sobota, 31 października 2026 11:16
Reklama

Dom Dziecka będzie zredukowany - tylko dla 30 wychowanków

TCZEW. Dom Dziecka w Tczewie będzie miał wkrótce tylko 30 wychowanków. Taka jest decyzja Urzędu Wojewódzkiego wprowadzająca nowe standardy. Natomiast dzieci dziękują za wspomaganie finansowe i dary przyjaciołom domu, ludziom wielkiego serca, sponsorom.
Dom Dziecka będzie zredukowany - tylko dla 30 wychowanków
O problemach wychowawczych i przyszłości tczewskiego Domu Dziecka rozmawiamy z jego dyrektorem Edwardem Dembińskim.

- W jaki sposób wprowadza się pełnoletnich wychowanków Domu Dziecka w dorosłe życie?
- Już od momentu przyjęcia wychowanka do placówki wychowawca opracowuje z nim indywidualny plan wychowawczy, uwzględniający naukę umiejętności potrzebnych w dorosłym życiu. Gdy taka osoba zbliża się do 18. roku życia przypisuje się jej opiekuna prowadzącego (może on prowadzić kilka osób niezależnie od swojej stałej grupy zróżnicowanej wiekowo). Do 10 grudnia roku poprzedzającego osiągnięcie przez wychowanka pełnoletniości jestem zobowiązany zgłosić to do właściwego Powiatowego Centrum Pomocy w Rodzinie. Wychowanek na co najmniej 2 miesiące przed osiągnięciem pełnoletności dokonuje wyboru opiekuna usamodzielnienia, z  którym opracowuje plan usamodzielnienia. Składa go z opiekunem wraz dokumentacją w PCPR. Taki opiekun - osoba zaufana i akceptowana przez wychowanka, musi dawać gwarancje właściwej realizacji tego planu. Często są to wychowawcy placówki.
W naszej placówce powstaje grupa usamodzielnienia - wychowanków powyżej 15 lat. Będzie to grupa samodzielna na własnym rozrachunku (będą musieli się rozliczać z zakupów), oddzielona od pozostałych grup w placówce, dysponująca oddzielnym wejściem. Będzie miała własny budżet. Wychowankowie wraz z wychowawcami będą planować wydatki, zakupy, przygotowywać posiłki. Już nie mogą się doczekać. Na razie będą korzystać jedynie z obiadów.
- Z jakim wykształceniem ta młodzież wchodzi w dorosłe życie?
- Najczęściej jest to wykształcenie zawodowe. Niektórzy kończą jedynie gimnazjum. Są i tacy, którzy ukończyli LO i technika, jak również szkoły wyższe magisterskie. Coraz więcej dziewczyn i chłopaków chce kończyć technikum. Coraz więcej chce zdobyć maturę i pójść na studia. Wychowankowie, którzy opuścili placówkę mogą dalej kontynuować naukę. Na  kształcenie otrzymują świadczenie pieniężne, z których często korzystają. Dawniej wychowanek mógł przebywać w placówce do czasu ukończenia szkoły wyższej, czyli do 24. roku życia. Teraz to się zmieniło, ale prawo pozwala wspierać takie osoby (na zasadzie kontraktu).
- Jaki jest przedział wiekowy młodzieży z tczewskiego Domu Dziecka?
- Najmłodsze ma 7 lat, najstarsze - 19. Zgodnie z przepisami nasi wychowankowie powinni przebywać u nas do 18. roku życia. W placówce może zamieszkiwać wychowanek po ukończeniu 18 lat, jednak do czasu ukończenia szkoły, którą  rozpoczął (gimnazjum, szkoła ponadgimnazjalna). Wówczas otrzymuje od nas świadczenie pieniężne na kontynuowanie nauki. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie wydaje zgodę na wypłacanie świadczeń.
- 6 października ub. roku miał miejsce napad na sklep przy ul. Czyżykowskiej w Tczewie. Z danych policji wynika, że 11- i 13-latek byli wychowankami Domu Dziecka. Oprócz nich w napadzie brali udział 14- i 16-latek – uciekinierzy z rodzinnych domów oraz 24-latek. Ani domy rodzinne, ani domy dziecka nie zapobiegają demoralizacji...
- Po tamtym zdarzeniu wiele rozpisywano się na temat tego, że ta dwójka była z naszego
Domu Dziecka, a pomijano pozostałych nieletnich. Nie wiemy jaki był ich wpływ na naszych
wychowanków, byli przecież od nich dużo starsi... 11- i 13-latek to nasi wychowankowie. Już wcześniej mieliśmy z nimi kłopoty. Jest to młodzież, która przed tym zdarzeniem miała do czynienia z sądem.
- Czy wychowawca jest w stanie w porę zapobiec takim zdarzeniom?
- Mógłby, ale wszyscy musieliby siedzieć w pokojach związani... Do naszej placówki kierowane są też dzieci zdemoralizowane z nadzorem kuratora lub wychowywane w środowisku patologicznym. Jeśli chodzi o naszych dwóch nastolatków... Oni mieli wcześniej bardzo dużo do czynienia z sądem i policją. Jeden z nich po tym zdarzeniu już nie wrócił do Domu Dziecka. Został przewieziony do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego wskazanego o wiele wcześniej postanowieniem sądu.
Wcześniej wobec 13-latka podjęliśmy szereg działań pedagogicznych. Przejawiał on zaburzenia zachowania. Był też pod opieką psychiatry i psychologa. Rozmawialiśmy z jego mamą. To wszystko niewiele dawało, a agresja u niego wciąż narastała. Nie wiedzieliśmy już jak mu pomóc... Z kolei 11-latek już od 7. roku życia był pod nadzorem kuratora sądowego. Jego teczka, mimo młodego wieku, jest okropnie duża. Trafił do nas z olbrzymimi zaburzeniami zachowania i zdemoralizowany. Mamy z nim duże problemy. Policja także zna go bardzo dobrze. Jednak nie spisujemy go na straty. Współpracujemy z różnymi instytucjami, sądem i policją. Nasz dom nie jest więzieniem. Wychowawca po prostu nie jest w stanie dopilnować wszystkiego. Staramy się robić wszystko, by do takich sytuacji nie dochodziło, aby nasze dzieci nie były na pierwszych stronach gazet jako główni sprawcy przestępstw.
- Czy w pańskiej placówce jest dużo dzieci i młodzieży mających zasądzony MOW lub zatargi z policją?
- Są, ale nie mówimy o zasądzeniach, tylko o postanowieniach sądu u umieszczeniu w MOW. Wszyscy, wobec których sąd wydał takie decyzje są już w takich ośrodkach. W ub. roku trafiły tam trzy osoby – żadnych dziewczyn. Choć tych ostatnich wcześniej było więcej niż chłopców. Jest to dla nas ostateczność. Robimy wszystko, by do tego nie dopuścić. To dla nas porażka, a nie pozbycie się problemu. MOW to jeszcze nie poprawczak. Traktujemy tę instytucję nie jako karę, ale szansę, gdzie można jeszcze skończyć szkołę i zdobyć zawód. Wielu naszych wychowanków, których tam umieszczono wykorzystało tę możliwość. Często, gdy wracają oni do nas słyszymy: „Głupi byłem, że nie słuchałem. Dziękuję, że daliście mi szansę”. Nastolatek z MOW, jeśli się dobrze sprawuje, może skorzystać z przepustki i przyjechać na święta lub ferie do DD (korzystają z tego często).
- Dobrze, że daje się szansę takim osobom. Jednak one wcześniej, zdemoralizowane, przebywają z dziećmi, które od początku rokują szansę, że wyjdą na ludzi. Nie da się wyeliminować tych najbardziej zdeprawowanych z życia placówki? A może system jest zły, że dopuszcza do takich sytuacji?
- Nawet w takiej placówce jak nasza można dużo zrobić. System opieki nad dzieckiem i rodziną w ogóle nie jest taki, jak powinien. Jestem dyrektorem Domu Dziecka już 20 lat. W okresie 60-letniego funkcjonowania DD jestem drugim dyrektorem o tak długim stażu. Wiadomo, że dom rodzinny z matką i ojcem jest najlepszy. Ważne jest wczesne rozpoznanie problemu dziecka i kryzysu rodziny. Jeśli to się zrobi można uratować „rodzinę dla dziecka i dziecko dla rodziny”. Młodzi ludzie trafiają do sierocińców na skutek długotrwałego, dysfunkcyjnego działania rodziny, środowiska, w którym się wychowywali. Potrzebny jest zespół ds. wczesnej interwencji, by w porę wykrywać problemy rodziny, określać formę pomocy i wsparcia.
- Byłby pan za tym, by było coraz mniej dużych sierocińców?
- Byłbym zadowolony, gdyby w ogóle ich nie było. Na dzień dzisiejszy są prawie jedynym schronieniem dla dzieci porzuconych, wychowujących się w środowisku patologennym, bitych, głodnych. Pytanie jakie one mają być: duże, małe, rodzinne domy, rodziny zastępcze? System powinien być różnorodny. Preferuje się domy małe, rodzinne - jest to słuszne, ale jak to zrobić? Placówki, zgodnie z rozporządzeniem właściwego ministra, nie powinny być  większe niż 30-osobowe, po 2020 r. - nie większe niż 14-osobowe. Nasz dom jest za duży.
Tak naprawdę wszystko zależy od pracowników zatrudnionych w takich miejscach. Zdarza się, że rodziny zastępcze są rozwiązywane, bo nie dają sobie rady z wychowankami, w małych domach rodzinkowych również zdarzają się  patologie. W dużej placówce, jeśli jest rodzinna atmosfera, dobra kadra, to może wspaniale funkcjonować, choć nie tak intymnie jak w prawdziwej rodzinie. Dobre są mniejsze grupy. Obecnie trwają prace nad nowym programem naprawczym dostosowującym naszą placówkę do standardów ustawowych, tj. zmniejszenia liczby dzieci do 30 wychowanków. Pytanie: nawet gdybyśmy zmniejszyli liczbę dzieci do 30 osób, jak utrzymać taki budynek jak nasz?
- W DD w Tczewie jest sporo „fanów piłki nożnej”... Forma pseudokibicowania jest dla nich atrakcyjna...
- Tak, ale większość młodzieży, która jeździ na mecze jest z rodzinnych domów. W ostatniej „dziewczęcej ustawce” nie było żadnych dziewczyn z naszego DD. Kiedyś przyszło do nas dwóch 16-latków, fanów piłki nożnej, ustawek i pseudokibicowania i stworzyły się dwie grupy „arkowców” – drugie piętro i „lechistów” - pierwsze piętro. Było trudno. Zaczęliśmy rozmawiać o tym czym jest prawdziwe kibicowanie. Doszliśmy do wniosku, że ktoś kto bije i niszczy, działa na niekorzyść swojego klubu. Przez niego może on ponieść karę i mieć duże wydatki. Tłumaczyliśmy, że dobry kibic wie dużo o zawodnikach, drużynach... Po tym wszystkim, to negatywne zjawisko zmniejszyło się. Baliśmy się konfrontacji pseudokibiców i zewnętrznych ataków związanych z nieoficjalnym podziałem „Lechia” Stare Miasto i „Arka” Nowe Miasto. Baliśmy się czatowania na naszych wychowanków. Tłumaczyłem dzieciakom, że każdy przypadek pobicia, zastraszania należy nam zgłaszać i będzie zgłaszany na policję. Swoimi spotkaniami funkcjonariusze bardzo nam pomagają. Z czasem wszystko to się uspokoiło. Teraz jeździmy na mecze... ekstraligi koszykówki Asseco Prokom Sopot. Dostajemy nawet specjalne zaproszenia na każdy mecz. Zawodnicy wierzą, że nasze dzieciaki przynoszą im szczęście. Nawet przybierają rolę maskotek drużyny. Jakiś czas temu jeden z zawodników odwiedził nasz dom i opowiedział w jaki sposób osiągnął swój cel.
- Gdyby nagle okazało się, że ma pan niezapowiedziane dodatkowe środki, w co by pan zainwestował?
- Pewnie przeznaczyłbym je na poprawę warunków zamieszkania dzieci, wymianę mebli, zakup odzieży, sprzętu sportowego, gier itp. Finansowo na jedno dziecko przysługuje niewiele, ale jakoś sobie radzimy. Dużą pomocą jest wsparcie sponsorów.
W listopadzie ub. roku z Urzędu Wojewódzkiego otrzymaliśmy decyzję, w wyniku której do 31 marca br. mamy opracować nowy plan naprawczy. Nowe obowiązujące standardy mówią o maksymalnej liczbie 30 dzieci w placówce.
W grudniu 2008 r. starosta tczewski powołał zespół do opracowania nowego planu restrukturyzacji naszego domu. Mam już gotowy projekt. Przy okazji, chciałbym wszystkim przyjaciołom naszego domu, ludziom wielkiego serca, sponsorom z okazji Nowego 2009 Roku życzyć wszystkiego najlepszego. Nie zapominajcie o nas!

Dom Dziecka w Tczewie
Tczewski DD od 60 lat funkcjonuje przy ul. Wojska Polskiego 6. Obecnie w placówce przebywa 54 dzieci. Opiekuje się nimi 15 wychowawców, wychowawca nocny i opiekunka nocna, pedagog. Placówka korzysta ze stałego wsparcia 5-6 wolontariuszy, ale chętnych do niesienia pomocy jest więcej (przeważnie młodzież, rzadziej dorośli).

Wychowawca i działacz
Dyr. Edward Dembiński (56 l.) od 32 lat pracuje z dziećmi i młodzieżą. Od 20 lat kieruje Domem Dziecka w Tczewie W latach 1994 – 2006 radny Rady Miasta Tczewa. W latach  1994-98 członek zarządu miasta, delegat Sejmiku Wojewódzkiego, w okresie 2002-2006 przewodniczący Komisji Polityki Społecznej Rady Miasta. Dwukrotny laureat „Złotego Gryfa”, plebiscytu „Gazety Tczewskiej” w dziedzinie działalności społecznej.




Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dominik Czapiewski 24.08.2009 15:42
dziękuje za wszystko teraz już wiem ze chcieliście dla mnie dobrze więc dziękuje.

Dominik czapiewski 05.04.2009 22:02
heh co wy robicie z tym domem dziecka jesteście głupi bo nie umnici ich wychowa bo co niedajecie sobie rady z nimi taksamo było ze mną a teraz przezwas siedzw ośrodku hehehehehe

Reklama
Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików W sobotę 31 października, w Święto Pamiątki Reformacji, tczewscy ewangelicy zapraszają mieszkańców do kaplicy im. Marcina Lutra i na cmentarz ewangelicki przy ul. 30 Stycznia 61. W programie „Dnia Otwartego u Tczewskich Ewangelików” (godz. 14:00–18:30): rozmowy z ewangelikami, spotkanie „Ewangelicy bez tajemnic”, spacer historyczny po cmentarzu i koncert muzyki ewangelickiej. Wstęp wolny.Data nie jest przypadkowa. 31 października ewangelicy obchodzą Święto Pamiątki Reformacji – rocznicę początku XVI-wiecznego ruchu odnowy Kościoła, z którego wyrosły Kościoły ewangelickie. Tego dnia tczewska kaplica ma stać się miejscem szczególnie otwartym: przestrzenią spotkania, rozmowy i poznawania zarówno współczesnego ewangelicyzmu, jak i historii ewangelickiej społeczności Tczewa.„Tczew nie zawsze był miastem jednego wyznania, a nasza niewielka wspólnota może o tym przypominać. Bardzo cieszymy się na spotkanie z mieszkańcami – zapraszamy wszystkich, niezależnie od wyznania czy światopoglądu” – mówi ks. Grzegorz Fryda, wikariusz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Gdańsku i opiekun filiału w Tczewie.Wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego oraz patronatem medialnym Radia Tczew i TV Tetka.Program Dnia Otwartego14:00 – Otwarcie kaplicy im. Marcina Lutra.Można przyjść w dowolnym momencie, porozmawiać z ewangelikami i zapytać o wiarę, tradycję i współczesne życie Kościoła. Dostępna będzie także wystawa o Reformacji i reformatorach.15:00 – „Ewangelicy bez tajemnic”.Ks. Grzegorz Fryda opowie, dlaczego w XVI wieku doszło do Reformacji i kim są ewangelicy dzisiaj. Przybliży, co łączy ich z chrześcijanami innych wyznań, a co ich różni. Będzie też o tym, co najczęściej ciekawi osoby z zewnątrz: jakie święta obchodzą, jakie mają zwyczaje i tradycje oraz co wyróżnia ich sposób myślenia o wierze i codziennym życiu.16:00 – „Jesteśmy tu nie od dziś. Historia tczewskich ewangelików i spacer po cmentarzu”.Marcin Kurr, starszy kustosz Archiwum Państwowego w Gdańsku, rozpocznie od krótkiej prezentacji o dziejach luteran w Tczewie. Następnie poprowadzi spacer po cmentarzu ewangelickim, opowiadając o historii tego miejsca i spoczywających tu ludzi.17:00 – Koncert „Soli Deo Gloria. Muzyka Reformacji”.Pieśni i utwory kompozytorów tradycji ewangelickiej na głos i fisharmonię. Wystąpią Natalia Welcz (śpiew) i Marlena Neć (fisharmonia).Dzień Otwarty to jedna z tczewskich inicjatyw parafii związanych ze Świętem Reformacji. Tydzień wcześniej, w sobotę 24 października od godz. 10:30, odbędzie się otwarta akcja jesiennego porządkowania cmentarza ewangelickiego, do której może dołączyć każdy chętny.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 18:00
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 21 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama