środa, 12 sierpnia 2026 23:27
Reklama
Wyniki tenisistek po pierwszych dniach turnieju ITF W35

RokitkiPark Open – Ewald wyeliminowała „jedynkę”. Wygrane Kuczer, Feistel i Falkowskiej

Tczewianka Weronika Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa) wyeliminowała 7:6 (7-5), 6:2 najwyżej rozstawioną Rumunkę Miriam Bulgaru w pierwszej rundzie turnieju ITF W50 RokitkiPark Open na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej. Swoje mecze w tej fazie wygrały również Daria Kuczer (BKT Advantage Bielsko-Biała), Gina Feistel (WKS Grunwald Poznań) i Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom).
  • Źródło: Rokitki Park
RokitkiPark Open – Ewald wyeliminowała „jedynkę”. Wygrane Kuczer, Feistel i Falkowskiej

Autor: RokitkiPark

We wtorek awans do drugiej rundy wywalczyła Amelia Paszun (AZS Poznań), startująca z dziką kartą. Stypendystka programu Młode Talenty BNP Paribas pokonała posiadaczkę podobnej przepustki Orianę Gniewkowską (Gdańska Akademia Tenisowa) 6:4, 3:6, 6:1. I to właśnie Amelia walczyła w czwartek o miejsce w ćwierćfinale RokitkiPark Open z Ewald, z którą jeszcze nie miała okazji grać.

20-letnia Weronika, pochodząca z pobliskiego Tczewa, również otrzymała dziką kartę od Gdańskiej Akademii Tenisowej, a wynikało to z bardzo mocnej obsady RokitkiPark Open 2026. Na liście zgłoszeń Polki znalazły się dopiero wśród zawodniczek uprawnionych do startu w eliminacjach. Mecz Ewald zajmującej 417. miejsce w rankingu WTA z 248 na świecie Bulgaru trwał godzinę i 37 minut, a już na otwarcie Polka przełamała rywalkę i to do zera. Dzięki temu potem wychodziła na prowadzenie 2:0, 3:1, zanim zrobiło się 3:3. Dalej obie tenisistki na przemian zdobywały gemy, pomimo wzajemnych przełamań serwisów, więc doszło do tie-breaka. W nim od stanu 5-5 dwie ostatnie wymiany rozstrzygnęła na swoją korzyść Weronika.

 

Również w drugim secie Polka wyszła na 2:0 dzięki przewadze breaka, a potem powiększyła ją do dwóch i odskoczyła na 5:1. Co prawda pozwoliła się przełamać na 2:5, ale w ósmym gemie wykorzystała pierwszą piłkę meczową.

 

– Pierwszy set był bardzo zacięty, było dużo przełamań w jedną i drugą stronę. Na szczęście udało się to dociągnąć do końca, choć tie-break też nie był łatwy, bo 7-5, więc na sam styk. Ale trochę mnie to poniosło dalej, bo weszłam bardzo dobrze w drugiego seta. Zaczęłam go od bardzo dobrego serwisu i potem przełamania, więc zaczęłam od razu wywierać presję na przeciwniczce – powiedziała po meczu Ewald.

 

– Potem było jeszcze lepiej, gdy udało mi się bardzo szybko wyskoczyć na 5:1. W tamtym momencie przeciwniczka zaczęła bardziej ryzykować i zdobyła jeszcze gema, więc na chwilę zrobiło się ciężej. Ale ostatecznie udało mi się ten mecz domknąć, z czego się bardzo cieszę i teraz zbieram siły na kolejną rundę – dodała.

 

Wtorkowy poranek na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej był wyjątkowo udany dla polskich tenisistek, które pewnie i bez straty seta odnosiły kolejne zwycięstwa. Jako pierwsza z nich w 1/8 finału zameldowała się - również obdarowana dziką kartą - Gina Feistel (WKS Grunwald Poznań), która spędziła na korcie godzinę i 48 minut.

 

Córka byłej tenisistki z Sopotu Magdaleny Mróz-Feistel wygrała z Hiszpanką Nurią Paarizzas-Diaz 6:4, 6:2 i w czwartek spotka się z turniejową „czwórką” Ralucą Georgianą Serban z Cypru.

 

Godzinę i 24 minuty do wywalczenia awansu potrzebowała Kuczer, która wcześniej przebiła się zwycięsko przez dwie rundy eliminacji. We wtorek Daria wyeliminowała 6:1, 6:2 rozstawioną z numerem szóstym Elenę Malyginę z Estonii.

 

– To śmiesznie, bo dziewczynę kojarzyłam i grałam przeciwko niej dwa lata temu w Bydgoszczy, więc wiedziałam z kim gram. Wiedziałam, jak dziewczyna wygląda, ale kompletnie nie pamiętałam, jak gra, bo nie pamiętałam tamtego naszego meczu z Bydgoszczy. Także wyszłam dzisiaj jakby na czystą kartę. Pomimo wyniku, to mecz nie był łatwy, ale na pewno byłam bardziej solidna niż moja przeciwniczka. I w tych trudniejszych momentach byłam bardziej skoncentrowana na swojej grze i na tym, co mam robić – powiedziała Kuczer, która niedawno wróciła do gry po długiej kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją.

– Na pewno fajnie się czuję i cieszę się, że znów mogę grać w tenisa. Dobrze jest być z powrotem w Tourze, dobrze jest znowu grać mecze i turnieje, widzieć znajome twarze. Tego mi brakowało przez prawie rok. To dopiero mój drugi start po powrocie, więc jeszcze dużo pracy przede mną i zobaczymy co będzie dalej. Na pewno w Gdańsku zrobiłam już trzeci krok w dobrą stronę i mam nadzieję, że tak będzie dalej – dodała.

 

Najszybciej, bo zaledwie w ciągu 53 minut, przeszła pierwszą rundę inna polska zwyciężczyni kwalifikacji. Falkowska uporała się 6:0, 6:1 z Czeszką Ivaną Sebastovą. W czwartek Weronika zagrała przeciwko rozstawionej z numerem piątym Amerykance Hibah Shaikh.

 

W środę nie powiodło się tylko Marcelinie Podlińskiej (KS Górnik Bytom), również wyłonionej z dwuetapowej eliminacji. Polka przegrała z Ukrainką Anastaziją Soboliewą 5:7, 1:6. Polka występuje w Gdańsku jeszcze w deblu razem ze Szwedką Idą Johansson. W ćwierćfinale, wyznaczonym na godz. 10.00 spotkała się w czwartek z najwyżej rozstawioną parą Malygina-Sebastova.

 

Również duet Ewald-Kuczer zobaczymy w tej fazie, a po drugiej stronie siatki staną rozstawione z numerem trzecim Finka Laura Hietaranta i Niemka Julie Lilly Sophie Steur.

 

Jeszcze w środę w pierwszej rundzie gry podwójnej wystąpiła Falkowska u boku Hiszpanki Georginy Garcii-Perez przeciwko Bułgarce Lii Karatanczewej i Amerykance Gabrieli Vilar. Natomiast Feistel i Meksykanka Narian Gomez Pazuela-Cano (nr 4. w drabince) grają z Gniewkowską i Sarą Husar (KT Kubala Ustroń).

 

 

Jest to już trzecia edycja RokitkiPark Open rozgrywanego na kortach ziemnych Gdańskiej Akademii Tenisowej. W 2024 turniej miał rangę ITF W35, poprzednim sezonie ITF W15, a tym razem wszedł po raz pierwszy na poziom ITF W50 z pulą nagród w wysokości 40 tysięcy dolarów.

 

Jak dotychczas nie udało się w nim triumfować reprezentantkom Polski ani w singlu, ani w deblu, choć przed rokiem do finału dotarły juniorki Inka Wawrzkiewicz (STK Sopot) i Nadia Affelt (Pro Tenis Toruń/Młode Talenty BNP Paribas).

Partnerami gdańskiego turnieju w 2026 roku są: Rokitki Park, Pomorska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A., Miasto Gdańsk oraz Ziaja. RokitkiPark Open należy do cyklu LOTTO PZT Polish Tour 2026, którego partnerem tytularnym jest LOTTO, partnerem głównym Ministerstwo Sportu i Turystyki, partnerami – Hertz i Tretorn, a patronem medialnym jest „TENIS MAGAZYN”.


 

RokitkiPark



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Pamięci Michała Różanowskiego – żołnierza z Miłobądza, który poległ  w przed wybuchem II wojny 1939 r. Pamięci Michała Różanowskiego – żołnierza z Miłobądza, który poległ w przed wybuchem II wojny 1939 r. 16 sierpnia 2026 r. (niedziela) zapraszamy na coroczne uroczystości upamiętniające mord nad żołnierzem Wojska Polskiego - Michałem Różanowskim.Godzina 12¹⁵ - Msza Święta w intencji Ojczyzny w kościele pw. Macierzyństwa N.M.P. w Miłobądzu.Po Mszy Świętej, przy monumencie Michała Różanowskiego złożymy kwiaty i znicze pamięci.Strzelec Michał Różanowski (1916-1939) był jednym z tysięcy Polaków powołanych latem 1939 r. do wojska, by bronić ojczyzny przed spodziewanym niemieckim atakiem. Zginął tragicznie 16 sierpnia, zastrzelony przez niemieckich pograniczników. Okoliczności śmierci M. Różanowskiego spowodowały, że jego pogrzeb w Tczewie stał się wielką patriotyczną manifestacją. Postawa polskiego żołnierza szybko stała się symbolem poświęcenia dla Rzeczpospolitej.Zapraszamy w imieniu wszystkich organizatorów:Krzysztof Augustyniak - Wójt Gminy TczewStefan Kukowski - Wielki Mistrz Konfederacji Orderu Św. StanisławaPrzeorat Pomorski Orderu Świętego StanisławaSzwadron Kawalerii im. Pułku 4 Ułanów ZaniemeńskichGmina TczewSzkoła Podstawowa im. Obrońców Pomorza Gdańskiego w MiłobądzuParafia pod wezwaniem Macierzyństwa N.M.P. w Miłobądzu   Uroczystości pamięci Michała Różanowskiego,żołnierza zamrdoowanego16.08.2026Początek godz. 12.15   Data rozpoczęcia wydarzenia: 16.08.2026 12:15 – Data zakończenia wydarzenia: 16.08.2026 16:00
Reklama
Reklama