poniedziałek, 4 maja 2026 22:35
Reklama

Wyprawa Krzysztofa Szlagowskiego do Iliczewska (Ukraina)

TCZEW. Iliczewsk na Ukrainie to ostatnie miasto partnerskie Tczewa, które na jednośladzie zdobył w czwartek, 18 czerwca Krzysztof Szlagowski. Naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu - prywatnie miłośnik dwóch kółek - w swoją ostatnią już wyprawę rowerową szlakiem miast partnerskich, do Iliczewska.
Wyprawa Krzysztofa Szlagowskiego do Iliczewska (Ukraina)
Wyruszył 5 czerwca. W ciągu 15 dni ma zamiar pokonać 1500 kilometrów (jadąc aż do Odessy). Oczywiście rowerem. Dla Krzysztofa Szlagowskiego to żaden problem, wszak w zeszłym roku na swoim jednośladzie dotarł aż do Izraela. W ciągu czterech tygodni spędzonych na siodełku, pokonał wówczas dokładnie 3302 km!
Tym razem naczelnikowi towarzyszy Tomasz Możdżyński. Obaj panowie - poprzez codzienną korespondencję - na bieżąco relacjonują kolejne etapy swojej wyprawy.

Etap V - Firlej-Łabuńki (137 km)
Dzisiejszy dzień od samego początku zapowiadał się bardzo gorąco. Upał przez całą drogę nam doskwierał, temperatura sięgała ok. 30 stopni. Dzisiaj faktycznie przeżywaliśmy kryzys związany z warunkami jazdy. Czasami narzeka się na padający deszcz, a my dzisiaj z utęsknieniem czekaliśmy choćby na kropelkę deszczu (…) Był to dla nas najdłuższy i najbardziej wyczerpujący etap, który był swoistym dniem prawdy.

Etap VI - Łabuński-Żółkiew (96 km)
Po raz kolejny doskwierało nam słonce. Temperatura oscylowała w granicach 30 stopni. Jechało się dobrze, bo ruch na drodze nie był zbyt duży. Do granicy dojechaliśmy około godziny 12 i tutaj spotkała nas miła niespodzianka. Po niespełna godzinie byliśmy już odprawieni i mogliśmy spokojnie pojechać dalej. Około godziny 15 dojechaliśmy do Żółkwi, gdzie - jak rok temu - zatrzymaliśmy się u polskich sióstr zakonnych.

Etap VII - Żółkiew-Zloczow (108 km)
Dzisiejszy dzień zaczął się od deszczu i tak było przez większość jazdy. Praktycznie po ok. godzinie juz wszystkie rzeczy mieliśmy mokre, najgorzej jednak było ze stopami. Buty szybko nam zmokły i z tego powodu trudno nam się pedałowało. Oprócz padającego deszczu dodatkowego prysznica fundowały nam przejeżdżające obok nas samochody, szczególnie te ciężarowe (…) Po niezbyt długim etapie dojechaliśmy do Zloczowa, kiedy pojawiły się pierwsze promyki słońca.

Etap VIII - Zloczow-Druzba (87 km)
Kolejny nasz dzień zaczął się od padającego deszczu. Ledwo nam rzeczy wyschły na noclegu w Złoczowie, a juz za chwile ponownie przemoknięci jechaliśmy dalej. Niestety nic nie zapowiadało, że pogoda ma się poprawić. Wyszliśmy więc z założenia, że trzeba jak najszybciej przejechać ten etap i dojechać na miejsce noclegu. Zrobiliśmy tylko jeden postój, aby rozgrzać się gorącą herbata i w tym czasie zjeść jakiś baton energetyczny.

Etap IX - Druzba-Dunajowce (138 km)
Był to dla nas swoisty etap prawdy. Po pierwsze trzeba było pokonać długi odcinek, a po drugie przyszedł czas pierwszego kryzysu. Całe szczęście, że pogoda nam dzisiaj sprzyjała, bo w czasie jazdy nie padał deszcz i wiatr nam specjalnie też nie utrudniał w pokonywaniu kolejnych kilometrów. Dodatkowo chyba wdał mi się stan zapalny w prawym kolanie, który niestety nie pomaga w jeździe.

Etap X - Dunajowce-Mohylew Podolski (115 km)
Wczoraj zapomniałem dodać (pewnie ze zmęczenia), że przejechaliśmy juz 1000 km. Przez pierwsze trzy godziny jechało nam się dobrze. Drogi były prawie puste i dość dobrej jakości. Na niebie było widać chmury, ale na szczęście wiatr je skutecznie odganiał. Później zaczęły się niezłe górki i były momenty, że zsiadaliśmy z rowerów aby nogi trochę odpoczęły. Z drugiej zaś strony mieliśmy tez długie zjazdy, na jednym z nich ustanowiliśmy rekord prędkości tej wyprawy - 66,6 km/h.

Etap XI - Mohylew-Floresti (114 km)
Przez pierwsze 10 km jechał z nami ks. Antoni Rudoj (…) Dalsza droga to praktycznie przemierzanie kolejnych kilometrów po pustych drogach. Tak dojechaliśmy do miasta Jampol, w którym była przeprawa promowa przez Dniestr. Niestety, okazało się na miejscu, że prom rusza dopiero wtedy, kiedy zbierze się wystarczająca ilość pojazdów i osób. Musieliśmy czekać prawie 2 godziny, żeby przeprawić się na drugą stronę. Była to jednocześnie granica ukraińsko-mołdawska.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kolasz ;p 21.06.2009 00:04
Ta beczka niezbyt apetyczna... brawa za odwagę picia czegokolwiek z niej ;p

Reklama
Występ EP Seweryna Klubie Muzycznym CKiS w Tczeie już 8.05.2026 Występ EP Seweryna Klubie Muzycznym CKiS w Tczeie już 8.05.2026 Przyszła wiosna, a razem z nią nowa EP Seweryna "fajne takie, do pośpiewania". To idealny czas na pierwszy w historii koncert Seweryna z zespołem w Tczewie! Zespół przyjedzie z nowym materiałem i klasycznymi hitami, które premierowo wykona w Klubie Muzycznym Tczewskiego CKiS!Zapraszajcie znajomych, rodzinę i widzimy się na cudownym koncercie pełnym wspólnego doświadczania!Posłuchaj nowej EP Seweryna i zobacz klipy:"fajne takie, do pośpiewania": https://nextmusic.ffm.to/fajnetakiedopospiewania"banał" ft. Młody Budda: https://www.youtube.com/watch?v=qJ271W1x24c"takata" ft. nath: https://www.youtube.com/watch?v=ePiYaPRYGcw"posłuszny: https://www.youtube.com/watch?v=SHjKwsohX9ESeweryn z zespołem live at Inside Seaside 2025: https://www.youtube.com/watch?v=ZAoz1HWnADo&t=3s Seweryn z zespołemSeweryn z zespołem to trójmiejski skład zainicjowany przez Seweryna Łysia, rozwijający oryginalną strukturę jego twórczości o bogate energetycznie aranżacje. Na koncertach zaprasza do wspólnego przeżywania w otulonej reverbem aurze kameralnego teatru. Melancholijne opowieści Seweryna w połączeniu z uroczą nieporadnością i harmonią panującą między muzykami, napawają ciepłem i nadzieją.Seweryn z zespołem to:Emilia Gołos - instrumenty klawiszoweStefan Głośnik - perkusjaAntoni Dias - basSeweryn Łyś - wokal, gitaraSeweryn czerpie ze stylistyki lo-fi indie i narzędzi homerecordingu. Najnowsze EP “fajne takie, do pośpiewania” to pierwszy w historii projekt Seweryna współtworzony z gośćmi. Wspólnym mianownikiem piosenek jest zgoda na zagubienie i to, że ich wspólny sens wydobywa się z ich odrębności. EP’ka to manifest w którym Seweryn podkreśla swoje oddanie muzyce, niezależnie od tego jakie emocje w sobie niesie, lub do jakiego gatunku można ją zaklasyfikować. Fajne takie, do pośpiewania, do poskakania, do potańczenia... SEWERYN Z ZESPOŁEM - koncert8 maja 2026 godz. 18.00Klub Muzyczny CKiS, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 40 zł dostępne w kasie CKIS orazonline na stronie: bilety24.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 08.05.2026 21:00
Reklama
Reklama