sobota, 18 lipca 2026 06:01
Reklama

Wspomnienia powstańca warszawskiego

TCZEW. Czy Powstanie Warszawskie musiało wybuchnąć? Czy warto było chwycić za broń w sytuacji praktycznie beznadziejnej? - Niektórzy mówią, że nie było warto, inni twierdzą inaczej – mówi ppor. Mieczysław Polewicz, tczewianin, uczestnik powstania. – Zostawmy te spory historykom.
Wspomnienia powstańca warszawskiego
To już 64. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego w życiu Mieczysława Polewicza. Spotykamy się w jego mieszkaniu, w piątek 1 sierpnia, tuż przed godz. 17.00 – godziną „W”.

Coś wisiało w powietrzu
Ostatnie dni lipca 19944 r., 23-letni Mieczysław Polewicz – pracownik warsztatów samochodowych, spędził u kolegi na jednej z mazowieckich wsi.
- Gdy wróciłem z urlopu ojciec był trochę zdenerwowany – opowiada pan Mieczysław. - Czuł, że coś wisi w powietrzu, choć wcześniej nie był do końca przekonany, że powstanie wybuchnie. Przewidywał, że ewentualne walki skończą się tragicznie.
Ojciec naszego rozmówcy był weteranem I wojny światowej. W Warszawie prowadził sklep obuwniczy. Rodzina Polewiczów mieszkała na ul. Żurawiej, w Śródmieściu – dzielnicy, która podczas powstańczych walk broniła się najdłużej i gdzie mieściła się siedziba dowództwa Armii Krajowej.
- 1 sierpnia po południu poszedłem do pracy na Pragę, żeby oddać koleżance pieniądze – wspomina Mieczysław Polewicz. – Gdy wróciłem rozpoczynały się już pierwsze starcia. Dzień był ładny, tak jak dzisiaj. Przed wyjściem umawialiśmy się z rodzicami na popołudniowy spacer.

W batalionie „Iwo”
2 sierpnia spadł deszcz. Niedaleko do domu Polewiczów powstańcy zbudowali barykadę. Pan Mieczysław – uczestnik walk pod Sochaczewem w ramach Kampanii Wrześniowej – początkowo nie chciał angażować się w zryw Armii Krajowej. Ważniejsze było zdobywanie jedzenia dla całej rodziny, bo wraz z początkiem walk rozpoczęły się także braki w zaopatrzeniu. Po niecałym miesiącu od wybuchu walk Mieczysław Polewicz zdecydował się na dołączenie do powstańców.
- Osoba, która zajmowała się rekrutacją, poradziła mi, żebym się jeszcze zastanowił. Wróciłem po trzech dniach namysłu. Skierowano mnie do batalionu „Iwo”. Rodzice nic nie mówili, nie doradzali.
Batalionem dowodził major Jerzy Antoszewicz ps. Iwo. Oddział zaczął się formować od 2 sierpnia. Żołnierze batalionu poza służbą patrolową na terenie Śródmieścia, brali udział w walkach o Politechnikę, Małą PAST-ę, stację Elektrycznej Kolejki Dojazdowej na ul. Nowogrodzkiej, a 31 sierpnia wzięli udział w ataku na budynki sejmowe. We wrześniu żołnierze tego oddziału walczyli o kamienicę Lothego (Żywca) na rogu ul. Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich oraz na ul. Kruczej.

Amerykańska czekolada i pieczeń z psa
Batalion „Iwo” był oddziałem odwodowym, a więc stale przygotowanym na konieczność wykonywania działań nieprzewidzianych, które mogły wyniknąć dopiero w toku walk. Pododdział pana Mieczysława liczył ok. 15 osób, a jego główne zadania polegały na zdobywaniu jedzenia i broni oraz gaszeniu pożarów. W razie potrzeby chwytali za broń. Średnia wieku w oddziale wynosiła ok. 20 lat.
- Dużo dobrego wnosili harcerze, chłopcy od 10 do 15 lat, którzy robili zwiady i roznosili pocztę - podkreśla.
Wyposażenie powstańców opierało się przede wszystkim na broni zdobycznej. Nieliczne zrzuty z alianckich samolotów czasami lądowały po złej stronie „frontu”. Te, które trafiały do rąk powstańców, były powodem do wielkiego świętowania.
- Nigdy nie zapomnę smaku amerykańskiej czekolady – śmieje się pan Mieczysław.
Powstańcy często dzielili się swoim prowiantem z rodzinami. O jedzenie z dnia na dzień było coraz trudniej.
- Jedliśmy to, co w danej chwili udało się załatwić, bez marudzenia i wybrzydzania – wspomina nasz rozmówca. – Pewnego dnia przypętał się do naszego oddziału pies, który zaczął dobierać się do zwłok, których coraz więcej leżało na ulicach. Kolega chciał go przepłoszyć, ale bezskutecznie. W końcu ktoś z naszych go zastrzelił. Na kolację nasz kucharz przyrządził psią pieczeń…

Przez Niemcy do Tczewa
- Który moment podczas powstania był dla pana najtrudniejszy?
- Właściwie to każdy – odpowiada po chwili namysłu pan Mieczysław. – Bardzo obawialiśmy się niemieckich ciężkich wyrzutni rakietowych zwanych „krowami”, z uwagi na charakterystyczny dźwięk startujących pocisków.
Tereny objęte walkami zamieniały się w ogromne cmentarze. Niełatwym zadaniem było znalezienie podwórka, na którym nie byłoby żołnierskiego grobu.
- Nie było czasu na stękanie z powodu niewygód. Nikt z nas nie wiedział, kiedy przyjdzie po niego śmierć.
Do powstańców docierały wieści o stacjonujących na drugim brzegu Wisły oddziałach Armii Czerwonej.
- Na początku liczyło się na ich pomoc, ale potem liczyło się już tylko na siebie – mówi nasz rozmówca.
Po przerwaniu 2 października walk, pozostałości batalionu „Iwo” skierowano do obozu w Ożarowie, skąd pociągiem towarowym przewieziono ich do obozu jenieckiego pod Hamburgiem. Pan Mieczysław wrócił do kraju już po zakończeniu wojny. Z Niemiec przypłynął do Gdańska statkiem, skąd przeniósł się do Tczewa. Tutaj dołączyli do niego rodzice z siostrą, którym udało się wydostać z płonącej stolicy, by przez Kraków i Częstochowę dotrzeć do grodu Sambora. W atmosferze komunistycznej nagonki na byłych akowców pan Mieczysław nie afiszował się swoim udziałem w Powstaniu Warszawskim, dzięki czemu uniknął represji, aresztowania. Czy z perspektywy 64 lat, warto było rozpoczynać walkę z minimalną szansą na zwycięstwo?
- Niektórzy mówią, że nie było warto, inni twierdzą inaczej – mówi ppor. Mieczysław Polewicz. – Zostawmy te spory historykom.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama