czwartek, 24 września 2026 07:07
Reklama

Zwolnienia w Rationel. Zabrakło dla nich jubileuszowych aparatów...

WĘDKOWY. Zwolnieni z Rationela czują wielki żal do firmy. W styczniu br. w „okiennej” firmie Rationel w Wędkowach (gm. Tczew) zwolniono ponad 130 osób. Wśród nich była pani Małgorzata (41 lat). Jej kolega z pracy Adam (22 lata) jeszcze jakoś utrzymuje się w zakładzie, ale mówi że teraz zatrudnienie tam to nic pewnego. Częste są pojedyncze wypowiedzenia.
Zwolnienia w Rationel. Zabrakło dla nich jubileuszowych aparatów...

Rodzinie pani Małgorzaty od czasu gdy straciła pracę, żyje się dużo trudniej. Jej pensja była sporym wsparciem dla domu. Na szczęście mąż i syn nadal pracują. Przyznaje, że w okolicy są rodziny którym żyje się jeszcze gorzej.

Zaczęło się od choroby
- Tuż przed zwolnieniem coś strzyknęło mi w kręgosłupie – wspomina horror Małgorzata. - Nie mogłam skupić się na pracy. Wiedziałam, że pracuję mniej wydajnie, dlatego poprosiłam brygadzistę o parę dni urlopu dla podratowania zdrowia i wizytę u lekarza. 20 stycznia wzięłam urlop, potem poszłam na chorobowe. 7 lutego otrzymałam wypowiedzenie z pracy...
Po zwolnieniu i podpisaniu papierów kazano nam spakować ubrania robocze. Musieliśmy się spieszyć, bo podwożący nas do domów autokar był wynajęty. Nie mieliśmy nawet czasu  pożegnać się z kolegami! Może w ten sposób kierownictwo chciało ograniczyć nasze kontakty z innymi robotnikami. Ale i tak wszystko było przecież jasne. Jeszcze za okres od 29 stycznia do 7 lutego dostałam wypłatę. Bardzo mocno przeżyłam to zwolnienie. Płakałam, była podenerwowana. Tamtego dnia wróciłam do domu samochodem – niemal zygzakiem...

Mobbingu nie było...
Małgorzata pracowała na hali T2 ok. 1,5 miesiąca, wykonywała m.in. wycięcia z aluminiowych elementów. Podczas wstępnego szkolenia szybko zrozumiała o co chodzi. Pracę wykonywała sumiennie, nie było na nią „narzekań”. Czasem tylko były ostre reprymendy za pomyłki w pomyleniu farby białej z beżową (co było możliwe przy sztucznym, jarzeniowym świetle). Albo za zabrudzenia lub niedomalowania. Jednak ogólnie pracowało się dosyć spokojnie, choć nieraz ludzie byli mocno zagonieni.
- Nie było mobbingu, ale na innych halach bywało różnie. Kiedyś przeniesiono mnie do pracy z pracownikiem, który najwyraźniej miał „plecy”, co wykorzystywał bez skrupułów. Wykonywałam za niego część zadań, chociaż należały one do jego obowiązków. Zdarzało się też, że jedna hala zrzucał winę na drugą...

Wynagrodzenie zawsze takie samo
Adam pracował jak to w fabryce - nawet po 12 godzin z przerwą 12-godzinną i potem znowu. Mówi, że mimo iż w firmie  jest po największych zwolnieniach grupowych, to pojedyncze osoby mogą w każdej chwili „wylecieć”.
- Teraz więcej pracowników musi wykonywać nadgodziny – relacjonuje Adam. – Czas pracy to 8 godzin plus dodatkowo dwie, czasem więcej. Robię nadgodziny, ale wynagrodzenie w zasadzie zawsze jest takie samo – ok. 1500 zł na rękę. Jedna z moich koleżanek pracuje obecnie za dwie osoby.
Małgorzata był zszokowana różnicami w wynagrodzeniach.
– W grudniu 2008 roku otrzymałam 560 zł premii, a w styczniu już tylko 166 zł. Pomimo, że przepracowałam taką samą liczbę godzin. Fachowcy na hali, jak to zobaczyli, poodchodzili sami... Najgorzej było gdy firma zatrudniła jednego z byłych dyrektorów Flextronicsa. Nagle pensje spadły. Ludzie chcieli wywieść go na taczce! Sytuacja była napięta, ale nagle pojawiły się paczki pracownicze warte po ok. 150 zł (kawa, ciastka, konserwy). Załoga się uspokoiła... Pojawiła się plotka, że paczki mają być zmniejszone, ale koniec końców przełożeni się na to nie zdecydowali.

Produkcja na zapas
Ciekawie jest sprawa ze związkami zawodowymi, a właściwie z ich brakiem. W teorii firma tego nie wykorzystuje, ale w praktyce kontakt z pracodawcą jest przez to mocno utrudniony. Dlaczego nie ma związku? Bo zdaniem pracowników istnieje presja, że jak ktoś go założy, to może pożegnać się z pracą...
Załoga wybrała jedną osobę do negocjacji z zarządem w czasie ostatnich zwolnień. Ta osoba później zdawała pracownikom relacje. Ale niewiele można się było dowiedzieć, gdyż dyrektor Dariusz Rutkowski stwierdził, że wszystkiego... nie można powiedzieć.
- Czytając artykuły o Rationelu dowiedziałam się, że grupowe zwolnienia miały miejsce w styczniu tego roku, ale na mojej hali wypowiedzenia trwały to już od maja do października 2008 roku. Dla mnie było to marnowanie pieniędzy, bo każdego z tych pracowników wcześniej trzeba było przeszkolić, np. z montażu materiałów. Pamiętam, że w grudniu ub. roku powiedziano nam, że jeżeli przez jakiś przetarg firma będzie „do tyłu”, to będą zwolnienia. Lecz w grudniu produkowaliśmy na kolejne miesiące na zapas: w grudniu na styczeń, a w styczniu na luty...

Tracą cierpliwość, nie dowierzają...
Zwolnienia grupowe są przykrą sprawą. Zwłaszcza, gdy wraz innymi osobami zatrudnienie tracą pracownicy, którzy wcześniej otrzymywali pochwały. Nasi rozmówcy nie dowierzają kierownictwu firmy, że pracę w styczniu tego roku straciło tylko 130 osób. Przykładowo kiedyś zauważyli jak nagle z jednej linii „zniknęło”  80 osób...
Adam ma już powoli dość tej całej sytuacji.
- Tracę cierpliwość, irytują mnie już trochę dość małe zarobki i ta nerwówka związana z niepewnością jutra. Jakbym znalazł lepszą pracę to od razu bym ją zmienił.

Aparaty cyfrowe – nie dla wszystkich
23 stycznia tego roku firma Rationel wręczyła pracownikom - z okazji rocznicy działalności firmy - po aparacie cyfrowym. Wielu z nich sprzedawało je potem natychmiast na aukcjach internetowych.
- Ale tych 130 zwolnionych nie otrzymało aparatów – żali się pani Małgorzata. – Napisałam pismo do kadr, czując się pokrzywdzoną. Poprosiłam w nim o wyjaśnienie dlaczego nie przyznano nam prezentów. Niestety, odpowiedzi nie doczekałam się do dziś. Chciałam się zwyczajnie dowiedzieć dlaczego nam ich nie dano, skoro według Kodeksu Pracy przedmioty tego typu nalezą się wszystkim - zarówno osobom pracującym na etacie czy w niepełnym wymiarze. Na razie jestem jeszcze chora i nie szukam pracy, ale mam nadzieję, że zakład przywróci mnie w maju do pracy. Ale po tym jak mi nie odpowiedzieli na zapytanie o aparat, mam duże wątpliwości.

Oszczędzają na wszystkim
W Rationelu liczy się każda złotówka. Podobno trzeba tu oddawać nawet puste opakowania po chusteczkach i stare ubrania robocze - aby otrzymać nowe. Wszystko jest na wagę złota. Nic dodać, nic ująć. Sytuacja kryzysowa...


Imiona bohaterów, pozostają do wiadomości redakcji. Zostały zmienione na ich prośbę.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

hejka 14.02.2012 20:37
obóz pracy 1600 max tragedia

xxx 21.10.2010 15:51
Jestem na Hali T4 i u mnie jest zajebiscie pozdrawiam :-)

Pracownik T1 04.04.2009 23:16
zapomniałem jeszcze dodać żę obecnie w firmie wypowiedzenia otrzymują pracownicy biurowi ze względu na łączenie działów kadr i BHP wszystkich fabryk wioski okiennej.

Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Ruszyły oficjalne zapisy na XXXV Uliczny Bieg Sambora! Ruszyły oficjalne zapisy na XXXV Uliczny Bieg Sambora! Wpisowe dla uczestników wynosi:60 zł płatne do 05.09.2026 r.80 zł płatne od 06.09.2026 r. do 11.10.2026 r.150 zł płatne w dniu zawodów*Z opłaty startowej zwolnieni są zawodnicy w wieku 70 lat i starsiProgram Minutowy wygląda następująco:9.30 – 11.30 biuro zawodów - odbiór pakietów startowych;12.00 – start biegu głównego;13.30 zamknięcie trasy i zakończenie wyścigu (lub po dobiegnięciu ostatniego zawodnika) ;13:50 - 14:10 podsumowanie – zakończenie biegu*Podany program jest orientacyjny i może ulec zmianie Kategorie:Podczas Biegu prowadzone będą następujące klasyfikacje;- klasyfikacja generalna mężczyzn i kobiet;- klasyfikacja drużynowa (6 osób, co najmniej 2 kobiety – o miejscu decyduje suma czasów)- klasyfikacje wiekowe mężczyzn i kobiet: Kobiety:Mężczyźni:do 29 lat (ur. 1997 i młodsi)do 29 lat (ur. 1997 i młodsi)od 30 do 39 (ur. 1996-1985)od 30 do 39 (ur. 1996-1987)od 40 do 49 (ur. 1986-1977)od 40 do 49 (ur. 1986-1977)od 50 do 59 (ur. 1976-1967)od 50 do 59 (ur. 1976-1967)od 60 i starsze (ur. 1966 i starsze)od 60 do 69 (ur. 1966-1957)od 70 lat i więcej ( 1956 i starsi) *O przynależności do poszczególnych kategorii decyduje rok urodzenia.Formularz zgłoszeniowy oraz kompletny regulamin są dostępne na platformie: ElektroniczneZapisy: https://elektronicznezapisy.pl/event/12385.html Bieżące aktualności, komunikaty oraz szczegółowe informacje można śledzić również na naszych kanałach: Strona internetowa TCSiR: TCSiR Facebook TCSiR : FacebookLimit miejsc jest ograniczony, dlatego zachęcamy biegaczy do jak najszybszej rejestracji.(tomm) Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.09.2026 08:00 – Data zakończenia wydarzenia: 17.10.2026 10:45
Reklama
Reklama