czwartek, 29 października 2026 00:23
Reklama

"Śnieg już nigdy nie będzie u nas biały". Nie chcą żyć w cieniu elektrowni. Wielka inwestycja spotkała się z pierwszym protestem

POMORZE/RAJKOWY. Najbardziej zadowolona z budowy elektrowni węglowej w Rajkowach (gm. Pelplin) jest grupa rolników, którzy skorzystali finansowo na sprzedaży inwestorowi swoich działek. W zgoła odmiennej sytuacji są mieszkańcy. Posesję rodziny Brzozowskich będzie oddzielać od elektrowni zaledwie pas gruntowej drogi! Walczą, nie chcą żyć w cieniu elektrowni. Odwołali się od decyzji środowiskowej.
"Śnieg już nigdy nie będzie u nas biały". Nie chcą żyć w cieniu elektrowni. Wielka inwestycja spotkała się z pierwszym protestem
- Rozumiemy korzyści, które da elektrownia, ale nie chcemy, aby to się odbyło naszym kosztem. Czujemy się ofiarami wielkiej inwestycji – mówią.

Dworek z dobrymi duchami
Lucyna i Zbigniew Brzozowscy mieszkają na północnym krańcu Rajków. Bliżej niż do centrum tej wsi mają do Radostowa i stacji kolejowej w Subkowach. Ich dom stoi w szczerym polu. Króluje tu cisza i spokój. W okolice działki często zaglądają dzikie zwierzęta. Oglądając dzisiaj zadbaną posiadłość Brzozowskich trudno sobie wyobrazić, że jeszcze cztery lata temu dom nadawał się praktycznie do rozbiórki. Lucyna Brzozowska bierze do ręki rodzinną kronikę. Z niej dowiadujemy się, że ponad 180-letni dworek to rodzinny dom dziadków pana Zbigniewa. Pokolenia jego rodziny mieszkały w nim od początku budowy do lat 70. XX wieku, kiedy nieruchomość przejął miejscowy PGR. Odkupili go w sierpniu 2006 r. i zamieszkali po gruntownym remoncie w grudniu 2007 r.
- Od razu poczuliśmy się szczęśliwi i już wiemy, że pokochaliśmy to miejsce – czyta pani Lucyna. - Jesteśmy przekonani, że dobre duchy tego domu są zawsze przy nas. Marzeniem męża było odzyskanie tego domu. Jeszcze jako dziecko przyjeżdżał tutaj z rodzicami na weekendy i wakacje. Kiedy wraz z kuzynami dowiedzieli się, że dom wraz z gospodarstwem będą sprzedane, postanowił odzyskać Rajkowy.
Dom został całkowicie odrestaurowany. Brzozowscy zbudowali drogę dojazdową, garaże na miejscu starej obory i stodołę, zarybili staw, posadzili 600 drzew, stworzyli ogród oraz wyremontowali studnię, z której czerpią wodę.
- Czuję jakby to wszystko było wczoraj, ja tym żyję, od początku – mówi Zbigniew Brzozowski. - Ten dom wygląda tak, jak to sobie wyobrażałem. Czujemy, że tutaj odpoczywamy. Chcieliśmy jeszcze zbudować dom dla syna i jego rodziny. W ogrodzie chcieliśmy zrobić małą architekturę oraz posadzić rzadkie, parkowe drzewa. Teraz te plany stoją pod znakiem zapytania.

Śnieg już nigdy nie będzie biały
Sielanka Brzozowskich została zakłócona pod koniec zeszłego roku.
- Pewnego dnia przyjechała pani z Rajków, zapytać nas czy wiemy coś na temat budowy elektrowni węglowej w naszej wsi – wspomina pani Lucyna. - Byłam pewna, że się pomyliła, że chodzi o elektrownię, ale wiatrową. Niestety, parę tygodni później okazało się, że rzeczywiście chodzi o węglową.
Wkrótce okazało się, że Brzozowscy będą najbliższymi sąsiadami gigantycznej inwestycji. Od terenu przyszłej Elektrowni Północ oddziela ich tylko droga gruntowa, a w odległości ok. 100 m od ich domu mają stanąć 180-metrowe chłodnie kominowe, a między nimi blok elektrowni. W odległości 250 m będzie też bocznica kolejowa, na której będzie wyładowywany węgiel.
- Będziemy żyć w hałasie i cieniu wielkich kominów – uważa Lucyna Brzozowska. - Rozładowywany węgiel zapewne będzie pylił w nasza stronę. Wiatry są silne, bo to teren odkryty. Śnieg na pewno już nie będzie biały...
- Inwestorzy twierdzą, że znaleźli kontrahentów, którzy będą od nich kupować produkty uboczne z pyłów zawierających środki niebezpieczne dla zdrowia człowieka – dodaje pan Zbigniew. - My tak do końca nie wierzymy w to, że będzie to znikać na bieżąco, że nie będzie ich magazynowania.
Prawdopodobnie wraz z początkiem budowy elektrowni jedyna droga dojazdowa do domu Brzozowskich przestanie być dla nich dostępna. Dojazd wydłuży się tym samym do aż 8 km, ale najpierw trzeba będzie dobudować odcinek drogi. Z kolei ruch ciężkich pojazdów podczas budowy zagrozi konstrukcji dworku, który nie ma fundamentów (stoi na kamieniach polnych) i nie posiada wieńca żelbetowego.

Czekają na rozmowę z inwestorem
Brzozowscy, jako najbliżsi sąsiedzi elektrowni, czują się pominięci przez inwestora oraz urzędników odpowiedzialnych za informowanie zainteresowanych stron o przygotowaniach do budowy inwestycji. Zażalenia oraz informację o swojej trudnej sytuacji wysłali już na adres burmistrza Pelplina, starosty tczewskiego, marszałka województwa oraz kancelarii adwokackiej, która zajmuje się obsługą prawną inwestycji. Dopiero na dzień przed końcem terminu odwoławczego dowiedzieli się, że inwestor posiada już decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia. Jako osobom mieszkającym w polu oddziaływania inwestycji skorzystali z przysługującego im prawa i odwołali się.
- Gdybyśmy tego nie zrobili to prawdopodobnie nie mielibyśmy już nic do powiedzenia i musielibyśmy wejść z inwestorem na drogę sądową – uważa pan Zbigniew. - Inwestorzy już byli pewni, że mają tę decyzję. Skontaktowali się z nami dopiero po odwołaniu. To był z nimi nasz pierwszy kontakt. Ci ludzie podejmują decyzje w ogóle nie pojawiając się na miejscu. Robią to zza biurka. Inaczej nie potrafię wytłumaczyć położenia, w którym się znaleźliśmy. Wynajmiemy swojego adwokata. Dzwoniłem do Greenpeace w Warszawie. Powiedzieli, że dobrze by było, gdybyśmy skrzyknęli kilkanaście osób. Wówczas mielibyśmy łatwiejszy dostęp do wszystkich dokumentów.
W decyzji środowiskowej, wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku, napisano, że budowa elektrowni może wywołać wibracje i spowodować zatrucie lub znaczne obniżenie poziomu wód gruntowych (Brzozowscy czerpią wodę ze studni). Urzędnicy RDOŚ wskazali również, że należy rozważyć zmianę funkcji najbliżej położonych budynków (w strefie oddziaływania elektrowni znajduje się jeszcze jeden dom mieszkalny).
- Co mamy przez to rozumieć? - pyta Zbigniew Brzozowski. - Nie po to odnowiliśmy ten dom, żeby teraz stał się stołówką dla robotników budujących elektrownię.
Brzozowscy nie wyobrażają sobie życia w tak osobliwym sąsiedztwie. Do końca życia będą spłacać zaciągnięty na zakup i remont dworku kredyt.
- Czujemy się ofiarami wielkiej inwestycji – mówi pan Zbigniew. - Rozumiemy korzyści, które da elektrownia, ale nie chcemy, aby to się odbyło naszym kosztem. Chcemy, aby inwestor usiadł z nami, uczciwie porozmawiał i przedstawił propozycję wyjścia z tej sytuacji. Wolę przemilczeć to, co padło dotychczas z ust jego przedstawicieli i uznać, że jak dotąd żadnej rozmowy nie było. Konkretne oczekiwania wobec inwestora? Na razie wiemy jedno, że nie chcemy mieszkać płot w płot z elektrownią. Chyba będziemy musieli zacząć życie od nowa już w innym miejscu...

Emisja pyłu, hałas i promieniowanie
Zapytaliśmy Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, w jaki sposób – zgodnie z treścią decyzji środowiskowej – elektrownia będzie oddziaływać na ludzi mieszkających w jej najbliższym sąsiedztwie. Projektowana elektrownia, przy zakładanych metodach oczyszczania spalin i osiąganych emisjach zanieczyszczeń, ma dotrzymać dopuszczalne stężenia w powietrzu. Oddziaływanie pola elektromagnetycznego również ma spełniać wymagane standardy bezpieczeństwa.
- Spośród oddziaływań elektrowni na środowisko potencjalnie największy wpływ na zdrowie i warunki życia ludzi będą mogły mieć: emisja pyłu PM 2,5, wzmożona emisja hałasu z instalacji, wzmożony transport drogowy, promieniowanie elektromagnetyczne, zmiana krajobrazu, potencjalna zmiana mikroklimatu – informuje Hanna Dzikowska, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Gdańsku. - Dla każdego z tych oddziaływań przewidziano w raporcie oraz decyzji środki łagodzące oraz obowiązek monitoringu.
W decyzji wskazano, że emisję hałasu przez chłodnię kominową i wentylatory spalin należy ograniczyć poprzez  uwzględnienie wymaganych parametrów akustycznych oraz budowę ekranów akustycznych w otoczeniu dwóch budynków mieszkalnych.
- W przypadku braku możliwości technicznych bądź zbyt wysokich, niemożliwych do realizacji kosztów takich rozwiązań, należy alternatywnie rozważyć zmianę przeznaczenia tych budynków - wyjaśnia Hanna Dzikowska. - Zmiana ta oznaczać może wprowadzenie innej niż mieszkaniowa funkcji tych budynków.
Odwołanie rodziny Brzozowskich od wydanej decyzji środowiskowej trafi teraz do  Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który może utrzymać w mocy decyzję I instancji (czyli gdańskiej RDOŚ), uchylić ją, orzec odmiennie co do istoty bądź, jeżeli stwierdzi uchybienia w procedurze, uchylić decyzję i przekazać do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. GDOŚ może również umorzyć postępowanie odwoławcze, jeżeli zajdą ku temu przesłanki przewidziane w kodeksie postępowania administracyjnego.

Urzędnicy: informacji nie brakowało
Urzędnicy, w przeciwieństwie do rodziny Brzozowskich, uważają, że wszelkie procedury odnośnie informowania społeczeństwa o przygotowaniach zmierzających do wydania wszystkich stosownych pozwoleń na budowę elektrowni w Rajkowach zostały zachowane. Przedstawiciele RDOŚ wyjaśniają, że zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego jego strony zostały zawiadomione poprzez obwieszczenia, które zawisły na trzynastu tablicach informacyjnych, m. in. w tczewskim Starostwie, Urzędzie Miasta i Gminy Pelplin, Urzędzie Gminy Subkowy oraz Parafii Rajkowy.
- Fakt wniesienia w terminie odwołania przez państwa Brzozowskich świadczy o skutecznym dokonaniu tej czynności – podkreśla Hanna Dzikowska.
- Nie mamy obowiązku informować o wszystkich procedurach indywidualnie – dodaje burmistrz Pelplina Andrzej Stanuch. - O elektrowni nie mówi się od dzisiaj. Były przecież spotkania konsultacyjne z mieszkańcami w Rajkowach i Gręblinie, na tablicach ogłoszeń pojawiały się obwieszczenia, a informacje pojawiały się także w prasie i Internecie. W naszym Urzędzie było też wykładane studium kierunków i zagospodarowania przestrzennego, które obejmie teren elektrowni. Zainteresowani mieszkańcy przychodzili i zgłaszali do niego swoje wnioski.
W przypadku, gdy rodzina Brzozowskich nie dojdzie jednak do porozumienia z inwestorem, będą mieli jeszcze jedną możliwość oprotestowania inwestycji, ponieważ będą stroną w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę elektrowni.
- Zgodnie z ustawą Prawo budowlane stronami są inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu – tłumaczy Maria Gurzyńska, naczelnik Wydziału Budownictwa w Starostwie Powiatowym w Tczewie. - W takim przypadku nie będą stosowane przepisy kodeksu postępowania cywilnego.
- Poinformowałem inwestora o problemie państwa Brzozowskich i jestem przekonany, że inwestor będzie szukał wraz z rodziną wyjścia z tej sytuacji – mówi Andrzej Stanuch. - Nikt tej rodziny samej nie zostawi.

Pytania bez odpowiedzi
Niestety, nie otrzymaliśmy od inwestora Elektrowni Północ S.A. odpowiedzi na wysłane pytania. Nie wiemy więc, w jaki sposób inwestor chce (i czy w ogóle chce) dojść z rodziną Brzozowskich do porozumienia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pepe 08.10.2010 20:32
Kociewiak - to pytania na które nie uzysksz odpowiedzi, chociaż ja też chciałbym znać na nie odpowiedz, Ci Państwo poprostu mieli pecha, tak jak setki gospodarzy którzy musieli sprzedać swe domu które stały na trasie obecniej autostrady A1, a dziesiątki pozostałych gospodarstw które są dosłownie tuż za płotem autostrady również dostały w twarz od Państwa Polskiego. Pepe uciekł z zasmrodzonego kopaniami południa na północ w Bory Tucholskie, a jak wybudują tą elektrownię bedzie trzeba sie ewakuowac na Mazury

Rom 08.10.2010 16:33
liczy się kasa a nie ludzie. Ci panstwo mogą już się witać z koparkami. Śnieg będą mieli bialy na obrazku

Reklama
Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Tczewski Bal Świętych 2026 z jubileuszem Biedronek i Gabi Gąsior czyli POZWÓL ZABRAĆ SIĘ DO NIEBA! Mieszkańcy Tczewa po raz czternasty spotkają się, aby w radosnej i rodzinnej atmosferze wziąć udział w Tczewskim Balu Świętych. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 31 października 2026 roku. Wszystko rozpocznie się o godzinie 16.00 pod kościołem św. Józefa, skąd wyruszy barwny i rozśpiewany Korowód Świętych i Aniołów.Organizatorzy gorąco zachęcają uczestników – szczególnie tych najmłodszych – do przygotowania strojów oraz transparentów promujących wartości wiary i świętości.Finał wydarzenia zaplanowano w tym roku w parku za Centrum Kultury i Sztuki. Na scenie odbędzie się wyjątkowy Koncert Jubileuszowy z okazji 35-lecia Chóru Dziecięcego Biedronki. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewnią goście specjalni: Gabi i Wojciech Gąsior – cenieni artyści oraz znane postacie polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej. Na uczestników czekają również wspólne tańce i poczęstunek w postaci tradycyjnej zupy z dyni.Wydarzenie odbywa się pod hasłem: „Pozwól zabrać się do nieba, tam karnawał wiecznie trwa!”.Patronat honorowy: Prezydent Miasta Tczewa Łukasz Brządkowski, Starosta Tczewski Mirosław Augustyn.Sponsorzy i partnerzy: Miasto Tczew, Powiat Tczewski, ZUOS Tczew, ZWiK Tczew, ZUK Tczew, Zespół Szkół Katolickich w Tczewie, Powołani do Miłości, CKiS Tczew, Restauracja Piaskowa, CKZ Nauka, ZUP Starówka. Wydarzenie objęte jest patronatem Gazety Tczewskiej portalu Tczewska.pl   31.10.2026 godz. 16.00Tczewski Bal Świętych 2026Wymarsz spod kościoła św. Józefa  Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 16:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 19:00
Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert Są takie wieczory, kiedy muzyka wybrzmiewa mocniej. Kiedy między dźwiękami pojawiają się wspomnienia, emocje i przestrzeń na spotkanie. Zaduszki Jazzowe to właśnie taki czas, w którym jazz spotyka się z refleksją, energią improwizacji i radością wspólnego słuchania.Na scenie Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie pojawią się dwa zespoły, reprezentujące różne oblicza współczesnego jazzu: Usein Bekirov Quintet oraz Big Four.Usein Bekirov Quintet to zespół, którego liderem wybitnego pianistę, klawiszowca, kompozytora i aranżera Usein Rіzaiovych Bekirov. Jego muzyka czerpie z jazzu fusion, funku i ethno-jazzu, a autorskie kompozycje przenikają wpływy muzyki Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy.Kwintet wystąpi w składzie:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big Four to zespół prowadzony przez Stana Breckenridge’a, amerykańskiego wokalistę, pianistę jazzowego, kompozytora i muzykologa, którego artystyczna droga prowadzi przez sceny i festiwale na całym świecie. Inspirację do tworzenia kompozycji czerpie z  soulu, bluesa, standardów jazzowych, muzyki klasycznej i muzyki światowej. Sprawia to, że jego słuchacze mogą odkrywać niekończący się świat muzyki.Zespół wystąpi w składzieStan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bassTuż po koncertach przeniesiemy się do Klubu Muzycznego CKiS, gdzie rozpocznie się prawdziwe święto improwizacji. Na dobry początek Jam Session zagrają Adam Wendt & Józef Eliasz, a później scena będzie otwarta dla kolejnych muzycznych spotkań.Idąc za słowami Stana Breckenridge’a: „Wspólnie wyruszamy w podróż poprzez krainę niezwykłych myśli, emocji, uczuć i pięknych wspomnień, które tkwią gdzieś głęboko w naszej duszy”. UWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. W trakcie wydarzenia w godzinach 17.00 - 24.00 będzie czynna nasza, nowa kawiarnia BLISKO (Poziom -1)***Więcej o wykonawcach:Usein Bekirov QuintetUsein Rіzaiovych Bekirov jest pianistą, klawiszowcem, skrzypkiem, kompozytorem, aranżerem i liderem zespołu. Jako absolwent Narodowej Akademii Muzycznej im. Piotra Czajkowskiego na Ukrainie eksperymentuje głównie ze stylami jazz fusion, funk i ethno-jazz. Na jego autorskie kompozycje duży wpływ ma muzyka ludowa Tatarów krymskich, Ukrainy, Azerbejdżanu i Bałkanów. Artysta był trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy. Na początku lat 90. rodzina Bekirova powróciła z Fergany w Uzbekistanie do swojej ojczyzny na Krymie na Ukrainie. W 1997 roku Bekirov rozpoczął występy z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi i brał udział w kilku międzynarodowych festiwalach jazzowych, wykazując się umiejętnością współpracy z różnorodnymi muzykami i zespołami. W 2016 roku Bekirov wydał swój debiutancki album, „taterrium”. W 2019 roku Bekirov nagrał swój drugi album, „Inspiration”, na którym obok wielu kompozycji jazzowych znalazł się koncert na fortepian z orkiestrą, 10 miniatur na orkiestrę symfoniczną oraz 10 etiud jazzowych na fortepian.Skład:Usein Bekirov - p, keys, leaderViktor Pavelko - saxesYaroslav Kazmirchuk - tpIvan Lokhmaniuk - bass-guitar Arthur Frolov – drums Big FourLiderem projektu jest Stan Breckenridge – amerykański wokalista, pianista jazzowy i soulowy, kompozytor, autor tekstów oraz muzykolog. Jest doktorem muzykologii Uniwersytetu Claremont w Kalifornii i uznanym wykładowcą akademickim, związanym między innymi z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz programem Fulbright Scholar. Jego działalność artystyczna obejmuje koncerty na najważniejszych scenach Stanów Zjednoczonych i wielu krajów świata – od Hollywood Bowl i Dorothy Chandler Pavilion po festiwale oraz sale koncertowe Europy, Azji i Afryki. Współpracował z wybitnymi artystami muzyki jazzowej, soulowej i rozrywkowej, a jego dorobek obejmuje dwanaście autorskich albumów oraz liczne kompozycje wykonywane na międzynarodowych scenach. Za szczególny wkład w rozwój relacji polsko-amerykańskich został uhonorowany wyróżnieniem Amicus Poloniae, a także jako pierwszy Amerykanin otrzymał Pierścień Stulecia Niepodległości Polski. Jest również jednym z wyróżnionych absolwentów programu Fulbright Scholar, których działalność wywarła trwały wpływ na rozwój światowej kultury i sztuki.Skład:Stan Breckenrige - vocal, pianoAdam Wendt - sax tenorJózef Eliasz - drumsKonrad Żołnierek - bass Zaduszki Jazzowe| Usein Bekirov Quintet i Big Four – koncert31.10.2026, 18:00Sala widowiskowa CKiSul. Kard. St, Wyszyńskiego 10Tczew Bilety: 90 zł,75 zł z Kartą Mieszkańca Tczewadostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.plUWAGA PROMOCJA!Jeśli kupisz jednocześnie bilety na koncerty Doroty i Henryka Miśkiewiczów “Nasza miłość” oraz Zaduszki Jazzowe zapłacisz 120 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne tylko w Kasie CKiS. Data rozpoczęcia wydarzenia: 31.10.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 31.10.2026 21:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama