Kryminalni, pracując nad sprawami kradzieży, analizowali zgromadzony materiał dowodowy i prowadzili rozpoznanie. Choć nie wszystkie zgłoszone zdarzenia dotyczyły kradzieży, których wartość przekraczała próg wykroczenia, policjanci powiązali je ze sobą i ustalili, że za wszystkimi stoi ten sam mężczyzna.
13 października, 40-latek usłyszał łącznie 19 zarzutów. W części przypadków śledczy zakwalifikowali kradzieże jako czyn ciągły. Jak ustalili policjanci, łupem mężczyzny padały między innymi perfumy, czekoladki, kawa, alkohol, buty i elektronarzędzia. W jednym z przypadków ukradł również bransoletkę z lombardu.
Łączna wartość strat wynosi blisko 28 tys. zł. 40-latek był już wcześniej karany za kradzieże i spędził rok w więzieniu. W kwietniu tego roku opuścił zakład karny, a już po jego opuszczeniu dopuścił się kolejnych kradzieży. Dlatego za zarzucane mu przestępstwa odpowie w warunkach recydywy, co oznacza, że sąd będzie mógł wymierzyć mu surowszą karę.
Za kradzież Kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku recydywy sąd może zwiększyć wymiar kary nawet o połowę.
Opr./KPP Tczew

Napisz komentarz
Komentarze