sobota, 18 lipca 2026 04:28
Reklama

Czy Tczew potrzebuje poszerzenia swoich granic?

TCZEW. Przemyśl, Słupsk, Rzeszów i Ełk – te i kilkadziesiąt innych miast w Polsce łączy mniej lub bardziej udana próba zmiany swoich granic. Czy Tczew także powinien dołączyć do tego grona?
Czy Tczew potrzebuje poszerzenia swoich granic?
Już raz – w 2003 r. – próbowano poszerzyć granice Tczewa. Wówczas w jego skład miało zostać włączonych ponad 1250 hektarów w Bałdowie, Czarlinie, Rokitkach i Śliwinach. Argumentem przemawiającym za wszczęciem procedury był brak terenów inwestycyjnych w granicach miasta. Wniosek władz miasta nie został poparty przez Radę Miejską.

Będzie nas trochę więcej
Kierunki rozwoju grodu Sambora określa, uchwalone przez Radę Miejską, Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Tczewa. Wg dokumentu aktualne granice miasta wystarczają dla jego rozwoju, co poparto analizą struktury miasta i jego potrzeb oraz badaniami demograficznymi.
- Prognoza demograficzna z 2005 r. zakłada, że do 2020 r. liczba mieszkańców zwiększy się o ok. 5 tys. – mówi Danuta Morzuch-Bielawska, naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego w Urzędzie Miejskim. – W Studium stwierdzono, że rezerwy terenu z przeznaczeniem na mieszkalnictwo – ok. 200 hektarów - zaspokoją potrzeby rozwojowe miasta. Pod przemysł przeznaczono ok. 300 hektarów. Analiza mówi, że tereny przemysłowe przekształcają się w usługowe, co oznacza, że zapotrzebowanie na nie, nie jest tak duże.

Zmienić granice, ale po co?
Docelowe tereny w gminie wiejskiej Tczew, o które miasto mogłoby się ewentualnie powiększyć, leżą w Czarlinie, Rokitkach i Śliwinach. Jednak procedura zmiany granic nie zależy od miejskiego „widzimisię”, ale musi być poparta danymi uzasadniającymi poszerzenie, na które musi wyrazić zgodę lokalna społeczność. Wniosek – po przyjęciu uchwały Rady Miejskiej - z wynikami referendum trafia do wojewody, później do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a ostateczną decyzję podejmuje premier.
- Nie odbywa się to na zasadzie sympatii premiera do danej jednostki samorządowej, tylko w oparciu o dokumenty i dobre argumenty – tłumaczy wiceprezydent Tczewa Mirosław Pobłocki. - Skoro chcemy zmieniać granice musimy wiedzieć po co. Zmiana nie jest celem, ale może być narzędziem do jego osiągnięcia. Pytanie: czego chcemy? Czy tego, żeby Tczew był większy? Zmiana granic w sytuacji przejmowania terenów prywatnych to zwiększenie kosztów funkcjonowania miasta. Gdybyśmy dzisiaj przyjęli sołectwo Bałdowo, mieszkańcy powiedzą, że chcą mieć takie same drogi i infrastrukturę jaką ma miasto. Nic w tym dziwnego, że będą oczekiwać podwyższenia standardów życia. Musimy wyraźnie stwierdzić po co zmiana granic jest nam potrzebna.

Negatywna suburbanizacja
Problemem nie jest brak miejsc z przeznaczeniem na mieszkalnictwo. Przykład to 120 hektarów przy ul. Głowackiego na Górkach, które na dłuższy czas zaspokoją zapotrzebowanie miasta na tego typu tereny. W Tczewie nie brakuje jeszcze większych i co najważniejsze pustych przestrzeni. Kłopot w tym, że ich właścicielem nie jest miasto, ale np. Agencja Własności Rolnej lub wojsko (tereny poligonów).
- Co zrobić jednak w sytuacji, gdy zgłosi się firma, która chce wybudować fabrykę, a nie ma gdzie? – pyta Mirosław Pobłocki. - To dobry argument za poszerzeniem granic, ale zwracam uwagę, że wszystkie duże fabryki znajdują się poza miastem, jak np. w Wędkowach. W gminach wiejskich są większe i tańsze tereny do dyspozycji. Takich powierzchni w Tczewie nie ma, ale pojawia się pytanie, czy miasto potrzebuje dużej fabryki, np. telewizorów. Pojawia się problem braku rąk do pracy, na co wskazują firmy już inwestujące na terenie Tczewa. Na tyle odbiliśmy się od dna po bezrobociu strukturalnym na początku lat 90., że dzisiaj nie mamy „atutu” masy ludzi poszukujących pracy.
Danuta Morzuch-Bielawska zwraca uwagę, że w Tczewie jest dużo tzw. pustek miejskich i na tych terenach miasto powinno się rozwijać:
- Planiści pytali się nas, czy chcemy miasto „luźne” i droższe, czy bardziej uporządkowane i tańsze dla wszystkich. Tczew, mimo tak dużej gęstości zaludnienia, nie jest ekonomicznie wykorzystany. „Wylewanie się” miasta poza jego granice, czyli tzw. suburbanizacja, jest zjawiskiem negatywnym. Jedynym argumentem, który mnie przekonuje, żeby zmieniać granice jest możliwość kształtowania przestrzeni przez plan miejscowy i administrowania jej, ale nie przekona to głównych decydentów. Gmina Tczew prowadząc swoją politykę przestrzenną nie pyta o nasze zdanie w tej sprawie, do czego oczywiście ma prawo.

Park za oknem to jest to!
Z urbanistami nie zgadza się wiceprezydent. Wskazuje, że Tczew ma jedną z największych gęstości zaludnienia w woj. pomorskim i dużo terenów, które nie są zagospodarowane na cele mieszkaniowe (jak poligony czy ogródki działkowe), a które dodaje się do ogólnej powierzchni miasta.
- Gdybyśmy jednak popatrzyli na same osiedla, są one bardzo intensywnie zabudowane – kontynuuje M. Pobłocki. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, że dokładamy nowe budynki do istniejącej zabudowy. Może pojawić się argument, czy stać nas na to, by nie wykorzystać uzbrojonego, gotowego i taniego do zabudowy terenu, czy iść raczej w kierunku terenów dziewiczych, za których uzbrojenie trzeba dopiero zapłacić. Mieliśmy słynny przykład ul. Andersena, który pokazał, że ludzie oczekują nie intensywnej zabudowy miejskiej, tylko zabudowy o dużej ilości terenów zielonych.
Nasz rozmówca przywołuje przykład wschodnich landów Niemiec, w których by z powrotem przyciągnąć ludzi, którzy wyjechali na zachód kraju, dokonywano rozbiórek budynków na osiedlach z szarej płyty, aby polepszyć komfort mieszkania.
- Jeżeli mieszkańcy stwierdzą, że chcą mieszkać w mieście, gdzie jest dużo zieleni i świadomie godzą się na wyższe koszty jego funkcjonowania, to w tym momencie miasto musi się powiększyć – uważa Mirosław Pobłocki.

Iść w przemysł, czy w usługi
Jak wskazuje zastępca prezydenta, przy kwestii zmiany granic pojawia się także problem docelowego charakteru miasta. Czy Tczew ma być miastem przemysłowym jak Nowa Huta, czy może ośrodkiem usługowym dla powiatu, którym w zasadzie już jesteśmy. Czy Tczew ma być sypialnią Trójmiasta i podtrzymywać tendencję budowania coraz większej liczby mieszkań, czy może ta oferta jest wystarczająca i skupić się na sferze usług?
- Mamy strefę ekonomiczną i Flextronics, które zatrudniają kilka tysięcy ludzi, ale dzisiaj są, a jutro może ich nie być. Mieliśmy taką sytuację, że było zagrożenie, iż Flextronics przeniesie się na Węgry. Oznaczałoby to, że nagle z powodu braku jednej firmy kilka tysięcy miejsc pracy znika. To groźne dla funkcjonowania miasta. Być może należałoby postawić nie na duże firmy produkcyjne, ale na wiele mniejszych usługowych, zwłaszcza w dobie obecnego kryzysu.
Miasto prowadziło rozmowy z wójtem gminy Tczew na temat zmiany granic. Nietrudno się domyśleć, że władze gminy są temu przeciwne. Przejęcie kilku sołectw przez miasto byłoby jej dużym osłabieniem.
- Mieszkańcy też nie czują w tym interesu, bo na wsi podatki mają niższe, ale z drugiej strony korzystają z infrastruktury miejskiej – kanalizacji, autobusów, firm i dużych sklepów. Chyba, żeby zaoferować im coś jeszcze – remonty dróg, budowę szkół czy przedszkoli, a są to spore koszty.

Jak rozszerzać, to teraz
- Jeżeli dzisiaj nie podejmiemy decyzji o zmianie granic to stracimy jedyną okazję, bo tereny Bałdowa czy Czarlina, które dzisiaj są puste, za kilkanaście lat mogą się okazać zabudowane – podkreśla Mirosław Pobłocki. - Wówczas ich przejmowanie kompletnie nie będzie miało sensu. Wartości dodatniej nie będzie żadnej, nie licząc podatków od nowych mieszkańców, które i tak musiałaby być na tyle duże, żeby pokryć koszty funkcjonowania nowych osiedli.
Jak mówi naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego, urzędnicy pracują nad analizą dotychczasowego funkcjonowania Studium. Ponownie zostaną wykonane prognozy demograficzne oraz analiza, czy tereny miasta mogą zapewnić jego rozwój.  
- Nowe opracowanie pokaże w jakim kierunku pójść – mówi Danuta Morzuch-Bielawska. -  Trzymamy cały czas rękę na pulsie.

Jak to w kraju robią inni
Na przestrzeni trzech lat (2006 - 2008) 24 miasta w Polsce powiększyły swoją powierzchnię, łącznie o 54,68 km kw. Największych zmian dokonano w Rzeszowie, który w ciągu 4 lat powiększył się o 43,89 km kw., tj. o blisko 82 proc. powierzchni miasta z 2005. Zmiany granic miast budzą niemałe emocje, zwłaszcza w jednostkach samorządowych, których tereny maja zostać uszczuplone. Najsłynniejszym przykładem jest gmina wiejska Ełk, której radni w proteście przeciwko planom miasta rozpoczęli… głodówkę. Z lokalnego podwórka także Słupsk nosi się z takim zamiarem. Radni miasta przegłosowali uchwałę o przeprowadzeniu konsultacji z mieszkańcami czterech wsi. Z kolei radni gminy Słupsk przygotowują konkurencyjną uchwałę. Chcą włączyć do gminy wiejskiej… część Słupska i w ten sposób zablokować zmiany administracyjne proponowane władze miasta. Na przestrzeni lat 2005 - 2008 MSWiA w całości odrzuciło (nie zarekomendowało Radzie Ministrów) wnioski o poszerzenie 15 miast o ponad 170 km kw.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama