sobota, 18 lipca 2026 05:48
Reklama

Ratował tonącego kajakarza - po latach dowiedział się, że był to ks. Karol Wojtyła

CZARLIN k/TCZEWA. Ratował młodego człowieka z tonącego kajaka podczas spływu Dunajcem. O tym, że był to Karol Wojtyła dowiedział się po kilkudziesięciu latach! Losy Józefa Weltrowskiego to kopalnia wiedzy dla historyków.
Ratował tonącego kajakarza - po latach dowiedział się, że był to ks. Karol Wojtyła
Józef Weltrowski podczas II wojny światowej był partyzantem AK, działał w Gryfie Pomorskim. Zupełnie czym innym jest jednak duchowa część jego życia, w której stykał się z Janem Pawłem II. W 1955 r. ratował nawet Ojca Świętego z tonącego kajaka podczas spływu Dunajcem. O tym, że był to Karol Wojtyła dowiedział się po kilkudziesięciu latach!

Polski Papież wywarł na niego ogromny wpływ. Uważa, że spotkania z nim należą do najważniejszych chwil w jego życiu. Twierdzi, że Ojciec Święty był jego natchnieniem duchowym i że dawał mu nie tylko słowo.

Wojna zastała go na rzece
Jako chłopiec wychowywał się blisko lasu w Jastrzębiu (gm. Osieczna, powiat starogardzki). Piękno kociewskich rzek i jezior od zawsze przykuwało jego uwagę.
- Gdy miałem 15 lat już od jakiegoś czasu planowałem, że zbuduję własny kajak – wspomina niespełna 84-letni dziś Józef Weltrowski. – Jeszcze w 1937 r. pływało w naszych stronach mnóstwo kajaków. Łódź zbudowałem wspólnie z moim rówieśnikiem Alojzym Onezorgą. W pracach pomagał nam miejscowy stolarz. Dzięki temu w sierpniu 1939 r. wypłynęliśmy w dwuosobowy rejs kajakiem z Zimnych Zdrojów - Czarną Wodą i Wdą. Wojna zastała nas, gdy płynęliśmy jedną z rzek. W czasie wojennej zawieruchy z oczywistych względów na tego typu wypoczynek trudno było się wybierać. Wtedy inne sprawy były ważniejsze...
Dzięki znajomości lasu, runa leśnego, pobliskich terenów udawało mu się przetrwać jako partyzantowi Gryfa Pomorskiego Armii Krajowej. Służył też w Ludowym Wojsku Polskim na terenie Bieszczad.
Rodzina Weltrowskich znana jest z wydawania podziemnej prasy w bunkrze w jastrzębskim lesie. Zimą 1940/41 r. postanowiono wspólnie z por. Janem Klamanem, że pierwszy numer będzie nazywał się „Głos Serca Polskiego”.

Z powrotem w kajaku
Po II wojnie światowej wrócił do swojej pasji, czyli pływania po polskich akwenach. Zaczął w 1949 r. od podróży rzeką Wdą. Potem były pomniejsze rejsy aż do 1955 r.
W dniach 28-29 maja 1955 r. w weekend odbywał się pierwszy powojenny spływ kajakowy Dunajcem. Wzięło w nim udział 250 osób. Józef Weltowski był jednym z organizatorów imprezy.
- Był to Ogólnopolski XIV Spływ Kajakowy – mówi pan Józef. – Płynęły z nami grupy z klubów z całej Polski, m.in. z Nowego Sącza, Gdańska, Częstochowy, Wrocławia i Krakowa. Przepływaliśmy akurat przez góry Pieniny przy wylocie ze Szczawnicą, gdy postanowiliśmy, że zrobimy sobie odpoczynek. Dopływaliśmy już do brzegu i wówczas nasza grupa (z Gdańska) zauważyła, że jeden z kajaków grupy krakowskiej zaczyna tonąć. Z miejsca wezwałem pomoc i wskoczyłem do Dunajca. Zacząłem ratować ludzi w tamtej ekipy. Wyciągnęliśmy kajak z całą załogą, pomogliśmy też z bagażem podróżnym. Moje zainteresowanie wzbudziła jedna z osób. Miała wszystko przemoczone: rzeczy i plecak z wyjątkiem jednego przedmiotu, który wyglądał na książkę w skórzanej oprawie. Mężczyzna trzymał ją przez cały czas w rękach, dzięki czemu się nie zamoczyła.

Ratowałem Karola Wojtyłę!
Jeden z uczestników grupy krakowskiej wyraźnie różnił się od pozostałych. To on trzymał wtedy tę książkę. Z czasem dowiedzieliśmy się, że był to brewiarz, a on sam był księdzem.
- Z początku wymienialiśmy się podstawowymi informacjami typu: „skąd jesteś”, „czym się zajmujesz” - relacjonuje Józef Weltrowski. - Rozmawialiśmy z turystami z Krakowa jak ze zwykłymi uczestnikami spływu. Ale ta jedna osoba miała coś takiego, co przyciągało do niej innych kajakarzy. Wiele osób podchodziło do niego, bo był bardzo otwarty i rozmawiało z nim...
Dopiero po wielu latach, dokładnie w 1991 r., dowiedziałem się, że był to Karol Wojtyła, późniejszy kardynał metropolita krakowski, od 16 października 1978 r. Ojciec Święty Jan Paweł II. Wydaje mi się, że wtedy nikt z nas (być może poza paroma osobami z grupy krakowskiej) o tym nie wiedziało. O tym fakcie poinformował mnie franciszkanin, ojciec Piotr Kyć. O. Kyć w latach 60. był wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Przyjechał do mnie do Czarnej Wody w 1991 r.

Nikt nie miał wiedzieć
- Organizowaliśmy wtedy jeden ze spływów - kontynuuje pan Józef. - Pewnego dnia przyszedł do mnie około północy i zaczęliśmy rozmawiać. Spytał czy wiem, że pływałem kajakiem z Janem Pawłem II. Byłem kompletnie zaskoczony! Okazało się, że wiedział o tym od jakiegoś czasu, ale chciał bym mu to osobiście potwierdził. O. Kyć podarował mi książkę autorstwa Jana Pawła II „Moje hobby wodniackie”, gdzie Papież opisywał historię, w której uczestniczyłem.
Pan Józef dowiedział się, że celowo nikt nie miał wiedzieć, że pływał wtedy z nimi Karol Wojtyła. On sam nie zdradzał się. Ówczesne czasy były nie najciekawsze. Trwał konflikt komunistów z Kościołem.
Gdy dowiedziałem się o nieznanych mi szczegółach tego niezwykłego rejsu, często rozmawiałem o nim z kolegami z klubu. Starałem się przekazywać kolegom informacje o tym, z kim przyszło nam wiele lat temu płynąć.

Prawie 80-latek pływał po Bajkale...
Pan Józef mimo przeżytych lat wciąż poświęcał się kajakarstwu. Ostatni rejs odbył 13 września ub. roku. Podczas naszej rozmowy w niewielkim pokoiku pana Józefa zwracał uwagę duży ceramiczny puchar z napisem: „XXV lat Klubu Kajakarskiego PTTK „Wodniak” przy G.S.R.”.
Teraz stan zdrowia nie pozwala mu na wiele, ale nadal jest aktywny i pojawia się na wielu historycznych spotkaniach. Koledzy zapraszają go na uroczystości kombatanckie do Gdańska i nie tylko. O tym, że zawsze była w nim iskra podróżnika dowiódł 25 sierpnia 2002 r., kiedy wyruszył na Syberię wraz z grupą 10 osób i dotarł nad jezioro Bajkał, na którym rzecz jasna... pływał. Z tamtej podróży pozostała mu drewniana pamiątka z drewnianą płaskorzeźbą przedstawiającą krajobraz Bajkału.

Spotkanie w Watykanie
Józef Weltrowski miał to szczęście, że udało mu się zamienić parę słów z Karolem Wojtyłą już jako Papieżem Janem Pawłem II.
Między 15 a 24 października 2004 r. zorganizowano na Pomorzu pielgrzymkę do Rzymu w intencji beatyfikacji bp. pelplińskiego Konstantyna Dominka. Pan Józef postanowił do niej dołączyć. Dodajmy, że bp. Dominik bierzmował go w 1939 r. Za jego decyzją przemawiało także to, że wierzył iż modlitwa różańcowa i wstawiennictwo bp. Dominika uchroniły jego rodzinę od nieszczęść podczas okupacji i pozwoliły jemu samemu przeżyć starcia z bandami UPA w Bieszczadach.
Później pisał dla „Pelgrzyma”: „Zgłosiło się ok. 180 osób z terenu całego Pomorza. Jechały trzy autokary – z Gdańska, Gdyni oraz Kartuz. Z wielkim zadowoleniem jechałem do Rzymu, by kolejny raz spotkać Jana Pawła II i podziękować Mu za wszystkie otrzymane łaski oraz prosić o dalsze”.
Podczas tej podróży spotkał kilku znajomych ze spływów. Coraz więcej osób zgłaszało się do niego, prosząc o relację najstarszego uczestnika pamiętnego spływu Dunajcem z Karolem Wojtyłą. Wiadomość o tym dotarła do bp. pelplińskiego Jana Bernarda Szlagi.
- Podczas tej pielgrzymki o. Hejmo, który się nami opiekował, przypomniał Papieżowi o jego wyprawie w 1955 r. Dunajcem. Gdy Ojciec Święty dowiedział się o tym poprosił, by mnie zawołać. Powiedziałem: „Ojcze Święty, przyjmij życzenia od uczestnika XIV Ogólnopolskiego Spływu Kajakowego na Dunajcu w 1955 r.”. Potem przypomniałem tamte dni. Jan Paweł II podał mi rękę, którą ucałowałem. Następnie pozdrowił i pobłogosławił wszystkich kajakarzy oraz nasze rodziny. Odwdzięczyłem się wręczając mu album ze zdjęciami ołtarzy z gdańskich pielgrzymek papieskich. Pan Józef ma zdjęcie z tej wizyty, razem z Papieżem.

Uścisk dłoni w stroju kaszubskim
Nie było to pierwsze osobiste zetknięcie się z Janem Pawłem II. Z „urzędującym” na Stolicy Piotrowej Papieżem zetknął się już podczas pielgrzymki do Rzymu w 1987 r.
- Zawsze zaskakiwało mnie przywiązanie do ziemi Ojca Świętego – dodaje nasz rozmówca. – Będę pamiętał jak „wyłowił” mnie z tłumu. W 1987 r. pomógł mi w tym przypadek. Wraz z pielgrzymami zdecydowaliśmy, że przebierzemy się w stroje kaszubskie. Ale... koniec końców założyłem go tylko ja. Dzięki temu wyróżniałem się, a Papież podszedł do mnie na pl. Św. Piotra, uścisnął rękę i pobłogosławił. Na pamiątkę pozostało zdjęcie dokumentujące tę chwilę.
Pan Józef uczestniczył w pielgrzymkach Jana Pawła II do Polski w 1979 r. w Gnieznie, w 1987 r. w Gdańsku i Gdyni, w 1991 r. w Olsztynie i w 1999 r. w Pelplinie. Najbardziej zapamiętał I pielgrzymkę Gaude Mater Polonia, której jednym z „przystanków” było Gniezno. Podczas spotkania z wiernymi na Zaspie w Gdańsku (1987 r.) służył w straży zabezpieczającej wizytę.
- Także pielgrzymka w Pelplinie utkwiła mi w pamięci ze względu na wspaniały klimat. Niestety, nie uczestniczyłem w niej w całości. Ze względu na podeszły wiek musiałem zostać w domu, ale pojawiłem się, gdy Ojciec Święty odlatywał z Góry Papieskiej w Pelplinie, by Go pożegnać.

Partyzant Armii Krajowej
Józef Weltrowski urodził się 29 listopada 1924 r. w Jastrzębiu gm. Osieczna (pow. starogardzki) jako syn rolnika, właściciela gospodarstwa rolnego o powierzchni 27 ha. Służył jako partyzant w Armii Krajowej (pseudonim „Pstrąg”) w oddziale Gryfa Pomorskiego oraz jako żołnierz Ludowego Wojska Polskiego w Bieszczadach, gdzie walczył m. in. bandami UPA. W pobliżu gospodarstwa w Jastrzębiu w lasach Borów Tucholskich jego rodzina zgodziła się na zbudowanie bunkra z podziemną drukarnią, w której wydawano podziemny „Głos Serca Polskiego”. Publikacje dokumentujące tę działalność można znaleźć w Kociewskim Magazynie Regionalnym Nr 7/89, 8/90, 9/91, 10/92. W 1993 r. napisał broszurę „Ks. Gen. Brygady Franciszek Jan Wołoszyk (ps. Komar)”. Publikuje artykuły o tematyce historycznej, m.in. w „Pomeranii”. Aktywnie współpracuje ze Środowiskowym Pomorskim Światowym Związkiem AK w Gdańsku, Fundacją Archiwum Pomorskiego AK w Toruniu i jej filią w Gdańsku.




Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama