piątek, 30 października 2026 01:10
Reklama

Mieszkańcy lokali komunalnych nie płacą czynszu. Po zimie na bruk?

TCZEW. Na blisko 6 mln zł szacuje się straty z tytułu zaległości zamieszkujących lokale komunalne tczewian. Część najemców nie płaci czynszu, zadłużonych jest już prawie tysiąc lokali, władze zaś… Cóż, mają związane ręce. Wszak polskie prawo zabrania eksmisji na bruk.
Mieszkańcy lokali komunalnych nie płacą czynszu. Po zimie na bruk?
Informację dotyczącą skali zjawiska przyjął niedawno prezydent miasta. Okazuje się, że od 2004 r. poziom zadłużenia systematycznie narasta. Urzędnicy zgodnie przyznają, że sytuacja jest niewesoła.

Szukają rozwiązania
- Skuteczność egzekucji na dzień dzisiejszy jest praktycznie żadna - nie ukrywa wiceprezydent Tczewa Mirosław Pobłocki. - Poziom zadłużenia w lokalach komunalnych narasta z roku na rok (mniej więcej o 800-900 tys. zł rocznie).
Ponieważ sytuacja nie jest przyjemna, Mirosławowi Ostrowskiemu - dyrektorowi Zakładu Gospodarki Komunalnym Zasobem Mieszkaniowym - polecono przygotowanie autorskiego programu, który pozwoli zwindykować należności. W celu rozpętania burzy mózgów zwołane zostało również posiedzenie magistrackiego zespołu ds. strategii mieszkaniowej. Innymi słowy - urzędnicy wzięli się do roboty. Tego, dlaczego dopiero teraz, próbował dowiedzieć się podczas ostatniej sesji jeden z radnych - Tomasz Jezierski.
- Dlaczego dopiero po 6 latach coś w tej sprawie zaczyna się dziać i dlaczego pan dyrektor Ostrowski dopiero teraz dostał polecenie przygotowania autorskiego programu wyjścia z tej sytuacji? - pytał rajca. - Tym bardziej, że kwota ta z roku na rok jest coraz większa.

Nowe mieszkanie za niepłacenie?
O tym, że problem nie pojawił się znikąd, tłumaczy Mirosław Pobłocki - na forum zespołu ds. strategii mieszkaniowej sprawa poruszana była wielokrotnie.
- Nawet jeżeli uda się wyeksmitować kilku, kilkunastu lokatorów z tytułu niepłacenia czynszu, to w skali blisko tysiąca zadłużonych lokali i tak jest to kropla w morzu potrzeb - rozkłada ręce zastępca prezydenta. - Jeżeli skutecznie uda się wyegzekwować kilka, kilkanaście zadłużonych kwot, to wciąż jest bardzo mało.
Wiceprezydent nie owija w bawełnę - za zaistniałą sytuację wini polskie prawo.
- Osoba, która nie płaci, jest dziś bezkarna - twierdzi. - Wynika to głównie ze słabości przepisów, a ściślej - z uchwały Sejmu, która wprowadziła zakaz eksmisji na bruk. Przepis ten, powiązany z koniecznością zapewnienia osobie eksmitowanej lokalu socjalnego, sprawia, że eksmisja jest niewykonalna, a niepłacąca osoba bezkarna.
Za niesprawiedliwą uznaje wiceprezydent zasadę, w myśl której zadłużeni - jakby w nagrodę - dostają nowe mieszkania socjalne.
- Jest to problem, który narasta (i będzie narastał, dopóki w sposób radykalny nie zostanie zmienione polskie prawo) w całym kraju - zauważa. - Gminy nie wypracowały do tej pory odpowiedzi na pytanie „budować nowe lokale socjalne czy nie”.
Nowych lokalów socjalnych w Tczewie się nie przewiduje - te, którymi dysponuje miasto, są mieszkaniami z odzysku (o raczej niskim standardzie). Powstają natomiast kolejne lokale komunalne (jak te na ul. Armii Krajowej i Nowowiejskiej).

Nie na bruk - nie na rękę
Kodeks Postępowania Cywilnego - art. 1046.
§ 4. Wykonując obowiązek opróżnienia lokalu służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika na podstawie tytułu wykonawczego, z którego nie wynika prawo dłużnika do lokalu socjalnego lub zamiennego, komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności do czasu, gdy gmina wskaże tymczasowe pomieszczenie lub gdy dłużnik znajdzie takie pomieszczenie.
§ 6. Tymczasowe pomieszczenie powinno:
1) nadawać się do zamieszkania;
2) zapewniać co najmniej 5 m2 powierzchni mieszkalnej na jedną osobę;
3) znajdować się w tej samej miejscowości lub pobliskiej, jeżeli zamieszkanie w tej miejscowości nie pogorszy nadmiernie warunków życia osób przekwaterowywanych.


Spółdzielnia zapowiada walkę z dłużnikami
Problemy ze ściągalnością długów z tytułu nie płaconego czynszu ma również Spółdzielnia Mieszkaniowa w Tczewie. Zadłużeni lokatorzy z grodu Sambora, Pelplina i Gniewu są jej winni łącznie aż 4,230 mln zł. Osób, które nie płacą czynszu od co najmniej 3 miesięcy, jest już 583 (ich dług to 3,680 mln zł). W porównaniu z 2008 r., w minionym roku zadłużenie wzrosło o 21 proc.
- Dług w wysokości ponad 4 mln zł stanowi 80 proc. naszego rocznego funduszu remontowego – wyjaśnia Jerzy Konkolewski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Tczewie.
Dotychczas władze Spółdzielni decydowały się na indywidualne rozmowy z dłużnikami i wspólne szukanie rozwiązania problemu, np. rozkładanie długu na raty. Niestety – jak przyznaje prezes Konkolewski – skutki takich działań były mierne. Osoby, które notorycznie nie płaciły czynszu, nadal tego nie robiły. Dlatego w tym roku dłużnicy mogą spodziewać się twardszych kroków ze strony Spółdzielni. Przykładowo, zadłużonym mieszkaniom, gdzie będzie taka możliwość techniczna, będzie odcinana ciepła woda. To na początek. Co dalej?
- Nadal będziemy wysyłać wnioski o wpisanie nie płacących lokatorów do Krajowego Rejestru Długów – mówi Jerzy Konkolewski. - W 2009 r. skierowaliśmy pisma dotyczące ponad 300 osób.
Spółdzielnia będzie też występować do sądu o wydanie tzw. nakazu płatniczego, który potwierdzi zadłużenie lokatora. W minionym roku do sądu trafiło blisko 230 takich wniosków. Najbardziej oporni dłużnicy mogą się spodziewać wizyty komornika, a nawet eksmisji. Eksmisja dotyczy tylko tych osób, które mają spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu. W 2009 r. takich sytuacji w Spółdzielni nie było.
- W przypadku, gdy sąd zasądzi wyrok o eksmisję, lokal zastępczy wyznacza gmina – tłumaczy prezes Spółdzielni. – Mamy takie wyroki dotyczące ok. 50 osób, ale gminy nie mają dla nich mieszkań.
W przypadku dłużników, którzy mają spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, sąd decyduje albo o przeprowadzeniu postępowania komorniczego (komornik zajmuje np. część pensji lub ruchomości – samochód, sprzęt RTV, biżuterię), albo zasądza egzekucję mieszkania, czyli jego sprzedaż. W tym roku Spółdzielnia skierowała do sądu sprawy dotyczące trzech lokatorów.
- Na szczęście dla nas zabezpieczeniem długu jest w części wartość mieszkania – dodaje Jerzy Konkolewski.

Straszak uważam za konieczny

Rozmowa z Mirosławem Ostrowskim, dyrektorem Zakładu Gospodarowania Komunalnym Zasobem Mieszkaniowym w Tczewie.

- Na czym miałby polegać program naprawczy, o który zwrócił się do Pana wiceprezydent Tczewa?
- Przyznam szczerze, że jest mi trudno wypowiedzieć się na czym miałby polegać program naprawczy, bo tak naprawdę nic nie zostało zepsute, żeby cokolwiek można było naprawiać. Zakład, tak długo jak istnieje, stosuje te same narzędzia do egzekucji należności za czynsz. Po pierwsze, to są wezwania do zapłaty. Jeżeli one nie skutkują, po trzech razach stosujemy wypowiedzenie umowy najmu, a następnym krokiem jest pójście na drogę sądową z wyrokiem o eksmisję. Po drodze pojawia się jeszcze firma windykacyjna, która ściąga należności dla Zakładu. Muszę przyznać, że przez 3 lata, jak nim kieruję, w latach 2007 i 2008 te nasilone metody dawały duże efekty. Była duża skłonność do zamiany mieszkań ze spłatą zobowiązań i były dość wysokie wpływy z tytułu zaległych czynszów. Natomiast w czwartym kwartale 2008 r. i 2009 r. te metody przestały być skuteczne. Jednak nie wynika to z tego, że coś się stało w Zakładzie, że czegoś nie realizujemy. Wręcz odwrotnie. Stosujemy coraz więcej takich metod nękania lokatorów nie płacących czynszu. Mimo to wpływy zaczęły się kurczyć, a Zakład utrzymuje się z własnych wpływów. W związku z tym pojawia się problem, który sygnalizowaliśmy. Natomiast generalnie można się zastanawiać nad tym, i taki program zaproponuję, co można zmienić w skali miasta i w skali Zakładu, żeby spróbować zmotywować do płacenia tych ludzi, których na to stać. Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że są tacy, którzy mają obiektywnie trudną sytuację, oraz tacy, których poziom dochodów nie uzasadnia zwłoki w płaceniu czynszu. Po prostu nie płacą, bo są świadomi, że możliwości wyegzekwowania czynszu, czy nawet wyroku eksmisyjnego są bardzo nikłe.
- Samorządy niechętnie decydują się na umieszczanie nie płacących najemców komunalnych mieszkań w kontenerach, także poza miastem. Choćby ze względu na odbiór społeczny, czy nawet ewentualny wynik wyborów. Ale to może być straszak?
- Straszak uważam jest konieczny, ponieważ sytuacja ulega pogorszeniu wraz z niekorzystnymi zmianami na rynku pracy. Jak wspomniałem, jesteśmy świadomi, że nie wszyscy mają sytuację obiektywnie trudną. Niektórzy wykorzystują, że mogą przeznaczyć pieniądze na co innego i zaległości z tytułu czynszu nie są spłacane. Inny aspekt, o którym trzeba pamiętać - wzrosła również dynamika sprzedaży mieszkań na własność z bonifikatą. Generalnie rzecz biorąc, mieszkania wykupują ci lokatorzy, którzy płacili regularnie czynsz. Tracimy tych lokatorów. Pozostają ci, którzy nie opłacą, więc ich udział w ogólnej liczbie lokatorów rośnie. W związku z tym nasz przychód z czynszów spada, natomiast koszty utrzymania mieszkań lokatorskich na bieżąco przekazujemy wspólnotom. To obowiązek gminy. Na to, jako Zakład nie mamy wpływu. Racjonalizacja polityki sprzedaży jest jak najbardziej zasadna.
-  Ile ZGKZM ma mieszkań, ile osób nie płaci?
- Mamy ok. 2600 mieszkań, 1070 ma zadłużenia w wysokości przekraczającej jednomiesięczny czynsz.
-  A jak to wygląda w nowym budynku komunalnym przy ul. Koziej?
-  Jeśli chodzi o zadłużenia, ul. Kozia niczym się nie różni się od średniej. Podobny odsetek mieszkańców. Nie chciałbym mówić dokładnie, ale w granicach jednej trzeciej.
 - A czy jest problem w nowych budynkach przy ul. Armii Krajowej i przy Nowowiejskiej?
- Ul. Armia Krajowej to sto procent ściągalności. Natomiast na ul. Nowowiejskiej zaczynają się pewne problemy.
- Może to zbyt daleko idący wniosek, ale im mniejszy budynek komunalny, tym lepiej.
- Nie wiązałbym tego z wielkością budynku, tylko ze strukturą lokatorów.
-  Są i pozytywy przy ul. Koziej...
- Staramy się realizować postulaty mieszkańców, którzy próbują tam coś zrobić, zmienić na lepsze. Zrobiliśmy tam podział klatek schodowych, żeby ułatwić funkcjonowanie. Jest gospodarz. Ale to nie znaczy, że sprawa ul. Koziej jest załatwiona. Jest jeszcze bardzo dużo problemów, którymi trudno się walczy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

alfer 12.02.2010 17:01
Aby rozpętać "burzę mózgów " to po pierwsze muszą być mózgi , po drugie są ważniejsze sprawy np. fason stroju rajców na 750 - lecie, po trzecie jest zima i misie śpią (poza tym w Przemyślu ).A gdyby tak z okazji 750- lecia umorzyć część zaległego czynszu ?(pół żartem ,pół serio ). Ile wynosi stopa bezrobocia w Tczewie i w powiecie ? Skąd wziąć pieniądze na czynsz ,kiedy brakuje na jedzenie ? Ponad 2 mld. zł. przeznaczone na dożywianie przez rząd p.tuska nie świadczą o jego wrażliwości ,a jedynie o skali katastrofy socjalnej ,ktora dotknęła nasze społeczeństwo !

bojan97 12.02.2010 13:34
"Okazuje się,że od 2004 roku poziom zadłużenia systematycznie narasta".No proszę! Ledwo Polska weszła do UE i zaczęła się w tejże bogacic,ledwo zaczęły "szerokim strumieniem" płynąc do Polski unijne fundusze a ludziom odrazu żyje się lepiej i dostatniej.....czego dowodem są niezapłacone ( z powodu nadmiaru pieniędzy) czynsze.

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama