sobota, 7 listopada 2026 05:30
Reklama

Rozmowa z Rafałem Lemańczykiem - zdobywcą tytułu Mistrza Świata i Europy w Kulturystyce

Na co dzień zajmuje się budową luksusowych jachtów, jednak gdy tylko kończy pracę, udaje się na siłownię, by przerzucać ciężary. I idzie mu to znakomicie, co pokazują wywalczone tytuły Mistrza Świata, czy Europy. Mowa oczywiście o starogardzianinie Rafale Lemańczyku, który trenuje kulturystykę - sport znany, choć dość niepopularny. Dyscypliny sylwetkowe - oprócz swojej partnerki i córeczki - są jego największą motywacją do życia. Kulturysta w swojej sportowej karierze osiągnął już bardzo wiele, jednak zapewnia, że nie ma zamiaru spocząć na laurach i chce dalej godnie reprezentować nasz kraj - jak na mistrza przystało.
Rozmowa z Rafałem Lemańczykiem - zdobywcą tytułu Mistrza Świata i Europy w Kulturystyce

- Kiery rozpoczął Pan swoją przygodę z kulturystyką i jak to wyglądało? 
- Moją przygodę ze sportem sylwetkowym rozpocząłem w młodości, mając około 16 lat. Zaraził mnie tym mój dobry kolega, a obecnie trener - Zander Hiller. Pierwszy raz na scenie zaprezentowałem się w Gdańsku w federacji WFF WBBF, wówczas zająłem pierwsze miejsce. To zmotywowało mnie do dalszej walki.

- Na swoim koncie ma Pan mnóstwo sukcesów. Proszę przybliżyć je naszym Czytelnikom. 
- To fakt, przez wiele lat trochę się tego nazbierało. Zająłem m.in. pierwsze miejsce w Mistrzostwach Europy na Litwie, a później już leciały kolejne federacje, takie jak PCA Poland Łódź, NABBA Poland w Radzyminie, PBFFF-WPF Poland Siedlce – w tych federacjach wywalczyłem pierwsze miejsca w kategorii do 70 kg. W tym roku startowałem w Warszawie w federacji NPC IFBB, w której udało mi się zdobyć drugie miejsce w kategorii do 80 kg i trzecie miejsce w kategorii Masters +40. Równie dobrze poszło mi w zawodach w Siedlcach, gdzie w federacji PBFF-WPF zająłem pierwsze miejsce w kategorii do 80 kg oraz trzecie miejsce w kategorii Masters +40. Po tym powołany zostałem do Reprezentacji Polski w MR. UNIVERSAL. W zawodach, które odbyły się 11 listopada 2022 roku, wygrałem dla naszego kraju Mistrzostwa Świata. 


- Trzeba przyznać, że to całkiem spory dorobek, którego mógłby Panu pozazdrościć niejeden sportowiec. Czy można powiedzieć, że każdy kolejny start w zawodach, każde kolejne zwycięstwo nakręca i motywuje Pana do tego, aby w następnych zawodach dać z siebie jeszcze więcej? 
- Można tak powiedzieć. Każde wyjście na prestiżowych zawodach jest dla mnie bardzo ważne i motywujące. Staram się nieustannie piąć w górę i rywalizować w coraz to większych federacjach. Co roku podnoszę sobie poprzeczkę w górę.

- Starty w różnego rodzaju zawodach siłowych wymagają z pewnością wielu wyrzeczeń, setek godzin spędzonych na siłowni, specjalnych diet i samodyscypliny. Jak to wygląda u Pana? 
- Przygotowania do zawodów to ciężkie zadanie. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ile trzeba włożyć w to wysiłku i serca. Niezwykle ważna jest dieta. Posiłki na następny dzień przygotowuję sobie dzień wcześniej. Kiedy po dziesięciu godzinach spędzonych w pracy wracam do domu, o 19.20 rozpoczynam trening, który trwa dwie godziny - przez godzinę i dwadzieścia minut ćwiczę siłowo, a do tego dokładam czterdzieści minut cardio - bieżnia lub orbitrek. W tym co robię ważna jest systematyczność, więc ćwiczę tak przez 7 dni w tygodniu. 

- Czy ma Pan jakiegoś idola bądź osobę, na której się Pan wzoruje? 
- Moim idolem jest Arnold Schwarzenegger oraz Kevin Lewron - dla mnie wzór sylwetek z lat 90. 

- Kulturystyka wydaje się być w Polsce raczej mało popularnym sportem. Czy odnosi Pan również takie wrażenie? Z czego to wynika i czy widzi Pan szansę na popularyzację kulturystyki w przyszłości?
- Nie ukrywam tego, że tak jest. Kulturystyka i sporty sylwetkowe są niedoceniane. Od lat nikt się tym nie interesuje, ponieważ nie jesteśmy sportem olimpijskim, a to przykre, bo jest to piękny sport, który pokazuje całe piękno i charakter, a przy tym wielu Polaków odnosi naprawdę wielkie sukcesy i zdobywa złote medale. Niestety nie widzę, aby coś miało się zmienić na lepsze w najbliższej przyszłości.

- Może wynika to z predyspozycji polskiego społeczeństwa? Czy każdy, bez przeciwwskazań lekarskich, może spróbować swoich sił w kulturystyce? 
- Mówiąc szczerze - sport ten jest dla każdego. Należy jednak pamiętać, że przygotowania są bardzo ciężkie i nie każdy sobie z tym poradzi. Po prostu trzeba wykazać się silną wolą i słuchać zaleceń trenera, który wie co robi. Nie każdy jednak jest w stanie utrzymać niskokaloryczną dietę i pogodzić to z życiem prywatnym i pracą. Tu liczy się charakter i silna wola, więc – jak widać – jest to możliwe. 

- Jak Pana hobby odbiera rodzina, przyjaciele i znajomi? Czy wspierają i dopingują Pana podczas występów? 
- Początki były trudne. Nie każdy tolerował i rozumiał to, co robię. Swoje podejście zmienili dopiero wtedy, kiedy dostrzegli, jak jest to dla mnie ważne, aby spełniać swoje marzenia i robić to, co kocham, by czuć się szczęśliwy i spełniony. Ale wiadomo - marzenia trzeba spełniać, a nie czekać, aż same przyjdą. 

- Dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów w przyszłości. Mam nadzieję, że przeczytamy jeszcze o Pana sukcesach na łamach Gazet Kociewskiej.
- Dziękuję i również mam taką nadzieję. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Waldemar Malicki - Naga Prawda o Klasyce |REWELACJA MIESIĄCA] Waldemar Malicki - Naga Prawda o Klasyce |REWELACJA MIESIĄCA] „Rewelacja miesiąca” to cykl koncertów, podczas którego zabierzemy Was w pełną emocji i muzycznych wzruszeń podróż przez największe przeboje oraz niezapomniane sceniczne spotkania. W programie znajdą się koncerty i występy wybitnych artystów polskiej sceny muzycznej i estradowej m.in. Jacek Cygan, Michał Bajor, Grażyna Brodzińska, Waldemar Malicki, Grupa MoCarta, czy Izabela Trojanowska.Cykl „Rewelacja miesiąca” jest propozycją dla wszystkich miłośników dobrej muzyki, eleganckiego humoru i ponadczasowych melodii, które od lat poruszają kolejne pokolenia słuchaczy. Na złość konwenansom i przekraczając wszelkie granice kontynuujemy przygodę z programem „Naga prawda o klasyce”. Zapraszamy na pełne pozytywnej energii koncertowe show w takt melodii wygrywanych przez charyzmatycznego wirtuoza Waldemara Malickiego. Nasz manifest brzmi następująco:jak najwięcej → oszałamiającej pianistyki Waldemara Malickiego, muzyka igrającego pomiędzy poważnymi klasycznymi brzmieniami a lekkością popkultury i komizmem rzeczywistości;jak najwięcej → dramatycznych brzmień sopranu Anity Rywalskiej, mistrzyni wokalistyki i rozbrajających żartów;jak najwięcej → obezwładniającego tenoru Marcina Pomykały, fascynującego świetnym głosem i zmysłem aktorskim;jak najwięcej → pięknej i frenetycznej wiolonczelistki Małgorzaty Krzyżanowicz, hipnotyzującej połączeniem wdzięku, profesjonalizmu i znakomitego poczucia humoru. Pełen seksapilu czteroosobowy zespół zaprasza na niezapomniane muzyczne spotkanie obfitujące w abstrakcyjny humor, krótkie obserwacje obyczajowe oraz mnóstwo dystansu do samego siebie i otaczającego nas świata. To inteligentna rozrywka, gdzie skecze muzyczne zderzają się z aktualnymi anegdotami, żartobliwie komentującymi naszą rzeczywistość, a bezinteresowna zabawa z poważniejszą refleksją i chwilą głębokiego wzruszenia.Niespotykana nigdzie indziej forma artystyczna nie tylko zagwarantuje mnóstwo oczyszczającego śmiechu, ale także zachwyci wybitną pianistyką, różnorodnością subtelnych klimatów i mnóstwem energetycznych utworów, m.in. Pucciniego, Bramsa, Verdi’ego czy Bizeta, które zaskoczą swoim brzmieniem niczym przeboje napisane współcześnie.W trakcie naszego dynamicznego widowiska będziemy zaskakiwać, poruszać, a nawet lewitować nad sceną. Słowem, zrobimy wszystko, by unieść Was ponad fotelami, lub zachwycić, tak, byście z rozkoszą zatopili się w brzmieniach i dali się ponieść pozytywnym emocjom. Nie może Was zabraknąć! Scenariusz i reżyseria Jacek Kęcik [*]Występują:Fortepian - Waldemar MalickiWiolonczela - Małgorzata KrzyżanowiczSopran - Anita RywalskaTenor - Marcin PomykałaCzas trwania: 100 minKoncert pod patronatem Prezydenta Miasta Tczewa Łukasza Brządkowskiego.  Kiedy: 07.11.2026, Godz. 18:00Sala widowiskowa CKiSBilety: 180 zł, 160 zł z Kartą Mieszkańca Tczewa dostępne w kasie CKIS oraz online na stronie: bilety24.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026 18:00 – Data zakończenia wydarzenia: 07.11.2026 20:00
Reklama
Reklama

Temperatura: 7°C Miasto: Tczew

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama