piątek, 30 października 2026 23:40
Reklama

Nie dajmy wyrwać tego, co zrobiliśmy dla Polski

TCZEW. Artykuł opublikowany w jednej z pomorskich gazet, w którym poseł Jan Kulas zarysował wydarzenia w Tczewie sprzed 4 czerwca 1989 r. wywołał kontrowersje w środowisku dawnych działaczy tczewskiej, podziemnej „Solidarności”. - Zdziwiło mnie takie przedstawianie historii, które mija się z prawdą - powiedział dawny lider tczewskiej "Solidarności" Roman Bojanowski.
Nie dajmy wyrwać tego, co zrobiliśmy dla Polski
W drodze do wolnego świata - debata o działaniach “Solidarności” w Tczewie w latach 1988 - 1989 i wyborach 4 czerwca 1989 roku

Poprosiliśmy trójkę z nich: Romana Bojanowskiego, Mariana Sarnowskiego i Wojciecha Szramowskiego, by opowiedzieli jak wyglądały przygotowania do tamtych pamiętnych wyborów.

Wojciech Szramowski, prezes Wydawnictwa Pomorskiego, współzałożyciel Ruchu Młodzieży Niezależnej: - Spotkaliśmy się jako uczestnicy wydarzeń z lat 1988, ’89 i ‘90, którym bliska jest historia Tczewa. Wydarzenia te dotyczą wyborów 4 czerwca 1989 r., które przyczyniły się do wyłonienia Sejmu kontraktowego. Przyczynkiem do tej dyskusji był tekst, który pojawił się na łamach jednego z trójmiejskich mediów. Stanowisko Romana Bojanowskiego w tej kwestii zostało przedstawione w portalpomorza.pl.
Roman Bojanowski, działacz tczewskiej „Solidarności”: – Zdziwiło mnie takie przedstawianie historii, które mija się z prawdą. Po przeczytaniu tekstu nie wierzyłem, że są tam zawarte słowa Jana Kulasa. Poseł Kulas nie ma powodu, by przywłaszczać sobie czyichś zasług, bo ma dosyć swoich. Gazeta przytacza wypowiedź posła Kulasa, że ten już w 1988 r. zaczął odbudowywać struktury solidarnościowe w Tczewie, a w okresie wyborów zbudował Komitet Obywatelski. Nie zgadzam się z tym. „Solidarność” istniejąca od 1980 r., po stanie wojennym rozpadła się. Część działaczy została internowana, część uciekła za granicę. Nowa „S” zaczęła się odradzać dzięki ludziom, którzy byli w tzw. pierwszej „S”, ale nie byli jej przywódcami. Działo się to także dzięki zapałowi młodych ludzi, w Tczewie takich jak m.in. Marian Sarnowski i Czesław Czyżewski. Ja byłem wtedy dojrzałym człowiekiem z czwórką dzieci. Marian pracował w PKS jako magazynier stacji paliwowej. Wiedząc, że jestem przeciwnikiem komuny przysłał do mnie Czesława Czyżewskiego. Powstała inicjatywa założenia podziemnej drukarni u mnie w domu. Już wtedy zaczęliśmy wydawanie „Gazety Tczewskiej” i innych okolicznościowych ulotek. Był to początek podziemnej „Solidarności” na terenie Tczewa. W tych trudnych czasach stanu wojennego wokół „Gazety Tczewskiej” powstawała coraz większa i mocniejsza struktura, która przetrwała do wyborów czerwcowych w 1989 r. Najtrudniejszym okresem był 1984 r., kiedy w Tczewie nastąpiła fala aresztowań. Mimo represji grupa związana z „Gazetą Tczewską” trzymała się razem, wydając podziemne pisma. To podziemie było także w 1988 r. Są filmy z pielgrzymki Jana Pawła II w 1987 r. Jedno z nagrań pokazuje transparent „Solidarność Tczew”, a za nim setki innych. Była to zatem „S” bez Jana Kulasa, który - nic mu nie ujmując - dokształcał się wówczas i nabierał szlifów jako nauczyciel.
Marian Sarnowski, działacz tczewskiej „S”: – W 1988 r. zaczęliśmy jeździć do Gdańska na posiedzenia Międzyzakładowej Komisji Koordynacyjnej, u nas jeszcze wtedy nie było struktur zakładowych. One się dopiero tworzyły. Wprawdzie „S” istniała, ale nikt nie chciał się ujawnić, a wiele osób wciąż się bało. Pierwsza komisja zakładowa zawiązała się w PKS i od tego zaczął się cały „łańcuszek”. Jeździliśmy nawet do rolników, pokazując im że nie należy się bać, by ujawniali się tworząc komisje. Roman Bojanowski zorganizował protest kioskarzy. Wtedy komisje same się rejestrowały, my zbieraliśmy deklaracje. Najpierw były rejestrowane w Zarządzie Regionu „S”, a później w sądach.
W. Szramowski: – W tym czasie byłem uczniem Technikum Kolejowego w Tczewie, gdzie Jan Kulas wykładał historię. Także mnie uczył. Jego pracę można określić jako samokształceniową. Umożliwiał przenikanie pewnych idei i faktów, poprzez to że miał dostęp, jako historyk, do szeregu dokumentów i archiwów. Ze spotkań w domu Jana Kulasa i długich rozmów mogę stwierdzić, że pełnił on bardzo istotną rolę jeśli chodzi o dostarczanie ważnych informacji.
Jednak typową działalnością opozycyjną zajmowali się tacy działacze jak: Henio Zwara, czy Zbyszek Kończewski z „S” kolejarskiej. To oni dostarczali bibułę „S”. Była też druga grupa skupiona wokół Mariana Sarnowskiego, Czesława Czyżewskiego i Wojciecha Krefta. Aktywnie działali Zbigniew Skuza z ZKM, dr Zbigniew Bulczak ze służby zdrowia i wielu innych. Ruch Młodzieży Niezależnej, z którym byłem związany, powstał jesienią w 1988 r. Technikum Kolejowe było wówczas forpocztą grup młodzieżowych. W szczytowym okresie w salce parafii pw. Św. Józefa przy Unii spotykało się kilkadziesiąt osób! Później dowiedzieliśmy się, że nasza grupa była mocno infiltrowana przez SB. Jeden z członków miał brata w bezpiece. „S” tamtego czasu była wspólną budową. Skupiała szereg środowisk od nauczycielskiej po kolejarską, skupionych wokół „Wolnego Słowa”.
R. Bojanowski: - 28 lutego 1989 r. było w Tczewie tylko 8 komisji zakładowych. Jan Kulas występował jako przedstawiciel „S” nauczycielskiej, która w tym okresie nie była zbyt aktywna. Co poniedziałek jeździliśmy do Gdańska na posiedzenia Zarządu Regionu „S” (najpierw do parafii Św. Brygidy, potem do kina Gedania). Do salki katechetycznej na Suchostrzygach przyjeżdżali m.in. Bogdan Borusewicz i Anna Kurska (radca prawny Zarządu Regionu). Czuli oni wręcz zagrożenie, że Tczew zaczyna tworzyć swój podregion. I taka była prawda, tworzyliśmy „S” bez pomocy z „góry”. Z czasem jednak, po legalizacji „S”, podporządkowaliśmy się Gdańskowi. Wywalczyliśmy coś, co trwa do dziś – oddziały zarządów regionu. Gdańsk przystał na to, bo nie mógł sobie pozwolić by podczas wyborów okręg 23 był pustynią bez „S”. Brakowało osób do rozklejania plakatów i prowadzenia kampanii wyborczej. Mnie zatrudniono na etat jako pracownika „S”.
W. Szramowski: – Jeśli chodzi o organizację tej kampanii, to znaczący udział miał tu Ruch Młodzieży Niezależnej.  
M. Sarnowski: – Ale oni też tworzyli „S” i komisje zakładowe.
R. Bojanowski: - Lech Wałęsa chciał rozwiązać Komitet Obywatelski, zwany Komitetem Obywatelskim przy Lechu Wałęsie, bo zadanie - jego zdaniem - zostało wykonane. Ale ludzie powiedzieli „nie”. W skali całego kraju zaczęły powstawać KO. Część z nich była tworzona dopiero po wyborach. Tu istotnie zasługi Jana Kulasa w Tczewie są niepodważalne. W wyborach samorządowych zrobił dużo więcej niż ja.
W. Szramowski: – Podstawowa rola operacyjna przygotowania wyborów 4 czerwca 1989 r. należała do „S” skupionej wokół „Gazety Tczewskiej”. Pierwszą ramkę do druku ulotek Ruch Młodzieży Niezależnej otrzymał wiosną tego roku od Czesława Czyżewskiego. Dzięki temu mogły u mnie powstawać ulotki. Główne skrzypce w kampanii przed wyborami ’89 r. grał Czesław Czyżewski. On załatwiał nawet mapy wojskowe, które pomagały w plakatowaniu. „Spinał” środowiska: RMN, zakładowych komisji „S” oraz osób bezpośrednio skupionych wokół wydawania „Gazety Tczewskiej - Wolnego Słowa”. Cały sztab mieścił się wtedy przy ul. Podgórnej.
R. Bojanowski: – Postanowiliśmy się ujawnić. „S” była nielegalna, mimo to udaliśmy się do prezydenta Tczewa. Ręce mi się trzęsły, gdy odczytywałem nasze postanowienie o ujawnieniu się jako struktury międzyzakładowej wraz z żądaniem przyznania lokalu i telefonu. To było w marcu 1989 r., jeszcze przed legalizacją „S”. Ryzykowaliśmy, bo gdyby główne rozmowy skończyły się źle nasza sytuacja byłaby fatalna. Teraz nikt tego nie docenia, tylko wciąż powtarza się, że Lech Wałęsa zwyciężył sam. Obecnie umniejsza się rolę „S” w przekazaniu przez komunistów władzy. Widzę w tym celowe lekceważenie roli ówczesnych działaczy. Zatem nie było walki, a komuniści poddali się dobrowolnie?
Wiosną 1989 r. wspólnie z Marianem Sarnowskim uczestniczyliśmy w jednym ze spotkań, w którym zapadały decyzję o kandydatach do parlamentu. Było to na plebani Św. Brygidy w Gdańsku. Były tam tuzy „Solidarności” z Lechem Wałęsą na czele. W pewnym momencie podszedł do mnie Bogdan Borusewicz i powiedział: „Panowie musicie wyjść, bo brakuje krzeseł”. „Ale my przyszliśmy zaproponować naszego kandydata, by Lech Wałęsa go zaakceptował!” – odparłem. Zapytał kogo chcemy, a my podaliśmy naszą kandydatkę. Mieliśmy poczekać, w końcu zaproponowano nam dwójkę swoich, innych kandydatów. Zdecydowaliśmy się na dr Olgę Krzyżanowską, bo spełniała nasze kryteria. W sumie dobrze się stało, że została posłanką. Jednak nie miało to nic wspólnego z prawdziwą demokracją.
M. Sarnowski: – Byliśmy za „S”, ale chcieliśmy pozostać samorządni i niezależni. Tymczasem zdarzało się, że decyzje zapadały w sposób nie do końca demokratyczny. W pewnym momencie Bogdan Borusewicz zagroził, że jak się nie podporządkujemy to zabronią nam używania nazwy „S”. Struktury, które wytworzyły się do 4 czerwca 1989 r. miały wpływ na dalsze tworzenie się organizacji w wyborach samorządowych w 1990 r. To była po prostu kontynuacja. Np. z „S” wyłonił się Komitet Obywatelski, któremu przewodniczył Jan Kulas.
W. Szramowski: – Jan Kulas proponował Ruchowi Młodzieży Niezależnej współtworzenie KO . Rola Jana Kulasa w tworzeniu Komitetu Obywatelskiego   była niepodważalna. To jednak była już zupełnie nowa rzeczywistość.  
R. Bojanowski: – 27 maja 1989 r. czołowi kandydaci „S” z Pomorza w wyborach do Sejmu kontraktowego oraz Lech Wałęsa, zostali zaproszeni na wiec w Tczewie. Lech Kaczyński, Bogdan Lis i Olga Krzyżanowska zjawili się jako główni kandydaci solidarnościowej opozycji. Wiec był dla nich. Wszędzie trzeba było robić wiece, także w innych miastach (Starogard Gd., Kościerzyna, Skórcz, Gniew, Pelplin, Skarszewy). Organizowano je przy kościołach, na placach. W Tczewie odbyło się to na wyjątkowo dużą skalę. Lecha Wałęsę zaprosił Komitet Wyborczy NSZZ „S” Tczew, Okręg nr 23. Obawialiśmy się, że możemy sobie nie poradzić z taką masą ludzi. Dlatego postanowiliśmy zaangażować aktora Szymona Pawlickiego, który znakomicie poprowadził wiec. A plac był pełen...
M. Sarnowski: - Cała impreza trwała od godz. 10.00 do 19.00. Przygotowaliśmy scenariusz i całą reżyserię wiecu, także dobrą oprawę wizualną i techniczną. Piorunujące wrażenie wywołały spadochrony „S”, wykonane przez Piotra Babińskiego. Założenie było takie, że na pl. Hallera spadnie desant „S”. Niektórzy tczewianie do dziś wspominają, że wtedy po raz pierwszy znaleźli się w prawdziwym, zupełnie innym, wolnym świecie.
W. Szramowski: – Nasza społeczność zamanifestowała swoją obecnością poparcie dla tej idei - odchodzenia od systemu głębokiej niesprawiedliwości, z czego zrodził się m.in. nasz RMN. Uważam, że dzisiaj trzeba oddać to co cesarskie cesarzowi, to co papieskie papieżowi, a to co Romana Bojanowskiego – Romanowi Bojanowskiemu. Każdemu, to co do niego należy.
R. Bojanowski: – Niech każdy zadowoli się tym co zrobił. Nie chcę nic od Polski, która za moje poświęcenie nic mi nie dała, ale tego co zrobiłem dla Niej nie dam sobie odebrać!





Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Trojak Henryk 23.06.2009 17:14
wsierpniu gdzie obywatelowie Tczewa w piwnicach na Milicji przechodzili okropne katorgi nikt dzisiaj o tym nie mowi.W sadzie wyroki byly juz przygotowane.Dostalem wtedy 1Rok wiezienia,pracowalem w WPK.Dziekuje Z.Skuza ipopieramPana Romana.

Mati 22.06.2009 10:35
Chylę czoła przed Wami panowie i dziekuję że dzięki Wam poznałem kulisy tamtych dni. A pan Kulas?.....nie jest z mojej "bajki".

os 20.06.2009 23:34
wystarczy popatrzeć co on teraz robi śmiechu warte

bojan97 20.06.2009 20:53
Szkoda,że ta publikacja to tylko skrót tego co zostało w tej dyskusji powiedziane.Skróty mają to do siebie,że wypowiedziane kwestie stają się mdłe,nie oddające tego co rzeczywiście chciało się powiedziec.Autoryzacja polega na tym,że wydawca nie napisze tego,czego się nie powiedziało ale nie napisze też wszystkiego co się powiedziało. Takie to już zbójeckie prawo wydawców.

Real 20.06.2009 14:30
trzeba odklamywac najnowsza historie zanim tacy panowie jak posel K. opowiedza ja po swojemu

Reklama
Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików Dzień Otwarty u tczewskich ewangelików W sobotę 31 października, w Święto Pamiątki Reformacji, tczewscy ewangelicy zapraszają mieszkańców do kaplicy im. Marcina Lutra i na cmentarz ewangelicki przy ul. 30 Stycznia 61. W programie „Dnia Otwartego u Tczewskich Ewangelików” (godz. 14:00–18:30): rozmowy z ewangelikami, spotkanie „Ewangelicy bez tajemnic”, spacer historyczny po cmentarzu i koncert muzyki ewangelickiej. Wstęp wolny.Data nie jest przypadkowa. 31 października ewangelicy obchodzą Święto Pamiątki Reformacji – rocznicę początku XVI-wiecznego ruchu odnowy Kościoła, z którego wyrosły Kościoły ewangelickie. Tego dnia tczewska kaplica ma stać się miejscem szczególnie otwartym: przestrzenią spotkania, rozmowy i poznawania zarówno współczesnego ewangelicyzmu, jak i historii ewangelickiej społeczności Tczewa.„Tczew nie zawsze był miastem jednego wyznania, a nasza niewielka wspólnota może o tym przypominać. Bardzo cieszymy się na spotkanie z mieszkańcami – zapraszamy wszystkich, niezależnie od wyznania czy światopoglądu” – mówi ks. Grzegorz Fryda, wikariusz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Gdańsku i opiekun filiału w Tczewie.Wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego oraz patronatem medialnym Radia Tczew i TV Tetka.Program Dnia Otwartego14:00 – Otwarcie kaplicy im. Marcina Lutra.Można przyjść w dowolnym momencie, porozmawiać z ewangelikami i zapytać o wiarę, tradycję i współczesne życie Kościoła. Dostępna będzie także wystawa o Reformacji i reformatorach.15:00 – „Ewangelicy bez tajemnic”.Ks. Grzegorz Fryda opowie, dlaczego w XVI wieku doszło do Reformacji i kim są ewangelicy dzisiaj. Przybliży, co łączy ich z chrześcijanami innych wyznań, a co ich różni. Będzie też o tym, co najczęściej ciekawi osoby z zewnątrz: jakie święta obchodzą, jakie mają zwyczaje i tradycje oraz co wyróżnia ich sposób myślenia o wierze i codziennym życiu.16:00 – „Jesteśmy tu nie od dziś. Historia tczewskich ewangelików i spacer po cmentarzu”.Marcin Kurr, starszy kustosz Archiwum Państwowego w Gdańsku, rozpocznie od krótkiej prezentacji o dziejach luteran w Tczewie. Następnie poprowadzi spacer po cmentarzu ewangelickim, opowiadając o historii tego miejsca i spoczywających tu ludzi.17:00 – Koncert „Soli Deo Gloria. Muzyka Reformacji”.Pieśni i utwory kompozytorów tradycji ewangelickiej na głos i fisharmonię. Wystąpią Natalia Welcz (śpiew) i Marlena Neć (fisharmonia).Dzień Otwarty to jedna z tczewskich inicjatyw parafii związanych ze Świętem Reformacji. Tydzień wcześniej, w sobotę 24 października od godz. 10:30, odbędzie się otwarta akcja jesiennego porządkowania cmentarza ewangelickiego, do której może dołączyć każdy chętny.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 18:00
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama