piątek, 30 października 2026 15:26
Reklama

Zaczęło się od stłuczenia, skończyło na amputacji nogi

TCZEW. - W listopadzie 2007 r. stłukłam nogę o karton z mlekiem – mówi Jadwiga G. - Na nodze pojawiła się mała czerwona ranka. W przychodni „Polimed” lekarz rodzinny zapisał mi maść. Pacjentka twierdzi, że wielomiesięczne leczenie nie pomagało. Postanowiła szukać rady u innego lekarza, który stwierdził, że jedynym ratunkiem jest… amputacja nogi.
Zaczęło się od stłuczenia, skończyło na amputacji nogi
- Pozostaje mi wyrazić ubolewanie nad chorą i nad tragicznym zbiegiem okoliczności i zapewnić, że pacjentka nie była pozostawiona bez opieki – powiedział nam pani doktor.

- W listopadzie 2007 r. stłukłam sobie nogę o karton z mlekiem – tak zaczyna swoją opowieść Jadwiga G. - Na mojej nodze pojawiła się mała czerwona ranka, jak to po stłuczeniach bywa. Jednak po pewnym czasie z powodu bólu nogi i rany, która się nie goiła, udałam się do lekarza rodzinnego, w przychodni „Polimed”. Pani doktor zapisała mi maść, którą zastosowałam po powrocie do domu. Niestety, wciąż odczuwałam ból. Kilka dni później udałam się znowu do pani doktor, która zapisała mi inną maść. Również nie poskutkowała. Po kilku dniach ponownie byłam u lekarza, gdyż od stosowanej maści rana bardzo mnie piekła i zamiast poprawy następował rozwój choroby.

Różne próby leczenia...
Jak twierdzi pacjentka, jej noga wciąż była opuchnięta i ropiała. Wówczas lekarka przydzieliła pacjentce pielęgniarkę środowiskowo-rodzinną.
- Opiekowała się mną pielęgniarka – relacjonuje pacjentka -  W tym czasie wielokrotnie były zmieniane leki – maści, zastrzyki, kąpiele. Pomimo tego choroba postępowała. W moim przekonaniu, leczenie sprowadzało się do ciągłego poszukiwania nowych leków i doświadczeń, „może to pomoże, a może zastosujemy coś innego”. Pomimo ciągłych zmian leków i podejmowanych różnych prób leczenia stan nogi cały czas się pogarszał. Na moje uwagi do pielęgniarki, że proces leczenia jest nieodpowiedni, otrzymałam odpowiedzi, iż nie mam się wtrącać do sposobu leczenia. Pielęgniarka powiedziała mi, że skończyła 5-letnią szkołę medyczną oraz ma 30-letni staż pracy w zawodzie. Mówiła, że ma pacjenta, który posiada „dziury” z dołu do góry i sobie dobrze radzi.

Mogło być inaczej?
- Pani doktor nie interesowała się zdrowiem żony, całą odpowiedzialność zrzuciła na pielęgniarkę – twierdzi mąż pacjentki. - Lekarka jedynie wypisywała kolejne recepty. Dziwne, że nie zastanowiła się nad tym, że przecież one nie skutkują. Przyczyna choroby żony mogła więc być inna. Zapewne, gdyby odpowiednio szybko skierowała żonę do specjalisty albo podjęła właściwe leczenie, moja żona nie byłaby dziś kaleką.
 - Pani doktor była u mnie po interwencji męża – mówi pacjentka. - Różnego rodzaju podejmowane „działania lecznicze” trwały tak długo, że doszło do zakażenia bakteryjnego. Nie otrzymałam skierowania na badanie w celu sprawdzenia, czy nie doszło do zakażenia bakteryjnego. Odpowiednie badanie przeprowadziłam prywatnie, bez skierowania lekarz prowadzącego. Postanowiłam szukać rady u innego lekarza. Uznał, że jedynym ratunkiem jest amputacja nogi. Zmiany martwicowe były już tak daleko posunięte, że nic nie można było już zrobić. Następnego dnia mąż udał się do pani doktor po skierowanie do szpitala. W szpitalu powiatowym w Tczewie 6 marca 2008 r. dokonano amputacji nogi.
Jak się okazało, w wymazie rany pani Jadwigi rozpoznano gronkowca złocistego, szczepy paciorkowca i innego rodzaju bakterie oraz pałeczki ropy błękitnej.

Splot  innych chorób?
Zapytaliśmy lekarkę J. o przedstawienie historii choroby pani G. z medycznego punktu widzenia.
- Pacjentka od 1974 r. leczona była z powodu nadciśnienia tętniczego, które jest najczęstszą przyczyną udaru mózgu – wyjaśnia lekarka. - Do udaru połączonego z niedowładem lewostronnym oraz dodatkowych obciążeń doszło u chorej (mimo leczenia) w 2003 r. Te dodatkowe obciążenia to niewydolność serca z zaburzeniem rytmu (utrwalone migotanie przedsionków), nieprawidłowe krzepnięcie krwi z ryzykiem zakrzepów i zatorów. Na tle niedowładu i ww. schorzeń pogarszało się ukrwienie kończyn dolnych i narastało ryzyko żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej już objętej niedowładem kończyny dolnej lewej. Doszło do urazu, pojawiło się owrzodzenie. Po stwierdzeniu wskazań zastosowano typowe leczenie ogólne - antybiotyki (dwa rodzaje), leki poprawiające krążenie krwi oraz leczenie miejscowe (maści, płyny do okładów). Zalecono codzienne opatrunki i przestrzeganie higieny rany. Z chwilą gdy pojawiło się podejrzenie złego i niecodziennego wykonywania opatrunków, stosowania „domowych” metod leczenia (okłady z cebuli, kapusty i oleju jadalnego) zalecono codzienną, fachową opiekę pielęgniarską w domu chorej, celem kontroli nad leczeniem i celem nauczenia prawidłowego wykonywania opatrunków. Dzięki temu pacjentka miała zapewnione także wykonywanie niezbędnych badań dodatkowych i zalecenia dodatkowych konsultacji (dermatolog, chirurg).
- Nie stosowaliśmy żadnego domowego leczenia, to pielęgniarka kazała płukać nogę w szarym mydle i rumianku – twierdzi pacjentka.

Wyrazy ubolewania lekarza
- Pacjentka została także objęta środowiskową opieką społeczną - relacjonuje dalej lekarka. - Dzięki opiece domowej wykryto podstępnie przebiegającą cukrzycę, do wystąpienia której nie jest konieczne obciążenie rodzinne, ale już istniejące poważne schorzenia. Mimo opieki i leczenia doszło do powikłań i poważnego załamania stanu zdrowia chorej i kolejnego pobytu w szpitalu. Cukrzyca dodatkowo pogorszyła ukrwienie i unerwienie kończyn dolnych (głównie już chorej kończyny). Chirurg konsultujący w szpitalu chorą kończynę, nie zalecił innego leczenia niż dotychczas stosowane, jedynie okłady do wykonywania w domu i nie stwierdził konieczności innego leczenia.
Pacjentka zaprzecza jakoby kiedykolwiek, ona czy ktoś z jej rodziny, chorował na cukrzycę.
- Bardzo często, wobec już istniejących obciążeń, organizm chorego przestaje sobie radzić z chorobą, traci mechanizmy obronne, a jedna choroba nakłada się na drugą i wtedy owrzodzenia, rany lub odleżyny nie goją się – tłumaczy lekarka J. - Pozostaje mi wyrazić ubolewanie nad chorą i nad tragicznym zbiegiem okoliczności i zapewnić, że pacjentka nie była pozostawiona bez opieki. Czy lekarz ma zawsze pewność, że pacjent stosuje się do jego zaleceń, czy wykupuje leki i stosuje je tak jak powinien?
- Utrata nogi była dla mnie dramatem – mówi pacjentka. - Nie wychodzę z domu, jestem uzależniona od męża, który też nie jest już taki młody. Mieszkam w wieżowcu na siódmym piętrze, winda nie jest dostosowana dla osób na wózkach inwalidzkich. Razem z mężem zastanawiamy się, czy tej tragedii można było uniknąć…

Pozostaje głęboki ból
Każdy z nas idąc do lekarza wierzy, że zostanie udzielona mu fachowa pomoc i właściwie postawiona diagnoza. Każdy lekarz stara się wykonywać swój zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób. Czasami jednak choroba jest tak podstępna i przybiera nieoczekiwany obrót, że – pomimo leczenia - może zakończyć się śmiercią lub kalectwem chorego.  
Wówczas pozostaje głęboki ból, bezradność, żal do lekarzy i niemożność pogodzenia się z losem, zarówno pacjenta jak i jego rodziny. Tak też było w przypadku Jadwigi G., której w zeszłym roku amputowano lewą nogę.

Apel o pomoc
Pani Jadwiga G. jest po amputacji lewej nogi. Potrzebna jest jej specjalistyczna proteza, dzięki której mogłaby poruszać się o własnych siłach i wychodzić z domu. Wózek, na którym porusza się obecnie jest ciężki i sama nie jest w stanie wyjść na zewnątrz. Koszt specjalistycznej protezy wynosi około 10 tys. zł. Apelujemy do mieszkańców, którzy zainteresowali się tą historią o pomoc w celu zebrania potrzebnej kwoty.
Szczegółowe informacje w Redakcji „Gazety Tczewskiej”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

oli 01.10.2009 12:59
niech teraz pani doktor zrekompesuje ta proteze pacjentce

Reklama
Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików W sobotę 31 października, w Święto Pamiątki Reformacji, tczewscy ewangelicy zapraszają mieszkańców do kaplicy im. Marcina Lutra i na cmentarz ewangelicki przy ul. 30 Stycznia 61. W programie „Dnia Otwartego u Tczewskich Ewangelików” (godz. 14:00–18:30): rozmowy z ewangelikami, spotkanie „Ewangelicy bez tajemnic”, spacer historyczny po cmentarzu i koncert muzyki ewangelickiej. Wstęp wolny.Data nie jest przypadkowa. 31 października ewangelicy obchodzą Święto Pamiątki Reformacji – rocznicę początku XVI-wiecznego ruchu odnowy Kościoła, z którego wyrosły Kościoły ewangelickie. Tego dnia tczewska kaplica ma stać się miejscem szczególnie otwartym: przestrzenią spotkania, rozmowy i poznawania zarówno współczesnego ewangelicyzmu, jak i historii ewangelickiej społeczności Tczewa.„Tczew nie zawsze był miastem jednego wyznania, a nasza niewielka wspólnota może o tym przypominać. Bardzo cieszymy się na spotkanie z mieszkańcami – zapraszamy wszystkich, niezależnie od wyznania czy światopoglądu” – mówi ks. Grzegorz Fryda, wikariusz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Gdańsku i opiekun filiału w Tczewie.Wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego oraz patronatem medialnym Radia Tczew i TV Tetka.Program Dnia Otwartego14:00 – Otwarcie kaplicy im. Marcina Lutra.Można przyjść w dowolnym momencie, porozmawiać z ewangelikami i zapytać o wiarę, tradycję i współczesne życie Kościoła. Dostępna będzie także wystawa o Reformacji i reformatorach.15:00 – „Ewangelicy bez tajemnic”.Ks. Grzegorz Fryda opowie, dlaczego w XVI wieku doszło do Reformacji i kim są ewangelicy dzisiaj. Przybliży, co łączy ich z chrześcijanami innych wyznań, a co ich różni. Będzie też o tym, co najczęściej ciekawi osoby z zewnątrz: jakie święta obchodzą, jakie mają zwyczaje i tradycje oraz co wyróżnia ich sposób myślenia o wierze i codziennym życiu.16:00 – „Jesteśmy tu nie od dziś. Historia tczewskich ewangelików i spacer po cmentarzu”.Marcin Kurr, starszy kustosz Archiwum Państwowego w Gdańsku, rozpocznie od krótkiej prezentacji o dziejach luteran w Tczewie. Następnie poprowadzi spacer po cmentarzu ewangelickim, opowiadając o historii tego miejsca i spoczywających tu ludzi.17:00 – Koncert „Soli Deo Gloria. Muzyka Reformacji”.Pieśni i utwory kompozytorów tradycji ewangelickiej na głos i fisharmonię. Wystąpią Natalia Welcz (śpiew) i Marlena Neć (fisharmonia).Dzień Otwarty to jedna z tczewskich inicjatyw parafii związanych ze Świętem Reformacji. Tydzień wcześniej, w sobotę 24 października od godz. 10:30, odbędzie się otwarta akcja jesiennego porządkowania cmentarza ewangelickiego, do której może dołączyć każdy chętny.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 18:00
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 14 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama