środa, 28 października 2026 21:12
Reklama

Bezrobotny z Tczewa przerwał szkolenie z powodu choroby, ale musi zwrócić jego koszty. "Nie wierzę w sprawiedliwość!"

TCZEW. Pan Marek, bezrobotny z Tczewa, rozpoczął kurs spawacza z nadzieją, że nowe umiejętności pozwolą mu znaleźć pracę. W wyniku urazu kręgosłupa i oparzenia nogi nie mógł go jednak ukończyć. Teraz Powiatowy Urząd Pracy w Tczewie, który skierował go na szkolenie, żąda zwrotu kosztów – ponad czterech tysięcy złotych!
Bezrobotny z Tczewa przerwał szkolenie z powodu choroby, ale musi zwrócić jego koszty. "Nie wierzę w sprawiedliwość!"
Marek T. z Tczewa (nazwisko do wiadomości redakcji) po 30 latach stracił pracę. Nie mógł znaleźć nowej posady, więc zarejestrował się jako bezrobotny w Powiatowym Urzędzie Pracy. Po upływie pół roku został skierowany na szkolenie na spawacza, które miało potrwać od 28 maja do 28 lipca 2009 r.

Choroba nie pozwoliła na udział
Niestety, po jednym dniu kursu poważnie zachorował na kręgosłup, co uniemożliwiło mu udział w szkoleniu.
- W Urzędzie Pracy przedstawiłem zwolnienie lekarskie, informując, że w opinii lekarza będzie to długotrwałe leczenie i dobrze by było, gdyby ktoś inny zajął moje miejsce na szkoleniu, aby się nie zmarnowało – wspomina pan Marek. - Chorowałem cały miesiąc przedstawiając kolejne zwolnienia. W międzyczasie w wyniku nieszczęśliwego wypadku poparzyłem sobie nogę i rozpocząłem leczenie w kolejnej poradni chirurgicznej. Aby nie dublować zwolnień nie przyjąłem kolejnego, choć lekarz zapewnił mnie, że to będą dwa miesiące kuracji. 1 lipca 2009 r. miałem stawiennictwo w Urzędzie Pracy. Poszedłem będąc pewnym, że na tym szkoleniu, na które z niezależnych ode mnie przyczyn nie mogłem uczęszczać, ktoś mnie zastąpił. Urzędniczka dała mi skierowanie do pracodawcy, nic nie wspominając o kontynuacji kursu. Niestety, pracodawca, do którego zostałem skierowany, szukał młodego pracownika do przyuczenia zawodu. Oddając po kilku dniach skierowanie do pracodawcy jeszcze raz zapytałem, czy sytuacja z moim uczestnictwie w kursie jest wyjaśniona. Usłyszałem, że wszystko jest w porządku. Do 20 lipca nikt nie powiadomił mnie, nie zadzwonił i nie zapytał, dlaczego nie kontynuuję szkolenia.

Zabrano zasiłek...
Tego też dnia usłyszał od urzędników pytanie, dlaczego samowolnie opuścił szkolenie.
- Dostarczyłem zaświadczenie lekarskie, potwierdzające, iż nadal, od 19 czerwca 2009 r., leczę się w poradni chirurgicznej, ale PUP je zakwestionował, że niby nie jest na odpowiednim druku – opowiada nasz rozmówca. - Potem przyniosłem wystawione na odpowiednim druku zwolnienie lekarskie (ZUS ZLA). Mimo to zabrano mi zasiłek dla bezrobotnych i prawo do ponownego zarejestrowania się przez cztery kolejne miesiące.
Gdy minął ten okres pan Marek w listopadzie minionego roku odwiedził PUP, aby dowiedzieć się, czy może ponownie dokonać rejestracji jako osoba bezrobotna.
- Tymczasem po kolejnych dwóch tygodniach otrzymałem pismo z PUP, że mam zwrócić koszty szkolenia w wysokości 4000 zł i badań lekarskich 40 zł, w sumie 4040 zł – kontynuuje. - Ponieważ niesłusznie zostałem pozbawiony zasiłku dla bezrobotnych oraz możliwości znalezienia pracy, nie mogłem zwrócić nałożonej na mnie decyzją PUP kwoty. Jedynym źródłem utrzymania mojej 4-osobowej rodziny była niewielka pensja mojej żony. Nasz cały majątek to nieużywany 20-letni samochód, a własność domu, w którym mieszkamy, nie jest jeszcze uregulowana postępowaniem spadkowym po dziadkach.

Prośba o umorzenie odrzucona
Marek T. odwołał się od decyzji PUP przedstawiając argumenty, które jego zdaniem przemawiają za możliwością umorzenia w całości kosztów kursu. W kolejnych odpowiedziach na jego odwołania stanowisko nakazujące zapłatę 4040 zł zostało podtrzymane zarówno przez PUP w Tczewie, Urząd Wojewódzki (grudzień 2009 r.), jak i przez starostę tczewskiego (styczeń 2010 r.). Instytucje uznały, że pan Marek zrezygnował ze szkolenia dobrowolnie, więc zgodnie z prawem musi spłacić jego koszty. Zdaniem urzędników wojewody pomorskiego zaświadczenie lekarskie o leczeniu (na okres 19 dni; nieobecność w pozostałych dniach została poświadczona zwolnieniem lekarskim) nie wystarczy do uznania, że tczewianin był niezdolny do pracy z powodu choroby.
- „Żadne przepisy prawa nie zobowiązują urzędników Urzędu Pracy do przypominania bezrobotnemu, że ma kontynuować szkolenie, dzwonienia do niego i pytania się dlaczego nie kontynuuje – stwierdzili urzędnicy wojewody. - W/w przepisy zobowiązują do zwrotu kosztów szkolenia uczestnika, który je przerwał ze swojej winy, nie czyniąc wyjątku dla sytuacji, gdy w jego miejsce wstąpił inny bezrobotny, tj. niezależnie od takiej sytuacji. Przekonanie pana T. o wstąpieniu w jego miejsce innego bezrobotnego jest zatem bez znaczenia prawnego w tej sprawie”.
Marek T. ponownie poprosił o umorzenie kosztów szkolenia, uzasadniając ten krok trudną sytuacją materialną i powołując się na zapisy ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (tej samej, na podstawie której PUP każe mu spłacić koszty kursu). Wymienione są w niej cztery przesłanki, na podstawie których można ubiegać się o umorzenie kosztów szkolenia. Wystarczy spełnienie jednej z nich, aby umorzyć zasądzoną kwotę. Zdaniem naszego rozmówcy zostały spełnione aż trzy przesłanki: brak majątku i innych cennych dóbr materialnych; zarobki jedynego żywiciela rodziny są niewielkie oraz stanowią jedyne utrzymanie 4-osobowej rodziny; postępowanie egzekucyjne przewyższa zasądzone koszty szkolenia.
Przeprowadzony przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Tczewie wywiad środowiskowy potwierdził, że dochody rodziny pana Marka są niewielkie i w przeliczeniu na jedną osobę dają kwotę umożliwiającą ubieganie się o pomoc społeczną.
- Niezasadne jest więc orzeczenie wojewody pomorskiego, w którym stwierdzono, że posiadam majątek i środki na spłatę zasądzonej kwoty – uważa pan Marek.
Mimo to Urząd Wojewódzki podtrzymał wcześniejszą decyzję dodając, że tczewianin może liczyć jedynie na rozłożenie 4040 złotych na raty.

Sąd zauważył uchybienia
Po wielu negatywnych odpowiedziach na wystosowaną przez Marka T. prośbę o umorzenie kosztów szkolenia, tczewianin postanowił szukać sprawiedliwości w wyższej instancji. Bezrobotny  skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Wyrokiem z 13 maja 2010 r. sąd uchylił decyzję wojewody i starosty uznając, że skarga Marka T. była zasadna.
- „Sąd zauważa, że organy obu instancji nie wykazały na podstawie jakiego z wyżej wymienionych punktów orzekały (chodzi o wspomniane cztery przesłanki zawarte w ustawie – przyp red.) - czytamy. - Fakt ten nie miał wpływu na rozstrzygnięcie, ale świadczy o dużej skali uogólnień, którymi posługiwały się organy”.
W uzasadnieniu sąd nie odniósł się do ustalonej w postępowaniu sytuacji majątkowej skarżącego. Poza jego kompetencjami leży też decyzja o rozstrzygnięciu sprawy.
- Myślałem, że sprawa jest zakończona, ponieważ sędzia po wyroku skierował do mnie słowa: „wygrał Pan tę sprawę”, a po miesiącu wyrok się uprawomocnił – mówi pan Marek. - Nagle po trzech miesiącach Urząd Pracy przysłał pismo w związku z toczącym się postępowaniem wyjaśniającym w mojej sprawie, z prośbą o stawienie się w PUP celem złożenia wyjaśnień dotyczących mojej sytuacji majątkowej, tj. udokumentowania tytułu prawnego do zajmowanego lokalu oraz przedstawienie zaświadczeń o zarobkach moich i członków mojej rodziny.
- Cała sprawa zaczęła się od początku! - kontynuuje nasz rozmówca. - Ponieważ PUP nie przedstawił mi żadnej sensownej oferty pracy zgodnej z moimi kwalifikacjami, którą mógłbym podjąć, intensywnie szukałem pracy na własną rękę. Po licznych rozmowach kwalifikacyjnych sam znalazłem sobie upragnioną pracę. Teraz staram się spłacić wszystkie zaciągnięte zobowiązania, pożyczki i długi, które nagromadziły się, gdy przez blisko 15 miesięcy byłem osobą bezrobotną. Moja walka z PUP w Tczewie ciągnie się już od ponad roku. Czuje się pokrzywdzony i nękany przez urzędników, którzy zamiast pomagać osobom, które straciły pracę i znalazły się w ciężkiej sytuacji życiowej, działają na ich niekorzyść. Cała ta sytuacja, w której się znalazłem, negatywnie wpływa na moje zdrowie zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Nie wierzę już w sprawiedliwość i nie wiem do kogo zwrócić się o pomoc w zakończeniu tej sprawy...

Argumenty nie brane pod uwagę
Po wyroku sądu PUP podjął działania w celu „ponownego ustalenia stanu faktycznego w sprawie”, w tym sytuacji majątkowej rodziny T. W piśmie z Powiatowej Rady Zatrudnienia, które otrzymał pan Marek czytamy, że nie zgłasza się on na wezwania Urzędu Pracy, aby złożyć stosowne wyjaśnienia.
- Jestem osobą pracującą  i nie mogę stawiać się w godz. od 8.00 do 14.00, jak życzy sobie PUP, gdyż są to godziny mojej pracy, z której jestem bardzo zadowolony i nie mogę opuszczać swojego stanowiska pracy – wyjaśnia nasz rozmówca. - W mojej sprawie do PUP udała się żona i poinformowała, że pracuję i nie mam możliwości stawienia się w wyznaczonym terminie i godzinach, a pismo zawiera informację, iż przebywam za granicą i tam podjąłem pracę. Kompletna bzdura, nigdy nie byłem za granicą i nie podjąłem tam żadnej pracy. Poinformowałem również tczewski MOPS, że w godz. od 8.00 do 15.00 nie mam możliwości spotkania się z pracownikiem socjalnym. Żadne argumenty i usprawiedliwienia nie są brane pod uwagę.
- 2 listopada otrzymałem kolejne pismo z PUP z informacją o zmianie banku obsługującego konto Urzędu i prośbą o kierowanie wpłat na podany numer konta, bez żadnej podstawy prawnej, czy decyzji – kończy pan Marek.

Sprawa w toku...
Pytania odnośnie sytuacji, w której znalazł się Marek T., wysłaliśmy do dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Tczewie. Zamiast odpowiedzi otrzymaliśmy następujące stanowisko:
- Po rozstrzygnięciu sądu sprawa wróciła do ponownego rozpoznania i jest to normalna procedura z zakresu administracji państwowej – wyjaśnia Elżbieta Płóciennik. - Wskazania sądu w tym zakresie będą uwzględnione w dalszym postępowaniu w tej sprawie i zostanie wydana stosowna decyzja. Wszelkie rozważania zewnętrzne przed zakończeniem toku postępowania administracyjnego są nieuzasadnione.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

MM 30.11.2010 21:55
A co urzedy mają budowac fabryki jak wszystko jest prywatne mogą jedynie szkolić wypłacac zasiłki i szukac prasy a pracodawca i tak wezmie kogo będzie chciał chcieliscie kapitalizmu to go macie tak jest na całym świecie Lepiej sie szkolic niz siedziec w domu Za czas szkolenia jest wypłacany zasiłek nawet obiad dają a kurs przyda sie predzej czy pozniej szanse bezrobotnego na rynku wzrastają Radnych jest tyle samo od kilku lat Zasiłek pogrzebowy i tak byl rozgrabiony przez firmy pogrzebowe i ksiezy Ceny były tak ustawione aby wszystko zabrać teraz usługi pogrzebowe beda tansze

MM 29.11.2010 21:22
Urzad pracy podpisuje umowe z osrodkiem szkoleniowym na okreslona liczbe słuchaczy i za taką liczbe musi zapłacic czy ktos uczęszcza czy tez nie A jak długo bedzie ktos chorowal nie wiadomo Ja zataiłem złamaną noge i poszedłem na kurs tez z PUBu ale jak ktos nie chce to nic sie nie poradzi A ten pan niech powie ze pojechał do Norwegi tylko mu tam nie wyszlo

polak 29.11.2010 17:52
żyje i nie umiera nasza biurokracja

Madzik 29.11.2010 12:31
Zgadzam się z poprzednikiem. Uważam, że PUP nie ma żadnych podstaw do odzyskania kasy za szkolenie!!! Przecież taka sytuacja zawsze może się zdarzyć!! A kto w tym urzędzie pracuje, że przyjmuje zwolnienie lekarskie i nie jest w stanie zweryfikować jego poprawności! No ale ja mam tylko jedno skojarzenie z ludźmi na państwowych posadkach... Przecież tam zawsze pachnie kawą...

Pepe 29.11.2010 12:05
nie dałbym ani grosza dziodom!

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama