wtorek, 21 lipca 2026 14:46
Reklama
Wywiad z autorką thrillerów i kryminałów

„Chcę wzbudzać emocję, pisać o rzeczach i miejscach mi bliskich.” Mroczne światy Agaty Kudermann ze szczyptą humoru

Agata Kudermann to wciąż nowa autorka na polskim rynku powieści kryminalnych i thrillerów. Pisze zaskakując czytelnika pomysłami na bohaterów i bohaterki. Znajdziemy w nich niemal wszystko od humoru, napięcia po makabryczne sceny. Ale odnajdujemy w nich przede wszystkim realistyczne emocje. Z Agatą Kudermann (Szkółką) rozmawiamy o inspiracjach, prowincji, czytelnikach, a nawet social mediach. Oczywiście jest także o nowej powieści, której zapowiedź można znaleźć na stronie Tczewska.pl
„Chcę wzbudzać emocję, pisać o rzeczach i miejscach mi bliskich.” Mroczne światy Agaty Kudermann ze szczyptą humoru

Autor: Archiwum autorki

Od jak dawna pani pisze i jak zaczęła się ta przygoda z pisaniem?

Agata Kudermann: - Za każdym razem gdy zaczynam książkę docieram gdzieś wstecz. Piszę odkąd skończyłam kilka – kilkanaście lat. Zaczynałam pisząc bloga, gdy edytory blogowe pod dużymi portalami dopiero zaczęły powstawać (jak blog.onet.pl). Tworzyłam alternatywne scenariusze do polskich seriali kryminalnych. A konkretnie do serialu „Kryminalni”, który realizował TVN. Znalazłam się nawet w rankingu 100 najchętniej odwiedzanych blogów, a wtedy Onet miał ponad milion takich stron. Nie zdawałam sobie sprawy, jako dziecko, ze skali sukcesu jaki osiągnęłam. W 2021 r. podjęłam decyzję o napisaniu książki.


 

Może Pani opowiedzieć o pierwszej wydanej „w papierze” książce?

- W 2023 r. wydano moją pierwszą powieść w papierze „Wróżda”. Niespełna 1,5 roku, gdy skończyłam ją pisać. Wcześniej w 2019 r. wydałam e-booka, który opowiadał o historiach rodzin, korzystających ze sprzętu WOŚP. Udało mi się nawet sprzedać dla orkiestry to e-wydanie w liczbie kilkuset egzemplarzy.

 

Czy zawsze chciała pani pisać kryminały, a może zdarza się pani angażować w lżejszą tematykę?

- Tak zawsze chciałam je pisać. Obecnie prowadzę blog o tytule „Konkret babka”, gdzie skupiam się na przygodach mojej rodziny. Zamieszczam śmieszne teksty moje, moich dzieci, męża. To takie pisanie na luźno, które ma wprowadzać czytelnika w dobry nastrój, wzruszyć, sprawić że ktoś się uśmiechnie. W sumie od tego się zaczęło... Sama zaczytywałam się jako młodsza osoba w książkach obyczajowych. Myślę, że taka obyczajówka w moim wykonaniu także byłaby możliwa. Ale przymierzam się do... książki dla dzieci. Nawet mam już napisaną jedną z bajek. Mam nadzieję pociągnąć ten temat z wydawcą dalej. Natomiast ostatnie lata czytelnicze spędziłam na czytaniu kryminałów, sensacji i thrillerów. Zakochałam się w książkach Zygmunta Miłoszewskiego, który tworzy głównie literaturą sensacyjną i kryminalną. Jego książka „Bezcenny”, a później jej kontynuacja - to jedne z moich ulubionych książek. Są wielowątkowe, a ich akcja poprowadzona jest po mistrzowsku. Jednak nie są to powieści na jeden wieczór.


 

Skąd czerpie pani inspiracje? Ostatnio modne stało się słuchanie podcastów z gatunku true crime...

- Próbowałam trochę true crime, myśląc o inspiracjach i stworzeniu na tej bazie historii. Wiem, że są autorzy, którzy tak robią, ale ja skorzystałam już trzy razy z pomysłów, które powstały w mojej głowie. Wychodzę od rzeczy, które są dla mnie ważne: relacji matka – córka. W przypadku „Wód Czerwonych”, były beczki, które rzeczywiście znajdują się w miejscu, które opisałam oraz mobbing, którego także zaznałam. W trzeciej powieści będzie dużo o relacji ojciec – dziecko oraz nieco o kobiecości – podejściu do macierzyństwa, wolności i nieprzepracowanej traumie z dzieciństwa. Wokół tego oczywiście będzie sfera mrocznego kryminału. Nie będzie natomiast intrygi dopasowanej do postaci. Tytuł nowej książki to „Złuda”.

 


 

Często zdarza się, że powieści wydawane przez Initium umiejscowione są na prowincji lub w zapadłych mieścinach. W „Wodach Czerwonych” jest to Lądek Zdrój. Na ile takie umiejscawianie akcji to pomysł autorów, a na ile wydawnictwa? 

- Myślę, że decydują autorzy. Nie jest tak, że wydawca narzuca takie rozwiązania. Czasami dzieją się np. w Warszawie (Maja Opiłka). Michał Śmielak lokuje akcje w górach lub w ogóle w fikcyjnych małych miejscowościach. Grzegorz Wielgus ostatnio wydał powieść, dziejącą się w Kotlinie Kłodzkiej z wątkiem Lądka. Jestem jej bardzo ciekawa... Umiejscawiam akcję w takich miejscach, bo z nich pochodzę i chcę oddać ich klimat, a zarazem promować je. Nie byłabym w stanie napisać książki o miejscu, w którym nigdy nie byłam. We „Wróżdzie” pojawia się Podlasie, ale Zawroki są fikcyjne. Jednak odwzorowałam miejscowość o tym charakterze bazując na prawdziwych informacjach. Z kolei m. Sejny jak najbardziej istnieje, choć tam nie byłam. Zrobiłam jednak dokładny research. Zdecydowanie wolę pisać o miejscach, które znam. Wydaje mi się, że większość czytelników woli czytać o tym co dzieje się gdzieś na prowincji, owianej tajemnicą.


 

Powieści Mroza czy Bondy opisują dęte afery w dużych miastach, często osadzone w wielkiej historii. Chyba małe mieściny są po prostu bliżej czytelnika?

- Nie dziwię się. Czytelnicy wybierają klimat i miejsca z których są, ze śmiesznymi motywami, bliskimi dla nich miejscami i słownictwem.


 

Czytając „Wróżdę” oraz „Wody Czerwone”, zainteresowała mnie konstrukcja postaci kobiet. We „Wróżdzie”, główna bohaterką jest typową matką, bardzo emocjonalną, tłamszoną przez życie – jest postacią z kwi i kości, natomiast w „Wodach Czerwonych”, Anita Starska to policjantka, tylko lekko emocjonalna, lecz stąpająca mono po ziemi. Obie są mocnymi charakterami. Jak tworzyła pani te kobiety i czy jest pani zadowolona z efektu?

- One są „blisko mnie”, ja też jestem emocjonalna, wrażliwa, ale twardo stąpam po ziemi.


 

Czyli mają one wiele cech wspólnych z autorką?

- One po części mają typowo moje cechy. Anita nie znosi gadania o niczym i krótkich wymian myśl, typu „trzy zdania na korytarzu” albo to jak Joanna („Wróżda”) ma bardzo emocjonalne podejście do dziecka przed i po porwaniu. Ja również roztaczam parasol wokół swoich dzieci. Staram się to kontrolować, ale nie zawsze mi się udaje. Część cech bohaterek pojawia się trochę nieświadomie podczas pisania. Jeszcze przed powieścią tworzę z grubsza bohaterów, wypisując ich charakterystyki, łącznie z tym jak się nazywają, co robią i będą robić i jak będą wyglądać oraz ich cechy charakteru. Jest to przydatne, gdyż tworząc wielu bohaterów zdarza się, że czasami zapominam np., że ktoś jest... łysy. Opisuje także co się wydarzy w poszczególnych rozdziałach. Takie scenopisy przydają się, bo mam większą kontrolę nad stworzonymi postaciami (zwłaszcza jeśli wiem do czego dana postać dąży).


 

Wróżda” to mroczny thriller, „Wody Czerwone”, zdecydowanie luźniejszy kryminał, nawet z pewną dozą humoru, trochę jak w filmie „Zabójcza broń”. Mamy zabawną „Bonię”, która przecież rekonstruuje twarz ze szkieletu. Część nazwisk postaci odpowiada ich charakterom np. prokurator Feliks Niemiłko, który na początku jest bardzo niemiły lub męczący się życiem i poruszaniem policjant Mączyński... 

- (Śmiech) Feliks od początku miał takim być. Na etapie redakcji wyrzuciliśmy kilka scen, gdzie to imię gra główną rolę jak np. sceny, gdy policjant Pisarczyk dworuje sobie notorycznie z nazwiska prokuratora, mówiąc np. „bardzo mimiłko”. W większości jednak muszę powiedzieć, że nie jest to zabieg zamierzony, jak z prokuratorem Napierałą. Chciałam tym samym zwrócić uwagę, że rozmowy służb, policjantów z wydziału zabójstw nie zawsze są napompowane. To są jednak normalni ludzie, którzy się często dobrze znają. Poza tym jestem osobą, która lubi czarny humor, ironię i sarkazm, Przesłuchałam oba swoje audiobooki i nawet kilka razy zaśmiałam się z własnych tekstów! Zapewniam, że w kolejnej powieści prokurator Niemiłko nie będzie przeklinał, pił ale będzie jadł nałogowo wafelki Prince Polo. Nie chciałam by powstał kolejny obraz zimnego, podenerwowanego policjanta, pijącego alkohol i na umór kawę w pracy oraz fukającego bez przerwy na podwładnych. Jest zatem w moim świecie literackim i policjantka Anita Starka, uwielbiającą różne rodzaje herbaty.

 

Jednak obie powieści różnią się diametralnie klimatem. W drugiej powieści mamy zwrot w lżejszą stronę, zamiast w kierunku mrocznego kryminału... 

- Nie ukrywam, że chciałam pobawić się formą i gatunkiem. Trochę testowałam. Druga książka miała być pełnowymiarowym kryminałem, w którym pokażę moją „pełnię możliwości”, tymczasem okazało się, że to „Wróżda” przypadła czytelnikom bardziej do gustu. Po drugiej części z Feliksem i Anitą, zamierzam zrobić sobie przerwę od kryminałów i pójść w stronę thrillerów. Chyba pisanie thrillerów sprawia mi większą frajdę. Na pewno kolejny thriller będzie historią emocjonalną w stylu „Wróżdy”, bo zależy mi na wzbudzaniu emocji u moich czytelników. Wątek dziecka, niewinnego życia jest zawsze poruszający. Rzadko kiedy identyfikujemy się z krzywdą bezbronnego dziecka, tak jak z krzywdą dorosłego, u którego często potrafimy wskazać jakieś wady i winy. Powieść o porwanej dziewczynce była poruszająca zwłaszcza dla moich czytelniczek, z których wiele to mamy identyfikujące się zarówno z krzywdą dziecka, jak i bólem matki. Zresztą mój mąż, któremu czytałam fragmenty o zaginięciu i poszukiwaniach dziewczynki, mówił że te sceny były dla niego poruszające i sprawiały, że gorzej się czuł. Jesteśmy rodzicami Hani i tak jak Tosia (dziecięca bohaterka „Wróżdy”) jest ona blondyneczką o zielonych oczach.


 

A jak stara się pani budować relację z czytelnikami? Jak zaskarbia sobie pani odbiorców?

- Uwielbiam spotkania autorskie. To najlepsza rzecz dla autora. Przychodzą na nie osoby żywo zainteresowane napisaną historią i autorką. Najlepsze z nich miałam w Lądku Zdroju, który pojawia się w „Wodach Czerwonych”. Była tam cała sala ludzi. Miałam z mężem całą skrzynkę książek. Wydawało mi się, że wrócę... z nią do domu. Tymczasem usłyszałam od moderatora: „dziewczyno masz pełną salę”. Okazało się, że mąż z córką nie mieli gdzie usiąść! W pobliżu była przyjemna kawiarenka, sprzedająca książki lokalnych twórców. Na spotkanie przyszły osoby, które zobaczyły plakat i po prostu zaciekawiły się. Takie spotkania są cudowne i dobrze się na nich odnajduje. Tym bardziej, że lubię dużo mówić (śmiech). Z drugiej strony są social media, które mnie trochę zmęczyły i z drugiej strony... przerażają. Pozwalamy w nich sobie na rzeczy, które krzywdzą i ranią. Jeszcze jestem młodą pisarką i nie do końca potrafię sobie poradzić z krytyką, zwłaszcza jeśli ktoś całkowicie zrównuje z ziemią moją książkę bez podania na to dowodów (na zasadzie nie bo nie). Dlaczego nieliczne głosy są aż tak krytyczne? Trochę mnie to przerosło, dlatego nieco ograniczyłam obecność w mediach społecznościowych, skupiając się na pisaniu nowej powieści. To dla nas i błogosławieństwo i przekleństwo. Z jednej strony autorzy nie mieli nigdy wcześniej takich możliwości promocji i reklamy, ale z drugiej pojawia się wiele przykrych rzeczy. Są też portale recenzujące książki, gdzie można napisać absolutnie wszystko i pozostać anonimowym...


 

To prawda internauci bywają bezlitośni. Pisanie książek nie jest pani głównym zajęciem. Jak łączy pani obowiązki zawodowe, rodzinne z pisaniem?

- Jestem osobą dorosłą. Mam rodzinę, zobowiązania. Nie jestem jeszcze gotowa postawić wszystko na jedną kartę. Być może docelowo chciałabym, by pisanie było moim jedynym zajęciem. Tworzenie książek oznacza także dla zaczynającego autora, bycie czasem nawet na pół roku bez dochodu. To pewne ryzyko. Zajmuje się marketingiem motoryzacyjnym, pracując dla marki Jaguar, Land Rover, to ciekawa praca. Łączenie tych wszystkich rzeczy czasami jest karkołomne. Czasami przychodzi czas, gdy muszę wziąć urlop na pisanie. Było już tak, że pisałam do godz. 2.00 nocy. Tylko człowiek się starzeje, obecnie zdarza się tak, że po takim nocnym pisaniu stwierdzam później: „Agata coś jest tutaj nie tak!”. Może kiedyś pozwolę sobie na to, by pisanie było moim jedynym źródłem utrzymania. Teraz podchodzę do tego mało romantycznie, ale bardzo praktycznie.


 

Jak doszło do nawiązania współpracy z Wydawnictwem Initium?

- W sposób najbardziej klasyczny jaki jest – przez napisanie maila z propozycją wydawniczą. Wysłałam takich maili dużo. Także do dużych wydawnictw. W Initium współpraca jest kameralna, a nawet koleżeńska. Nie ma 100-200 autorów. Słuchamy się nawzajem. Nikt np. nie zmienia na siłę tytułu lub okładki. Wszystko ustalane jest wspólnie. Gdy Initium wydało zgodę na podpisanie umowy, otrzymałam także zgodę z innego dużego wydawnictwa na literę E. i wydanie audio-book'a, e-book'a i w formie druku na żądanie. Ale okazało się, że to rozwiązanie bardzo drogie dla czytelnika. Initium zaproponowało lepsze warunki i tradycyjną książkę na półce. Gdy tak się właśnie stało poczułam się bardzo szczęśliwa od razu wzięłam książkę z półki i ją przytuliłam.


 

To chyba ta magia papieru – można przewracać kartki książki i widzieć ją dumnie stojącą na półce...

- W efekcie druk i audio-book ukazuje się równolegle. Czasami dzięki audiobookom daje się przyswoić więcej książek. Audiobook pozwala na wysłuchanie książki z interpretacją aktora. Często jestem w rozjazdach i nie poznałabym wielu książek, gdybym ich nie wysłuchała stojąc w korkach. W przypadku „Wód Czerwonych” lektor zdaniem odbiorców fajnie oddał klimat książki.


 

A czy zdarza się jeszcze pani czytać gazety lokalne?

Zdarza się, ale gazetę która jest wokół mnie i tam jest „Słowo Regionu Strzelińskiego”. To gazeta, z którą mocno współpracuję. Jej dziennikarze pisali o mnie artykuły. Jestem taka „ich”. Nasza mieszkanka, która „tam” chodziła do szkoły! Współpracuje też z biblioteką szkoły podstawowej do której chodziłam kiedyś. Prowadziłam kiedyś dla uczniów tej szkoły lekcję, o której też był artykuł. W „Słowie Regionu...” mogę zatem często poczytać o sobie i to jest super! Większość tych dziennikarzy i redaktorów znam. To jest właśnie magia lokalnej prasy, gdzie wszystko jest o nas, o miejscach, które znamy, a nie wielkiej Polsce i wielkim mieście. Teraz tworzy się tam nawet lokalne radio.


 

To ważne by wspierać gazety lokalne, bo one giną. Niszczą je niestety często lokalne samorządy wydając swoje biuletyny i portale, które odbierają tlen lokalnym wydawcom, a wcześniej niszczyły je zachodnie koncerny, które bez głowy wpuszczono na polski rynek mediów. Na koniec chciałbym zapytać panią o marzenie związane z tworzeniem książek/powieści...

- Mam dwa marzenia. Mam 33 lata i niedawno zrobiłam sobie listę 40. marzeń na 40-te urodziny. Część z nich dotyczy książek. Do 40 roku życia chciałabym sprzedać 40 tys. papierowych egzemplarzy moich książek. Mam nadzieję, że współpraca z Initium będzie układała się jak do tej pory. I śmiałe marzenie – chciałabym byśmy sprzedali prawa do ekranizacji, którejś z moich książek. Bardzo chciałabym zobaczyć na ekranie czyjąś wizję tego co zadziało się w mojej głowie.

 

Dziękuję za rozmowę

Wawrzyniec Mocny


 


 

Agata Kudermann (Szkółka) o sobie

Urodziłam się we Wrocławiu (ur. 1992) i całe życie mieszkam na Dolnym Śląsku. Kocham tę część Polski i dlatego na tym terenie rozgrywają się wydarzenia moich powieści.

Piszę chyba od zawsze, a miłość do literatury zaczęła się od „Dzieci z Bullerbyn”, „Ani z Zielonego Wzgórza” i „Harry'ego Pottera”.

Zawodowo jestem związana z motoryzacją, zajmuję się marketingiem w salonie marek Jaguar i Land Rover.

Na co dzień można mnie znaleźć również na Instagramie i Facebooku, gdzie posługuję się nickiem Konkret Babka. Tworzę miejsca, w których jest sporo śmiechu i wzruszeń.


 

https://www.tczewska.pl/artykul/24314,czas-na-thriller-z-prowincji-agata-kunderman-zaprasza-w-mroczny-swiat-zbrodni-i-wystepku

https://www.tczewska.pl/artykul/26223,zluda-to-kryminalna-uczta-dla-umyslu-nowa-powiesc-agaty-kudermann


 


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Z powodu pogody przeniesiono projekcję kina plenerowego „Wartość sentymentalna” Z powodu pogody przeniesiono projekcję kina plenerowego „Wartość sentymentalna” Z powodu burzowych alertów pogodowych seans kina plenerowego 17 lipca „Wartość sentymentalna” zostaje odwołany i przeniesiony na 9 sierpnia 2026 godz. 21.00 Z powodu burzowych alertów pogodowych dzisiejszy seans kina plenerowego „Wartość sentymentalna” zostaje odwołany i przeniesiony na 9 sierpnia 2026 godz. 21.00. Wszystkie bilety kupione na ten seans zachowują ważność.Jeśli komuś z Państwa nie pasuje nowy termin seansu, to istnieje możliwość zwrotu kupionego biletu.Zwrot biletów:osoby, które zakupiły bilety online przez system sprzedaży bilety24.pl otrzymają zwrot środków na konto bankowe. Wymagany jest kontakt z bileterią.osoby, które zakupiły bilety w Kasie CKiS - zapraszamy do kasy po zwrot środków pieniężnych. W razie jakichkolwiek pytań odnośnie zwrotu biletów prosimy o kontakt z kasą - Dorota Maciejewska tel. 534-989-340Dziękujemy za wyrozumiałość i do zobaczenia na kolejnym pokazie!  Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku!Letnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning‍czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier   Seans przeniesiony na 9.08| Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier9 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł   Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.08.2026 21:00 – Data zakończenia wydarzenia: 09.08.2026 22:30
Reklama
Reklama