poniedziałek, 29 kwietnia 2024 15:15
Reklama

Tego można było się spodziewać. Runął stary, historyczny most tczewski!

TCZEW. Stało się to, o czym lokalne media ostrzegały od lat. Runął tczewski most przez Wisłę. Jak informuje nasz kociewski reporter, zapadła się zabytkowa część konstrukcji: przęsło oraz jedna z wieżyczek. Do - jak 1 kwietnia się o niej mówi - „największej katastrofy budowlanej w historii Tczewa” doszło w godzinach wieczornych.
Tego można było się spodziewać. Runął stary, historyczny most tczewski!
Akcja ratownicza trwa od kilkunastu godzin. Dokładne przyczyny katastrofy nie są jeszcze znane, możemy się domyślać, że most runął pod ciężarem… czasu. Jak się dowiedział nasz reporter, most był jedyną „ofiarą” tej "katastrofy" - obeszło się bez strat w ludziach.

Huk i kurz
Naocznym świadkiem zdarzenia był Ludwik Kiedrowski, radny Rady Powiatu i kierownik Biura Promocji Urzędu Miasta w Tczewie. To on zawiadomił naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym, Włodzimierza Mroczkowskiego.
- Usłyszałem w pewnym momencie zgrzyt, a chwilę później zawaliła się jedna z wieżyczek mostu - relacjonuje Kiedrowski. - Huk był niesamowity, naokoło unosiło się mnóstwo kurzu… Był to dramatyczny widok!
Do szefa Wydziału Zarządzania Kryzysowego zadzwonił niemal natychmiast. O katastrofie powiadomione zostały również służby ratownicze.
- Teren natychmiast został wyłączony z ruchu i zabezpieczony - wyjaśnia Włodzimierz Mroczkowski. - Ponieważ zawaliła się zabytkowa część konstrukcji, powiadomiliśmy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Powiadomiony został również Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, który szacuje w tej chwili czy zawaleniu ulec mogą również pozostałości mostu. Może okazać się, że konstrukcję trzeba będzie rozebrać.

Wielka strata dla miasta
Starosta powiatowy, kandydata na prezydenta miasta powołał Zespół Zarządzania Kryzysowego, który ma dokonać oceny sytuacji i oszacować straty. W trakcie zdarzenia nikogo nie było na moście, jednakże wokół miejsca zdarzenia id rana trwają działania poszukiwawcze.
Swoje ubolewanie z powodu tragedii wyrażają władze miasta i powiatu.
- Jest to wielka strata dla miasta! - nie ukrywa prezydent Zenon Odya (emerytowany kolejarz, bardzo przywiązany do tego historycznego mostu), którego wiadomość o zdarzeniu ogromnie zszokowała.
Wzruszenia i podenerwowania tą niecodzienną sytuacją nie ukrywał starosta Witold Sosnowski:
- Mam nadzieję, że w końcu znajdą się pieniądze na odbudowę mostu, który jest zabytkiem rangi nie tylko europejskiej, ale i światowej - powiedział nam Sosnowski. - Nasi europosłowie powinni zrobić nie tylko dzisiaj wszystko, aby uratować swoją twarz i znaleźć te środki z funduszu Unii Europejskiej.
-------------------
Jak informuje redakcja Gazety Tczewskiej, ta 1 kwietniowa wiadomość - to tylko Prima Aprilis...


Podziel się
Oceń

Reklama