sobota, 18 lipca 2026 06:47
Reklama

Rowerem do Izraela - Szlagowskim już ma 3000 km w pedałach

POMORZE. Krzysztof Szlagowski, naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu w Tczewie, zbliża się do celu swojej podróży. Na swoim jednośladzie przejechał już ponad 3000 km!
Rowerem do Izraela - Szlagowskim już ma 3000 km w pedałach
Przypominamy, że Lev Hasharon w Izraelu będzie 9. miastem partnerskim Tczewa, które naczelnik odwiedzi w siodełku swojego roweru. Pomimo nieustających upałów oraz ostrych podjazdów, Krzysztof Szlagowski w dalszym ciągu utrzymuje tempo, które narzucił sobie na samym początku wyprawy. W chwili kiedy czytacie te słowa, jest już na miejscu.

Etap XVIII: Cerkezkoy - Kartal (160 km)
„Jeden wielki stres” - tak określił Krzysztof Szlagowski uczucia, które towarzyszyły mu przez praktycznie cały odcinek trasy.
- Przejazd przez Stambuł to koszmar, kakofonia dźwięków i hałasów różnego pochodzenia. Na domiar złego okazało się, że przejazd przez most nad cieśniną Bosfor to autostrada. Tylko dzięki uprzejmości straży mostowej (tak ją nazwałem) jakoś udało mi się przejechać na drugą stronę w asyście motocyklisty. Później jechałem już promenadą nad Morzem Marmara, aż zatrzymałem się na nocleg w Kartal, w jednym z bungalow.

Etap XIX: Kartal - Adliye (123 km)
Dzień spokojniejszy od poprzedniego… Oczywiście, jeżeli spokojną można nazwać podróż ruchliwymi, tureckimi drogami. Ale takie są „uroki” mijania ponad 500-tysięcznych miast, jak np. Izmit.
- Poza tym dzień upłynął mi na podziwianiu nadmorskich widoków. Jedyne na co można narzekać, i do czego w zasadzie powinienem się już przyzwyczaić, to te niesamowite upały. Temperatura dochodzi tu ok. godz. 12.00 do 33 stopni C! Dlatego staram się szybko ruszać w trasę, tak jak dziś - ok. godz. 6.45 - aby jak najwięcej przejechać z rana.
Tego dnia Krzysztof Szlagowski zamierzał znaleźć nocleg w Geyve.
- Spotkałem jednak miłego człowieka na stacji BP, który pozwolił mi rozbić namiot na tyłach stacji, w ogrodzie, a w dodatku udostępnił komputer, z którego wysyłam tego maila.

Etap XX: Adliye - Bilecik (98 km)
- Dzisiaj chciałem nadrobić wczorajszy dystans na zaplanowanej trasie i dojechać do Bilecik - czytamy w mailu. – Niestety, okupiłem to ogromną utratą siły. I nie chodzi tutaj wcale o przejechane kilometry, ale o teren po jakim przyszło mi jechać. Otóż pokonywałem różnice wzniesień z 50 do 400 m n.p.m.
„Niezłe podjazdy” - tak nazwał te fragmenty trasy. Najgorszy okazał się ten ostatni, ok. 20 km przez Bilecik.
- Były odcinki tak strome i długie, że musiałem zsiadać z roweru i pchać go przez ok. 1 km, a do tego jeszcze to przyjemnie piekące słoneczko z temperaturą dochodzącą do 25 st.

Etap XXI: Bilecik - Mahmudyie (136 km)
Za radą jednego z Turków pracujących w Villa Park (- To kompleks basenów i restauracji z ogrodami - pisze rowerzysta), miał na imię Erdal, Szlagowski zboczył z planowanej trasy:
- Erdal powiedział mi, że lepsza droga w kierunku Konya jest nie przez Kutahya, ale przez Eskisehir. Wyjaśnił, że jest zdecydowanie łagodniejsza jeżeli chodzi o ukształtowanie terenu i nawet troszkę krótsza.
Podróż tego dnia rozpoczęła nietypowo, bo od… deszczu i spadku temperatury do 15 st.
- Jednak nie wpłynęło to specjalnie na tempo jazdy, a wręcz odwrotnie - jechało mi się dziś wyjątkowo szybko. Tym sposobem nadrobiłem sporo kilometrów z dnia jutrzejszego.

Etap XXII: Mahmudiye - Cay (112 km)
- Dzień rozpoczął się słonecznie, ale nie było tak gorąco, gdyż wiał przyjemny, chłodny wiatr. Przez cały dzień na drodze panował umiarkowany ruch, od czasu do czasu zatrąbił jakiś kierowca. Mogłem więc spokojnie jechać i podziwiać widoki. Dzisiejsze tereny to przede wszystkim rozległe pastwiska ze słabo urodzajnymi ziemiami. W zasadzie nie mijałem zbyt wielu dużych miast, tak jak to bywało poprzednio. Dojechałem do miasta Cay, co w języku tureckim dosłownie znaczy „herbata”. Z moich obliczeń wynika, że do portu w Tasucu zostało mi ok. 480 km, więc już nie dużo jak na cztery dni.

Etap XXIII: Cay - Ilgin (95 km)
Krzysztof Szlagowski noc spędził w… akademikach:
- Zaczęło się od tego, że w centrum spotkałem studenta, który pokazał gdzie znajduje się kawiarenka internetowa. Tam zaczęliśmy rozmawiać i okazało się, że są wolne miejsca w pokojach, bo część studentów wyjechała do domu na weekend (…). Popołudnie i wieczór spędziłem w miłym gronie studentów, którzy próbowali nauczyć mnie gry w OK - trochę przypominało to scrabble, a trochę domino. Poznałem też sporo słów tureckich, najważniejsze to „kanka”, czyli przyjaciel. Załapałem się też na tureckie jedzenie. Był to zestaw składający się z ryżu (o troszkę mniejszych ziarenkach) przyprawionego papryką, pomidorów, fasoli posypanej świeżą miętą oraz aryan (odpowiednik naszego kefiru). Na pamiątkę dostałem od nich turecką flagę, która tymczasowo zajęła miejsce naszej tczewskiej.
Rowerzysta przyznaje, że po takich wrażeniach jazda okazała się - jak pisze - „spokojnym spacerem”:
- Nawet nie zauważyłem jak dojechałem do dzisiejszego celu podróży, czyli do 30 tys. miasta Ilgin.

Etap XXIV: Ilgin - Kazim (180 km)
Kolejny dzień, kolejne zmiany w trasie:
- Przede wszystkim chciałem przejechać więcej kilometrów, aby dwa ostatnie dni były lżejsze i wykorzystać fakt, że dzisiaj, w niedzielę, jest mniejszy ruch na drogach.
Po drodze cyklista minął prawie milionowe miasto – Konya, w którym wg poprzedniego planu miał się zatrzymać.
- Na 150. kilometrze spotkała mnie miła niespodzianka. Otóż na poboczu zatrzymał się samochód, którego kierowca podał mi butelkę zimnej wody. Bardzo miły gest, z którym nigdy się jeszcze nie spotkałem.
Na koniec ważna informacja - Krzysztof Szlagowski przekroczył tego dnia magiczną barierę 3000 km!

Etap XXV: Kazim - Mut (95 km)
Zapowiadał się „łatwy” dzień.
- Odległość do pokonania była niewielka. Okazało się, że po drodze jest wysoka góra o nazwie Sertuval, która leży na wysokości 1650 m. Startując z Kazim byłem na wysokości ok. 1000 m, więc miałem niezłą różnicę do pokonania.
Pierwsze 50 km podjazdów ciągnęło się niemiłosiernie.
- Nie muszę już chyba dodawać, że słoneczko i tym razem dopiekało do ok. 35 st. Po zdobyciu góry sytuacja diametralnie się zmieniła. Jako że Mut leży na wysokości tylko 275 m, jazda to tego miasteczka to zapierające dech w piersiach długie zjazdy. Na jednym z nich ustanowiłem chyba rekord prędkości - 68 km/godz.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kpt video 10.06.2008 23:48
A przedtem jeszcze przez Iran i Irak (mógłby odwiedzić polskich żołnierzy) ;')))

fossa 04.06.2008 21:58
A dlaczego pan naczelnik nie jedzie przez Syrię i Liban tylko płynie statkiem? Przecież to takie piękne i "spokojne" kraje ;))

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama