sobota, 18 lipca 2026 03:24
Reklama

Odkrywanie zagadek

NASZA ROZMOWA. O faktach i hipotezach. „Staromiejska fara i klasztor dominikanów” rozpoczęły nowy cykl albumów o Tczewi - mówi Józef Golicki.
Rozmowa z Józefem Golickim - pomysłodawcą i autorem nowego cyklu albumów o Tczewie „Biblioteka 750-lecia miasta Tczewa”. - Do kogo adresowane będą książki z cyklu „Biblioteka 750-lecia miasta Tczewa”? - Ta, oraz kolejne książki cyklu, nie będą publikacjami stricte popularnymi, a raczej popularno-naukowymi. Ich odbiorca powinien więc albo mieć jakieś przygotowanie, albo po prostu szeroko interesować się miastem (niekoniecznie jego historią). Tego typu zainteresowania - związane z miejscem zamieszkania, z miejscem urodzenia - pojawiają się u ludzi dosyć późno. Młodych takie sprawy nie interesują, ale im jesteśmy starsi, tym bardziej przywiązujemy się do swojego rodzinnego miasta i staramy się na ten temat albo pisać - jak np. ja - albo po prostu czytać. - Czyli książki z nowego cyklu adresowane będą raczej do starszych? - Z doświadczenia wiem, że publikacjami tego typu (które na celu mają promocję miasta, jego historię) interesują się głównie ludzie starsi, na pewno nie młodzież. Przede wszystkim chciałbym jednak, aby cały cykl służył promocji miasta pośród nie tylko mieszkańców, ale i tych, którzy z Tczewa dawno wyemigrowali. Stąd tłumaczenia w językach - angielskim i niemieckim. Nasza publikacja jest ponadto kolorowa, porządnie wydrukowana, w twardych oprawach - tak, aby mieszkańcy Tczewa nie musieli się wstydzić pokazując ją swoim znajomym zza granicy. - Jest pan autorem ośmiu książek z serii „Album Tczewski”. Skąd pomysł na nowy cykl? - O tym, że warto przybliżyć mieszkańcom Tczewa historię ich miasta, myślałem już dawno temu. Zależało mi na tym, aby pewną wiedzę przekazać w formie niekoniecznie naukowej. Starałem się w związku z tym pisać w miarę przystępnie, nie rozwijać wątków interesujących dla wąskiego grona, a skupić się na tym, co najważniejsze, najciekawsze - na tym, z czego miasto może być dumne, czym może się pochwalić, co jest dla miasta charakterystyczne, co świadczy o jego tożsamości. Publikacje będą przedstawiały dane zdarzenie czy obiekt na przestrzeni wieków, ale najwięcej miejsca poświęcę początkom. Współczesny wizerunek miasta i obiektów przedstawię w formie zdjęć mojego kolegi z czasów szkoły średniej, Juliusza Andrzejewskiego. Fotografii powstało mnóstwo, do książki wybraliśmy te, które przedstawiają widoki na co dzień niedostępne: zdjęcia robione albo z pewnej wysokości, albo w odpowiednim oświetleniu. Czytelnik będzie mógł zobaczyć m.in. publikacje farnej biblioteki, trzymane w skarbcu wyroby złotnicze itd. Są to rzeczy, których nie można zobaczyć na co dzień. - „Staromiejska fara i klasztor dominikanów” to pierwsza pozycja z nowego cyklu. Ma pan pomysły na kolejne? - Ukażą się przynajmniej cztery publikacje z cyklu. Kolejne - podobnie jak pierwsza - będą traktowały o Starym Mieście. Zamierzam skupić się przede wszystkim na tym, czego w tej chwili albo nie widać, albo widać w bardzo niewielkiej części: na wszystkim, co dotyczy miejskich fortyfikacji. Poza tym dawny ratusz, rynek i wszystko co dotyczy zamku, którego już nie ma, a o którym na pewno warto coś napisać. Innymi słowy: chciałbym zająć się tym wszystkim, co dotyczy starego Tczewa - niekoniecznie średniowiecznego, ale również tego późniejszego. - Dlaczego pierwszą część cyklu poświęcił pan akurat staromiejskim kościołom? - Ponieważ są to najstarsze obiekty znajdujące się na terenie Tczewa. Poza tym niewielu mieszkańców miasta zdaje sobie sprawę z tego, że w obecnym budynku kościoła św. Stanisława Kostki swoją siedzibę miał niegdyś klasztor dominikanów. W przypadku fary, na jej terenie nie były prowadzone żadne badania archeologiczne - jest tam naprawdę wiele rzeczy do odkrycia i do zbadania. Wszystko, co do tej pory napisano na temat fary, to tylko hipotezy. Wszystkie je trzeba byłoby zweryfikować drogą badań: odkrywki, odwierty itp., które dałyby odpowiedzi na bardzo wiele pytań. - Książkę „Staromiejska fara i klasztor dominikanów” pisał pan w oparciu o liczne źródła. Czy nie miał pan problemu w dotarciu do tych najstarszych? - Aby móc pisać na temat dawnej historii Tczewa, trzeba niestety sięgnąć do źródeł. W związku z tym, że tczewskie archiwum spłonęło w 1577 r., a później spłonął również ratusz, w którym znajdowały się późniejsze dokumenty, musiałem się posiłkować tym, co znalazłem poza Tczewem. Udałem się więc do Muzeum Archeologicznego i Muzeum Morskiego, odwiedziłem Muzeum w Malborku, a także sięgnąłem do biblioteki PAN. Okazuje się, że materiałów o Tczewie jest naprawdę niewiele. - W jednym z wywiadów wspomniał pan, że zależy panu na „na odkryciu wiążących się z tymi obiektami (kościołem farnym i klasztorem - przyp. aut.) zagadek”… - Przeglądając dokumenty, a także zapoznając się z całą dotychczasową literaturą, można próbować stawiać pewne hipotezy. Ja również mam kilka własnych, różniących się od hipotez postawionych przez naukowców, historyków czy regionalistów, ale myślę, że jest to temat na inne spotkanie. Istotne jest to, aby na teren fary weszli archeolodzy. Ja mogę postawić co najwyżej hipotezę, ale każda hipoteza wymaga przecież weryfikacji. Ja - z racji tego, że nie reprezentuję żadnej naukowej instytucji - przeprowadzić takiej weryfikacji nie jestem w stanie. Najważniejsze jest to, że czerpiąc ze źródeł (szczególnie tych najstarszych) należy traktować je z przymrużeniem oka. Kiedy czytamy o tym, co działo się kilkaset lat temu, pamiętajmy, że zazwyczaj nie są to informacje z pierwszej ręki, a więc i pełne błędów. Dla przykładu - w opisach pożaru Tczewa w 1433 r. wspomina się o tym, że zginęło w nim 10 tys. osób. Przecież to jest praktycznie niemożliwe, ponieważ Tczew: raz, że był mały, a dwa - duże miasta miały wtedy ok. 1000 mieszkańców. Inna dyskusyjna sprawa, to przyczyny pożarów. W źródłach czytamy, że nastąpiły one w wyniku przeniesienia ognia z zabudowań na przedmieściu. Ale tak na chłopski rozum - jeżeli na przedmieściach płonęła stodoła, ogień miał przecież do przebycia suchą fosę oraz będące wówczas w idealnym stanie mury obronne (wysokość - ok. 5 m). Czy jest więc możliwe, aby bez ingerencji osób trzecich pożar przedostał się przez te wielkie mury i fosę, a całe miasto spłonęło? Można więc domniemywać, że było to podpalenie - hipoteza dużo bardziej prawdopodobna niż to, że pożar został przeniesiony do miasta przez wiatr. W przypadku kościoła farnego zastanawiam się, dlaczego wygląda on tak, a nie inaczej? Przecież kiedy patrzymy na ten budynek, widzimy jakby składał się on z kilku niezależnych elementów. Nawet sama wieża wygląda jak samodzielny obiekt - jak wieża, a nie jak wieża kościelna… - Czyli książka jest zbiorem pana prywatnych hipotez? - Nie, byłaby wówczas zbyt obszerna. Pewne niesprawdzone rzeczy odrzucam, a opowiadam raczej o tym, co jest pewne. Oczywiście znalazło się i miejsce na podejrzenia: piszę o tym, że być może oddzielnie powstawała wieża kościoła farnego, być może oddzielnie prezbiterium itd. Wszystko „być może”. Nacisk położyłem jednak na prezentację poszczególnych obiektów, na zmiany, które dotknęły je na przestrzeni wieków, czy też wyposażeniu: jak zmieniło się ono pod wpływem pewnych wydarzeń, czyli pożarów, grabieży, wojen itd. Sporo miejsca poświęcam również obecnemu wyglądowi obiektów. Na rozwijanie hipotez nie starczyłoby miejsca. Promocja albumu Prezentacja książki „Staromiejska fara i klasztor dominikanów” odbędzie się w najbliższą sobotę, 18 kwietnia o godz. 18.00 w Centrum Wystawienniczo-Regionalnym Dolnej Wisły. Obejrzeć będzie można również zdjęcia kościołów autorstwa Juliusza Andrzejewskiego (wybrane z publikacji). Organizatorem imprezy jest Gazeta Reklamowa, Agencja Impresaryjna „Pop&Art.” i Centrum Wystawienniczo-Regionalne Dolnej Wisły przy współpracy restauracji „Piaskowa” i Centrum Kształcenia Zawodowego „NAUKA”.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama