Jak przygotować lokal do otwarcia, żeby był widoczny i łatwy do odnalezienia?
Otwarcie nowego lokalu to nie tylko wyposażenie wnętrza, odbiory techniczne i przygotowanie oferty. Równie ważne jest to, czy klient bez problemu znajdzie właściwe wejście, zauważy punkt z ulicy i od razu zorientuje się, z jaką działalnością ma do czynienia. W praktyce o pierwszym kontakcie z marką często decydują bardzo proste elementy: widoczność szyldu, oznaczenie witryny, sposób prowadzenia klienta do wejścia czy czytelność informacji umieszczonych na elewacji. Warto pomyśleć o nich jeszcze przed dniem otwarcia, a nie dopiero wtedy, gdy okazuje się, że lokal ginie w otoczeniu.
Zacznij od spojrzenia na lokal oczami osoby, która jest tu pierwszy raz
Właściciel zna adres, wejście i układ budynku, dlatego łatwo przeoczyć problemy, które dla nowego klienta będą oczywiste. Dobrym testem jest podejście do lokalu z kilku różnych kierunków i sprawdzenie, kiedy po raz pierwszy da się go zauważyć. Inaczej wygląda to z perspektywy pieszego, inaczej kierowcy, a jeszcze inaczej osoby wysiadającej z komunikacji miejskiej. Jeśli punkt znajduje się w głębi pasażu, na piętrze albo w budynku z kilkoma wejściami, samo logo nad drzwiami może nie wystarczyć. Czasem potrzebne są dodatkowe tablice kierunkowe, oznaczenie przy ulicy lub informacja w witrynie. Przed wykonaniem takich elementów warto porównać różne możliwości realizacyjne. Przykłady rozwiązań można znaleźć m.in. w realizacjach VERACO, ale niezależnie od wykonawcy najważniejsze jest dopasowanie formy do konkretnego miejsca i sposobu poruszania się klientów.
Witryna nie powinna próbować powiedzieć wszystkiego naraz
W dniu otwarcia łatwo ulec pokusie, żeby na szybie umieścić pełną listę usług, godziny pracy, numer telefonu, promocję, social media i kilka dodatkowych komunikatów. Efekt często jest odwrotny od zamierzonego – witryna staje się przeładowana i z większej odległości nie da się odczytać najważniejszej informacji. Lepiej ustalić hierarchię. Najpierw marka i rodzaj działalności, później najważniejszy komunikat, a dopiero na końcu szczegóły. W niektórych lokalach wystarczy bardzo prosta grafika, która pozwoli zachować widoczność wnętrza i jednocześnie jasno oznaczy punkt. W innych większa powierzchnia witryny może służyć również jako nośnik kampanii sezonowych.
Dobre oznaczenie pomaga także po zmroku
Godziny otwarcia nie zawsze pokrywają się z porą, w której okolica jest dobrze doświetlona. Jesienią i zimą zmrok zapada wcześnie, dlatego lokal dobrze widoczny w południe może wieczorem niemal zniknąć. Warto sprawdzić, jak prezentuje się wejście po zmroku i czy oznakowanie nadal pozostaje czytelne. Nie zawsze potrzebne jest bardzo mocne podświetlenie. Czasami wystarczy odpowiednio oświetlony szyld albo subtelnie podświetlone litery, które pozwalają odróżnić lokal od sąsiednich witryn. Kluczowe jest to, aby światło poprawiało czytelność, a nie utrudniało odczyt przez refleksy lub zbyt wysoki kontrast.
Lokal powinien być spójny od ulicy aż po wnętrze
Pierwsze wrażenie nie kończy się na elewacji. Jeśli klient widzi nowoczesny, uporządkowany szyld, a po wejściu trafia do przestrzeni wizualnie całkowicie odciętej od marki, doświadczenie staje się niespójne. Nie oznacza to konieczności powtarzania logo na każdej ścianie. Wystarczy konsekwentne wykorzystanie kolorów, materiałów i kilku charakterystycznych elementów. Przygotowując lokal do otwarcia, warto więc potraktować oznaczenie zewnętrzne jako część większej całości. Powinno ono prowadzić klienta do środka, a nie funkcjonować jako przypadkowy dodatek zamontowany na końcu prac. Dzięki temu punkt łatwiej zauważyć, zapamiętać i później ponownie odnaleźć. Dobre przygotowanie lokalizacji nie wymaga przesady. Najważniejsze są czytelność, logiczne prowadzenie klienta i spójność z charakterem działalności. Jeśli te elementy zostaną zaplanowane przed otwarciem, oznakowanie zaczyna pełnić praktyczną funkcję od pierwszego dnia, zamiast być wyłącznie dekoracją.

Napisz komentarz
Komentarze