piątek, 17 lipca 2026 23:44
Reklama

Samborowa warownia wciąż czeka na odkrycie

TCZEW. - Póki nie rozszerzymy badań, że nie możemy być na 100 proc. pewni, że to rzeczywiście zamek – wyjaśnia Zbigniew Sawicki, archeolog z Muzeum Zamkowego w Malborku. - Bezpieczniej jest mówić o dużym założeniu krzyżackim.
O tajemnicach tczewskiego zamku i hipotezach dotyczących genezy odkrycia na ul. Zamkowej rozmawiamy z Józefem Golickim.

- W swojej najnowszej publikacji pisze pan, że odkrycie średniowiecznych murów na ul. Zamkowej, które tczewscy historycy identyfikują z zamkiem zbudowanym przez Zakon Krzyżacki, to jednak niekoniecznie obiekt tej rangi. Więc co?
- Uważam, że powinniśmy być powściągliwi we wszelkich daleko idących ocenach. Dopóki nie zakończą się prace archeologiczne i archeolodzy nie określą jednoznacznie, że mamy do czynienia z takim, a nie innym obiektem, nie ma podstaw do mówienia o zamku. Tym bardziej, że w dokumentach, nie pojawia się nigdzie informacja o tym, że w naszym mieście istniał zamek krzyżacki. Potwierdzają to prace historyków zajmujących się średniowieczem Pomorza Gdańskiego.
Historią zajmuję się od kilkunastu lat i choć nie jestem zawodowym historykiem, to nauczyłem się, że – jak mówił prof. Janusz Tazbir – nie należy ufać do końca źródłom. Podane informacje trzeba weryfikować poprzez inne źródła z tego samego okresu oraz badania. Błędy trafiają się wszędzie, także w dokumentach średniowiecznych. Często pojawiają się falsyfikaty. Chociażby niedawno prof. Maksymilian Grzegorz odkrył, że dokument Sambora II nadający ziemię gniewską Krzyżakom jest sfałszowany. Na dokumencie profesor odkrył nieautentyczną pieczęć tczewskiego księcia.

- Relacje źródłowe Jana Henryka Schneidera z 1743 r. i Ludwika Karola Preussa z 1860 r. oraz dokonane w zeszłym roku odkrycie na ul. Zamkowej zdają się do siebie pasować niczym elementy układanki: zamek w północno-wschodnim narożniku murów miejskich, poniżej klasztoru dominikanów, mur wschodni z przyporą...
- Z historii miasta autorstwa Schneidera, przetłumaczonej przez prof. Stanisława Mrozka, jednoznacznie wynika, że to co on opisuje, to zamek zbudowany przez „hrabiego Derslausa w 1209 r.”. On nie pisze o obiekcie z czasów krzyżackich, tylko o zamku Sambora II. To samo wynika z zapisu Preussa i XVI-wiecznej lustracji.
- Ale ci autorzy mogli się mylić. W czasach Sambora na Pomorzu Gdańskim nie powstawały ceglane obiekty murowane.
- Tak, ale zobaczyli coś, co uznali za zamek Sambora, bo tak niosła wieść gminna. Tak określali te ruiny sami mieszkańcy, tym bardziej, że w dokumentach z tamtego czasu istnieje informacja, że zamek krzyżackich wójtów tczewskich stał „wśród miasta”, na północnej stronie rynku. Lepszym określeniem niż „zamek” jest słowo komturia. Wójt wykonywał tam swoje obowiązki administracyjne i sądownicze. Prawdopodobnie nie była to samodzielna budowla, ale pomieszczenia wynajmowane od mieszczan tczewskich.

- Wyklucza pan możliwość, że na pozostałościach spalonego w listopadzie 1308 r. zamku Sambora, Krzyżacy rozpoczęli budowę swojej warowni?
- Niczego nie można wykluczyć. Nie wiemy nawet, czy jeden z obiektów odsłonięty przy ul. Zamkowej został ukończony, bo nosi ślady katastrofy budowlanej. Być może w tym rejonie powstały budynki, należące do wójta krzyżackiego, które pełniły funkcję gospodarczą. Najczęściej zamki powstawały jako siedziby dla komturów, którzy zarządzali większymi jednostkami administracyjnymi. Jeżeli Krzyżacy chcieli na tym terenie wznieść większe obiekty, gmachy, to mogli to zrobić dopiero w II połowie XIV wieku, nie wcześniej, z tej racji, że tytuł prawny do Pomorza zdobyli dopiero po pokoju kaliskim w 1343 r. Poza tym zmieniała się także sytuacja hydrologiczna i klimatyczna. Temperatury spadały i w przypadku powstania zatorów lodowych na Wiśle woda zalewała trasę poniżej skarpy. Obiekty na ul. Zamkowej, o czym mówią też archeolodzy, były narażone na działanie czynników zewnętrznych – mur wschodni osiadał i pękał, stąd widoczna jeszcze dzisiaj przypora.

- Co przemawia za tym, że odkrycie przy ul. Zamkowej może być reliktem np. spichlerza?
- Są na to dokumenty. Według lustracji z 1565 r. „przy murze ku Wiśle stoi zamczysko stare murowane, spustoszałe, w którym znajduje się słodownia do dworu należąca, a w niej mieszczanie swój słód wyrabiają. Tam też jest spichlerz murowany na zboże do młyna, które z pobliskich folwarków zwożą”. W ich sąsiedztwie mogła stać wieża obronna, którą opisał Schneider 200 lat później, wchodząca w skład murów obronnych Tczewa. Skoro Krzyżacy postawili niedaleko nad kanałem młyn, to musieli gdzieś przechowywać ziarno na mąkę. Nie ma informacji mówiących o tym, że spichlerz mieścił się przy młynie. Zboże, jako rzecz cenna, musiało się znajdować w spichlerzu w murach miejskich, a najbliżej młyna leżał właśnie północno-wschodni kwartał miasta. Na tym miejscu w XIX wieku powstały różne obiekty przemysłowe, które zatarły ślady wcześniejszych budowli. Odkopujemy tylko to, co nie zostało zniszczone. Spichlerz zapewne znajdował się bliżej ulicy, aby wygodniej rozładowywać transporty zboża. Aby poznać przeznaczenie odsłoniętego budynku przy ul. Zamkowej konieczne są dalsze badania.

- Gdzie należy szukać pozostałości siedziby założyciela Tczewa?
- Najlepiej byłoby, gdyby dalej prowadzono badania archeologiczne w kierunku południowym, w rejonie numerów ul. Zamkowa 8-11. Gdzieś ten zamek Sambora musiał istnieć. Jeżeli w tym konkretnym rejonie nie było żadnych późniejszych zabudowań gospodarczych, to istnieje duże prawdopodobieństwo znalezienia pozostałości zamku Sambora. Wyraźnie mówią o tym zeznania świadków z zajęcia i spalenia grodu Sambora II przez Krzyżaków w listopadzie 1308 r. Uczestnicy tych wydarzeń sytuują zamek w bliskim sąsiedztwie klasztoru dominikanów, a więc w rejonie do dzisiaj nie spenetrowanym. Trzeba również pamiętać, że główny trakt średniowiecznego miasta wiódł w kierunku podzamcza ulicami Mickiewicza i Okrzei w dół do przeprawy. Obecne odkrycie przy ul. Zamkowej jest za bardzo na północ od prawdopodobnej lokalizacji zamku.
- Jaka pana zdaniem powinna być przyszłość odkrycia przy ul. Zamkowej?
- 750-lecie naszego miasta to jedyna okazja, o czym mówiłem już dwa lata temu, do próby odkrycia tego, czego jeszcze o średniowiecznym Tczewie nie wiemy. Miasto powstało na prawie lubeckim, a dzisiaj należymy do Unii Europejskiej, więc jest ciągłość związków z Europą. Jubileusz może być impulsem do zdobycia dodatkowych środków na przeprowadzenie badań archeologicznych i prac z dyscyplin pokrewnych oraz zabezpieczenie i wyeksponowanie tego, co się ewentualnie odkryje. Nie dotyczy to tylko terenów nad Wisłą, ale również Fary, kościoła i klasztoru dominikanów, rynku, ratusza i fortyfikacji. Gdyby powstał dobry projekt można by powalczyć o środki pomocowe z UE, a efekty badań wykorzystać do celów turystycznych i edukacyjnych. Możliwości jest wiele, ale trzeba je dostrzec i zrobić coś konkretnego w tym kierunku.
Józef Golicki jest autorem książki „Wędrówki po średniowiecznym Tczewie. Kto, co, kiedy i dlaczego?”

    Archeolodzy: O zamku mówmy powściągliwie
Półtora miesiąca temu „Gazeta Tczewska” podała informację, powołując się na opinie archeologów pracujących przy odkryciu na ul. Zamkowej, że odsłonięte fragmenty średniowiecznych murów to pozostałości tczewskiego zamku, zbudowanego przez Zakon Krzyżacki. Wiadomość zelektryzowała mieszkańców miasta oraz lokalnych historyków. Dzisiaj ci sami archeolodzy apelują o powściągliwość.
- Póki nie rozszerzymy badań, że nie możemy być na 100 proc. pewni, że to rzeczywiście zamek – wyjaśnia Zbigniew Sawicki, archeolog z Muzeum Zamkowego w Malborku. - Bezpieczniej jest mówić o dużym założeniu krzyżackim, bez jednoznacznego określenia jego funkcji. Aby stwierdzić, że to rzeczywiście zamek, niezbędne będzie odsłonięcie ewentualnych kolejnych skrzydeł budynku oraz szukanie konkretnych informacji w dokumentach źródłowych. W najbliższym czasie chcemy odsłonić jedno z odkrytych pomieszczeń, w którym zalega płyta betonowa. Powtarzam: dopóki nie rozszerzymy badań o zamku mówmy powściągliwie.
Skąd ta nagła zmiana opinii archeologów?
- Wszyscy naukowcy, w tym archeolodzy, dopóki nie są pewni swego odkrycia wolą pracować w ciszy, a medialne zamieszanie wokół odkrycia przy ul. Zamkowej na pewno w tym nie pomogło – komentuje jeden z tczewskich historyków. - Z drugiej strony, może niepotrzebnie informacja o zamku tak szybko wypłynęła do mediów?

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Zapraszamy na letnie seanse Kina w Parku! Na ekranie CkiS m.in. OSTATNI WIKING I BEZ WYJŚCIA Ambitne, wakacyjne kino CKiS w TczewieLetnie seanse pod gwiazdami, to już filmowa tradycja Centrum Kultury i Sztuki. W lipcu i sierpniu odwiedzicie Skandynawię za sprawą głośnej „Wartości sentymentalnej” w gwiazdorskiej obsadzie ze Stellanem Skarsgårdem oraz Elle Fanning, a także „Ostatniego wikinga” z Madsem Mikkelsenem, który wciela się w zupełnie inną rolę niż przywykliśmy. Zawitamy też do Azji za sprawą nowego filmu Park Chan- wooka pt. „Bez wyjścia”, autora głośnego „Oldboya” oraz „Służącej”. Na ostatni seans filmowy tego lata zabierzemy Was w podróż do Brazylii za sprawą „Tajnego agenta”, z Wagnerem Mourą, który dał się poznać szerszej publiczności jako Pablo Escobar w serialu „Narcos”.Na dużym ekranie zobaczycie filmy:„Wartość sentymentalna”– zdobywca Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy, z muzyką Hani Rani„Bez wyjścia” – historia pokazująca do czego posunie się człowiek chcący zdobyć pracę„Ostatni wiking” – mieszanka gatunków, ten film to udana komedia, dramat i trochę kina gangsterskiego z domieszką „Beatlesów”„Tajny agent” – głośny film brazylijski, łamiący granice gatunków thriller polityczny nagrodzony na festiwalu w Cannes 2025Jeśli kochasz kino, zapach ciepłego wieczoru i spotkania z ludźmi, którzy czują to samo – przyjdź, rozsiądź się wygodnie i pozwól się porwać emocjom. Kino w Parku – letnie seanse filmoweWartość sentymentalna reż. Joachim Trier17 lipca 2026 godz. 21.30Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 17.07, godz. 21.30 - Wartość sentymentalna reż. Joachim TrierNajnowszy film Joachima Triera, reżysera „Najgorszego człowieka na świecie”, z nominowanymi do Oscara w kategoriach aktorskich Renate Reinsve, Stellanem Skarsgårdem, Ingą Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning w rolach głównych. Jeden z najczęściej nagradzanych i najważniejszych filmów tego roku, z muzyką skomponowaną przez polską kompozytorkę Hanię Rani.Siostry Nora (Renate Reinsve) i Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) spotykają się ze swoim dawno niewidzianym ojcem, charyzmatycznym, niegdyś wielkim reżyserem filmowym Gustavem (Stellan Skarsgård). Proponuje on Norze, aktorce teatralnej, rolę w swoim najnowszym filmie, który ma być jego powrotem do świata filmu. Gdy dziewczyna odrzuca propozycję, ten zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z ojcem, ale też z amerykańską gwiazdą, która zmienia ich rodzinną dynamikę.Reżyseria: Joachim TrierObsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas, Elle Fanning czas trwania: 2 godz. 15 min Nagrody:Zdobyty Oscar: Oscar kategorii Najlepszy Film MiędzynarodowyZdobyte Złote Globy: Złoty Glob - Najlepszy aktor drugoplanowy Stellan Skarsgårdzdobyte nagrody w Cannes: Grand Prix Festiwalu - Najlepszy film Joachim Trier  Kino w Parku – letnie seanse filmoweBez wyjścia reż. Park Chan-wook24 lipca 2026 godz. 21.15Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 24.07, godz. 21.15 - Bez wyjścia reż. Park Chan-wookKiedy rynek pracy jest bezlitosny, trzeba wyeliminować konkurencję. Bohater „Bez wyjścia” – nowego filmu Park Chan-wooka, twórcy „Oldboya”, „Służącej” i „Podejrzanej” – dosłownie bierze sprawy w swoje ręce. Koreański mistrz kina gatunkowego stawia niepokojąco trafną diagnozę współczesnych lęków – w swoim bezkompromisowym, autorskim stylu.Man-su (gwiazda „Squid Game”, Lee Byung-Hun) prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.Choć bezlitośnie kpi z wyścigu szczurów, korporacyjnej mentalności i męskiego ego, reżyser zabiera również głos na temat współczesnego rynku pracy w dobie AI. „Bez wyjścia”, podobnie jak kultowy „Parasite”, pod warstwami czarnego humoru kryje wnikliwe obserwacje dotyczące klasowych napięć i burzliwych społecznych przemian. Pół żartem, pół serio Park Chan-wook zadaje i nam prowokacyjne pytanie: czy istnieje praca, dla której możesz zabić?Reż Park Chan-wookobsada: Lee Byung-hun, Son Ye-jin, Park Hee-soon, Lee Sung-min, Yeom Hye-ran, Cha Seung-wonprodukcja: Korea Południowa 2025czas: 139’NagrodyZłote Globy 2026Nominacje:- Najlepszy film komediowy lub musical- Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie komediowym lub musicalu (Lee Byung-hun)- Najlepszy film zagranicznyFilm pokazywany na MFF Wenecja 2025 - Konkurs Główny  Kino w Parku – letnie seanse filmoweOstatni wiking reż. Anders Thomas Jensen31 lipca 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł 31.07, godz. 21.00 - Ostatni wiking reż. Anders Thomas JensenPo czternastu latach odsiadki Anker wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat – Manfred ( Mads Mikkelsen ), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe – a zarazem jedyna droga do celu.Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles – bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.„Ostatni wiking” to szalona, pełna absurdu jazda bez trzymanki przez przeszłość, popękaną psychikę, braterską lojalność i świat, w którym logika przestała obowiązywać.Nagrodzony Oscarem reżyser Anders Thomas Jensen po raz kolejny udowadnia, że w duecie z Madsem Mikkelsenem tworzy filmy kultowe. Reżyseria: Anders Thomas JensenObsada: Mads Mikkelsen, Nicolas Bro, Lars Brygmann, Nikolaj Lie Kaas, Sofie Gråbøl, Bodil JørgensenRok produkcji: 2025, Kraj produkcji: DaniaCzas trwania: 105 min  Kino w Parku – letnie seanse filmoweTajny agent reż. Kleber Mendonça Filho7 sierpnia 2026 godz. 21.00Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł7.08, godz. 21.00 - Tajny agent reż. Kleber Mendonça Filho „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.Reżyseria: Kleber Mendonça FilhoWystępują: Wagner Moura, Maria Fernanda Cândido, Gabriel LeoneKraj produkcji: Niemcy, Francja, Holandia, BrazyliaRok produkcji: 2025, Język oryginalny: portugalskiGatunek: dramat, thrillerCzas trwania: 161 min Nagrody:Oscary 2026: 4 nominacje: Najlepszy Film, Najlepszy Film Międzynarodowy, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Najlepszy CastingZłote Globy 2026: Najlepszy film zagraniczny, Najlepszy aktor pierwszoplanowy w filmie dramatycznym (Wagner Moura)MFF Cannes 2025: Najlepsza Reżyseria, Najlepszy Aktor (Wagner Moura), Nagroda FIPRESCI Kino w Parku – letnie seanse filmoweLipiec – sierpień 2026Park za Centrum Kultury i Sztuki, ul. Wyszyńskiego 10, TczewBilety: 15 zł Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026 21:30 – Data zakończenia wydarzenia: 07.08.2026 22:30
Reklama
Reklama