środa, 23 września 2026 22:38
Reklama

Szansa dla regionu. Za kilka miesięcy będzie wiadomo, czy pod Tczewem ruszy wydobycie gazu łupkowego

POMORZE. Gaz łupkowy może być wielką szansą dla regionu i mieszkańców. Poszukiwania ruszyły w minionym tygodniu w Stanisławiu (gm. Tczew). Cześć mieszkańców tej wsi i pobliskiego Lubiszewa cieszy się, że właśnie tutaj mogą być bogate złoża - liczą na zyski i rozwój, inni mówią o hałasie i chcą mieć pewność, że nie będzie negatywnego wpływu inwestycji na środowisko.
Szansa dla regionu. Za kilka miesięcy będzie wiadomo, czy pod Tczewem ruszy wydobycie gazu łupkowego
Niedaleko Tczewa w poszukiwaniu gazu wierci kanadyjsko – austriacko – włoska spółka Saponis Investments. W piątek, 15 lipca, jej przedstawiciele spotkali się z mieszkańcami Stanisławia i Lubiszewa.

Ekspertami nie jesteśmy...
Biało – czerwona metalowa wieża, doskonale widoczna z drogi dojazdowej do węzła autostrady w Stanisławiu, oprócz wwiercania się w skały w poszukiwaniu gazu łupkowego rodzi pytania i wątpliwości mieszkańców Stanisławia i pobliskiego Lubiszewa. Nie było żadną tajemnicą, co takiego będzie się odbywać na działce przy zjeździe na Małżewko, ale mieszkańcy mimo to i tak byli zaskoczeni, że inwestor organizuje z nimi spotkanie dopiero w momencie, gdy sama wieża już stoi.
- Firma sama się ze mną skontaktowała z prośbą o przygotowanie takiego spotkania – wyjaśnia sołtys Stanisławia Wojciech Kiemczyński. – Moim zdaniem nie odbyło się ono za późno.
Przedstawiciele Saponis Investments powody swojej obecności w podtczewskiej wsi przedstawili mieszkańcom w miniony piątek. Pytań nie brakowało: czy spadną ceny nieruchomości, czy dojdzie do zatrucia wód gruntowych i gleby, czy wiercenie w poszukiwaniu gazu będzie hałaśliwe...
- Nowość zawsze budzi obawy – ocenia sołtys Lubiszewa Jan Życki. – Stąd podzielone zdania wśród mieszkańców. Ekspertami to my nie jesteśmy... Czy udało się inwestorom rozwiać wszystkie obawy, trudno powiedzieć. Na pewno mają być zorganizowane kolejne podobne spotkania.
- Dobrze, że ludzie pytają – podkreśla Wojciech Kiemczyński. – Myślę, że obawy wynikają z niedoinformowania. Przecież jak dotąd z taką inwestycją nie mieliśmy jeszcze do czynienia...

Nie uprzedzano o uciążliwościach
Podziały wśród mieszkańców, które uwidoczniły się podczas spotkania w świetlicy w Lubiszewie, nie zostały „zasypane” dzięki wyjaśnieniom przedstawicieli inwestora. Pani Danuta mieszka najbliżej wieży wiertniczej:
- Hałas jest, nie da się ukryć - mówi. - Najbardziej dokucza w nocy, gdy ruch samochodów go nie zagłusza. Mieszkamy poza strefą oddziaływania inwestycji, która liczy 150 metrów. Tyle jest akurat do naszego płotu, a dom leży już 170 metrów od niej. Wszystko więc odbywa się zgodnie z literą prawa.
Jej zdaniem lokalnej społeczności nie uprzedzono o uciążliwościach, jakie będzie powodować poszukiwanie gazu.
- Postawiono nas przed faktem dokonanym – uważa pani Danuta. - Zwiększył się ruch samochodów ciężarowych. Gdy ewentualnie zacznie się wydobywanie gazu uciążliwości mogą być jeszcze większe. Obawiamy się też spadku cen nieruchomości. Gdy kupowaliśmy tę działkę mieliśmy na uwadze ładną lokalizację, spokojną okolicę i tylko 6 km od miasta. Gdybyśmy chcieli sprzedać dom w takim sąsiedztwie, to wątpię, żebyśmy uzyskali dobrą cenę.

Zgrzyty między sąsiadami
- Niektórzy od tygodni narzekają na jakieś hałasy i drgania, mimo, że odwiert tak naprawdę ruszył dopiero w minioną sobotę – słyszymy od jednego z mieszkańców. – A najbardziej narzekają ci, którzy nie zarobili na dzierżawie działek.
„Samo życie” – komentuje te rozdźwięki między mieszkańcami Stanisławia zastępca wójta gminy Tczew.
- Spora grupa właścicieli gruntów liczy na dochody z ich sprzedaży lub dzierżawy, a jeszcze większa będzie pluć sobie w brodę, że oni na tym nie zarobili – dodaje Henryk Łucki. - Tu może pojawić się zgrzyt między sąsiadami.
Zarówno do sołtysów obu wsi, jak i do Urzędu Gminy, na razie nie dotarły żadne oficjalne skargi na działalność firmy szukającej gazu łupkowego.
- Nasz urząd nie wydawał żadnej decyzji związanej z inwestycją – tłumaczy wicewójt Łucki. - Wszystko odbywa się na podstawie koncesji z Ministerstwa Środowiska.
Gdy pytam mieszkańców Stanisławia o hałas związany z inwestycją, większości to słowo kojarzy się tylko z ruchem na autostradzie A1.
- Przyjeżdżają jacyś ludzie co trzy miesiące, mierzą go i niby nie przekracza norm – mówi spotkany pod miejscowym sklepem jeden z mieszkańców. – Sąsiadowi postawili ekrany dźwiękoszczelne, a u mnie już nie. A mnie aż głowa od tego pęka. Gaz? Amerykanów jeszcze u nas nie widziałem (uśmiech). Byle tylko uzależnić się od Rosjan...
- Za miesiąc mają przestać wiercić, więc nawet jeśli powoduje to jakieś uciążliwości, to wkrótce będzie ich koniec – mówi Jan Życki.

Liczą na zyski
Czy wraz z odkryciem gazu i rozpoczęciem jego regularnego wydobywania na gminę spadnie deszcz „łupkowych” pieniędzy w postaci wpływów z opłat koncesyjnych i eksploatacyjnych? Zastępca wójta gminy Tczew uśmiecha się.
- Każda władza lubi inwestycje, które dają miejsca pracy i wpływy do budżetu, ale na razie możemy sobie tylko pogdybać – trzeźwo ocenia obecną sytuację Henryk Łucki. - Pojawia się też pytanie, czy nagle nie zmieni się polityka państwa wobec gazu łupkowego.
Sołtysi Stanisławia i Lubiszewa też na razie nie są hurraoptymistami, ale swoje nadzieje mają...
- Na wykryciu gazu może bezpośrednio skorzystać nasza wieś – uważa Wojciech Kiemczyński. - Inwestorzy są skłonni do współpracy i mówią o możliwości dofinansowania naszego Domu Pomocy Społecznej, czy remontu szkoły podstawowej w Lubiszewie. Miejsca pracy może się znajdą, ale do tego trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. Sklepy zarobią, ludzie poprzez wynajmowanie kwater robotnikom też.
- Mogą nawet zasilać naszą instalację gazową – dodaje Jan Życki. – Gmina zyska na podatkach, my więc pośrednio też. Ale obawiam się, że zwiększy się ruch ciężkich pojazdów. Przecież czymś ten gaz muszą wywozić...

Inwestor: będziemy informować o postępach
Jak informuje Jacek Wróblewski, dyrektor polskiego oddziału północnoamerykańskiej firmy energetycznej BNK Petroleum, partnera Saponis Investments, wiercenia w poszukiwaniu gazu mają potrwać w zależności od okoliczności do końca sierpnia.
- Następnie rdzenie zostaną przekazane na 2-3 miesiące do analiz w laboratorium – dodaje Jacek Wróblewski. - Kolejne kroki w testowaniu złoża będą zależeć od ich wyników.
Aby sprawdzić, czy obecność gazu w polskich łupkach jest opłacalna do wydobycia, trzeba się wwiercić nawet 4 tys. m w głąb gruntu. Odwiert w Stanisławiu, w ramach wydanej cztery lata temu koncesji „Starogard” (która umożliwia wykonanie dwóch odwiertów) wykonuje Nafta Piła, spółka Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Spotkanie z mieszkańcami miało rozwiać ich obawy.
- Które są zdecydowanie przedwczesne i najczęściej wynikają z niewiedzy – uważa dyrektor BNK Petroleum. - W ciągu roku w naszym kraju wykonuje się kilkadziesiąt podobnych wierceń i nigdy nie zdarzyło się, żeby odbyły się one kosztem środowiska.
Przedstawiciel inwestora dodaje, że nie ma możliwości, aby podczas wiercenia i ewentualnego wydobywania gazu łupkowego doszło do skażenia wód gruntowych i gleby. Aby ochronić warstwy wodonośne podczas prac wiertniczych instalowane są w otworze stalowe rury osłonowe o wysokiej wytrzymałości, które sięgają do dna otworu i zapobiegają zanieczyszczeniu wód podziemnych. Zresztą znajduje się ona na głębokości 100 – 200 metrów, a skały łupkowe z gazem na 4 tys. m. A co z hałasem, na który skarży się część mieszkańców?
- Rzeczywiście wiercenie powoduje hałas, ale to tylko tło – tłumaczy nam Jacek Wróblewski. - Robimy wszystko by było to jak najmniej uciążliwe. Zaczęliśmy wiercić w minioną sobotę, a więc dzień po spotkaniu z mieszkańcami. Wcześniejsze skargi mogły dotyczyć ruchu ciężarówek, ale przecież czymś musieliśmy dowieźć części do budowy wieży.  
Dlaczego spotkanie z mieszkańcami zorganizowano dopiero gdy stanęła wieża?
- Bo tak wynikało z naszego harmonogramu – odpowiada nasz rozmówca. - Opinie mieszkańców są dla nas nauczką, że rzeczywiście powinniśmy zrobić je trochę wcześniej. Będziemy na bieżąco informować mieszkańców o postępach przy pracy.
Polskie zasoby gazu łupkowego szacowane są na największe w Europie (5,9 bln m/sześć.). Do czerwca 2011 r. wydano 87 koncesji na poszukiwanie złóż gazu niekonwencjonalnego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

łodzianin 21.10.2011 23:21
woda pitna Nie macie się co martwić, oni mają taki specjalny fundusz że jak już nie będziecie mieli co pić, bo skażą całą wodę pitną w okolicy - to dadzą wam parę groszy żebyście mogli sobie kupić kilka butelek w markecie

Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Ruszyły oficjalne zapisy na XXXV Uliczny Bieg Sambora! Ruszyły oficjalne zapisy na XXXV Uliczny Bieg Sambora! Wpisowe dla uczestników wynosi:60 zł płatne do 05.09.2026 r.80 zł płatne od 06.09.2026 r. do 11.10.2026 r.150 zł płatne w dniu zawodów*Z opłaty startowej zwolnieni są zawodnicy w wieku 70 lat i starsiProgram Minutowy wygląda następująco:9.30 – 11.30 biuro zawodów - odbiór pakietów startowych;12.00 – start biegu głównego;13.30 zamknięcie trasy i zakończenie wyścigu (lub po dobiegnięciu ostatniego zawodnika) ;13:50 - 14:10 podsumowanie – zakończenie biegu*Podany program jest orientacyjny i może ulec zmianie Kategorie:Podczas Biegu prowadzone będą następujące klasyfikacje;- klasyfikacja generalna mężczyzn i kobiet;- klasyfikacja drużynowa (6 osób, co najmniej 2 kobiety – o miejscu decyduje suma czasów)- klasyfikacje wiekowe mężczyzn i kobiet: Kobiety:Mężczyźni:do 29 lat (ur. 1997 i młodsi)do 29 lat (ur. 1997 i młodsi)od 30 do 39 (ur. 1996-1985)od 30 do 39 (ur. 1996-1987)od 40 do 49 (ur. 1986-1977)od 40 do 49 (ur. 1986-1977)od 50 do 59 (ur. 1976-1967)od 50 do 59 (ur. 1976-1967)od 60 i starsze (ur. 1966 i starsze)od 60 do 69 (ur. 1966-1957)od 70 lat i więcej ( 1956 i starsi) *O przynależności do poszczególnych kategorii decyduje rok urodzenia.Formularz zgłoszeniowy oraz kompletny regulamin są dostępne na platformie: ElektroniczneZapisy: https://elektronicznezapisy.pl/event/12385.html Bieżące aktualności, komunikaty oraz szczegółowe informacje można śledzić również na naszych kanałach: Strona internetowa TCSiR: TCSiR Facebook TCSiR : FacebookLimit miejsc jest ograniczony, dlatego zachęcamy biegaczy do jak najszybszej rejestracji.(tomm) Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.09.2026 08:00 – Data zakończenia wydarzenia: 17.10.2026 10:45
Reklama
Reklama