na środku hali powiadamiając o zwolnieniach, które odbędą się dzisiaj i zaprosił wszystkich do podpisania wypowiedzeń – wspomina pan Janusz. - Zdawaliśmy wszystkie pobrane narzędzia i rzeczy. Z całej fabryki T1 ocalały z montażu cztery osoby, ze stolarni tyle samo, a z maszynowni trzech z całej zmiany (30 osób). Te „wybrane” osoby pracowały np. tylko od roku. Z fabryki T2 też zwolniono kilkadziesiąt osób. Co dziwne pracownicy, którzy zachowali się z T1, przeniesiono później na T2, gdzie też były zwolnienia. Gdzie tu logika? Ocaleli ci, którzy mieli ciocię w biurze?
Osoby, które pracowały przez rok, otrzymały miesięczną odprawę, a pracownicy o stażu powyżej dwóch lat lub zatrudnieni na stałą umowę, dostali odprawę dwumiesięczną. Naszego rozmówcę dziwi fakt, po co przeprowadzano rozmowy przedstawicieli załogi z dyrekcją, skoro wypowiedzenia otrzymywały prawie całe zmiany.
- Ostatnimi czasy nie dało się nadążyć za zwolnieniami w firmie - dodaje. - Nic nie brano pod uwagę, np. zwolniono chłopaka, który ma czwórkę małych dzieci. Ludzie zaciągali kredyty mieszkaniowe, tymczasem frank poszedł w górę o 70 gr, a oni zostali na lodzie.

Zwolnienia nie były konieczne?
Pana Janusza oraz jego kolegów zbulwersowała wiadomość, że z okazji rocznicy działalności firmy jej właściciel ufunduje każdemu pracownikowi aparaty cyfrowe.
- Jest kryzys to tniemy koszty, a nie wydajemy tak duże pieniądze, które można przeznaczyć na pensje dla ludzi zamiast ich zwalniać – uważa.
Stwierdza też, że zwolnienia nie były jedynym wyjściem z trudnej sytuacji spowodowanej brakiem zamówień.
- Mówiono o tym, że sytuacja zmieni się w marcu lub kwietniu. Dlatego zamiast wyrzucenia z pracy mogliśmy sobie zrobić postojowe, iść na urlop bezpłatny za porozumieniem stron, po jednym miesiącu dla każdej z załóg. Po co nas zwalniano? Żeby zatrudnić po dwóch miesiącach nowe osoby, które trzeba wyszkolić?
- Na razie mam „wolne” – kończy pan Janusz. - Jeszcze nie wiem co będę dalej robił.

Nie wiedzą, co przyniesie jutro
Masowe zwolnienia nie ominęły również szwajcarskiej firmy Huber Suhner (produkującej okablowanie), która ma swój oddział przy ul. Bałdowskiej w Tczewie i zatrudnia ok. 500 osób. Do naszej redakcji zgłosiło się kilku byłych pracowników firmy (dane do wiadomości redakcji). Mówią, że w grudniu – tuż przed świętami – zwolniono u nich ok. 120 osób. Obiecywano, że kolejnych redukcji już nie będzie, ale w minionym tygodniu pracę straciło kolejnych 20 pracowników.   
- Brygadziści wiedzą tylko tyle, że dostają e-maile z informacjami ile osób i kogo mają zwolnić - mówią. - Dyrektor podobno złożył rezygnację, ale w to nie wierzymy – może to taki wybieg, że osoby zwolnione nie będą miały do kogo się zwrócić, by wyjaśnić swoją sytuację. Faktem potwierdzonym jest to, że zwolnienia są i jeszcze będą.
Nasi rozmówcy opowiadają, że dyrekcja nie podaje powodów zwolnień, ani kryteriów, według których zwalnia się ludzi z pracy. Nic dziwnego więc, że wśród pracowników panuje atmosfera niedoinformowania, niepokoju. Jadą do pracy ze świadomością, że za kilkanaście minut mogą znaleźć się na bruku. W firmie nie ma nawet związków zawodowych, które mogłyby chronić pracowników.  
- Nikt nas nie reprezentuje – żalą się nasi rozmówcy. - Jesteśmy chyba jedyną firmą w Tczewie, w której nie ma żadnych premii, tylko gołe wynagrodzenia. Plotki są takie, że z trzech zmian mają zwolnić tyle osób, że zostaną tylko dwie. Na każdej jest po około 60 osób. Część ludzi ucieka na zwolnienia lekarskie, bo wtedy nie mogą być wyrzuceni z pracy.  
Z kolei dyrektor generalny Huber Suhner, Sławomir Tatara zaznacza, że od momentu spadku liczby zamówień, z firmy zwolniono ok. 50 pracowników.
- Informacje o ponad 100 zwolnionych osobach są nieprawdziwe – prostuje. – Gdyby tak było, musielibyśmy zgłosić ten fakt do Powiatowego Urzędu Pracy. Planujemy jeszcze drobne zwolnienia, ale nie w takiej liczbie jak dotychczas. Zwalniamy osoby, które zajmowały się tymi zleceniami, na które już nie będzie zamówień. Obecna sytuacja firmy jest stabilna.   

Flextronics dobrze stoi…
W innych tczewskich firmach i fabrykach nie dzieje się najlepiej. Dyrekcja Flextronics oficjalnie głosi, że dba o pracowników i firma dobrze stoi. Podobnie wyrażają się związkowcy. Mówią wręcz o korzystniejszych warunkach pracy i gwarancjach dla osób rekrutowanych bezpośrednio przez zakład. Informowano nas, że w pierwszej kolejności będą zwalniani pracownicy agencyjni, zatrudnieni za pośrednictwem takich firm jak Adecco i Randstad.  
Ile jest w tym prawdy? Trudno ocenić. Oficjalne informacje są bardzo skromne. Mimo to udało nam się porozmawiać z jednym z pracowników produkcji, który poprosił o anonimowość. Okazało się, że zwolnienia są, choć na razie nie tak duże jak w innych firmach z terenu powiatu tczewskiego.

38 osób na bruk – nie tylko z Adecco
- Wielu ludzi z „Flexa” uważa, że obecne przestoje są nie dlatego, że jest kryzys, a raczej dlatego, iż załoga uporała się z zamówieniami, które można było wykonać w trzy lata, a wykonaliśmy je w dwa – twierdzi pracownik Flextronics. - Krążą słuchy po zakładzie, że firma zarobiła na tym nie małe pieniądze i teraz kombinuje jak spowolnić produkcję, bo wykonane już wyroby stoją gdzieś w Polsce. Produkty Flextronics charakteryzują się tym, że służą na długie lata i firmy zwlekają z zakupem nowych. W zakładzie w ostatnich miesiącach panuje fatalna atmosfera. Ludzie są zestresowani. Czują, że mogą być lada moment zwolnieni. Pierwsze osoby zwolniono w grudniu, następne po świętach. W sumie 38 osób. Były to osoby z jednej 4-brygadówki, gdzie na trzech zmianach zwolnili po 10 osób i na jednej 8. Podobno taki sam los czeka następne osoby. To nieprawda, że zwalniają tylko pracowników agencyjnych. Tracą pracę nawet ludzie z umowami podpisanymi przez zakład. Najczęściej nie podpisują kolejnej umowy i siłą rzeczy człowiek traci pracę!
Nasz rozmówca powiedział nam, że żegnają się z pracą nawet osoby zupełnie nieszkodliwe, który spokojnie mogłyby pracować dalej. Tak stało się z jednym pomocnikiem, trochę opóźnionym umysłowo, zatrudnionym z Adecco. Nagle okazało się, że umowa kończy mu się 31 stycznia. Wywołało to spore zaskoczenie.

Dużo stresu i kontroli
- Ostatnio zarząd postąpił bardzo bezwzględnie z 30 kobietami z tzw. integracji – kontynuuje nasz rozmówca. - Pewnego dnia powiedziano im, że mają załatwiać obiegówki i zdawać sprzęt. Mówiło się, że jeden z kontrahentów – Nortel, ogłosił upadłość i Flextronics przestał dla nich produkować. Kiedy dziewczyny zdawały ostatni sprzęt nieoczekiwanie okazało się, że Ericsson potroił zamówienia i pozwolono im dalej pracować. Jakiś czas temu z kolegami zorientowaliśmy się, że załoga jest być może kontrolowana przez jakieś służby, które badało czy ktoś pracuje pod wpływem alkoholu, narkotyków, kto wynosi materiały... Zdarzało się, że wyrywano do kontroli zlanego potem potem pracownika produkcji i przykładano mu alkotest. Na jednej zmianie zwolnili z tych powodów cztery dziewczyny i trzech chłopaków, a potem okazało się, że służby posługiwały się nie zalegalizowanym alkotestem. Ostatnio zamiast służb kontroli dokonują tczewscy kryminalni z sekcji gospodarczej (poznałem dwóch). Najbardziej oburza, że służby mając tylko podejrzenia, kontrolują ochroniarzy, a nawet visorów (kontrola jakości).          
Pracownik Flextronics zatrudniony przez zakład, twierdzi, że wiele osób z załogi nie wierzy w zapewnienia związkowców o tym, iż będą zwalniani tylko „tymczasowi”, a inni ludzie nie będą tracili pracy, ale zostaną wysłani na bezpłatne urlopy. Osobną kwestią są warunki pracy. Hałas nie do wytrzymania - jak to w fabryce - i wysoka temperatura na halach mimo, że w niektórych miejscach zamontowano klimatyzację.
- Zarząd siedzi w przyjemnym chłodzie, a po nas pot leje się strumieniami. W niektórych miejscach między jedną, a druga halą jest 8 stopni różnicy. Do tego ludzie są zmuszani do pracy mimo, że mają kontuzję albo chorują, bo brakuje ludzi do obsługi maszyn. Inna sprawa, że zarząd chciał, by jedną maszynę obsługiwał jeden pracownik (normalnie dwóch). Wynika to z oszczędności. Załoga się na to nie zgodziła, chyba że po podwyżce w wysokości 1 tys. zł. Poskutkowało to powrotem z trzech zmian na cztery.


W urzędzie pracy coraz tłoczniej
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Tczewie ostatnio zrobił się duży ruch. W długich kolejkach pojawiają się pracownicy z redukcji z różnych zakładów m.in. EATON, Huber Suhner, zakładów z Wędków. Przy jednej z tablic z ogłoszeniami spotkaliśmy 27-letniego Michała, który w drugiej połowie stycznia stracił pracę w Press-Glas S.A (producent szkła fasadowego, zatrudnia ok. 200 osób – przyp. red.).
- Byłem zatrudniony na umowę, której mi nie przedłużono – mówi pan Michał. – Bardzo dużo osób straciło pracę. W ostatnich miesiącach z pracą pożegnało się na oko z kilkadziesiąt ludzi! Press-Glas zatrudnia bezpośrednio albo przez Powiatowy Urząd Pracy. Nie słyszałem, by stosował przyjęcia z pośrednictwem Adecco czy Randstad. Zdarzało się, że pracowaliśmy w soboty i niedzielę, a płacono nam za pracę od poniedziałku do piątku.

EATON - będą zwalniać?
Z kolei w EATON-ie – o którym pisaliśmy w grudniu, że ma kłopoty – sytuacja wciąż jest pod znakiem zapytania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że obecny przestój potrwa do 9 lutego, potem podobno część pracowników ma dostać 3-miesięczne wypowiedzenia. Wynika to z faktu, że tego rodzaju wypowiedzenia umowy, można dokonać od pierwszego dnia miesiąca. Pracownicy wspominają też, że część tych, którzy zostaną, będą pracować na pół etatu.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Byly pracownik H+S 20.05.2010 20:25
Tak w firmie było słychać że sa zwolnienia. Ale takie pojedyncze i do puki nie zmienił sie dyrektor to było w miare spokojnie. Nazwalniali a póżniej doszły do mnie wiadomości że na nowo ludzi potrzebuja to po co pierw zwalniali pracowników już z doświadczeniem.

Zwolniona 17.02.2009 10:46
Tak to prawda w zakładzie są bardzo duże zwolnienia.Od tego tygonia na całej hali są tylko 2 zmiany a były 3 to pomyślcie ile ludzi zwolnili!!!!

sdff 04.02.2009 20:12
dsf

robert 02.02.2009 23:08
Ten artykuł jest jakiś nieskładny.

fossa 02.02.2009 16:21
Nie ma kryzysu? Może i nie ma, ale powiedźcie to setkom ludzi, którzy zostali na lodzie.

Mati 30.01.2009 15:34
I słuchać tych PiSowskich prowokatorów.

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama