niedziela, 15 marca 2026 07:43
Reklama

Fetor na ul. Obrońców Tczewa w mieście. Dlaczego przepełniony pojemnik nie jest opróżniany?!

9 sierpnia poinformowaliśmy o problemie z dystrybutorem woreczków i pojemnikiem na odchody przy ul. Topolowej w Tczewie, który był uszkodzony i przepełniony. Wywołało to oburzenie czytelników. 24 sierpnia otrzymaliśmy maila, który mówi nam, że ten problem jest nadal aktualny. Tym razem rzecz dotyczy zwykłego śmietnika miejskiego, który jest wiecznie przepełniony szczególnie psimi odchodami. W tej sprawie skontaktowała się nami czytelniczka.
Fetor na ul. Obrońców Tczewa w mieście. Dlaczego przepełniony pojemnik nie jest opróżniany?!

Autor: Nadesłane do redakcji

Wyraźnie zażenowana problemem, który widać przerasta służby miejskie, napisała maila o treści:


Szanowni Państwo,

„Zwracam się z uprzejmym zapytaniem któremu z urzędników (czy też pracowników) przywieźć pod dom zawartość kosza znajdującego się na końcu ścieżki rowerowej przy adresie Obrońców Tczewa 42. Najwidoczniej uznano, iż kosz pełen odchodów wraz z chmarami much nie jest zjawiskiem uciążliwym, a i można go uznać za ciekawy element krajobrazu - z tego powodu z wielką chęcią podzielimy się tym niesamowitym udogodnieniem.

Od miesięcy wydzwaniamy do ZUK z prośbą o opróżnienie kosza, czasami z lepszym a czasami z gorszym skutkiem. Tym razem nawet wydzwanianie nie pomogło i odór rozkładających się fekaliów roznosi się po ulicy. Warto też nadmienić, iż takie telefony nie powinny być konieczne, a na pewno nie za każdym razem - niemniej nie mamy innego wyjścia i nieustannie podejmujemy tę syzyfową misję.

W związku z powyższym zwracam się z uprzejmą prośbą o USUNIĘCIE powyższego kosza znajdującego się przy ul. Obrońców Tczewa 42, jako iż wielokrotnie udowodniono, że osoby odpowiedzialne za wywożenie śmieci z tego rejonu nie są w stanie podołać obowiązkom.

W załączeniu przesyłam cudowny krajobraz, który codziennie wita mieszkańców oraz spacerowiczów - tym razem nie jest opróżniany już jakieś dwa tygodnie.

Z poważaniem

Magdalena Warnke



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama