sobota, 2 maja 2026 15:28
Reklama

Pielgrzymi z Diecezji Pelplińskiej na Jasnej Górze

Z POMORZA DO CZĘSTOCHOWY. Aby dotrzeć do Częstochowy trzeba było niemałych wyrzeczeń. Na trasie pomagały instrumenty, gitara, bębenki, a nawet rapowanie. W grupie znalazł się jeden beatboxer, który rapował, wydając przy tym „miksujące dźwięki” i co bardziej wartkie okrzyki pielgrzymkowe. Pomagał też tzw. taniec belgijski. Zawsze można też było pośpiewać i poklaskać.
Pielgrzymi z Diecezji Pelplińskiej na Jasnej Górze
13 sierpnia ok. 150-osobowa grupa pątników z Diecezji Pelplińskiej dotarła na Jasną Górę. Tam po krótkim odpoczynku i mszy św. koncelebrowanej przez bp Piotra Krupę wyruszyła w drogę powrotną do Tczewa. Większość zdecydowała się na podróż pociągiem. Wszystkim towarzyszył dobry humor. - Nie każdy może dostąpić łaski dotarcia pieszo do Częstochowy – mówili pielgrzymi.

Pociąg zamiast autobusu to zdaniem pielgrzymów większy komfort podróżowania. Niemniej plecaki zawiózł im parafialny autobus, który towarzyszył grupie podczas pielgrzymkowego pochodu.

Tłumy pątników
Gdy grupa z Diecezji Pelplińskiej, po przebyciu blisko 450 km, przekroczyła granicę Częstochowy, trafiła do strumienia pielgrzymów z całej Polski.
- Dołączyliśmy do pątników z pięciu diecezji można się było zgubić tłumie – przyznaje Jacek Cherek. - Czuliśmy się bardzo zadowoleni. Tyle dni tam szliśmy... Gdy dotarliśmy do drogowskazu z napisem Częstochowa, zrobiliśmy sobie przy nim zdjęcie. O godz. 17.45 wyruszyliśmy pociągiem w drogę powrotną. W Tczewie byliśmy w niedzielę o godz. 4.00.
Adam Stępień podkreśla, że nie było łatwo. Jednemu z pielgrzymów marsz tak mocno dał się we znaki, że musiał dwa dni jechać autobusem. Był mocno osłabiony, a bóle nóg były nie do zniesienia. Na szczęście nie poddał się i z powrotem dołączył do grupy.
Jacek opowiedział nam o intencji, którą złożył. Szedł na Jasną Górę, aby podziękować Bogu za 40-lecie małżeństwa rodziców. Ogólną intencją było wsparcie modlitwy papieskiej, a hasłem pątników z powiatu tczewskiego było „Niesiemy pomoc Ojcu Świętemu”.

Wędrówka, noclegi i... rapowanie
Aby dotrzeć do Częstochowy trzeba było niemałych wyrzeczeń. Często na trasie pomagały instrumenty, gitara, bębenki, a nawet rapowanie. W grupie znalazł się jeden beatboxer, który rapował, wydając przy tym „miksujące dźwięki” i co bardziej wartkie okrzyki pielgrzymkowe. Czasem wystarczały jednak tylko zawołania - „Pielgrzymka tczewska hip hip hura!”. Pomagał też tzw. taniec belgijski. Zawsze można też było pośpiewać i poklaskać.
- Na trasie nocowaliśmy w domach, szkołach lub w stodołach – mówi Adam Stępień. - W domach przyjmowano nas najczęściej na trasie pomiędzy Tczewem a Toruniem, potem różnie z tym było. Ludzie, u których chcieliśmy się zatrzymać przeważnie byli serdeczne nastawieni. Czasami tylko bywali nieco zdystansowani. Gdy zdarzył się w Polsce wypadek (w grupę pielgrzymów uderzył samochód i jedna osoba zmarła - przyp. red.) dało się to odczuć...

Niełatwy los bagażowych
Dzień pielgrzyma zaczynał się zwykle... pobudką dla czwórki bagażowych, którzy od ok. godz. 3.00 przenosili wszystkie bagaże (było ich ze 3 tony!). Do tej grupy należał Adam Stępień. Czasem pomagali też inni.
- W Samszycach trzeba było bardzo wcześnie wstać – opowiada Jacek. - Do godz. 5.00 musieliśmy zebrać wszystkich uczestników. To nie takie proste, bo spali nieraz po kilku okolicznych wsiach!
Gdy wszystko było przygotowane, a plecaki w autobusie, grupa wyruszała ok. godz. 6.00. Wówczas pokonywano od 30 do 40 km. Gdy kilometrów do przejścia było mniej marsz stawał się luźniejszy i zarządzano... więcej przerw. Z rana były niekiedy msze święte lub modlitwa. Pielgrzymi korzystali z obecności czterech księży, którzy nietypowo (bo w marszu) udzielali sakramentu pokuty.

Bez deszczu
- Przeważnie szliśmy asfaltową trasą, drogami gminnymi bądź powiatowymi – dodaje Adam. - Ze względów bezpieczeństwa nie korzystalismy z ruchliwych szlaków. Zwykle najdłuższą częścią marszu była ta poranna. Zawsze kilkanaście metrów przed grupa i za nią podążali porządkowi, czyli osoby przeszkolone do kierowania ruchem i obeznane z przepisami. Nad naszym bezpieczeństwem czuwała też grupa medyczna. Wbrew pozorom ja z kolegami wcale przez te dwa tygodnie nie schudliśmy. Nawet przytyliśmy 1,5 kg! Kiedyś jeden z mieszkańców napełnił mi menażkę daniem, którego do końca etapu nie mogłem zjeść...
Pielgrzymi cieszyli się, że mimo iż wyruszyli w pochmurną pogodę, to przez całą trasę mieli bezdeszczową i ciepłą aurę.
- Podczas pielgrzymki tylko raz padało – relacjonuje Jacek Cherek. - Muszę przyznać, że mieliśmy dużo szczęścia.
Na trasie pielgrzymów odwiedził m. in. ks. Antonii Bączkowski, rektor pelplińskiego seminarium. Pojawił się też dyr. Radia Głos ks. Ireneusz Smagliński, który nagrywał rozmowy z pątnikami.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Występ EP Seweryna Klubie Muzycznym CKiS w Tczeie już 8.05.2026 Występ EP Seweryna Klubie Muzycznym CKiS w Tczeie już 8.05.2026 Przyszła wiosna, a razem z nią nowa EP Seweryna "fajne takie, do pośpiewania". To idealny czas na pierwszy w historii koncert Seweryna z zespołem w Tczewie! Zespół przyjedzie z nowym materiałem i klasycznymi hitami, które premierowo wykona w Klubie Muzycznym Tczewskiego CKiS!Zapraszajcie znajomych, rodzinę i widzimy się na cudownym koncercie pełnym wspólnego doświadczania!Posłuchaj nowej EP Seweryna i zobacz klipy:"fajne takie, do pośpiewania": https://nextmusic.ffm.to/fajnetakiedopospiewania"banał" ft. Młody Budda: https://www.youtube.com/watch?v=qJ271W1x24c"takata" ft. nath: https://www.youtube.com/watch?v=ePiYaPRYGcw"posłuszny: https://www.youtube.com/watch?v=SHjKwsohX9ESeweryn z zespołem live at Inside Seaside 2025: https://www.youtube.com/watch?v=ZAoz1HWnADo&t=3s Seweryn z zespołemSeweryn z zespołem to trójmiejski skład zainicjowany przez Seweryna Łysia, rozwijający oryginalną strukturę jego twórczości o bogate energetycznie aranżacje. Na koncertach zaprasza do wspólnego przeżywania w otulonej reverbem aurze kameralnego teatru. Melancholijne opowieści Seweryna w połączeniu z uroczą nieporadnością i harmonią panującą między muzykami, napawają ciepłem i nadzieją.Seweryn z zespołem to:Emilia Gołos - instrumenty klawiszoweStefan Głośnik - perkusjaAntoni Dias - basSeweryn Łyś - wokal, gitaraSeweryn czerpie ze stylistyki lo-fi indie i narzędzi homerecordingu. Najnowsze EP “fajne takie, do pośpiewania” to pierwszy w historii projekt Seweryna współtworzony z gośćmi. Wspólnym mianownikiem piosenek jest zgoda na zagubienie i to, że ich wspólny sens wydobywa się z ich odrębności. EP’ka to manifest w którym Seweryn podkreśla swoje oddanie muzyce, niezależnie od tego jakie emocje w sobie niesie, lub do jakiego gatunku można ją zaklasyfikować. Fajne takie, do pośpiewania, do poskakania, do potańczenia... SEWERYN Z ZESPOŁEM - koncert8 maja 2026 godz. 18.00Klub Muzyczny CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 40 zł dostępne w kasie CKIS orazonline na stronie: bilety24.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 08.05.2026 21:00
Reklama
Reklama