sobota, 18 lipca 2026 04:55
Reklama

Kociewski Kargul i Pawlak - drogowa kość niezgody

KOCIEWIE. Rolnik od dwóch lat nie może korzystać z własnego pola! Jedyna droga prowadząca do uprawnego gruntu Franciszka Szypkowskiego z Międzyłęża znajduje się w rękach prywatnych. Jej właściciel za korzystanie z niej każe sobie słono płacić. Efekt? Od dwóch lat ziemia drugiej klasy stoi odłogiem.
Kociewski Kargul i Pawlak - drogowa kość niezgody
Problem z dojazdem rozpoczął się w 2006 r., od konfliktu wokół rozgraniczania działek (położonych w innym miejscu), należących do obu rolników. Franciszek Szypkowski nie pozwolił na przesunięcie granic kosztem jego ziemi. Uważa, że od tego czasu R. (właściciel dwóch działek, na których leży droga – dane do wiadomości redakcji) mści się na nim, nie pozwalając mu na dojechanie do jego pola.
- R. wydał mi wojnę – mówi. - Po całej wsi rozpowiadał, że niby jestem mu winien jakąś ziemię.

Pszenica na zmarnowanie
Pole pana Szypkowskiego – 1,6 hektara – jest otoczone rowami melioracyjnymi, oprócz fragmentu przy blokowanej drodze. Droga - należąca kiedyś do Spółdzielni Produkcyjnej „Przełom” w Międzyłężu - była przejezdna „od zawsze”, zarówno dla naszego rozmówcy, jak i dla właścicieli położonego obok pola. Gdy spółdzielnia upadała, sprzedała swoje grunty. W taki też sposób właścicielem drogi został rolnik R. Rolnicy nadal korzystali z drogi, ale dwa lata temu – po konflikcie wokół rozgraniczania innych działek – zażądał za to opłat.
- Miałem tam zasianą pszenicę – wspomina Franciszek Szypkowski. – Na wiosnę nie pozwolono mi zrobić jej oprysku, ani nawet zebrać. Rosła tak z chwastami na zmarnowanie przez dwa lata. W końcu w tym roku udało mi się to skosić i zaorać pole. W tym roku chciałem tam zasiać rzepak. Gdy jechałem na pole z obornikiem R. „wsiadł” na mnie, że bez pozwolenia przejechałem jego drogą. Nie puścił mnie dalej…
Inaczej tłumaczy powody wprowadzenia opłat burmistrz Pelplina Andrzej Stanuch:
- Dopóki podatek od dróg był na takim samym poziomie jak podatek rolny droga była przejezdna. Jednak gdy nastąpiło zróżnicowanie stawek podatkowych i wzrost podatku od dróg nic dziwnego, że właściciel drogi zażądał zapłaty za poniesione koszty.

Bo przepusty są za drogie…
Pan Szypkowski zwrócił się ze swoim problemem do władz gminy Pelplin.
- Znaleziono na mapce drogę będącą własnością gminy (dziś stanowiącą fragment innej działki – przyp. red.), która prowadzi do mojego pola, ale zapomniano, że aby nią przejechać, trzeba zrobić dwa przejazdy nad rowami. Już im nawet powiedziałem, że jeden krąg do przepustu mogę kupić za własne pieniądze.
Urząd Miasta i Gminy Pelplin stwierdził, że wybudowanie przejazdów jest zbyt drogie, dlatego zwrócił się do Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Województwa Pomorskiego w Gdańsku o wybudowanie przepustu nad rowem, położonym na działce będącej w zarządzie ZMiUW. Zarząd stwierdził, że działka do nich… nie należy, przyznając jednocześnie, że trwa porządkowanie zapisów w rejestrze gruntów, co dotyczy m in. działki na której znajduje się kanał blokujący dojazd do pola pana Szypkowskiego.
- Wobec powyższego nie widzimy możliwości sfinansowania budowy przepustu na przedmiotowym rowie – czytamy w piśmie od gdańskiego ZMiUW.
- Co więcej, ewentualna nowa droga przebiegałaby przez pole innego właściciela, na co też potrzeba oczywiście jego zgody – dodaje burmistrz Pelplina. – Nawet jej odtworzenie nie dałoby możliwości przejazdu drugiemu z rolników, a tylko panu Szypkowskiemu.

Czekam ja, czeka ugór
W kwietniu zeszłego roku władze gminy proponowały wykup drogi, jednak spotkały się z odmową R. Franciszek Szypkowski ma drugą propozycję – zamiany dwóch działek - na których leży droga – na działki leżące na trasie zlikwidowanej kolejki wąskotorowej, która łączyła Międzyłęż z sąsiednimi miejscowościami i samym Pelplinem.
- Do dzisiejszego dnia nie uzyskałem na to odpowiedzi – żali się. - Czekam już dwa lata, a ze mną czeka ugór. Jak mam dojechać na swoje pole według gminy? Traktorem przez czterometrowy rów?
- Prowadzę na ten temat rozmowy z panem R., ale trudno mi powiedzieć jak one się zakończą – przyznaje Andrzej Stanuch. – Staram się pośredniczyć między oboma rolnikami, namawiam ich na spotkanie, niestety bezskutecznie. Obie strony mocno usztywniły swoje stanowiska.

Daleko od ugody
Burmistrz Pelplina podkreśla, że najlepszym rozwiązaniem konfliktu byłoby ustanowienie drogi koniecznej. Również w tej sprawie interweniował u burmistrza senator Andrzej Grzyb.
- Areał (pana Szypkowskiego – przyp. red.) jest wykorzystywany cały czas do produkcji rolnej, tak więc nie może mieć miejsca sytuacja, gdzie uniemożliwia się w państwie prawa, pracy na własnej ziemi, poprzez pozbawienie możliwości dojazdu do niej – pisze senator. – Zwracam się z prośbą o interwencję w sprawie drogi koniecznej umożliwiającej dojazd do działki.
Jednak ustanowienie drogi koniecznej (za wynagrodzeniem) zależy wyłącznie od porozumienia z jej właścicielem lub od decyzji sądu.
Konflikt próbowano załagodzić ugodą. Adwokat wynajęty przez Franciszka Szypkowskiego i drugiego rolnika proponował porozumienie, zamiast spotkania się przed sądem, gdzie – skoro obaj rolnicy użytkują drogę od lat 70. - można wnieść sprawę o zasiedzenie służebności. R. – słowami swojego pełnomocnika – stwierdził, że skoro powierzchnia drogi jest wyłączona z produkcji rolnej ze względu pełnienia funkcji dojazdowej, naturalne jest, że domaga się od obu rolników zwrotu kosztów związanych z utrzymaniem tej drogi oraz zwrotu utraconych dochodów. Obciążenia te wynoszą według niego 300 zł oraz 2 tony pszenicy rocznie – w sumie ok. 1500 zł. Pełnomocnik R. dodaje, że obowiązek ponoszenia kosztów obejmuje także okres trzech lat wstecz, czyli 2004-2006.
- Mam płacić 300 zł i dwie tony pszenicy za to, że przejadę wąską drogą – uważając by nie wpaść do rowu – kilka razy w roku? – pyta pan Szypkowski. – A kto policzy moje straty? Na braku dojazdu straciłem ok. 20 tys. zł, a ten szacunek i tak jest zaniżony.

Jak Kargól z Pawlakiem
Drugiemu z rolników (dane do wiadomości redakcji) udało się dojść z R. do porozumienia.
- Ta droga od zawsze była przejezdna dla wszystkich. Jeszcze przed wojną niemiecki właściciel miał w tym miejscu zagrodę z bydłem. Doszedłem w końcu do ugody z nowym właścicielem drogi, bo nie mogłem pozwolić sobie na to, żeby ziemia stała odłogiem. Co roku płacę za możliwość przejazdu. A Franciszkowi powtarzam, że jak nie chce płacić, to niech idzie do sądu.
Pan Szypkowski uważa, że jedynym wyjściem z sytuacji nie jest sprawa sądowa, ale wspomniana zamiana działek.
- Dawniej jechał pan na chłopie, a dzisiaj jedzie chłop na chłopie i jeszcze go w tyłek kopie – stwierdza obrazowo. - We wsi mówią, że żremy się jak Kargól z Pawlakiem…
- Liczyłem na ugodę obu rolników, ale obaj są nieprzejednani – mówi burmistrz Andrzej Stanuch. – W takiej sytuacji wydaje mi się, że sprawę powinien rozstrzygnąć sąd.
Rodzina R. nie chciała z nami rozmawiać.

Zamiana tak, ale po zapłacie
W minionym tygodniu odbyły się dwa kolejne spotkania w sprawie powyższego konfliktu, w których brali udział – obok zainteresowanych stron – przedstawiciele gminy Pelplin, Izby Rolnej, Gminnej Spółki Wodnej oraz prawnik.
- Po raz kolejny doszliśmy do wniosku, że są dwa wyjścia z sytuacji – mówi zastępca burmistrza Pelplina Tadeusz Błędzki. – Ustanowienie drogą sądową drogi koniecznej, albo nabycie przez gminę działek, na których leży droga, poprzez zamianę ich na działki po byłej kolejce. Pan R. wyraził wstępną zgodę na to drugie rozwiązanie pod jednym warunkiem – pan Szypkowski ureguluje dotychczasowe koszty przejazdów tą drogą.

Co mówi prawo
Art. 145 kodeksu cywilnego o drodze koniecznej:
§ 1. „Jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej.
§ 2. Przeprowadzenie drogi koniecznej nastąpi z uwzględnieniem potrzeb nieruchomości nie mającej dostępu do drogi publicznej oraz z najmniejszym obciążeniem gruntów, przez które droga ma prowadzić. Jeżeli potrzeba ustanowienia drogi jest następstwem sprzedaży gruntu lub innej czynności prawnej, a między interesowanymi nie dojdzie do porozumienia, sąd zarządzi, o ile to jest możliwe, przeprowadzenie drogi przez grunty, które były przedmiotem tej czynności prawnej.
§ 3. Przeprowadzenie drogi koniecznej powinno uwzględniać interes społeczno-gospodarczy”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama