sobota, 31 października 2026 19:47
Reklama

Hubertus z niespełnionym myśliwym - marszałkiem Borusewiczem

GNIEW. Darz Bór dla ludzi z pasją. Areną tegorocznych wojewódzkich obchodów Hubertusa – święta myśliwych, leśników i jeźdźców – był dziedziniec i podzamcze pokrzyżackiej warowni w Gniewie. Spotykając się w średniowiecznych murach myśliwi wrócili do swoich źródeł.
Hubertus z niespełnionym myśliwym - marszałkiem Borusewiczem
Świętowanie podzielono na dwa dni. Piątek upłynął pod znakiem ekologii – dzieci i młodzież uczestniczyli m. in. w bezkrwawych polowaniach na ptaki, uczyli się jak z makulatury zrobić papier czerpany oraz zwiedzali ośrodki edukacyjne i oczyszczalnie ścieków. Oficjalne obchody odbyły się w sobotę.

Otwarci na kochających przyrodę
Hubertus 2008 przypadł w 85. rocznicę powstania Polskiego Związku Łowieckiego. W 140 kołach łowieckich woj. pomorskiego zrzeszonych jest ponad 7 tys. członków.
- Myślistwo od wieków związane jest z człowiekiem, najpierw jako potrzeba uzupełniania zapasów mięsa, a dzisiaj jako pasja – podkreślił Marek Gorski, prezes Okręgowej Rady Łowieckiej w Gdańsku. - Zarzuca się nam, że jesteśmy organizacją elitarną, ale chcemy pozostać otwarci tylko dla tych ludzi, którzy kochają polską przyrodę i pozostawią po sobie więcej, niż zastali.
Dlatego też myśliwi starają się przywrócić przyrodzie gatunki, których liczebność drastycznie spada. W powiecie malborskim i tczewskim myśliwi prowadzą wolierową hodowlę kuropatw (6,5 tys.), a w powiecie nowodworskim zagrodową hodowlę zajęcy (1 tys.) oraz wolierową bażantów (10 tys.).

Marszałek życzy zwierzyny
Gościem honorowym Hubertusa był marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, jak się okazało – niespełniony myśliwy:
- W mojej rodzinie tradycja myśliwska jest bardzo żywa – mój ojciec był myśliwym, także dwóch stryjów. Gdy nie dostałem pozwolenia na broń to się trochę tym zniechęciłem, bo co to za myśliwy bez broni. Pozostało mi przywiązanie do spacerów po lesie. Emocje związane z polowaniem są dla was ważniejsze niż sam efekt. Jesteście ludźmi z pasją, a pasjonaci są nam potrzebni, szczególnie gdy trzeba doglądać, interweniować.
Wojewoda pomorski Roman Zaborowski pochwalił myśliwych za zaangażowanie dla ochrony przyrody i właściwą gospodarkę hodowlaną.
- Dzięki wam nasz region się wzbogaca i jest jednym z najbardziej atrakcyjnych pod tym względem miejsc w kraju.
Z życzeniami przyjechał do Gniewa także marszałek Jan Kozłowski.
- Tegoroczny Hubertus to także ukoronowanie waszej pracy edukacyjnej - zaznaczył. - Wczoraj przybliżaliście najmłodszym zagadnienia ochrony przyrody, tradycji i kultury łowieckiej. Życzę wam kolejnych lat wypełnionych sukcesami, mnogości zwierzyny w pomorskich kniejach i przychylności św. Huberta. Darz Bór!

Sokół – maszyna do zabijania
Dla laików, którzy uważają, że polowania polegają wyłącznie na siedzeniu w ambonie i wielogodzinnym oczekiwaniu na zwierzynę, przygotowano festyn, podczas którego odbyła się wystawa trofeów myśliwskich, pokazy psów myśliwskich, urządzeń łowieckich i wabienia zwierzyny. Imprezę zwieńczyła biesiada – w menu znalazł się bigos myśliwski i pieczeń z dzika – oraz pogoń za lisem, czyli gonitwa, podczas której konno ściga się tzw. lisa, jeźdźca z ogonem przypiętym do lewego ramienia. Uwagę zebranych przykuwały zwłaszcza dwa drapieżne ptaki…
- To sokół wędrowny – mówi 18-letni Paweł Baniel, uczeń Technikum Leśnego w Tucholi w klasie sokolników. - Sokoły wędrowne są typowymi ornitofagami, czyli żywią się tylko i wyłącznie ptakami. Potrafią pikować z prędkością nawet 360 kmgodz.
W starciu z taką maszynką do zabijania ofiara nie ma szans. O pracę w tym fachu, dobrze płatną, wcale nie jest trudno – sokolnicy są potrzebni do odstraszania ptaków nękających lotniska i plantacje. Czas szkolenia ptaka zależy od jego gatunku i umiejętności, ale też od umiejętności sokolnika – równie dobrze może to trwać dwa tygodnie, jak i pół roku.
- Najłatwiejszym ptakiem do ułożenia jest jastrząb – dodaje Paweł. - Prawda jest taka, że im głupszy ptak, tym łatwiej się go szkoli.

Spory z ekologami
Myśliwi „od zawsze” mają na pieńku z ekologami, którzy zarzucają im ingerowanie w przyrodę i dokarmiane zwierząt, które sami później zabijają.
- Staramy się eliminować ze środowiska tylko sztuki, które są już stare lub chore – przypominał prezes gdańskiej ORŁ Marek Gorski.
- Ustrzelenie zwierzyny to ostatnie stadium bycia myśliwym – podkreśla Krzysztof Jarzyński, leśniczy z Płocic w nadleśnictwie Lipusz, myśliwy z 23-letnim doświadczeniem. Najważniejsze jest obcowanie z przyrodą, tradycja i zwyczaje łowieckie, obserwacja zwierząt. Gdyby nie myśliwi, w Polsce nie byłoby wydry, bobra, łosia, głuszca, cietrzewia. Chciałbym, żeby moi synowie także zostali myśliwymi, ale młodych do tego nie ciągnie, ponieważ wytworzyła się jakaś presja antyłowiecka. Kto się w Polsce na czymś nie zna zostaje... politykiem albo ekologiem.

Św. Hubert na witrażu
Obchody święta myśliwych w Gniewie zainaugurowała msza św., którą w zamkowej kaplicy odprawił biskup Jan Bernard Szlaga. Po liturgii ordynariusz pelpliński odsłonił tablicę poświęconą ks. kanonikowi Gracjanowi Nagierskiemu (1936-2004) – pierwszemu kapelanowi myśliwych, leśników i rycerzy diecezji pelplińskiej. Odsłonięto także witraż przedstawiający św. Huberta na polowaniu, spotykającego jelenia z krzyżem wplecionym w poroże. Jego sponsorem i wykonawcą jest Lech Sobieralski z Pelplina.

Tytuły, medale i Kordelas
Podczas obchodów świętowania nie mogło zabraknąć odznaczeń. Złoty Krzyż Zasługi, nadany przez prezydenta RP, otrzymał Andrzej Lipka - założyciel Centrum Myśliwskiego „Zamek” w Gniewie.
- Jestem zatkany – przyznał odznaczony. – To, co myśliwi zrobili w Gniewie jest wzbogaceniem kultury, tradycji, a przede wszystkim powrotu do rdzennych korzeni myśliwskich.
Tytuł Zasłużonych dla Łowiectwa Ziemi Gdańskiej przyznano Lechowi Sobieralskiemu i Jerzemu Formeli, a pamiątkowe medale od Centrum Myśliwskiego „Zamek” w Gniewie otrzymali: Jerzy Barbarowicz, Zdzisław Rutkowski, Karol Kroskowski (mistrz Polski w sygnałach myśliwskich), Stanisław Chmiel i Tadeusz Przytarski. Specjalną statuetkę wręczono Janowi Mazurowskiemu – myśliwemu, który dwa lata temu uratował życie pobitemu i pozostawionemu bez ubrania na mrozie mężczyźnie. Kordelas Myśliwski – wręczany osobom zasłużonym dla łowiectwa – dostał marszałek Jan Kozłowski. Zgodnie z tradycją posiadacz Kordelasa może zawsze liczyć na pomoc leśników i myśliwych.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

greg 06.11.2008 09:20
politykiem...albo ekologiem

czester 29.10.2008 22:21
Pan Adrzej Lipka to zajefajny gość, znakomity gawędziarz, człowiek z pasją. Szacunek

Kasia 28.10.2008 21:53
Gratuluję autorowi piękego zdjęcia "Powrót jeźdców"

Reklama
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Spotkanie z Krzysztofem Piersą – 3 listopada Miłośnicy literatury, fantastyki i mrocznych opowieści będą mieli okazję spotkać się z Krzysztofem Piersą! 3 listopada o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna w Tczewie zaprasza na spotkanie poświęcone literaturze, inspiracjom historycznym oraz niezwykłym historiom, które można odnaleźć w naszym regionie.Podczas wydarzenia uczestnicy przyjrzą się temu, co łączy fantasy i thriller oraz dlaczego te dwa gatunki literackie mogą tworzyć wyjątkowo interesujące połączenie. Nie zabraknie również rozmowy o historii jako źródle inspiracji do tworzenia niesamowitych opowieści. Przeszłość pełna tajemnic, niezwykłych wydarzeń i nieoczywistych wątków może stać się doskonałym punktem wyjścia dla literackiej wyobraźni.Szczególne miejsce w rozmowie zajmie Pomorze – region, którego historia, krajobrazy i lokalne tajemnice mogą stanowić znakomite tło dla opowieści z pogranicza fantastyki i thrillera. To właśnie tutaj rzeczywistość może spotkać się z fikcją, a znane miejsca zyskać zupełnie nowe, niekiedy mroczne oblicze.Spotkanie będzie okazją do poznania kulis powstawania niezwykłych historii, odkrycia literackich inspiracji oraz wspólnej rozmowy o tym, jak historia i lokalne dziedzictwo pobudzają wyobraźnię twórców. Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników literatury i opowieści, w których historia, tajemnica i fantazja łączą się w jedną fascynującą całość! Szczegóły wydarzenia3 listopada, godz. 18.00 Filia nr 8 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie ul. Tadeusza Kościuszki 2, Stare Miasto   Data rozpoczęcia wydarzenia: 03.11.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 03.11.2026 20:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama