piątek, 17 lipca 2026 22:35
Reklama

Na skrzyżowaniu - w staruszkę uderzył samochód, a ona wstała i poszła na zakupy...

TCZEW. Anna wyhamowała, aby na pasach przepuścić starszą panią. Pani uśmiechem podziękowała i weszła na przejście. Jednakże jadący za nią samochód nie zdążył wyhamować. Nastąpiło mocne uderzenie. Astra Anny została pchnięta na przejście - w staruszkę. Starsza pani „spłynęła” po masce samochodu...
Na skrzyżowaniu - w staruszkę uderzył samochód, a ona wstała i poszła na zakupy...
Anna wolno jechała swoją astrą ul. Gdańską. Zmierzała na Stare Miasto, odebrać swoje wyniki badań i wypis ze Szpitala Powiatowego. Ten grudniowy czwartek był wyjątkowo pogodny. Mimo ostrego mrozu, śnieg nie padał i ulice były dość dobrze odśnieżone. Anna była w pogodnym nastroju, choć grudnia nigdy nie lubiła. Zawsze w tym miesiącu wydarzało się coś niedobrego. Gdy już myślała, że oto ten grudzień jest najgorszy ze wszystkich, następny okazywał się jeszcze koszmarniejszy. W ubiegłym roku (2009) zmarła jej ukochana babcia Helenka. W tym roku odszedł przyjaciel, doktor nauk weterynaryjnych. Także czworonożny przyjaciel, ukochany doberman. Jednak miała dziwne przeczucie, że to jeszcze nie koniec nieszczęść w tym paskudnym dla niej grudniu. Miesiącu, w którym z reguły ludzie się cieszą i wyczekują z niecierpliwością Bożego Narodzenia i Sylwestra...
Zawsze lubiła prowadzić auto. Dbała o nie przykładnie: remonty bieżące, wymiany opon itp. Jeździła od 20 lat. Nieraz była w trudnych sytuacjach, klnąc na brak myślenia innych kierowców. Swoje motto, „Jak nie potrafisz jeździć zimą - nie siadaj za kierownicą”, powtarzała często, wiedząc co może spowodować brak wyobraźni i wiedzy o zachowywaniu się samochodu w trudnych warunkach - śniegu, błota i lodu. Bo nawet najlepsza wiedza i umiejętności nie pomogą uciec przed nieuniknionym, gdy inny kierowca tych umiejętności przewidywania swoich poczynań nie posiada.

Zgubna uprzejmość
Sunąc powoli Anna rzadko wrzucała „trójkę” jeżdżąc po mieście, w myśl zasady: lepiej wolniej, ale do celu. Przy prędkości ok. 30 km/godz. dojeżdżała do cukierni, którą miała po prawej stronie. Zobaczyła przy przejściu dla pieszych drobną postać kobiety, która czekała na możliwość przejścia na drugą stronę ul. Gdańskiej, tuż za skrzyżowaniem z ul. Jedności Narodu, w stronę marketu Netto. Jak zwykle, postanowiła przepuścić człowieka. Zerknąwszy w lusterko wsteczne, lekko nacisnęła na stop, by zasygnalizować innym kierowcom, że hamuje. Po czym dalej hamowała, by łagodnie zatrzymać się przed pasami. Pokazała starszej pani, żeby bezpiecznie przeszła przez pasy. Pani uśmiechem podziękowała i weszła na przejście.
W tym momencie czas się zatrzymał, Anna kątem oka zauważyła z tyłu przy swoim samochodzie białe auto; błyskawiczna myśl: „walnie we mnie”. Po czym nastąpiło mocne uderzenie - głowa Anny odskoczyła od zagłówka, z mocą uderzyła w przód wozu, aż połamała się klamra na włosach. Astra wjechała pchnięciem tamtego auta na przejście. Ciemno przed oczyma; następny obraz - starsza pani dosłownie „spływa” po masce samochodu i znika z pola widzenia. Astra po uderzeniu wjechała w kobietę, jakby ją odepchnęła.

Czas koszmaru
Annie nigdy jeszcze tak koszmarnie nie dłużył się czas. Sekundy wlokły się niemiłosiernie; były potrzebne na wyłączenie silnika i zaciągnięcie ręcznego hamulca. Przytomnie zabezpieczyła samochód, by ten samoczynnie nie pojechał do przodu, potem odpięcie pasów bezpieczeństwa, otwarcie drzwi i dotarcie przed przednią maskę. W głowie myśl - czy kobieta żyje i obraz - człowiek leżący na masce jej samochodu. Czy można z tego wyjść bez szwanku?
Wyskakując z auta, dostrzegła sprawczynię wypadku stojącą bezradnie i powtarzającą, że ona nie chciała, że to nie jej wina. Anna wykrzyczała, że nie ma telefonu, że tamta ma natychmiast zadzwonić po pogotowie i policję! Jacyś ludzie krzyczeli: ja widziałam, ja będę świadkiem, ja widziałam jak ona wjechała w tę kobietę! Jakiś mężczyzna zatrzymał samochód i krzyczał na Annę, że to ona przejechała staruszkę! W tym czasie Anna była już przy starszej pani i nie wierzyła swoim oczom, bo ta - cała - siedziała na jezdni. Babcia - jak ją nazwała - po pierwszym szoku starała się wstać. Anna starała się uspokoić staruszkę prosząc, by ta się nie ruszała, bo na pewno ma coś połamane, że zaraz przyjedzie karetka. Ale starsza pani nie dawała się przekonać. Sama próbowała wstać, więc Anna nie pozwoliła, by tym razem kobieta się przewróciła. Pomogła jej podnieść się, trzymając pod rękę. Inni tylko stali i krzyczeli. Niektórzy chyba mieli ochotę Annę zlinczować...

Szok i niedowierzanie
Co z samochodem? Nieważne, liczyła się tylko Babcia. Minuty oczekiwania na karetkę i policję dłużyły się w nieskończoność, a staruszkę trudno było zatrzymać. Przemaszerowała przez pasy na drugą stronę ulicy, za nic mając prośby Anny by się nie ruszała. Stwierdziła, że nic jej nie jest, nikt nie zawinił, i że musi pójść... zrobić zakupy do Netto. Wyrwała się i poszła do sklepu. Do Anny nagle dotarło, że woła ją policja.
- To pani samochód? Tak, a tamten pani? – spytali sprawczynię wypadku funkcjonariusze. - Sytuacja jest jasna, musimy odblokować skrzyżowanie, trzeba zjechać na parking, najlepiej do Netto. Zaraz, świadkowie mówią o jakiejś potraconej staruszce. Gdzie ona jest?
- Ta pani..., poszła..., jest na zakupach – wyjąkała Anna.
Policjanci pytali z niedowierzaniem:
- Poszła do sklepu? Czyli nic się nie stało?
Anna zaciągnęła policjanta do sklepu sądząc, że staruszka była w szoku, adrenalina zrobiła swoje, a teraz w sklepie na pewno zemdlała. Funkcjonariusz udał się z Anną do sklepu, a ta nerwowo rozglądała się za swoją „ofiarą”. Zobaczyła ją przy stoisku z warzywami, podbiegła do niej, pytając po raz setny, jak się czuje, czy na pewno nie zgodzi się na wezwanie karetki. Policjant usłyszał, że faktycznie w panią wjechał samochód:
- Ale ta pani nie chciała we mnie wjechać, ona chciała mnie przepuścić przez pasy. To tamta pani w nią uderzyła, ale tamta pani też na pewno nie chciała, tylko że trochę za szybko jechała – tak (jak się okazało) pani Halinka - przytomnie relacjonowała policjantowi zdarzenie. I z uporem odmawiała przyjęcia jakiejkolwiek pomocy mówiąc, że teraz to ona się martwi o Annę... Annie pierwszy raz przeszło przez myśl: to był cud, grudniowy cud. Opatrzność, jakaś wyższa siła, może Bóg. Ktoś na pewno ochronił tę kobietę.
Starsza pani obiecała, że jak zrobi zakupy dla wnuczki, to podejdzie do radiowozu.

Pierwszy raz policyjnym wozem
Anna wyszła z policjantem, samochody przestawiono na parking, sporządzano notatki, przeglądano dokumenty. W tym czasie pani Halina wyszła ze sklepu i skierowała się w stronę radiowozu. Po raz kolejny mówiła, że nic jej nie jest. Anna ciągle miała przed oczyma obraz człowieka leżącego na masce jej samochodu... Nie mogła się uspokoić i nie dowierzała, że na pewno wszystko jest w porządku. To było nie do wiary dla każdego, kto ten wypadek widział. Poprosiła policjanta, by zabrał ze sobą straszą panią do jej mieszkania. Ten odpowiedział: „To niech pani ją zawiezie”. Oprzytomniała w jednej sekundzie.
-  Co pan mówi? Mam rozwalone auto, nie wiem, czy mogę nim jeździć, w jakim jest stanie po tym zderzeniu, przed chwilą wjechałam nim w tę panią, a teraz mam ją poprosić by wsiadła spokojnie do mojego samochodu , bo mam ją zwieźć do domu?
Annie opadły ręce, pomyślała, że wezwie babci taksówkę, gdy drugi z policjantów zreflektował się za kolegę i powiedział, że oczywiście zabiorą panią Halinkę do jej mieszkania. Pani z humorem powiedziała, że w całym życiu nigdy nie miała okazji jechać policyjnym samochodem. Uśmiechnięta wsiadła do pojazdu! Anna zaś poprosiła pogotowie, by pojechało do starszej pani i upewniło się, że naprawdę NIC jej nie jest.

Szpital, zastrzyki i ból
A jak się okazało szkody przewyższały wartość pojazdu Anny. Tak bardzo dbała o swoją astrę: ciągłe remonty, naprawy blach, wymiana silnika, skrzyni biegów, nawet tapicerki. Cóż,  to tylko auto, choć kupione dużymi wyrzeczeniami i każdy remont spłacany w ratach. Głowa, szyja i plecy zaczęły dawać znać o sobie rwącym bólem. Pogotowie, zastrzyki. Następnego dnia trudno było jej unieść głowę. Szpital, kołnierz usztywniający. Pozostało leczenie i ból...

Ona tego nie chciała...
Anna nawet nie wściekła się na sprawczynię wypadku, bo co można zrobić? Prawdą jest, że czasem zimą nawet najlepsze umiejętności nie pomogą uniknąć wypadku, że kobieta, która spowodowała zderzenie, na pewno nie chciała tego, co się stało.
* * *
Grudzień to miesiąc magiczny, pełen cudów. Większość z nas obchodzi święta Bożego Narodzenia - wyjątkowe, przeżywane w duchu dobroci. Stajemy się wówczas bardziej czuli na potrzeby innych ludzi (także zwierząt), jesteśmy bardziej skorzy do pomocy. Narodzenie Jezuska w stajence - cud czczony każdego roku w naszych rodzinach.

Już samo oczekiwanie na niego i grudniowe przygotowania niosą ze sobą ogromny ładunek ciepła w ludzkich sercach. Jednak są i tacy, którzy nie wierzą. Racjonalnie nie potrafią uwierzyć w żadne cuda. Do czasu gdy ma miejsce coś takiego, jak zdarzenie na jednej z tczewskich ulic w grudniowy dzień...


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ola 05.01.2011 13:28
To zasłużona dziennikarka miała stłuczkę opisała to i wszystko. Wiemy z tego artykułu jak się czuje taka osoba w traumie. Trzeba współczuć jej - przeżyła trudną sytuację szczęście że ta babci nic się nie stało

michu 05.01.2011 12:11
jest ładne opowiadanie. Czy redaktorki z tczewskiej nie potrafią pisać stylem artykułów??

jaro 04.01.2011 13:09
to, co wam jadowici obywatele umknęło-ona nie musiała ostro hamować, bo staruszka nie wtargnęła jej przed samochód na jezdnię, po prostu chciała ją przepuścić. raz jeszcze-są świadkowie, więc uwaga z tymi oszczerstwami. Ale wy wiecie lepiej, co? wstyd.

jaro 04.01.2011 12:47
eh chłopcy skąd w was tyle zawiści? co? jakieś kompleksy? odwalcie się od tekstu, bo dobrze się go czyta i jest w sam raz ciekawy. policja była, to nie ta co przepuszczała pieszego ostro hamowała a tamta zasuwała tak, że nie wyrobiła są świadkowie, wiec przestańcie pieprzyć., bo aż zal czytać te wasze komentarze.

papik 03.01.2011 23:51
Komentarz zablokowany

arnold 03.01.2011 23:48
tak się wzruszyłem ,że aż mi się tipsy odkleiły . Ten reportaż jest lepszy od tańca z gwiazdami

from Trsow 03.01.2011 19:19
Odległość zachowuje się uwzględniając prędkość i warunki.

x 03.01.2011 18:14
Masz zawsze zachować bezpieczną odległość przed poprzedzającym pojazdem. Nawet w przypadku ostrego hamowania pojazdu poprzedzającego należy zachować taką odległość aby nie wylądować na czyjejś d....ie

Karol 03.01.2011 13:24
Za ostro hamowała i ten opel nie wyrobił. Teraz się wybiela pisząc taki pseuoreportazyk o swoim PRZEŻYWANIU. Trzeba ostrozniej jeździć. Miała babka szczęście ze staruszka wytrzymała uderzenie.

klan 03.01.2011 11:36
Walnęła staruszkę???

Mnieszko 03.01.2011 10:17
A czy ta astra była koloru czerwień meksykańska?

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama