wtorek, 5 maja 2026 00:03
Reklama

Uwięzieni w zamkowych podziemiach - śladami nieznanych postaci Tczewa i okolic

TCZEW. Bohaterami kolejnej sesji popularnonaukowej, zorganizowanej przez Oddział Kociewski Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, byli: dowódca tczewskiego 2. Batalionu Strzelców płk Stanisław Janik, światowej sławy fotograf Alfred Eisenstaedt oraz więźniowie obozu przejściowego na gniewskim zamku.
Uwięzieni w zamkowych podziemiach - śladami nieznanych postaci Tczewa i okolic
- Nasze sesje poświęcone nieznanym tczewianom organizujemy od 5 lat – przypomniał prezes OK ZK-P Krzysztof Korda. - W tym roku ukaże się druga książka powstała na bazie przedstawionych podczas wcześniejszych sesji referatów. Na tegorocznych spotkaniach prezentujemy biogramy osób związanych z Tczewem, przede wszystkim poprzez wydarzenia związane z II wojną światową i 70. rocznicą jej wybuchu.

Traktowani jak zwierzęta
Tczewianie i inni mieszkańcy Kociewia w obozie przejściowym w Gniewie – taki tytuł nosił referat Marka Kordowskiego (pracę odczytał Damian Kullas). Tekst został oparty na historii tczewian zamkniętych w tym obozie: Witolda Bonackiego, rodziny Pobłockich i Stefana Leszczyny. Zatrzymania całych rodzin zaczęły się rankiem 1 listopada 1939 r. Hitlerowcy dawali kilka minut na spakowanie się. Tczewian zapędzono do fabryki „Arkona” (dzisiejsze Muzeum Wisły), a ok. godz. 18.00 wywieziono ich ciężarówkami do Gniewu. W oknach zamku, będącego po pożarze z 1921 r. praktycznie ruiną, nie było szyb, ani oświetlenia. Starsze osoby mdlały z zaduchu, niektórzy załamywali się nerwowo. Wśród zatrzymanych na szczęście byli lekarze, którzy pomagali potrzebującym.
- Podziemne zamkowe kazamaty są niemym świadkiem ludzkiego nieszczęścia – stwierdził autor.
- Traktowano nas jak zwierzęta - wspominali uwięzieni.
Dopiero po kilku dniach przywieziono słomę, bo dotychczas spano na zimnej i gołej posadce. Brakowało bieżącej wody. U zatrzymanych pojawiły się wszy i świerzb. Wciąż przybywali kolejni więźniowie – biedni i bogaci, przedstawiciele wszystkich stanów i zawodów. Niemcy nie troszczyli się o żywność, więc szybko wyczerpały się zapasy więźniów. Pomocy udzielali im mieszkańcy Gniewu, pod groźbą surowych kar. W końcu Niemcy przygotowali kuchnię polową, gdzie wydawano cienką zupę. Przeprowadzali też badania i selekcję więźniów pod względem „aryjskości”. Część z nich: kupców, policjantów i urzędników wywieziono do Lasu Szpęgawskiego i rozstrzelano. W sumie w obozie zmarło ok. 30 osób. Pod koniec listopada 1939 r. uwięzionych zaczęto wysiedlać głównie do Generalnego Gubernatorstwa, obozu w Prabutach, ciężkiego obozu pracy w Potulicach i do Stutthofu. W lutym 1940 r. obóz zlikwidowano. Przez gniewski zamek przewinęło się ok. 4 tys. więźniów.

Dowódca obrony grodu Sambora
Kazimierz Ickiewicz przypomniał postać płk Stanisława Janika (1895-1981) - dowódcy 2. Batalionu Strzelców, obrońców Tczewa w kampanii wrześniowej 1939 r. Płk Janik urodził się we wsi Cięcina w gm. Węgierska Górka. Tuż po egzaminie dojrzałości został wcielony do armii austriackiej. Dosłużył się w niej najniższego stopnia oficerskiego. Podczas walk na froncie wschodnim dostał się do niewoli rosyjskiej.
- Gdy tylko nadarzyła się okazja wstąpił do formującej się polskiej armii – powiedział Kazimierz Ickiewicz. - Po odzyskaniu niepodległości pełnił służbę wojskową w Brześciu nad Bugiem.
W 1936 r. skierowano go do Tczewa, gdzie został dowódcą 2. Batalionu Strzelców. Zamieszkał przy ul. Wybickiego.
- Cieszył się sporym autorytetem wśród tczewian, czego wynikiem były spore datki na cele obronne kraju. Tczewscy żołnierze szkolili również pracowników Poczty Polskiej w Gdańsku oraz miejscową ludność w zakresie działań wywiadowczych.
To właśnie płk Janik, w marcu 1939 r., opracował plan obrony miasta i mostów przed ewentualnym atakiem wojsk III Rzeszy. W lipcu przydzielono mu grupę saperów, którzy zaminowali mosty. 26 sierpnia zarządził gotowość bojową. Już po wybuchu walk, oceniając sytuację jako poważną, wydał rozkaz wysadzenia mostów, a w godzinach nocnych zarządził odwrót żołnierzy z Tczewa. Pułkownik został zatrzymany pod Świeciem i całą wojnę spędził w oflagu w Dobiegniewie (ziemia lubuska). Po zakończeniu działań wojennych wrócił do Polski i ponownie wstąpił do armii. W stan spoczynku przeszedł w 1950 r. Zmarł w wieku 86 lat w Bydgoszczy, gdzie spędził ostatnie lata życia.
- Po wojnie często odwiedzał Tczew, spotykał się z władzami, organizacjami i młodzieżą – podkreślił Kazimierz Ickiewicz. - Pielęgnował pamięć o swoich poległych żołnierzach i odwiedzał ich groby w naszym mieście.

Nieznany w rodzinnym mieście
Niewielu mieszkańców Tczewa wie, że w ich mieście urodził się jeden z najlepszych fotografów świata. Sylwetkę Alfreda Eisenstaedta (1898-1995) przedstawiła Ewa Żywiecka. Przyszły mistrz fotografii reportażowej urodził się w rodzinie żydowskiej, w jednej z kamienic rynku. Od młodości fascynował się fotografią. Gdy miał 8 lat rodzina przeprowadziła się do Berlina. Walczył w I wojnie światowej, a pracę fotografa rozpoczął w latach 20. W 1931 r. otrzymał prestiżową nagrodę Associated Press, co otworzyło mu drogę do pracy w największych światowych magazynach. W 1935 r. wyemigrował do USA, gdzie mieszkał do śmierci.
- W latach 1936 - 1972 pracował jako fotograf dla magazynu „Life” – opowiadała Ewa Żywiecka. - Robił zdjęcia Marylin Monroe, Winstona Churchilla, Marleny Dietrich, Alberta Einsteina. Wykonał 2500 zdjęć, w tym 90 okładek dla „Life”.
Jego najsłynniejsze zdjęcie zostało zrobione w 1945 r. i przedstawia marynarza całującego pielęgniarkę podczas parady z okazji zwycięstwa nad Japonią na nowojorskim Times Square. Jednak najbardziej sugestywne są fotografie Hitlera, Goebbelsa, Mussoliniego.
- Jego fotografie kojarzą mi się z pracami impresjonistów, nie lubił sztucznego światła – mówiła Ewa Żywiecka. - Był miłym i skromnym człowiekiem z ogromnym poczuciem humoru. Nie nosił ze sobą żadnego sprzętu oprócz aparatu. Jest niezwykle znanym fotografem, nie tylko w branży, tymczasem w jego rodzinnym mieście jest całkowicie zapomniany.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

filosemita 02.07.2009 10:02
Nie ma znaczenia że był Żydem. Był przede wszystkim CZŁOWIEKIEM.

Historyk amator 30.06.2009 13:02
Szkoda że tego typu sesje są tak mało liczne.Lecz to już jest duży krok naprzód jak na Tczew . Życzę organizatorom więcej tego typu imprez . Historyk amator

Reklama
Występ EP Seweryna Klubie Muzycznym CKiS w Tczeie już 8.05.2026 Występ EP Seweryna Klubie Muzycznym CKiS w Tczeie już 8.05.2026 Przyszła wiosna, a razem z nią nowa EP Seweryna "fajne takie, do pośpiewania". To idealny czas na pierwszy w historii koncert Seweryna z zespołem w Tczewie! Zespół przyjedzie z nowym materiałem i klasycznymi hitami, które premierowo wykona w Klubie Muzycznym Tczewskiego CKiS!Zapraszajcie znajomych, rodzinę i widzimy się na cudownym koncercie pełnym wspólnego doświadczania!Posłuchaj nowej EP Seweryna i zobacz klipy:"fajne takie, do pośpiewania": https://nextmusic.ffm.to/fajnetakiedopospiewania"banał" ft. Młody Budda: https://www.youtube.com/watch?v=qJ271W1x24c"takata" ft. nath: https://www.youtube.com/watch?v=ePiYaPRYGcw"posłuszny: https://www.youtube.com/watch?v=SHjKwsohX9ESeweryn z zespołem live at Inside Seaside 2025: https://www.youtube.com/watch?v=ZAoz1HWnADo&t=3s Seweryn z zespołemSeweryn z zespołem to trójmiejski skład zainicjowany przez Seweryna Łysia, rozwijający oryginalną strukturę jego twórczości o bogate energetycznie aranżacje. Na koncertach zaprasza do wspólnego przeżywania w otulonej reverbem aurze kameralnego teatru. Melancholijne opowieści Seweryna w połączeniu z uroczą nieporadnością i harmonią panującą między muzykami, napawają ciepłem i nadzieją.Seweryn z zespołem to:Emilia Gołos - instrumenty klawiszoweStefan Głośnik - perkusjaAntoni Dias - basSeweryn Łyś - wokal, gitaraSeweryn czerpie ze stylistyki lo-fi indie i narzędzi homerecordingu. Najnowsze EP “fajne takie, do pośpiewania” to pierwszy w historii projekt Seweryna współtworzony z gośćmi. Wspólnym mianownikiem piosenek jest zgoda na zagubienie i to, że ich wspólny sens wydobywa się z ich odrębności. EP’ka to manifest w którym Seweryn podkreśla swoje oddanie muzyce, niezależnie od tego jakie emocje w sobie niesie, lub do jakiego gatunku można ją zaklasyfikować. Fajne takie, do pośpiewania, do poskakania, do potańczenia... SEWERYN Z ZESPOŁEM - koncert8 maja 2026 godz. 18.00Klub Muzyczny CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 40 zł dostępne w kasie CKIS orazonline na stronie: bilety24.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 08.05.2026 21:00
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 12°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama