środa, 28 października 2026 23:07
Reklama

Nigdy nie mów o tym kolegom... Tczewianin na tropie przeszłości zaginionej rodziny

POMORZE. Tomasz Rajkowski, tczewianin mieszkający w Niemczech, postanowił spłacić dług wdzięczności wobec swojej nieżyjącej już babci i odszukać jej rodzinę, z którą utraciła kontakt na początku wojennej zawieruchy w 1939 r. Poszukiwania zaprowadziły go aż do Mołdawii.
Nigdy nie mów o tym kolegom... Tczewianin na tropie przeszłości zaginionej rodziny
Oto jego opowieść (cz. 1)
Jako emigrant poszukujący lepszej przyszłości na Zachodzie opuściłem rodzinny Tczew w końcu lat 80. W międzyczasie upłynęło ponad 20 lat pracy i życia na obczyźnie. Nadszedł czas kiedy zaczyna się myśleć z sentymentem o czasach młodości, o momentach życia, które kiedyś wydawały się mało ważne, nieinteresujące. Nieoczekiwanie, kiedy brakuje już naszych najbliższych, zaczynamy w chwilach odprężenia i spokoju myśleć o innych rzeczach niż pogoń za pieniędzmi, czy o planach na urlop. Czasami siedząc w kawiarni obserwuję ludzi, zwłaszcza tych starszych, ze świadomością, że każdy z nich ma do opowiedzenia swoją bogatą historię, nierzadko nadającą się na scenariusz filmu fabularnego.

Między Wilczą a Młyńską
Przyjeżdżając do rodzinnego Tczewa odwiedzam miejsca, gdzie jako dziecko spędzałem wiele czasu na zabawach z przyjaciółmi, na osiedlu potocznie nazywanym Kozenfyrtel (os. Zatorze). Mieszkały tam głównie rodziny kolejarzy. Moje dzieciństwo toczyło się między ulicami Wilczą i Młyńską, gdzie mieszkali moi dziadkowie. W piękne i słonecznie dni jeździliśmy z kolegami na rowerach, penetrując okolice Kanału Młyńskiego, lub chodziliśmy się kąpać do glinianki, sztucznego jeziora powstałego po wydobyciu gliny. Tuż obok przejeżdżała kolejka wąskotorowa, ciągnąca wagony wyładowane gliną do produkcji cegły. Z narażeniem życia pluskaliśmy się w mętnej wodzie, nierzadko uciekając przed przeganiającymi nas  pracownikami cegielni.

Historia z babcinej komody
Kiedy przychodziły deszczowe dni i dopadała mnie nuda, a w mieszkaniu na ul. Wilczej nie było nikogo poza mną, budziła się we mnie natura odkrywcy. Penetrowałem babcine szafy odkrywając nieznane do tej pory „skarby”. Pewnego dnia natknąłem się w komodzie na zdjęcie przystojnego pana w mundurze, na którym była widoczna „gapa” ze swastykę w wieńcu. Po powrocie babci do domu zapytałem się, kto jest na odkrytej przeze mnie fotografii. W pierwszej chwili padły karcące mnie słowa za grzebanie w szafach bez pozwolenia, po czym babcia oświadczyła mi, że to jest mój dziadek - ojciec mojej mamy, który osłabiony i bardzo schorowany zmarł po długiej chorobie na rok przed moim urodzeniem. Babcia kategorycznie zakazała mi mówić na podwórzu kolegom, że mój dziadek służył w niemieckiej armii.

Nie wiecie co to bieda i głód
Z czasem dowiedziałem się, że moja babcia nie pochodzi z Polski, ale urodziła się w Rumunii. W pewnym sensie wypełniała mnie duma z tego, że moja rodzina jest inna od rodzin moich kolegów. Kilka razy babcia Olga opowiadała o czasie swojego dzieciństwa, mówiąc np. że nie wiemy co to bieda i głód. W dni świąteczne na stole pojawiały się kulinarne specjały, nie należące do typowej polskiej kuchni. Któregoś dnia dowiedziałem się, że babcia miała w Rumunii liczne rodzeństwo, ale od początku II wojny światowej nie ma od nich żadnych wieści.
Jako historyk hobbysta, zajmujący się wyjaśnianiem losów poległych polskich lotników, któregoś dnia postanowiłem zająć się historią mojego dziadka Pawła Krause oraz babci Olgi Volk, których zbliżyły do siebie wojenne losy. Postanowiłem wyjaśnić, co stało się z rodziną Volk w odległej Rumunii.

Dziadek pod Stalingradem
Po przyznaniu w 1920 r. na mocy Traktatu Wersalskiego Pomorza i Tczewa Polsce, ludność pochodzenia niemieckiego, w tym rodzina mojego dziadka, została zmuszona do przeprowadzki na wieś. Większość tczewskich Niemców wyemigrowała do Niemiec, pozostawiając za sobą nierzadko dobytek całych pokoleń. Nowe polskie władze zaczęły ściągać do miasta osadników z terenu całego kraju. Wraz z wybuchem II wojny światowej i wkroczeniem Wehrmachtu dla tczewskiej mniejszości niemieckiej nastały lepsze czasy.
W maju 1942 r. Paul Krause zostaje zaciągnięty do Wehrmachtu, gdzie pełni służbę w 125. Infanterie Division, walcząc w rejonach Stalingradu i Rostowa, gdzie 23 września 1942 r. zostaje ranny. Trafia do szpitala polowego z przestrzałem stopy w okolicach kostki. Po wyleczeniu w Karlsruhe, 4 lutego 1943 r. zostaje uznany za zdolnego do służby na froncie i trafia do Pion.Ers.Btl. 35. Niebawem ponownie ulega kontuzji i zostaje odesłany na rekonwalescencję do Ettlingen na Wilhelmshöhe, gdzie mieści się szpital wojskowy dla żołnierzy z ranami ortopedycznymi. W szpitalu tym pracuje Olga Volk, która przybyła do Niemiec z rumuńskiej Besarabii, gdzie żyła do 1940 r.

Na zaproszenie carów
Dziadkowie Olgi przybyli do Rumunii ok. 1860 r. z Wittenbergu, w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Carowie rosyjscy po przepędzeniu Turków z Besarabii zaczęli ściągać na zdobyte tereny osadników z całej Europy. Wśród nich było wielu Niemców. Rodzina Olgi mieszkała w bogatej wsi Tvardiza, gdzie jej ojciec Johannes posiadał zakład szewski. Robił nie tylko buty, ale też różnego rodzaju rzeczy i przedmioty ze skóry dla bogatych gospodarzy. Z powodu problemów finansowych Olga, jako najstarsza córka, opuściła w wieku 17 lat rodzinny dom, aby podjąć pracę u zamożnych gospodarzy i  pomóc tym samym swojej rodzinie.

Wchodzą sowieci
Pakt Ribbentrop – Mołotow przeznaczył rumuńską Besarabię jako łup dla Związku Radzieckiego. Po wkroczeniu Rosjan zaczęło się wywłaszczanie rolników oraz fabrykantów. Opornych aresztowano nocami, wywożąc ich samochodami bez okien w nieznanym kierunku. Rolnicy zostali obciążeni wysokimi podatkami płaconymi w zbożu. Jego najmniejsze zanieczyszczenie lub wilgotność powodowało narzucenie kar, a rolnik był zmuszony wyrównać stratę stuprocentowym odszkodowaniem. Warunki życia pogarszały się z dnia na dzień. Gdy po jesieni 1940 r. pojawiła się możliwość przesiedlenia rumuńskich Niemców do III Rzeszy, skorzystało z niej aż 96 tys. ludzi. Część zajęła gospodarstwa na terenie okupowanej Polski, opuszczone przez wysiedlonych Polaków.

Miłość rannego i pielęgniarki
W tym czasie moja babcia Olga Volk pracowała w rumuńskim Buzau na terenie Rumunii. Kontakt z rodziną urwał się natychmiast po wkroczeniu Rosjan. Ona również zgłosiła chęć do przesiedlenia. Trafiła do obozu przejściowego w Ettlingen. Była jedną z ostatnich osób, które pozostały w obozie przed jego rozwiązaniem. Ze względu na to, że była sama i nie miała w Niemczech żadnej rodziny, zaproponowano jej pracę w nowo powstającym szpitalu. Wśród rannych żołnierzy, którymi się opiekowała, był Paul Krause z Tczewa. Długotrwałe leczenie przestrzelonej nogi sprzyjało częstym kontaktom. Olga i Paul zakochali się w sobie i zaledwie kilka miesięcy później pobrali się. Ich ślub był jedyny, który  odbył się w tym szpitalu, dlatego zapamiętał go jeden z lekarzy w nim pracujących.

Uciekać czy czekać?
Po uznaniu Paula Krause za zdolnego do służby frontowej trafił on do 547. Volks Gren. Div., który operował na froncie wschodnim. W tym samym czasie Olga Krause opuszcza Ettlingen i rusza do teściów mieszkających w Tczewie. W 1944 r. umiera ojciec Paula. W obliczu zbliżającego się frontu należało podjąć decyzję, co dalej - uciekać do Niemiec, czy czekać na powrót syna i męża. W sierpniu 1944 r. Olga urodziła córkę Elżbietę. Wraz z teściową oraz jej synem Zygmuntem postanowiły pozostać w Tczewie i czekać na powrót z frontu synów pani Krause - Paula oraz Alfonsa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tengu 25.10.2010 22:03
A tego to ja nie wiem. W Gazecie Tczewskiej nie pracuję ;). Trzeba śledzić ten portal codziennie, albo zadzwonić do redakcji i spytać się, kiedy będzie publikacja drugiej części. Pozdrawiam.

Renata 25.10.2010 11:22
Dziekuje bardzo Tengu, ale kiedy?

Tengu 23.10.2010 16:25
Pod wstępem jest napisane, że to część pierwsza, więc pewnie niedługo umieszczą drugą.

Renata 23.10.2010 10:58
Bardzo ciekawa historia.Czy sa gdzies zrodla aby dowiedziec sie dalszych losow?

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama