piątek, 30 października 2026 02:46
Reklama

Pasażerowie: poziom usług kolejowych to kpina, za którą drogo płacimy. Pozostaje zacisnąć zęby

TCZEW. Klienci kolei skarżą się, że na najbardziej popularne połączenia pomiędzy Tczewem a Trójmiastem PKP Przewozy Regionalne wysyłają pociągi tylko z jednym składem. Skutek? Potworny ścisk, duchota i zszargane nerwy ludzi, którzy znowu spóźnią się do pracy lub na zajęcia, bo nie zmieścili się do wagonu.
Pasażerowie: poziom usług kolejowych to kpina, za którą drogo płacimy. Pozostaje zacisnąć zęby
Zdaniem naszych rozmówców, to czy przyjedzie jeden skład, czy może dwa, to czysta loteria. Ta nienormalna sytuacja dotyczy oczywiście nie tylko tczewian, ale też osób, które chcą wejść do pociągu na kolejnych stacjach w kierunku Gdańska – w Pszczółkach, czy w Pruszczu. Problem dotyczy także popołudniowych powrotów. Pasażerowie już na stacji we Wrzeszczu mają ogromne kłopoty z wciśnięciem się do pociągu, a co mają powiedzieć ci, którzy czekają w Gdańsku Głównym?

Nie podróżujemy dla przyjemności
Najgorsza sytuacja miała miejsce w środę, 20 stycznia. Dwa kolejne pociągi wyjeżdżające z Tczewa, z których korzysta masa ludzi jadących do pracy lub szkoły (o godz. 6.48 i 7.13), były tylko jednoskładowe. „Szczęściarze”, którym udało się wejść do pociągu, mówią wprost o bydlęcych warunkach jazdy.
- Ludzie stali jeden na drugim, potworny ścisk, nie można było złapać oddechu - wspomina jeden z pasażerów. - Rywalizacja o wolne miejsce, niekoniecznie siedzące, przypomina  walkę o ogień. Za taki „komfort” jazdy płacę po podwyżce biletów prawie 200 zł miesięcznie. Moja żona porusza się o kuli. Można sobie tylko wyobrazić, jaki to dla niej koszmar jechać na stojąco ponad 40 minut. Pominę już to, że młodzi ludzie nie zwalniają miejsc dla osób starszych. Rozkłady jazdy to ostatnio czysta fikcja, informacje o opóźnieniach w Gdańsku nie są podawane przez megafony, tylko wyświetlane na tablicy w holu dworca, a pociąg wlecze się po torach dwa razy dłużej niż to było za PRL-u. Uważam, że pasażerowie opóźnionych pociągów powinni mieć prawo wejścia do pociągów pośpiesznych. W końcu płacimy za dojazd do pracy, nie jeździmy dla przyjemności.

Granica została przekroczona
- Trzeba jasno stwierdzić, że poziom usług kolejowych to kpina – uważa pan Tomasz z Tczewa, dojeżdżający do pracy w Gdańsku. - Można wiele wytrzymać, a ja naprawdę nie należę do wygodnych. Mam jednak świadomość, kiedy przekroczona zostaje granica. Dojeżdżając do pracy z Tczewa do Gdańska w standardowych godzinach pracy, mogę być szczęśliwy znajdując miejsce siedzące co drugi dzień w przynajmniej jedną stronę, a i to rzadkość. A jest coraz gorzej. Można za to winić częściowo mnie, jako osobę zbyt kulturalną, by torować sobie drogę łokciami. Raczej ustępuję pola bardziej aktywnym. Przecież siedzę 8 godzin w pracy, a inni może stoją i są bardziej zmęczeni.
Nasz rozmówca dodaje, że w miniony czwartek pociąg wyjeżdżający z Tczewa o godz. 7.50 był z kolei nie ogrzany. Szyby były skute mrozem, a pasażerowie siedzieli okutani w kurtki, czapki i płaszcze.
- Możemy szukać przyczyn obecnej sytuacji, personalizować je i to wszystko będzie medialną prawdą: nieudolna dyrekcja, leniwi pracownicy, korupcja, złodziejskie spółki żerujące na majątku kolei itp., itd. – kontynuuje pan Tomasz. - Głównym sprawcą jest jednak polityka, a raczej antypolityka naszej władzy, która prowadzi proces niszczenia tych usług, które wymagają aktywnej roli polityków i urzędników. A po co im te problemy, które łatwiej przerzucić na nasze barki, my musimy sobie poradzić, żeby jakoś przeżyć. I potrafimy znieść naprawdę dużo. Usługi publiczne nigdy nie są zyskowne, co wynika z definicji. Czyli trzeba sprywatyzować, a w tym celu najpierw rozbić, zniszczyć, zadłużyć, nie dopilnować, doprowadzić infrastrukturę na skraj upadku, a pasażerów na skraj wytrzymałości, bo wtedy nie będzie żadnych sprzeciwów.

Pozostaje zacisnąć zęby
W ostatni czwartek sprawdziliśmy na własne oczy jak wygląda sytuacja w porannych pociągach jadących do Trójmiasta. W odjeżdżającym o godz. 7.13 (jeden skład!) panowała w miarę normalna sytuacja, ale tylko dlatego, że na wcześniejsze połączenie PKP skierowała pociąg z dwoma składami.
- Nigdy nie wiadomo, czy będziemy jechać w zwykłych warunkach, czy jednak kolej nas niemile zaskoczy i wyśle tylko jeden skład – mówi spotkany przez nas na peronie Krystian, student politologii. – Pozostaje tylko zacisnąć zęby, bo przecież innego połączenia z Gdańskiem nie ma, poza autobusem „50”, ale na niego decydują się już tylko desperaci.
- Rozumiem, że przez remont linii kolejowej pociągi muszą jechać wolniej, ale czy konieczne są np. półgodzinne postoje w szczerym polu? - pyta pani Iwona. – Najgorsze jest to, że konduktorzy nawet nie raczą poinformować pasażerów o przyczynach postoju, tak, jakby to była zupełnie normalna sytuacja.

Co na to marszałek?
- Gdybym chociaż mógł usiąść w pociągu zamknąłbym oczy, przysnął i na chwilę o tym wszystkim zapomniał - rozmarza się pan Tomasz. - A tak stoję, myślę i tylko coraz ciężej oddycham z nerwów na widok konduktora, który ma jeszcze czelność wymagać biletów za te bydlęce warunki transportu. On to wie, ale też potrzebuje pracy, żeby jakoś przeżyć. Więc lepiej odwrócić się i popatrzeć w oczy dziewczynie stojącej obok. Jej uśmiech pozwoli poczuć się trochę lepiej i doda dokładnie tyle energii, żeby... przemilczeć. Ale dokąd prowadzi ta droga?
Pasażerowie domagają się od kolei wysyłania na najbardziej obciążone połączenia pociągów z dwoma składami. Takie sygnały docierają m. in. do tczewskiego radnego Krzysztofa Kordy.
- Dochodzą do mnie opinie osób skarżących się, że jeżdżąc rano do pracy czy szkoły, mają problem z zajęciem miejsc w przepełnionych wagonach – relacjonuje radny. - Składy są krótkie, a pasażerów jest mnóstwo. Często nie ma możliwości wygodnie podróżować nawet na stojąco. Do tego dochodzą długie postoje pociągów „w polu”, nie ogrzewane składy i opóźnienia. Za ten „komfort” mimo to, pasażerowie od stycznia płacą więcej, z uwagi na wprowadzone podwyżki cen biletów kolejowych. Mam nadzieję, że marszałek województwa, jako organ finansujący kolej, będzie interweniował w sprawie poprawy komfortu dojeżdżających. Przewoźników kolejowych, dofinansowuje w znacznej kwocie samorząd województwa, oczywiście z naszych (podatników) pieniędzy.

Kolej przeprasza i… wybiera „złoty środek”
Jak poinformował nas Piotr Janicki, rzecznik prasowy Przewozów Regionalnych sp. z o.o., Pomorski Zakład Przewozów Regionalnych w Gdyni, zmniejszenia zestawień pociągów to sytuacja o charakterze przejściowym.
- Z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne, nie najmłodszy już tabor częściej ulega awariom (np. zmarznięte przewody hamulcowe, uszkodzone silniki trakcyjne itp.) – wyjaśnia Piotr Janicki. - Dysponując niewielkimi rezerwami taboru, nie zawsze fizycznie jesteśmy w stanie natychmiast podstawić tabor zastępczy. Niejednokrotnie, w trybie pilnym, podejmowane są decyzje dotyczące zestawień pociągów, np. czy uruchomić pociąg w zmniejszonym składzie, czy też jeden odwołać, a drugi uruchomić bez zmian. My wybieramy „złoty środek”, tj. w takich sytuacjach dążymy do uruchomienia wszystkich pociągów, czasem kosztem zmniejszenia liczby wagonów.

A co z nie ogrzewanymi pociągami?

- W większości wykorzystywany przez nas tabor posiada przestarzałe technicznie technologie regulujące wysokość temperatury wewnątrz pociągu – odpowiada nasz rozmówca. - Podjęliśmy działania, aby w miarę możliwości, obsługa pociągu regulowała temperaturę przez cykliczne włączanie i wyłączanie ogrzewania. Drużyna konduktorska zgłasza wszelkie usterki dyspozytorowi, który nie odnotował ich w pociągu nr 2021 (wyj. z Tczewa o godz. 7.50 – dop. red.). Oblodzenie szyb w pociągach w aktualnie występujących warunkach atmosferycznych wydaje się być zjawiskiem naturalnym, podczas gdy wewnątrz taboru panuje temperatura „pokojowa”, a na zewnątrz kilku lub kilkunastostopniowy mróz.
W przypadku znacznych opóźnień, w pociągach różnych przewoźników możliwe jest honorowanie biletów w określonych pociągach i na wyznaczonym odcinku, jednak po wcześniejszych wzajemnych uzgodnieniach.
- W takich sytuacjach podróżni są w sposób zwyczajowo przyjęty informowani o takiej możliwości poprzez komunikaty megafonowe, przez drużynę konduktorską lub ogłoszenia – tłumaczy Piotr Janicki. - Przepraszamy za powstałe, czasowe utrudnienia w podróży.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kx 31.01.2010 23:11
A może ruchome schody na tcz dworcu?

zniesmaczony 29.01.2010 20:59
prawda jest taka jaka władza taka kolej krótko zmiencie władzę kolej też się zmieni póki co PO zbiera na kampanie wyborczą

PATRYK 28.01.2010 16:21
Kolej to jedno bagno.RZECZNIK ODBIJA PILECZKE A SAM DOJERZDRZA W SLUZBOWCE

Pracownik PLK 28.01.2010 14:27
Dlaczego nie kursują SKM po całym wojewódzctwie? Mają lepszy tabor.

beret 28.01.2010 12:00
płacisz jak za zboże a jedziesz jakbyś żarł śrutę

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama