Mycie i przegląd po ostatnim kursie
Zacznij od dokładnego umycia przyczepy, także od spodu. Błoto, resztki piasku czy nawozu i sól drogowa z pierwszych zimowych tras to najlepsi sprzymierzeńcy korozji. Szczególnie dokładnie spłucz okolice osi, błotników, zawieszenia i miejsc łączenia elementów ramy, gdzie brud lubi się zbierać. Po wyschnięciu obejrzyj konstrukcję z bliska. Szukaj odprysków lakieru, uszkodzeń powłoki ocynkowanej, pęknięć w spawach i poluzowanych śrub. Drobne ogniska rdzy łatwo zabezpieczyć teraz, zanim wilgoć i mróz zrobią swoje. Sprawdź też stan podłogi skrzyni — sklejka czy deski po intensywnym sezonie mogą wymagać zaimpregnowania. To moment, w którym przyczepa sama pokazuje, co przeszła przez ostatnie miesiące, i podpowiada, czym zająć się przed wiosną. Przy okazji przejrzyj burty i ich zawiasy, bo drobne wgniecenia czy wygięcia, które w sezonie lekceważyłeś, zimą mogą sprawić, że burta przestanie się domykać.
Koła, łożyska i hamulce
Ogumienie przyczepy często starzeje się szybciej, niż się zużywa, bo przyczepa przejeżdża mniej kilometrów niż samochód, a dużo czasu spędza w miejscu. Sprawdź bieżnik, boki opon i ich wiek. Przed dłuższym postojem napompuj koła do zalecanego ciśnienia, a jeśli to możliwe, odciąż je, ustawiając przyczepę na podporach albo co jakiś czas lekko ją przestawiając, by opony nie odkształcały się w jednym miejscu. Obróć ręcznie każde koło i posłuchaj, czy łożyska pracują cicho i równo. Jeśli przyczepa ma hamulce najazdowe, zwróć uwagę na pracę mechanizmu i linek. Na czas zimowego postoju lepiej nie zostawiać zaciągniętego hamulca postojowego — wilgoć i mróz mogą sprawić, że szczęki przymarzną. Zamiast tego zabezpiecz koła klinami. Jeśli przyczepa ma zawieszenie z amortyzatorami, obejrzyj je pod kątem wycieków, a przy okazji zajrzyj do instrukcji i sprawdź, kiedy producent zaleca kontrolę smaru w piastach.
Elektryka, dyszel i ruchome elementy
Instalacja elektryczna to jeden z najczęstszych powodów wiosennych niespodzianek. Sprawdź wszystkie światła, a wtyczkę i gniazdo zabezpiecz preparatem chroniącym styki przed wilgocią i korozją. Wtyczkę warto schować w osłonie albo zawiesić tak, by nie leżała na ziemi. Następnie zajmij się mechanizmami: zawiasami burt, zamkami, kołem podporowym, głowicą zaczepu. Lekkie przesmarowanie sprawi, że wiosną nic nie będzie się zacinać. To dobry moment, by uzupełnić braki w wyposażeniu i przemyśleć, czy przyczepa, której używasz, wciąż odpowiada Twoim potrzebom. Jeśli zastanawiasz się nad nowym modelem albo dodatkowymi akcesoriami, w ofercie Dedlo możesz porównać różne konstrukcje i dobrać rozwiązanie do tego, co przewozisz najczęściej. Wizyta na stronie Dedlo zimą ma tę zaletę, że na decyzję masz kilka spokojnych miesięcy.
Gdzie i jak przechować przyczepę
Najlepszym miejscem jest suchy, przewiewny garaż lub wiata. Jeśli przyczepa musi zimować na zewnątrz, ustaw ją na utwardzonym podłożu, a nie na trawie czy gołej ziemi, z której wilgoć przez całą zimę będzie podchodzić pod ramę. Dyszel warto lekko unieść, by woda spływała ze skrzyni, a nie zbierała się w niej. Plandeka lub pokrowiec chronią przed śniegiem i liśćmi, ale muszą pozwalać na cyrkulację powietrza — szczelnie owinięta przyczepa to idealne warunki do kondensacji i rdzy. Pomyśl też o zabezpieczeniu przed kradzieżą. Blokada dyszla czy zamek na koło przydadzą się szczególnie wtedy, gdy przyczepa stoi przez kilka miesięcy na działce albo w miejscu, do którego zaglądasz rzadko. Jeżeli przyczepa zimuje na wspólnym parkingu lub posesji, uzgodnij z góry, czy nie będzie przeszkadzać przy odśnieżaniu. Przestawianie zamarzniętego zestawu w styczniu to zajęcie, którego lepiej uniknąć.
Wiosną po prostu podczepiasz i ruszasz
Konserwacja przed zimą to niewielki wysiłek w porównaniu z kosztami naprawy skorodowanej ramy, wymiany zatartych łożysk czy szukania usterki w instalacji przed pierwszym kursem. Czysta, przesmarowana, sprawdzona i dobrze ustawiona przyczepa przetrwa zimę w takim stanie, w jakim ją zostawiłeś. A gdy przyjdzie pierwszy ciepły weekend i trzeba będzie przewieźć sadzonki albo sprzęt na działkę, nie stracisz ani chwili. Wystarczy jeden spokojny weekend, by przyczepa była gotowa na kolejny rok pracy.

Napisz komentarz
Komentarze