piątek, 17 lipca 2026 22:22
Reklama

Zostały tylko ślady krwi. Rozstrzelali rodzinę za to, że nie oddali im... konia

BIELAWKI. Historia rodziny Chabowskich z miejscowości Bielawki (gm. Pelplin) ukazuje jak niewiele warte było ludzkie życie. Banalny spór o konia zakończył się śmiercią trzech osób. Sprawcy zbrodni nigdy nie zostali ukarani.
Zostały tylko ślady krwi. Rozstrzelali rodzinę za to, że nie oddali im... konia
Sprawą morderstwa dokonanego przez dwóch członków SS zainteresował się tczewianin zamieszkały w Niemczech Tomasz Rajkowski, historyk – amator, który dotarł do akt śledztwa prowadzonego przez niemiecką prokuraturę, w tym zeznań trzech świadków - Franciszka Chabowskiego, Benedykta Góralczyka oraz Marii Pawłowskiej.

SS-man żąda konia
W czasie okupacji we wsi Rombark (gm. Pelplin) znajdowało się duże gospodarstwo rolne należące do zamożnej rodziny Voss. Voss nie mieszkali na stałe w swoim majątku. Jego zarządcą był niejaki Dinkelacker, członek SS. Któregoś czerwcowego dnia 1941 r.  Dinkelacker zażądał od syna gospodarzy z pobliskich Bielawek, Jana Chabowskiego, aby oddał mu swojego konia. Polak odmówił, zapewne nie zdając sobie sprawy jakie konsekwencje wywoła ta decyzja.
- Prawdopodobnie około 19 czerwca Dinkelacker ponownie zażądał od Jana, aby w dzień wolny od pracy wziął swojego konia, zaprzągł do wozu i udał się do lasu, aby zwieźć drzewo – mówi Tomasz Rajkowski. - Jan, owszem, zaprzągł zwierzę do wozu, ale zamiast do lasu  pojechał do oddalonego o około 15 km Starogardu. Zdenerwowany Dinkelacker dzień później pobił Jana i jego brata Franciszka.

Padają strzały...
Koło północy, 23 czerwca, Dinkelacker przyszedł do mieszkającego w posiadłości rodziny Voss robotnika rolnego Benedykta Góralczyka, stróża nocnego, mówiąc, że ma przyjść do świniarni. Na miejscu Góralczyk zastał w towarzystwie Dinkelackera jego kolegę, również członka SS, o nazwisku Carski. Obaj mieli na sobie czarne mundury tej formacji. Zapewne byli w dobrych humorach. Dzień wcześniej III Rzesza zaatakowała Związek Radziecki i z frontu dochodziły informacje o pierwszych sukcesach Wehrmachtu. Dinkelacker kazał zaprząc konie do bryczki, po czym polecił zawieść się do Chabowskich. Po dojechaniu na posesję Dinkelacker wysiadł z dorożki jako pierwszy i udał się bezpośrednio do drzwi, waląc w nie pięściami. Carski z kolei podszedł do zaciemnionego okna domu. Drzwi otworzył ojciec obu braci Tomasz Chabowski i obaj SS-mani bez zaproszenia przekroczyli próg mieszkania.
- Z zeznań Franciszka Chabowskiego wiadomo, że po wejściu Dinkelacker zapytał gdzie są obaj synowie – wyjaśnia Tomasz Rajkowski. - Po odpowiedzi ojca, że śpią, zażądał aby ich wezwać. W małej izbie stało sześć osób: matka, ojciec, Franciszek i Jan Chabowscy oraz obaj SS-mani. Obaj trzymali w dłoni pistolety, a Carski stał w drzwiach zabezpieczając wyjście. Dinkelacker polecił ubrać się Franciszkowi i pójść z nimi. Ojciec rodziny kategorycznie nie wyraził zgody i stanął w obronie syna. Niemalże w tym samym momencie Dinkelacker podniósł swój pistolet, z którego oddał strzał. Kula ugodziła Tomasza Chabowskiego w pierś. Upadł nieżywy na ziemię. Jego żona Weronika zaczęła płakać, a Jan zdążył tylko zrobić zaledwie jeden krok w kierunku ojca, kiedy w jego kierunku padł kolejny strzał.
Wykorzystując nieuwagę morderców Franciszek wyskoczył przez okno i pobiegł w kierunku pola zboża, znajdującego się tuż za domem. Uciekając z mieszkania usłyszał dwa kolejne strzały, które oddano w jego kierunku. Kątem oka ujrzał jak obaj SS-mani obrócili się i wychodzili z mieszkania.

Nie powiedzieli nawet słowa
Benedykt Góralczyk zeznał później, że po tym jak usłyszał w krótkich odstępach oddane dwa strzały, we wnętrzu domu rozległ się głośny i rozpaczliwy krzyk.
- W tym samym momencie zauważyłem jak obaj SS-mani opuszczali budynek mieszkalny, a za nimi wybiegła krzycząca pani Chabowska – mówił prokuratorom Góralczyk. - Do wyjścia byłem skierowany bokiem dlatego nie widziałem dokładnie dalej zaistniałej sytuacji, padł jednak kolejny strzał, obróciłem się i ujrzałem upadającą na ziemię panią Chabowską. Niestety, nie zauważyłem, który z SS-manów oddał strzał, jednak miałem takie wrażenie, jakby to był Dinkelacker, który w tym momencie znajdował się bliżej pani Chabowskiej. Po wszystkim obaj wsiedli do dorożki i tak jakby nic się nie stało kazali zawieść się do posesji Voss w Rombarku. W czasie podroży powrotnej SS-mani nie zamienili ani jednego słowa na temat dokonanego przez nich mordu.

Prosto w serce
Jeszcze tego samego dnia na teren posesji Chabowskich zajechała ciężarówka, z której wysiedli SS-mani, a chwilę później drugi samochód z policjantami.
- Między nimi znajdował się znany mi policjant Narczyk - zeznał Franciszek Chabowski. - Zaczęto wołać, abym wyszedł z mojego ukrycia, co też uczyniłem. Znajdujący się na posesji SS-mani aresztowali mnie i pobili, po czym usiłowali mnie rozstrzelać, czemu stanowczo sprzeciwił się policjant Narczyk. Narczyk wprowadził mnie do mieszkania. Na podwórzu leżała zastrzelona mama, która - jak zauważyłem - otrzymała strzał prosto w serce. Po przekroczeniu domu i progu pokoju zauważyłem zabitego ojca, któremu podobnie jak mamie strzelono w serce. Mój brat Jan leżał również na podłodze nieruchomo, stękając z bólu błagał o pomoc. Policjanci polecili mi sprowadzić lekarza, pobiegłem do sąsiadów, państwa Pawłowskich. Józef Pawłowski na moją prośbę udał się do Pelplina, aby go sprowadzić. Lekarz przybył na miejsce mordu i po założeniu opatrunku brat został zawieziony do szpitala w Starogardzie, gdzie o zmierzchu zmarł.
Kilka dni później władze okupacyjne wydały zezwolenie na pogrzeb i pochowanie zamordowanych. Maria Pawłowska zeznała 26 lat później:
- Po upływie około dwóch dni widziałam przez okno, jak mój mąż na konnym wozie wiózł ciała zamordowanych Chabowskich. Dokładnie widziałam na wozie ciała pani Chabowskiej, pana Chabowskiego i ich syna Jana. Mój mąż zawiózł ich zwłoki do kostnicy w Pelplinie, gdzie pochowano ich na miejscowym cmentarzu.

Przeznaczenie losu
Zaledwie dwa lata później jedyny ocalały syn z rodziny Chabowskich, Franciszek, otrzymuje  powołanie do znienawidzonej niemieckiej armii, gdzie służy na terenach Francji i Włoch. We Włoszech ucieka z Wehrmachtu i dostaje się do 2. Korpusu Polskiego, gdzie walczy aż do zakończenia wojny, biorąc czynny udział w walkach o wyzwolenie włoskich miast. W 1947 r. Franciszek Chabowski powrócił do Polski, gdzie spotkały go represje stalinowskich władz. W domu czekały na jego powrót dwie siostry, Wanda i Salomea. Na ścianach mieszkania jeszcze przez wiele lat były widoczne ślady krwi.
- Pierwsze zeznania w tej sprawie spisano w tczewskim sądzie już w 1947 r., jednakże działania polskiego systemu sprawiedliwości były tak wolne, że akta i zeznania zostały przekazane Niemcom z prośbą o ściganie winnych dopiero 20 lat później – wyjaśnia Tomasz Rajkowski. - Tłumaczenia polskich dokumentów w tej sprawie dokonywano w Niemczech systematycznie w latach 1969-1971. Trzeba jeszcze wspomnieć, że najkrótszy okres od spisania zeznania do dokonania tłumaczenia dokumentu w Niemczech trwał prawie 2 lata. Niewątpliwie wadą polskiego systemu sprawiedliwości było przekazywanie niemieckiej prokuraturze nie przetłumaczonych dokumentów. Porównując oryginalne dokumenty z aktami niemieckiej prokuratury widać różnice, które powodowały niejednokrotnie zniekształcenie zeznań polskich świadków.
Obaj mordercy, Carski oraz Dinkelacker nigdy nie zostali ukarani za swoje przestępstwo. Carski został wysłany na front wschodni, gdzie zginął. Miejsca pobytu Dinkelackera nie ustalono. Osoby, które go znały, zeznały, że zaginął w końcowej fazie zawirowań wojennych.
Dochodzenie niemieckiej prokuratury w połowie lat 70. XX wieku zostało umorzone na wskutek śmierci oraz przypuszczalnej śmierci sprawców wydarzenia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ANIA 20.01.2011 16:45
PIEKNY ZYCIORYS PIEKNY MESZCZYZNAWIANNIA NAPEWNO RODZJCE I BRAT SA JEGO SERCU

jeery 17.01.2011 20:37
...zgadzam sie z Georgem,piszcze wiecej ,o historii naszych ziem i ich losach

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama