sobota, 18 lipca 2026 07:27
Reklama

Radny Jezierski kontra firma Classen-Pol

TCZEW. - Nie walczę dla ratowania własnego dobrego imienia - mówi radny Tomasz Jezierski. - Walczę w imieniu osób, których pracodawcy uważają się za wszechmocnych.
Radny Jezierski kontra firma Classen-Pol
Radny Jezierski dobrze wie jakim problemem może być dla pracownika uparty chlebodawca. Od pewnego czasu jest w stanie wojny ze swoim pracodawcą, Classen-Pol - firmą produkującą panele podłogowe z siedzibą w Zwonowicach (woj. śląskie). Zacięty bój trwa od miesięcy, a jak na razie nikt nie ma zamiaru kapitulować.
O co poszło? I to jest najciekawsze - nie wiadomo. Pracodawca twierdzi, że o lekceważący stosunek do współpracowników, podczas gdy Tomasz Jezierski odpiera zarzut tłumacząc, że współpracowników przecież nie miał. Pracodawca dodaje, że tczewski rajca nie podpisywał list obecność, ten zaś tłumaczy, że nie podpisywał ich nigdy, ponieważ na stanowisku managera ma nienormowany czas pracy.
Prezes firmy, z wirtuozerską smykałką, szybko „komponował” kolejne zarzuty. A że radni są jedną z grup ustawowo chronionych przed wypowiedzeniem, jego „kompozycje” musiały być naprawdę chwytliwe. Jednak okazuje się, że - pozostając przy muzycznej metaforze - zarówno sędziom, jak i radnym słoń nadepnął na ucho i na argumenty pracodawcy pozostają obojętni.
Po czyjej stronie leży prawda - pracodawcy, który usilnie stara pozbyć się Jezierskiego z firmy, czy może radnego, który uważa się za niewinnego? Okoliczności rozwiązania stosunku pracy z radnym bada powołana w tej sprawie specjalna komisja. W detektywów postanowiliśmy zabawić się także my.

Półtora roku wcześniej…
Historia rozpoczyna się dnia 24 października 2006 r., kiedy firma Classen-Pol (dalej C-P) zawiera umowę o pracę z Tomaszem Jezierskim. Wówczas jeszcze nie-radny rozpoczyna pracę na stanowisku managera ds. rozwoju. Nowozatrudniony pracownik dostaje prywatny samochód, laptopa, telefon - swoje narzędzia pracy. I wszystko jest OK… do momentu zwycięstwa Jezierskiego w listopadowych wyborach samorządowych 2006.
- Jezierski przy zatrudnianiu się nie zawiadomił pracodawcy, że pełni funkcję radnego - tłumaczy pełnomocnik prezesa firmy C-P, adw. Janusz Miszkurka. - Pierwsza informacja, że jest radnym dotarła do Zarządu w styczniu 2007 r., kiedy to Jezierski starał się zwolnić z udziału w targach „Budma”, na których jego obecność była konieczna. Pracodawca nie zgodził się, a Jezierski zastosował się do jego woli.
Radny zwraca uwagę, że w piśmie skierowanym do RM prezes firmy zarzuca mu, że podpisując pod koniec października umowę nie poinformował pracodawcy, że jest radnym.
- Ale jak mogłem poinformować 24 października o tym, że jestem radnym, skoro wybory odbyły się dopiero 12 listopada? To bezzasadny zarzut, który świadczy o tym, że pracodawca stara się zdyskredytować moją osobę wszystkimi sposobami.
Tomasz Jezierski dodaje, że o swoim sukcesie w wyborach poinformował prezesa i zarząd zaraz po fakcie:
- Oczywiście nie mam zaświadczenia, że przyjechałem i oznajmiłem prezesowi, że jestem radnym. Dlatego firma twierdzi, że nic takiego nie miało miejsca, że o niczym nie wiedzieli itp. Poza tym była to informacja podana publicznie.
W takim razie skąd możemy wiedzieć, że firma faktycznie - jak twierdzi Jezierski - manipuluje faktami?
- Świadczy o tym pozew, jaki złożyli do sądu, a w którym napisali, że nie wiedzieli o tym, że jestem radnym. Dowodem na to, że wiedzieli o tym jeszcze przed zwolnieniem mnie z pracy jest pismo z 24 stycznia 2007 r., w którym prezes Górecki nie wyraził zgody („nie wyrażam zgody!!!!” - napisał w odpowiedzi na apel przewodniczącego RM) na mój udział w styczniowej sesji Rady Miejskiej.

Radnym wstęp wzbroniony
Jednak nie fakt pełnienia obowiązków radnego przez Jezierskiego miał być powodem zwolnienia go z pracy, a wspomniany już lekceważący stosunek do współpracowników.
- W okresie marca i kwietnia 2007 r. do Zarządu zaczęły napływać informacje od pracowników, z którymi Jezierski współpracował, że lekceważy on swoje obowiązki, że nie można nawiązać z nim żadnego kontaktu i pozostawia bez odpowiedzi adresowane do niego żądania i zapytania - nakreśla sprawę pełnomocnik prezesa firmy. - Jezierski nie zaprzeczył zarzutom, tylko na dokumencie wypowiedzenia naniósł wzmiankę „rozwiązanie umowy o pracę w tym trybie jest sprzeczne z prawem, gdyż jestem radnym w Tczewie”.
Druga strona twierdzi, że są to zarzuty „wyssane z palca”, postawione z braku konkretnego „haka”:
- Nie mogłem mieć lekceważącego stosunku do nikogo choćby z tego tytułu, że nie pracowałem w centrali. Moim miejscem pracy był samochód i teren Polski. Jeździłem po kraju, rozmawiałem z dystrybutorami itp. Nie ma więc mowy o lekceważącym stosunku do kogokolwiek, ponieważ pracowałem sam. Niech prezes przedstawi dowód: naganę, upomnienie… cokolwiek! Takie dokumenty nie istnieją. Wręcz przeciwnie - są dowody na to, że wyniki sprzedaży i rankingi poszły w górę, że dystrybucja się poprawiła itp. Same plusy! Jednak prezes nie mógł zaakceptować tego, że są dni, kiedy muszę uczestniczyć w sesjach i komisjach. Często dawał mi do zrozumienia, że jeśli dalej chcę pracować w C-P, muszę zrezygnować z mandatu radnego.

Spór o dwa dni zwłoki
Sprawa trafiła do sądu pracy. Rozprawa zakończyła się wynikiem 1:0 dla radnego Jezierskiego. Przyczyn porażki pracodawca dopatruje się w pobieżnym rozpatrzeniu sprawy przez Sąd Rejonowy w Rybniku, który…
- …nie zbadał powodów wypowiedzenia, a oparł się jedynie na braku zgody RM Tczewa i przywrócił Jezierskiego do pracy - tłumaczy adw. Janusz Miszkurka. - Pracodawca zwrócił się wcześniej (8 maja 2007 r.) do RM o zgodę na rozwiązanie umowy, jednak rada sprzeciwiła się pomimo tego, że wypowiedzenie nie pozostawało w żadnym związku z pełnioną funkcją radnego.
Wyrok zapadł 7 września 2007 r. Pracodawca przegrał i za decyzją sądu powinien przywrócić tczewskiego rajcę na wcześniej zajmowane stanowisko.
- Pracodawca zdecydował się wykonać treść tego wyroku i dnia 11 września 2007 r. przywrócił Jezierskiego do pracy - twierdzi przedstawiciel prezesa C-P. - W piśmie przywracającym wezwał wymienionego do stawienia się w siedzibie pracodawcy dnia 14 września o godz. 8.00. Jezierski stawił się dopiero 17 września.
- Nie mogłem się stawić w pracy w ustalonym terminie, ponieważ pismo z taką informacją odebrałem tego samego dnia o godz. 10.00 - broni się radny. -  Zadzwoniłem od razu do pracodawcy, dałem mu do zrozumienia, że nie jestem w stanie stawić się w narzuconym terminie, i że będę w poniedziałek (pismo Jezierski odebrał w piątek - przyp. aut.). Na wezwanie pracodawcy stawiłem się więc 17 września.
Na bazie dwóch dni zwłoki strona chlebodawcy przygotowała kolejne argumenty…

Wyrok? Kto by się nim przejmował…
- Wyrok sądowy nakazał przywrócić mnie na poprzednie stanowisko, na poprzednich warunkach pracy - podkreśla radny. - Kiedy przyjechałem do firmy musiałem czekać dwie godziny zanim ktokolwiek w ogóle się mną zainteresował. W końcu przyszedł prawnik. Zostały mi przedstawione dwa dokumenty: 1. wymagał ode mnie zgody na zmianę obowiązków pracowniczych, 2. informował o przeniesieniu mnie do innego zakładu pracy, gdzie miałem doglądać procesu lakierowania płyt, a po kilku tygodniach zdać raport. Nie mogłem się z tym zgodzić, ponieważ było to zagranie niezgodne z wyrokiem sądu, wg którego miałem powrócić do pracy na warunkach zawartych w pierwotnej umowie. Poza tym prawo wyraźnie mówi, że jeśli pracodawca chce zmienić warunki zatrudnienia, musi się zwrócić o zgodę do RM.
- Jezierski odmówił przyjęcia dokumentów, które określały zakres jego obowiązków i od tego czasu nie pojawił się w pracy - mówi adw. Miszkurka.
- Nie podpisałem się pod nowymi warunkami, ponieważ zgodnie z wyrokiem sądu obowiązywała (i nadal obowiązuje) mnie poprzednia umowa o pracę. Złożyłem więc do sekretariatu pismo, że poddaję się do dyspozycji pracodawcy i czekam na wezwanie mnie do pracy na poprzednich warunkach.
Pracodawca odpowiedział pismem, w którym zarzucił radnemu, że… w ogóle nie stawił się w zakładzie pracy.
- Totalna bzdura! - mówi tczewski rajca. - Mam potwierdzenie na piśmie, że byłem tego dnia w firmie.

Tonący brzytwy się chwyta?
Co działo się dalej?
- Pracodawca wielokrotnie zwracał się do RM o zgodę na zwolnienie z pracy Tomasza Jezierskiego - mówi pełnomocnik prezesa. - Milczenie RM zadecydowało o tym, że 20 listopada 2007 r. zostało skierowane do wojewody pomorskiego pismo o wszczęcie postępowania w trybie nadzoru nad Gminą Tczew. Wojewoda w odpowiedzi oświadczył, że nie ma uprawnień, aby nakazać radzie gminy podejmowanie jakichkolwiek uchwał.
Sprawa ponownie wylądowała w sądzie…
- Ponieważ pracodawca przegrał sprawę w sądzie pracy, odwołał się od tego wyroku do sądu okręgowego - mówi radny. - Sąd w całości odrzucił apelację pracodawcy.
Jak tylko zapadł wyrok (31 stycznia 2008 r.) Tomasz Jezierski wysłał do pracodawcy pismo (5 lutego), w którym wyraził gotowość do podjęcia pracy na wcześniejszych warunkach zatrudnienia.
- Poinformował, że jest gotowy do podjęcia pracy, ale faktycznie do pracy się nie stawił - twierdzi Janusz Miszkurka.
- Nie stawiłem się, ponieważ nie dostałem wezwania - odpiera zarzut radny.

Wystąpi o odszkodowanie
 Tomasz Jezierski jest obecnie w patowej sytuacji. Skarży się, że firma nie płaci za niego składek ZUS, nie wypłaca mu wynagrodzenia i nie odprowadza składek zdrowotnych.
- Poza tym mam podpisaną z nimi umowę o zakazie konkurencji, czyli w swojej branży nie mogę podjąć pracy nigdzie indziej. Jeśli złamałbym tą umowę, dopiero wtedy mieliby koronny powód, aby mnie zwolnić.
Czy z tej ślepej uliczki jest jakiekolwiek wyjście? Adwokat radnego Jezierskiego, p. Marek Sosnowski, chciałby spotkać się z przedstawicielem drugiej strony i zastanowić się nad pokojowym rozwiązaniem tego problemu.
- Być może do takiego spotkania dojdzie, jednak na razie strona pracodawcy nie odbiera telefonów - tłumaczy.
Tomasz Jezierski zapewnia, że w imię poniesionych strat moralnych wystąpi o odszkodowanie:
- Jestem osobą publiczną i nie pozwolę sobie na takie traktowanie - tłumaczy zapewniając, że pieniądze które pozyska przeznaczy na cele społeczne. - Ja sam nie chcę od nich ani złotówki.
Adw. Janusz Miszkurka pozostaje przy swojej wersji: „Sprawa ta jest ewidentnym przykładem nadużywania prawa przez pracowników objętych ochroną przed zwolnieniami”.
- Jest przykładem, kiedy pracownik przez okres pół roku nie pracuje i jednocześnie nie może zostać zwolniony - mówi.
I tak to w tej chwili wygląda: Jezierski w dalszym ciągu widnieje na liście zatrudnionych w C-P, ale nie może pracować. Pracodawca po raz kolejny zwraca się do tczewskiej RM, aby ta zezwoliła na rozwiązanie z radnym umowy. Czy Rada wyrazi taką zgodę? O tym zadecyduje powołana w tej sprawie komisja, choć sprawa jest już właściwie przesądzona.

Co mówi ustawa o samorządzie gminnym?
Art. 25.
1. W związku z wykonywaniem mandatu radny korzysta z ochrony prawnej przewidzianej
dla funkcjonariuszy publicznych.
2. Rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy,
której jest członkiem. Rada gminy odmówi zgody na rozwiązanie stosunku pracy
z radnym, jeżeli podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z
wykonywaniem przez radnego mandatu.
3. Pracodawca obowiązany jest zwolnić radnego od pracy zawodowej w celu
umożliwienia mu brania udziału w pracach organów gminy.

Stanowisko komisji Rady Miejskiej Tczewa
Specjalna komisja nie znalazła do tej pory powodów, aby udzielić zgody na zwolnienie Tomasza Jezierskiego z firmy C-P. Wyniki dochodzenia powinna przedstawić przewodniczącemu RM do 24 kwietnia. Głos oddajemy radnej Gertrudzie Pierzynowskiej, przewodniczącej komisji:
- Zapoznaliśmy się z dokumentacją i wyjaśnieniami p. Jezierskiego. Ustaliliśmy, że jednym z powodów, dla których pełnomocnik C-P ponownie wzywa radę do wydania zgody na zwolnienie radnego jest jego nieobecność w pracy. Dowodem mogłaby być lista obecności. Radny Jezierski twierdzi, że takowej nigdy nie podpisywał, ponieważ w jego zakładzie nie było takiego zwyczaju. Wystąpiliśmy więc z wnioskiem do firmy, aby przedstawiono nam listy obecności od momentu kiedy p. Jezierski rozpoczął w C-P pracę. Zapewne nic takiego nie dostaniemy, ponieważ takie listy nie istnieją. Ponadto p. Jezierski, będąc managerem handlowym na teren północnej Polski, nie miał możliwości codziennego podpisywania listy. Na podstawie takich pomówień wyrobiliśmy sobie negatywne nastawienie do działania firmy. Dziwi nas także jedna bardzo ważna rzecz: w okresie od maja 2007 r. do stycznia 2008 r. pełnomocnik firmy, nie godząc się z wyrokiem sądu pracy w Rybniku, trzykrotnie prosił radę o wyrażenie zgody na zwolnienie Tomasza Jezierskiego. Domagał się tego w sposób bardzo natarczywy, pomimo że sąd na akt zerwania umowy nie zezwolił. To co także budzi nasze zastrzeżenia to fakt, że w kwietniu pracodawca daje p. Jezierskiemu wypowiedzenie, a dopiero 9 maja zwraca się do rady o zgodę. Kolejność powinna być odwrotna.
Kiedy po wyroku sądu p. Jezierski złożył oświadczenie o gotowości do pracy, został pozbawiony narzędzi pracy: samochodu, telefonu i laptopa. Sąd polecił przywrócenie go na pierwotnych warunkach, dlatego powinien otrzymać je z powrotem. Ponadto pracodawca zaproponował mu zmianę miejsca pracy z woj. pomorskiego na woj. opolskie. Coś takiego nie mogło wejść w grę z dwóch powodów: po pierwsze Tomasz Jezierski ma tu rodzinę i tu mieszka, a po drugie podpisując umowę zgodził się na pracę na terenie Pomorza. A skoro pierwotna umowa, na mocy wyroku, nadal go obowiązywała…
W tej chwili czekamy na odpowiedź firmy, z którą bardzo trudno jest nam się skontaktować. Dzwoniłam do nich, ale nie chcą w tym temacie dyskutować.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dt 30.04.2008 07:37
A prawda leży po środku ! Pan Jezierski nie wykazywał sie w Clasenie , chcieli wo wywalić to załapał się na radnego i teraz biedny pracodawca ma problem ze zwolnieniem złego pracownika.

bart 29.04.2008 20:07
pomorze go zna?

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama